beauty & lifestyle blog

czwartek, 18 sierpnia 2011

Za całokształt :)))

Róż wypiekany Universe! Mój zdecydowany faworyt wśród kosmetyków, jakie otrzymałam do testów i zrecenzowania od JOKO. Jeśli szukacie naturalnie wyglądającego różu, polecam. Jeśli lubicie lekką poświatę na policzkach, polecam. Jeśli preferujecie polskie kosmetyki na polską kieszeń, polecam.

Wypiekany róż do policzków o delikatnej konsystencji, zapewniający naturalny efekt. Bogaty w olej z orzechów macadamia, który posiada właściwości nawilżające i ochronne. Róż nie zawiera talku, jest odpowiedni dla wszystkich rodzajów cery, także do cer problemowych. Delikatne odcienie różu pozwolą ci w naturalny sposób podkreślić policzki i wymodelować kształt twarzy.

Róże Universe dostępne są w trzech uniwersalnych, twarzowych odcieniach, przeznaczonych do różnych typów karnacji, od jasnej, po ciemną.



(Zdjęcie: www.joko.pl)



Wybrałam dla siebie J 374 w chłodnym odcieniu różu, który najlepiej współgra z moim typem urody.


















Mój ci on! Daje mi wszystko, czego oczekuję od różu, pozwala wykreować zdrowy, świeży, nienachalny, nieprzemalowany look. Godny konkurent dla mojego ulubionego jak dotąd Benefit Thrrrob, a o ile tańszy! W dodatku nasz, polski :))) Jedyne zastrzeżenie mam do opakowania. Czarna kasetka pięknie wygląda, jednak mechanizm otwierania / zamykania może przysporzyć nieco problemów. Wybaczam mu to jednak. Będąc pod jego totalnym urokiem, przymykam oczy na tę drobną niedogodność. Uwielbiam go! Za wszystko :))) Za uroczy kolor. Za kremową miękkość. Za delikatne rozświetlenie, nadające policzkom zdrowego błysku. Za niezwykłą pigmentację pozwalającą stopniować efekt nasycenia. Za fantastyczną wydajność. Po prostu za całokształt!



47 komentarzy :

  1. Wygląda na stworzony dla mnie, chętnie go kupię, gdy wykończę swoje obecne dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski kolor. Musi ładnie "odświeżać" policzki. Co do opakowań Joko- mam mineralny puder spiekany i jego otwieranie morduje lakier na paznokciach- zawsze sobie jakiś ubytek zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam niedawno róż z e.l.f., ale te z Joko zaczynają mi się coraz bardziej podobać. Myślę czy nie zafundować sobie jakiegoś kolorku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ev, jest prześliczny :)

    Zoila, masz rację, cała ta seria jakaś felerna jest, jeśli chodzi i opakowania ...

    OdpowiedzUsuń
  5. o tak ! te różyki cieszą oko i mają dużo dobrych opini!
    Super czytać , że moga smiało mierzyć się z takimi markami jak Benefit itp!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziunek, koniecznie, nie będziesz żałować :)

    Mamibecia, warto doceniać nasze rodzime, polskie marki :)

    PureMorning, dla mnie bombowy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kami- a jak trwałość na policzkach?
    A zostało Ci coś może na rozdanie? :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Na kolażu widzę kolor dla siebie, więc po takiej recenzji nie mogę się nie skusić :)) przy okazji kupię!

    OdpowiedzUsuń
  9. Freniu, niestety nie :( Zawiedziona? :DDD

    Violl, chyba nawet wiem, który to kolor :DDD

    OdpowiedzUsuń
  10. ja i tak nie wiem, gdzie kupić róże Joko. Kami, czy oni coś Ci napisali o jakichś planach poprawy dystrybucji?

    OdpowiedzUsuń
  11. Kami- troszeczkę ;) ostatnio róże to mój ulubiony zakup kosmetyczny

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam niestety żadnych informacji na ten temat :( Polecają zakupy tutaj:
    http://www.joko.pl/zakupy.php

    OdpowiedzUsuń
  13. phi, phi, no pójdę sobie i popatrzę

    OdpowiedzUsuń
  14. Tylko nie wiem, który kolor. Gdybym miała sugerować się stroną Joko to byłby to Twój wybór, ale myślę, że jeden różowy róż mi wystarczy i skuszę się chyba 373. Chociaż to ciężko wybór bo nie wiem czy będzie do mnie pasować.
    Te róże są troszkę droższe niż inne, ale liczę, że skoro są to wypiekane produkty to starczą na bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Frenka, no pójdź i popatrz :DDD Zapomniałam jeszcze dodać, że trwałość ok, ja nie robię poprawek w ciągu dnia, a wiesz, że mam tłustą cerę :)

    Dziuniek, wydajność na piątkę, to jest produkt na lata :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkie trzy odcienie wyglądają na prawdę ślicznie. Są takie naturalne. :) Opakowanie również bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurcze, kusisz, oj kusisz! Jak napotkam to zakupię :-)

    btw, niedługo zacznę używać masła TBS z wygranej, muszę najpierw zużyć inne które mam otwarte ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ale ciekawy kolor ! Niestety nie dla mnie. Pozdrawiam:):*

    OdpowiedzUsuń
  19. Chanel, :)

    Redhead, wizualnie niczego mu nie brakuje ;)

    Kasiek, i tak długo się opierałaś :))) Ja pewnie od razu bym otworzyła ;)

    Eve, może któryś z pozostałych dwóch?

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie poszukuje jakiegos dobrego rozu:) Wahałam sie pomiedzy Paese a JOKO i chyba juz zdecydowałam!;) Dzieki!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ten róż jest rewelacyjny :) ja mam kolor J373 i go uwielbiam :) podpisuję się pod wszystkim co napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  22. That's such a pretty pink!

    ♥xx♥

    OdpowiedzUsuń
  23. J373 wyglada pieknie, moze bym go sobie kiedys kupila, bo wspolpracy z nimi to sie raczej nie doczekam ;>

    OdpowiedzUsuń
  24. Hmm, jakoś mnie nie porwał (mam na myśli kolory), nie miałabym co dla siebie wybrać :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Ewwa, ależ proszę :)))

    Panno Joanno, naprawdę udały im się te róże :)))

    Cynthia, welcome back! It's ages since you left your last comment here. Joko is another Polish cosmetic brand you should take an interest in!

    Kosmetasia, warty swojej ceny, także przemyśl sprawę :)

    Temptation, paleta jest dość uboga, także wierzę, że znajdą się osoby mające trudność z doborem koloru :)

    Klaudia, :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmm... Skoro konkurent dla Benefitu, to musi być świetny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie mam nic z Joko, wstyd. Zbieram się do zakupu spiekanego pudru i być może zahaczę o ten różyk :D.

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę przetestować, teraz używam coralisty, ale z przyjemnością wydam mniej na róż, kiedy Benefit się skończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Rebellious, właściwościami nieco się różni, jest bardziej kremowy, ale kolorystycznie bardzo blisko thrrroba :)

    Natalia, no pewnie, że wstyd! ;)))

    Hane, joko jest na pewno jakąś alternatywą :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Słodkie kolorki :*
    http://kosmetolook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Chcę go! Pragnę normalnie. Używam na razie Body Shopu, ale ten chłodny jest taki śliczny, że nie wiem, czy nie kupię przed skończeniem poprzedniego... Sprowadzasz mnie na złą drogę, no! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Paula, :)

    Sabb, to nie jest zła droga! Zła droga to tych dziesięć róży u mnie w zapasach ... ;)))

    OdpowiedzUsuń
  33. róże to chyba moje nowe uzależnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Chyba sobie go sprawie skoro mowisz ze to godny konkurent Benefit Thrrrob :-)
    Kolor prezentuje sie cudnie i o ile Joko jakos specjalnie mnie nie zachwyca to pomysle nad rozem:)))

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie się nie sprawdził wogóle nie było go widac

    OdpowiedzUsuń
  36. Wygląda fantastycznie! Ciekawa jestem, jak prezentuje się jego brat - J373. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Elżbieta, ja mam do nich słabość od zawsze :DDD

    Hexx, to jest równie chłodny odcień, co thrrrob, choć nieco bardziej nasycony :)

    Yasminello, ja mam bardzo jasną karnację i uwielbiam takie subtelne kolory :)

    Westka, musisz gdzieś poszukać :)))

    OdpowiedzUsuń
  38. Do dziesięciu jeszcze nie doszłam, ale przeciez dopiero zaczynam schodzić na tę drogę złą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Heh, w opieraniu pomogła mi wizyta w TBS i powąchanie testera :D (zapach mi się podoba! :) )

    OdpowiedzUsuń
  40. Niby nie używam różowych różów i w sumie to nie mam takiego w kolekcji... może jednak powinnam zmienić zdanie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Sabb, no to wszystko przed tobą, miłe złego początki ;)))

    Kasiek, sprytne :)))

    Angel, ja już od dawna ci to powtarzam! :)))

    Karolina, :)))

    OdpowiedzUsuń
  42. Mi się bardzo podoba J373. Przepiękny.! :)

    OdpowiedzUsuń