beauty & lifestyle blog

czwartek, 25 sierpnia 2011

No kto???

Oddane miłośniczki treściwego odżywiania kontra gorliwe zwolenniczki lekkiego nawilżania. Do której frakcji należycie? ;))) To, co nas zwykle łączy, to słabość do niebanalnych, apetycznych zapachów. Flos-Lek proponuje coś, co powinno usatysfakcjonować każdą z nas - pięknie pachnące masła i balsamy do ciała z serii Natural Body.

Jak może pamiętacie, jakiś czas temu od Laboratorium Flos-Lek do testów i zrecenzowania dostałam właśnie między innymi dwa preparaty Natural Body - bogate w treści, uzupełniające poziom lipidów masło oraz znacznie lżejszy, regenerująco - nawilżający balsam z linii Mango i Marakuja.






Masło o bogatej konsystencji i przyjemnym intensywnym zapachu marakui polecane do codziennej pielęgnacji skóry przesuszonej, odwodnionej oraz normalnej skłonnej do okresowego spadku nawilżenia. Zawiera naturalne oleje roślinne: słonecznikowy, babassu, masło Shea i oliwę z oliwek o działaniu zmiękczającym, wygładzającym skórę oraz stymulujący regenerację ekstrakt z owoców mango. Po użyciu masła do ciała skóra jest dobrze natłuszczona, nawilżona, miękka, gładka, sprężysta i aksamitna w dotyku.

Pojemność: 240 ml




(Zdjęcia: www.floslek.pl)



Balsam o lekkiej konsystencji i egzotycznym zapachu marakui, wzbogacony ekstraktem z owoców mango o działaniu regenerującym i nawilżającym. Polecany jako skuteczny kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry suchej, szorstkiej o obniżonej elastyczności i sprężystości. Znosi uczucie ściągania i napięcia po kąpieli, delikatnie chłodzi - wyraźnie poprawia nawilżenie skóry - zmiękcza i wygładza skórę, poprawia jej napięcie i sprężystość. Po użyciu balsamu skóra jest dobrze nawilżona, miękka, gładka i sprężysta.

Pojemność: 200 ml






Jak widzicie, do wyboru, do koloru. Można pokusić się o ulubioną formułę albo kupić obie i stosować zamiennie, w zależności od potrzeb, a nawet jednocześnie na różne partie ciała, bo nuta zapachowa obu produktów jest identyczna. W dodatku fantastyczna! Świeża, owocowa, smakowita.

Bardzo się z tymi produktami polubiłam. Masło jest gęste, zwarte i naprawdę odżywcze, zapakowane w wygodny pojemnik. Balsam, zamknięty w poręcznej tubie, jest wyraźnie lżejszy, a jednak kojący. Nie ulega wątpliwości, że to właśnie nieobciążający skóry balsam spisuje się lepiej o tej porze roku (choć efektu chłodzenia nie zauważyłam!), ale jestem przekonana, że zimą to masło będzie moim faworytem.

Z pewnością będę wracać do Natural Body, bo kompozycje pozostałych produktów (serię uzupełniają żele pod prysznic) są tak kuszące ... Opuncja i biała herbata ... Truskawka i poziomka ... Liczi i arbuz ... Wanilia i czekolada ... Kto by się oparł? No kto??? ;)))

32 komentarze :

  1. Ja jestem zdecydowanie z tych treściwych ;) Koło tego masła kilka razy chodziłam, może się skuszę po Twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja zdecydowanie stawiam na lekkie nawilżanie:))dlatego też bardzo zaciekawił mnie balsam do ciała, a jeśli do tego posiada owocowy zapach, to na pewno prędzej czy później stanę się jego posiadaczką:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Majtki, ja bym z chęcią spróbowała wanilii i czekolady. Ślinię się na samą myśl ;)))

    April, ja najchętniej życzyłabym sobie konsystencji lekkiego balsamu i właściwości treściwego masła ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszą mieć piękne zapachy :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Cammie, ja zdecydowanie do drugiej frakcji, powiem więcej - tak na prawdę mogę nie stosować nic i moja skóra czuje się bardzo dobrze :)
    A zapachy kuszą, sama nie wiem, który wrzuciłabym do koszyka pierwszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiek, znam tylko wersję mango z marakują, ale na bank sięgnę po pozostałe :)

    Idalia, szczęściaro! Smaruj się w takim razie wyłącznie dla zapachu :DDD

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmmmm... Nazwy smakowite, aż chyba zrobię wycieczkę do kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Treściwe nawilżanie w zimę, lekkie- w lato :) Tak to mniej więcej u mnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. na bank się nie oprę, jutro i w sobotę będę na nie polować, nie wiesz czy są dostępne w dużych drogeriach? typu Rossman, Natura?
    Flos_Lek to firma, której ufam właściwie prawie w stu procentach:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rebellious, rzeczywiście, można zgłodnieć ;)))

    Simply, :)

    Dobra Duszo, chyba intuicyjnie większość z nas tak robi :)

    Kaś, widuję je w rossmannach :) Kosztują około 20 złotych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ochotę i na balsam i na masło... Kurczę, nie pomagasz :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wypróbuję na pewno ,zapachy kuszące i cena też ok :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zoila, nikt nie mówił, że będzie łatwo :ppp

    Marta, cena akceptowalna, może nieco wyższa niż w przypadku chociażby popularnych smarowideł Ziaji, ale już w porównaniu z TBS wydaje się niewygórowana :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Łooo, dla mnie nic innego jak treściwe odżywianie skóry nie wchodzi w grę. Skórę mam jak tarkę za każdym razem, gdy wyjdę spod prysznica bez warstwy jakiegokolwiek balsamu na sobie. Dlatego przebieram w ciężkich masłach, które dobrze natłuszczają i już widzę różnicę. Będę miała oko na ten kosmetyk, jak tylko się pojawi u mnie w drogerii to wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. o mniam mniam ale zapach:)Chyba się skuszę ja skończy mi się choć jeden balsam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nyx, moja skóra przypomina raczej suchy pergamin :/

    Readhead, podzielam twój entuzjazm :DDD

    Miętówka, dobry plan :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Osobiścię wolę lekkie produkty ,ale zimą czasem korzytam z masełek . Staram sie też stosować je jesli wracam latem z wakacji i skóra wołą HELP ME ! ;)
    Zakusiłaś Cammie skutecznie ;)
    Tylko kurcze z tym Flos u mnie w KRK jakoś kiepsko .. niektóre drogerie cos tam mają ,ale wybiórczo po kilka produktów . Muszę jeszcze w aptekach poszukać może tutaj będzie większy wybór .

    OdpowiedzUsuń
  18. Julia, :)

    Mamibecia, floslek dostępny jest w rossmannach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. w kwestii nawilżania stawiam na konkret, moja sucha skóra potrzebuje porządnej broni w walce z odwodnieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. W kwestii kosmetyków do ciała, zdecydowanie opowiadam się za intensywnym nawilżeniem, ALE takim, które szybko wsiąka wgłąb skóry nie pozostawiając tłustej warstwy :) I wciąż szukam produktu idealnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. tylko porządne odżywianie, nawet latem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam masła do ciała :) Na pewno wypróbuję! Nie wiedziałam nawet że flos lek masła ma. W rossmanie nie ma u mnie. W naturze nie widziałam, ale może nie zwracałam uwagi. Na pewno przejrzę teraz dokładniej.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pilar, floslek powinien przypaść ci do gustu :)

    Katalina, takie rzeczy to tylko w ... wiadomo gdzie ;)))

    Kotwilka, latem, w upały, tłuste masła jakoś mi nie pasują.

    Neokatrina, ja je widuję w rossmannach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. no wlasnie w tych dwoch ,które odwiedzam niestety z Flosa nic nie ma .Ale może z racji ,ze nie są jakies spektakularnie duże.
    A szkoda bo kupilam ostatnio na wycieczce będąc motorkiem w Limanowej w drogerii i kilka maseczek i krem do stóp ,ktory tu pokazywalaś i żel na powieki .. i przypasiły :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja bym sie skusila ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mamibecia, może jeszcze gdzieś trafisz? Ostatecznie, zawsze można znowu wybrać się na wycieczkę :)))

    Katsuumi, :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam podobno dostać właśnie ten balsam jako nagrodę za udział w ankiecie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. To masło jest boskie, genialnie nawilża i natłuszcza skórę. Jest po nim przyjemnie gładka i miękka. Piękny owocowy zapach długo się na niej utrzymuje. Do tego w dobrej cenie i bardzo wydajne :)
    Jonka :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Youcouldbehappy, super!

    Jonka, nic dodać, nic ująć :)

    OdpowiedzUsuń