beauty & lifestyle blog

sobota, 22 października 2011

To coś :)))

Wieki całe nie prezentowałam Wam lakierów do paznokci. Pora to nadrobić, zwłaszcza że w kolejce do zrecenzowania czeka kilka naprawdę ciekawych egzemplarzy. W pierwszej kolejności pokażę Wam jeden z moich najnowszych nabytków, szaro - fioletowy Kiko nr 320 :)))









Ten lakier ma dwie twarze. W buteleczce delikatnie trąci wrzosem (co zresztą widać na zdjęciu), na paznokciach natomiast szarzeje. Wystarczy jednak najmniejszy ruch dłoni, zmiana kąta padania światła i pokazuje swoje prawdziwe, fioletowe oblicze. A wszystko to przy idealnie kremowym wykończeniu.



1. Dostępność - 0 (salony KIKO znaleźć można tylko we Włoszech, Hiszpanii i Niemczech; edit: jak mi właśnie doniesiono, także w Wielkiej Brytanii i Francji).
2. Cena -1 (niewygórowana, 2,5 euro).
3. Kolor -1 (bardzo ciekawy, oryginalny, choć gwoli sprawiedliwości muszę dodać, że znam co najmniej dwa odpowiedniki - P2 208 Rich & Royal i Essie Merino Cool).
4. Aplikacja - 1 (bezproblemowa).
5. Pędzelek - 1 (dość szeroki, wygodny).
6. Krycie - 1 (standardowe, dwie warstwy dają idealny efekt).
7. Wysychanie - 1 (w normie).
8. Współpraca z innymi preparatami (tu: Seche Vite) - 0 (niestety z łatwością poddaje się obkurczaniu na końcówkach, co w ekstremalnych przypadkach może wyglądać na otarcia).
9. Trwałość - 1 (niezawodna przez około 4 - 5 dni).
10. Zmywanie - 1 (bajecznie proste, bez przebarwień).

Moja ocena: 8/10.


To jeden z czterech lakierów Kiko, które sobie kupiłam i już żałuję, że nie zdecydowałam się na więcej. Relacja ceny do jakości fantastyczna! A było w czym wybierać ... Paleta kolorów jest olbrzymia i zachwyca niecodziennymi, niespotykanymi odcieniami. 320 jest tego najlepszym przykładem. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się nudny, tak naprawdę ma w sobie "to coś" :)))

35 komentarzy :

  1. chętnie bym przetestowała te lakierki, ale nie mam dostępu do KIKO ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda ładnie :) Pomyślałam, że to taki szaraczek zwykły, a jednak nie do końca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście ciekawy lakier. A fota ze sweterkiem mnie urzekła :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Sauria, też ubolewam nad słabą dostępnością ...

    Bella, i to jest właśnie najfajniejsze, to taki trochę kameleon :)

    FF, jesienny lakier do jesiennego sweterka :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam sie ,ze jakośc lakierów jest naprawdę super .Ja mam tylko jednen bo prosiłam na próbę o niego przyjaciółkę i juz wiem , ze jesli jeszcze będę coś chciala z KIKO to wlasnie są lakiery ( pomadka średnia ,puder średni , tusz do dooopy )

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda że Kiko nie jest u nas dostępne. Byłam w te wakacje na wycieczce w Niemczech i widziałam właśnie ten sklep, pomyslałam ze swoim skromnym budżetem że to jakaś ekskluzywna marka i nawet nie weszłam. Kilka dni później (jak już wróciłam) Sroczka napisała u siebie na blogu o kilku produktach i normalnie pluję sobie w brodę że nie wstąpiłam. Lakier mi się bardzo bardzo podoba, wykończenie jest 100% moje i jeszcze szarość z wrzosem.. no cudo, cudo. Idę płakać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię to! Szarości nigdy mi się nie nudzą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie doznałam szoku! Kolor w buteleczce jest śliczny, a na paznokciach coś innego tajemniczego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mami, jak robiłam swoje zakupy, akurat wszystkie tusze były w promocji, ale jakoś żadna szczoteczka do mnie nie przemówiła. Nie kupiłam i jak widzę, nie ma czego żałować :)

    Abscysynka, w żałobie powinnaś być ;))) No dobra, nie kopie się leżącego ;)))

    Kotwilka, ja też mam słabość do szarości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Agnieszka, tak jak pisałam, on ma dwie twarze :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiko jest juz w Londynie:) dziewczyny z UK maja szanse cos kupic ahh:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystko co mnie zachwyca, Klaudia :)

    Chanel, ja lubię szaraczki :)
    Następnym razem pokażę czerwień, może obudzę w tobie więcej entuzjazmu :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. WomanLand, nie wiedziałam! Muszę edytować :)

    Sandra, w moim też :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na paznokciach wygląda na ciemniejszy niz w buteleczce, chyba ze tylko na zdjeciu tak wyszlo:)
    Nie szaleję za takimi odcieniami - ale podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tym sweterkiem bardzo ładnie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny! Uwielbiam takie szaraczko-fiolety :D.

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda bardzo fajnie, chociaż w najbliższym czasie nie wybieram się w wymienione wyżej miejsca, a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny kolor:) I po rękawie stwierdzam, że sweterek też:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie wygląda na paznokciach. Lubię takie odcienie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kleopatre, zdjęcie zdjęciem, ale w rzeczywistości różnica też jest bardzo wyraźna :)

    Słomka, Simply, Zzielona, :)

    Ilovemakeup, dobrze wiedzieć :)

    Adrianna, może doczekamy się kiko w Polsce?

    Pure Morning, Yasminella, :)

    Anonyme, nie wiem, czy piękny, ale na pewno cieplutki :)))

    Zoila, ja też, mam kilka w kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  21. b.ładny kolor,pasuje do obecnej pory roku:)

    OdpowiedzUsuń
  22. piękny :)) mam Essie Merino Cool i odcień jest bardzo bardzo zbliżony a nawet powiedziałabym, że taki sam ;)

    aha zdjęcie boskie :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Na Krawędzi, też tak myślę. Kupiłam go w pełni lata, ale musiał swoje odczekać :)))

    Maus, :)

    Renia, też mam właśnie merino cool, wydaje mi się, że w kiko jest więcej fioletu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cammie to masz lepsze porównanie niż ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Renia, może nawet zrobię takie porównanie na potrzeby bloga :)

    OdpowiedzUsuń