beauty & lifestyle blog

niedziela, 5 grudnia 2010

Wielkie serce :)))

Wiluś w osobliwy sposób wyraża uczucia ...

Budzę się, nie wiadomo dlaczego obolała i połamana, i co znajduję w łóżku?

Podnoszę kołdrę i proszę, zmaltretowana do granic możliwości jego ulubiona szara myszka, przyniósł mi do łóżka w nocy :)))



Układam poduszkę, a pod spodem co? Jest i biała myszka, a przecież zgubiła się trzy dni temu! Znalazł, przyniósł do łóżka :)))



No to mamy mysi komplet ...



Ale to nie koniec, spośród fałd prześcieradła coś połyskuje! Nie do wiary, mój kolczyk!!! Wygrzebał z pudełeczka i przyniósł :))) Żeby się nie zgubił oczywiście ;DDD



Zaczynam rozumieć, dlaczego wszystko mnie boli ... A ten huncwot przeciąga się rozkosznie i najwyraźniej czeka na nagrodę! :)))



Tak sobie myślę, że na szczęście nie przyszło mu do głowy dzielić się ze mną swoimi smakołykami. Głupio byłoby obudzić się z kocią karmą pod poduszką ;)))

29 komentarzy :

  1. Uśmiech sam przychodzi na twarz gdy to czytam :) Kotek jest przeuroczy i widać, dba, żeby pani czuła się kochana :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszka, :)))

    Marta, rozkoszniaczek :)

    Inoue, taaa, rozpieszcza mnie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. On jest taki słodziutki... mmm.. Też takiego chcem! A myszka szara to naprawde już troche zmaltretowana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż, Wiluś obchodzi się z nią beceremonialnie ;))) Straciła tragicznie wszystko, co mogła stracić - oczy, nos, ogon ... W zasadzie to już nawet myszy nie przypomina :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mogę się nadziwić futerku Wilusia, musi być super miękki w dotyku;) swoją drogą, co to za rasa?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku jaki słodziak! :)
    Widać, że Cię kocha :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mizz, jest bardzo mięciutki, pluszaczek mój :))) To kot brytyjski krótkowłosy błękitny.

    Emilia, wszystko na to wskazuje :)))

    Tiffany, to doskonale rozumiesz moją słabość to tego łobuza ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki on wspaniałomyślny ;))

    Moja Figa z dobroci serca rozdrapała w nocy paczkę cukru... w nagrodę miałam sprzątanie spiżarni :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny kolor ma!
    Mój kociak jest za leniwy na zabawę ;) W nocy zazwyczaj posłusznie towarzyszy mi w spaniu :) !

    Chętnie wymienię się Obserwowanymi.
    Pozdrawiam ciepło!

    www.fashionablyyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. uroczy kicius;) moja kocica raz weszla oknem- drzewo akurat rosnie pod nim i udalo jej sie z niego wskoczyc do domu;)
    weszla do salonu gdzie spala wtedy ciotka- i co zostawila na lozku? upolowana mysz ale bylo wtedy krzyku;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój grubasek kiedyś 'ukradł' bądź pożyczył sobie kotleta schabowego w stanie surowym i zostawił na miejscu spoczynku= na kanapie :] a potem się dziwił,że nie jestem zachwycona :D

    OdpowiedzUsuń
  12. No i na nagrodę zasłużył w zupełności! Śliczny! Mając go w domu nie mogłabym oderwać od niego oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest boski!nie moge sie na niego napatrzec:D

    Shopaholic,dobre;)))musialo byc wesolo.
    Przed Kubusiem,ktorego juz niestety nie mam:( musialam chowac wszelka bizuterie a najbardziej to podobalo mu sie wszystko to,co sie blyszczalo....Do domu nigdy nie przynosil swoich zdobyczy ale za to na wycieraczce notorycznie byly jego lupy.No i nie zapomne jak zagonil kota sasiada na swierk,pod ktorym usiadl i pilnowal zeby tamten nie uciekl-zabawnie to wygladalo;)))

    Koty sa kochane:D

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak, potwierdzam. Brytyjczyki są w dotyku jak pluszaki. Szkoda, że moja księżniczka nie lubi być za bardzo dotykana - no ale księżniczki tak mają ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hexx, może Ty srokę miałaś, a nie kota? ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Violl, też masz, jak widzę, niezłe atrakcje :DDD Kulinarne ;)))

    Fashionablyyy, kot za leniwy na zabawę? Nie znam takiego ;)))

    Shopaholic Dream, to musiało być traumatyczne :/ Ale teraz macie rodzinną anegdotkę :)))

    Pilar, a to dobre! :DDD

    Dziuniek, ja też mam z tym truddności ;)

    Hexx, nie wiedziałam, że miałaś kotka. Co się z nim stało?

    Tiffany, Wiluś uwielbia przytulanki. Po warunkiem, że sam akurat ma na nie ochotę ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocia miłość jest kapryśna i osobliwa, ale nie zna granic :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. :D :D :D
    Moje szczęścia nie znoszą mi zabawek do łóżka, ale lubią spać na mojej poduszce ;) Zwijają się w dwa kłębki i zajmują zaszczytne miejsca. Wstaje rano połamana i z bólem pleców, bo sie kule gdzieś w nogach ;) Na szczęście czasami zdarza im się spać w nogach ;) Mogę się wtedy normalnie wyspać :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Katalino, Dominiko, :)

    Iwetto, jak zaczynają ci mruczeć nad głową, to masz stereo ;)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj, nie zdziw się jak ci coś przyneiesie... Mój notorycznie ściąga po nocy wszystko co zostaje w kuchni na wierzchu i przynosi do łóżka... Szczegolnie lubi rozgryzać kości w pościeli... Coby pani w nocy nie zgłodniała;) Ale jak tu tych potworów nie kochać...:)

    OdpowiedzUsuń
  21. śliczny ten Twój kitek:)i mądry;)
    zapraszam do mnie
    http://kosmetykiatiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń