beauty & lifestyle blog

wtorek, 15 marca 2011

Koronkowa robota ;)))

Wspominałam Wam niedawno, że po latach przerwy kupiłam kilka drobiazgów z Avonu. Już w tamtym poście zapowiedziałam słów kilka na temat absolutnego faworyta tych zakupów. I dziś oto jest, recenzja żelowej kredki do oczu Avon Super Shock :)

W katalogu, z którego zamawiałam, dostępna była jedynie tzw. kolekcja koronkowa, obejmująca tylko czarną i srebrną kredkę, ale wiem, że w regularnej ofercie dostępnych jest więcej kolorów. Ja potrzebowałam klasycznej czerni, więc było mi wszystko jedno. Ten koronkowy wzór jest zresztą bardzo ładny :)

No ale nie tylko ze względu na koronki ta kredka podbiła moje serce. Lista jej zalet jest znacznie dłuższa :)

Po pierwsze głębia koloru. Super Shock jest naprawdę porządnie napigmentowana, czerń jest prawdziwie czarna, mocna, wyrazista. Co zresztą możecie zobaczyć niżej na zdjęciu.

Po drugie łatwa aplikacja. Żelowa konsystencja sprawia, że kredka niemal sama sunie po skórze. Wystarczy lekko przeciągnąć, żeby uzyskać wyraźną, nieskazitelnie czarną kreskę. Żadnego wysiłku, żadnego tarcia tam i z powrotem po oku, żadnego naciągania powiek, żadnego dociskania.

Po trzecie trwałość. Lekkość aplikacji idzie w parze z niemal natychmiastowym utrwalaniem się kreski, która już po kilku sekundach jest odporna na rozmazywanie. Przez cały długi dzień trzyma się na oku w stanie nienaruszonym. Podejrzewam, że świetnie nadawałaby się na linię wodną. Czego jednak nie sprawdziłam, bo nigdy nie maluję się w ten sposób :)













Jedyne, z czym musiałam się oswoić, to dość dość duży rysik. Trudno z nim o precyzję, choć przy odrobinie wprawy można uzyskać zarówno cieniutką, jak i grubą kreskę. Ja w każdym razie zwykle idę na łatwiznę i nakładam tę kredkę po prostu pędzlem do linera. Jest tak kremowa, że bez problemu można nabrać odrobinę pigmentu na pędzel i przenieść na oko.

Avon Super Shock porównywana jest często do słynnych żelowych kredek Urban Decay czy mniej znanej Zoevy. Z kredkami Zoevy nie miałam do czynienia, ale podobieństwo do Urban Decay potwierdzam. Avon to ich tańsza i wcale nie gorsza alternatywa. No i zdecydowanie łatwiej dostępna, co przecież nie jest bez znaczenia.

Bardzo, bardzo udany zakup. W wersji koronkowej czy nie, godny polecenia :)))




41 komentarzy :

  1. Kiedy podczas mojej wizyty przesunęłaś mi tą kredką po dłoni byłam w szoku :) lekkość aplikacji powalająca. Dlatego tydzień temu zamówiłam dwie sztuki ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. podpisuję się pod wszystkim, co napisałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Violl, ja za pierwszym razem też byłam w szoku :))) Za każdym razem zresztą wprawia mnie to w zdumienie :D

    Mizz, między innymi twoja recenzja spowodowała, że włączyłam ją do zamówienia :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmmm kolejna zadowolona osóbka z tej kredki! :) Ja teraz z czarnej przerzuciłam się na brązową, inne kolory chyba mi nie potrzebne. Szczerze to nie pomyślałam o nakładaniu jej pędzelkiem :) Trzeba będzie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na swatchu widać naprawdę piękną czerń :)
    skusiłabym się gdyby nie fakt że nie używam kredek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziuniek, spróbuj, mnie pędzel ułatwia aplikację :)

    Kizia, to może pora zacząć? ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. slyszalam wiele dobrego o tej kredce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maus, warto wypróbować. Choć z drugiej strony ty masz zoevę pod ręką :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Swietny produkt dobrej jakosci i na dodatek w bardzo przystepnej cenie:)kredek UD nie znam ale szukalam odpowiednika Gosha i...znalazlam,szkoda tylko,ze tak maly wybor kolorow.Natomiast co do kredek Zoevy to jednak oferta Avony wypada nieco gorzej i Zoeva ma ciekawsze kolory-co akurat bedzie wabikiem dla wielbicielek kolorowych kresek jak ja:)
    Pamietam,ze jak zakupilam pierwsze kredki SuperShock na samym poczatku kiedy weszly do oferty to...zapragnelam wiecej:D

    Przyjemnego uzywania:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, zostałaś otagowana http://krotkim-okiem-zakupoholiczki.blogspot.com/2011/03/sunshine-award-tag.html#comments :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Hexx, dzięki, już jest przyjemnie ;)))

    Magrat, dziękuję! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. właśnie na nią czekam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. tez posiadam ta kredke i jestem nia tak zachwycona ze zamawiam brazowa:P tylko zastanawiam sie czy mozna ja tak po prosto zatemperowac zwykla temperowka do kredek, co sadzicie? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. ja właśnie robię listę na najbliższe zamówienie i pod twoim wpływem dodam do niej właśnie tą kredkę. co prawda nie czarną, bo nie używam zbyt często, ale brąz albo khaki jak najbardziej tak!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również jestem szczęśliwą posiadaczką tej cudnej kredeczki:) Mam pytanko w związku z tym: jak temperujecie tę kredkę? Mam temperówkę i próba temperowania wypadła .... koszmarnie:( Wsadziłam kredkę do zamrażarki, próbowałam "ostrugać" i.... też nie fajnie:( Jakieś propozycje?
    Pozdrawiam świetne dziewczyny z bloga!

    OdpowiedzUsuń
  16. Też właśnie chciałam je zamówić, ale jest tylko czarna i srebrna, czyli kolory, których nie potrzebuję :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Agu, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

    Agat, właśnie też rozmyślam nad temperowaniem, jeszcze tego nie robiłam.

    Youzyczko, nie było moją intencją wywierać na nikogo wpływu, ale cieszę się, że uznałaś moją trecenzję za godną zaufania :*

    Anonimie, witaj :))) Też jestem ciekawa :) Dziewczyny, piszcie, jak temperujecie!

    Greatdee, w edycji koronkowej są faktycznie tylko dwa kolory, ale normalnie jest ich więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kreska wygląda pięknie, rzeczywiście baaardzo głęboka czerń, a do tego to koronkowe wykończenie, niby szczegół a jednak miło mieć coś takiego w kosmetyczce.

    OdpowiedzUsuń
  19. mam, mam i bardzo lubię :) ale na to żeby nakładać tą kredke pędzelkiem nie wpadłam, więc w najbliższym czasie będę musiałam wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. To chyba sobie zamówię, bo wchodzę w etap nauki rysowania kreski :D.


    http://aboutlillamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Mamy ją od dłuższego czasu i jesteśmy zachwycone, tak jak ty :) Dla nas, dopiero co zaczynających przygodę z makijażem jest bardzo pomocna. Szybko i precyzyjnie da się namalować piękną kreskę :) Cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ha i również mnie zachwyciła ta kredka :) póki co mam brązowa i czarną z shimmerem, czaję się jeszcze a inne kolorki poniewaz powoli ją wycofują, póki co więcej kolorów jest dostępnych w kat. 5 za 13,90 oraz w mini katalogu 7-8 w cenie 10,90 więc warto się zaopatrzyć na zapas :)potwierdzam, że fantastycznie lekko maluje się nią kreskę i jest niebywale trwała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Posiadam i jestem w marę zadowolona. Potwierdzam zalety, które wymieniłaś, jednak ma jeszcze dwie wady. Po starciu się bardzo ciężko ją na oszczyć. Wkładałam kredkę do zamrażarki, nic... używałam profesjonalnej temperówki do kredek nadal ciężko.
    Druga wada, dotyczy pewnie tylko mojej osoby:po nałożeniu kredki łzawią mi oczy, ale tylko przez pierwsze 5 minut więc nie jest źle.

    OdpowiedzUsuń
  24. ja również niestety potwierdzam problemy z zatemperowaniem, mówiąc szczerze czekam na cud ;) może ktoś wynajdzie sposób bo ja już chyba próbowałam wszystkiego :(

    OdpowiedzUsuń
  25. właśnie niedawno odkryłam tą kredke i jestem nią oczarowana:)

    Aaa przed chwilką wyczytałam z komentarza powyżej ze ją wycofują - to chyba jakis żart?! Tak wspaniały produkt chcą wycofac? szok!

    OdpowiedzUsuń
  26. ta kredka robi się coraz bardziej popularna :) i chyba na to zasługuje

    OdpowiedzUsuń
  27. Nurka, też wolę się otaczać ładnymi rzeczami :)

    Panno Joanno, spróbuj, może akurat też ci ten sposób podpasuje :)

    Lilla My, szczerze mówić nie wiem, czy to dobra kredka do nauki malowania kresek, bo jednak trzeba mieć wprawę, żeby uzyskać precyzyjny efekt :)

    Glamorizes, czyli co, jednak pomocna dla początkujących? To już sama nie wiem ...

    Shpilka, jak to wycofują? Skąd to wiesz? :(((

    Inspirattiion, mnie na szczęście nie uczula. A co do temperowania, to jeszcze nie próbowałam. Z tego, co piszecie, może być problem :(

    TheJovirom, hmmm, to źle wróży ...

    Leal251, właśnie też tego nie rozumiem :???:

    Mekinking, same pozytywne głosy, to chyba o czymś świadczy :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Do tej pory do tych kredek podchodziłam jak pies do jeża ;) ale wypróbuję w jakimś kolorze, którego nie mam ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. Rzabbko, spiesz się, coś dziewczyny wspominają, że mają je wycofywać. Aczkolwiek to niesprawdzona informacja.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam przyjemności używać, ale to już kolejna pozytywna ocena tego produktu, więc zapewne jak wyczerpię swoje zapasy przetestuję :) Bardzo dziękuję za świetną recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. a masz kwiatka :*
    http://pialjaka.blogspot.com/2011/03/tag-sunshine-award.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Agnieszka, jaki masz kolor?

    Katalino, cała przyjemność po mojej stronie :)

    Ka, dzięki! :***

    Mamajusta, też mi się podobała, ale nie chciałam dublować mojej srebrnej z essence :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kupiłam ją po zachwytach, które zauważyłam na yt ;) I nie zawiodłam się- też ją bardzo lubię! Stosuje zamiast linera. Zgadzam się z wszystkim co napisałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. A myślałam, że nie potrzebuję kredki... bo nie umiem się za bardzo zrobić nią kreski... ale skoro piszesz, że można pędzelkiem do linera... to kto wie? Może skuszę się na jakaś kolorową ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Inulinus, na YT jakoś się na nią nie natknęłam, chyba oglądamy inne kanały ;)))

    Angel, mogę pożyczyć ci swoją do testów ;)))

    OdpowiedzUsuń
  36. Hehe możliwe, że inne kanały ;) chociaż ja oglądam bardzo dużo :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Inulinus, ja też, nawet za dużo ;)))

    OdpowiedzUsuń
  38. kredka jest boska!! Często stosuję ją pod czarny tusz to kresek:) i wtedy efekt zwala z nóg:D
    pozdrawiam serdecznie
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  39. Iwonka, pod tusz? Nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń