beauty & lifestyle blog

niedziela, 6 listopada 2011

Improwizacja :)))

Improwizujecie w kuchni? Przyznaję, że mnie zdarza się to bardzo często. Nie lubię kurczowo trzymać się przepisów, zwykle dostosowuję je do swoich kulinarnych upodobań. Albo wręcz po prostu wymyślam, co by tu można przygotować ze składników, które akurat mam pod ręką. Tak też powstała moja ulubiona ostatnio żółta sałatka z curry :)))






Co musicie wygrzebać z lodówki i domowych zapasów?

  • trochę ryżu
  • kawałek żółtego sera
  • żółtą paprykę
  • kilka jajek
  • puszkę kukurydzy
  • majonez
  • sól, pieprz i curry

Ryż ugotujcie na sypko, do wystudzonego wrzucajcie kolejno resztę składników: stary na dużych oczkach ser, drobno pokrojoną paprykę, ugotowane na twardo i przeciśnięte przez praskę jajka, na koniec kukurydzę. Połączcie wszystko łyżką majonezu i doprawcie do smaku. Tajemnicą tej prostej sałatki jest curry, którego dodałam, a jakże, w szale improwizacji :))) Efekt był tak smakowity, że teraz odtwarzam ją regularnie, doprawiając właśnie w ten sposób. Do czego i Was namawiam! Smacznego :)))

36 komentarzy :

  1. ja działam głównie na przepisach :)
    największa improwizacja to dodanie sera żółtego do jajecznicy ;p
    swoją drogą pycha!

    OdpowiedzUsuń
  2. Smakowicie to wygląda :) Ja również bardzo lubię improwizować! Dzieki temu odkryłam, że np. ryż z sosem carbonarra jest cudowny!:) Proponuje dodać do dzisiejszej sałatki orzeszki solone:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Let's Talk Beauty, też lubię to połączenie :)

    Summerxoxo, Lidzia, i wybornie smakuje! :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wizażownia, ryż z carbonarą? Cudownie! Musiałabym tylko zrezygnować z boczku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też nie trzymam się przepisów jeśli chodzi o takie żarełko, które nie ma prawa nie wyjść. Ale jeśli chodzi o placuszki to wolę trzymać się przepisu, bo tu łatwo o porażkę.
    Smakowo wygląda, wypróbuję jakiegoś razu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, ja jeszcze nie jestem tak "rozruszana" w kuchni, żeby tak bardzo eksperymentować :D
    Chociaż przyznam, że czasami lubię zaszaleć ;)
    A sałatka wygląda smakowicie :)
    Kiedyś może spróbuje cos podobnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię improwizować. Często nawet jak mam przepis to dodam coś od siebie, coś innego zabiorę i wychodzi całkiem co innego ;)

    Z Twojego przepisu z pewnością skorzystam, będę musiała tylko dodać jakieś mięsko, bo mój główny mięsożerca nie przeżyje dania bez niego ;) Myślę, że pierś z kurczaka będzie tu pasować idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Meis, a ja nawet z ciastami kombinuję :))) Zwykle daję mniej cukru albo na przykład słodkie kakao zastępuję gorzkim :)

    Sylwia, zachęcam, jest pyszna i sycąca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kosodrzewino, kurczak na pewno będzie pasował. Dla wzmocnienia smaku, zamarynowałabym go wcześniej w curry :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też często zmieniam przepisy :) zawsze mi się wydaje że wiem lepiej i coś zmieniam :) Jakimś cudem jestem potem zawsze zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa :)
    Mnie kiedyś bardzo smakowała sałatka z żółtego sera (ale koniecznie dobrego, bez tego skarpetowego posmaku), makaronu (chyba to świderki były), kukurydzy i ananasa- pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, narobiłaś mi ochoty na tę sałatkę, idę gotować ryż i wstawić jajka - na jutro do pracy będzie jak znalazł :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Abscysynka, bo wiesz lepiej! Sama wiesz najlepiej, co ci smakuje, a co nie :)

    Zoila, o, to mi przypomina jedną z moich ulubionych sałatek, może niedługo wrzucę przepis :)

    Violl, ja też biorę ją jutro do pracy :DDD

    OdpowiedzUsuń
  14. ja w kuchnii tylko i wyłącznie improwizuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mniam, muszę spróbować, ja właśnie zapiekam sobie naleśnika ze szpinakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sauria, :)

    Shinodka, smacznego! :)

    Candy, daj znać, czy smakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię sałatkowe przepisy :) Ta na pewno by mi też smakowała!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda na super łatwą w przygotowaniu! Fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Iwetto, :)

    Bella, może przygotujesz? :)

    Majtki, naprawdę jest łatwa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę spróbować;) W ogóle muszę się wziąć za moje "zdolności" kulinarne... Bo jak na razie mój mąż jest w tym o niebo lepszy:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym, żeby ekran komputera miał możliwość namacalnego testowania smaku.
    Rety, to białożółte cudeńko na talerzu wygląda przepysznie i dla mnie - smakosza - jest to dręczące ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zrobiłam! Choć, nie ukrywam, improwizowałam ;)) Zrezygnowałam z soli, a paprykę (niebyłą w lodówce mej) zastąpiłam zielonymi oliwkami. Curry dodaje temu wszystkiemu charakteru. Pyszne :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam ryż z curry! Improwizować też lubię , a jak :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna! taka prosta a na pewno smaczna!

    OdpowiedzUsuń
  25. Zostałaś oTAGowana :)
    http://yasinisi.blogspot.com/2011/11/10-pytan-kosmetycznych.html

    Z góry przepraszam jeśli już odpowiadałaś na ten TAG. :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Cammie, zapomniałam Ci ostatnio napisać - masz pozdrowienia od Gosi G - świat jest bardzo mały! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Sandra, mnie by to nie przeszkadzało :ppp

    Zajęczak, nie ma wyjścia, musisz po prostu zrobić :DDD

    Violl, i jak tam śniadanko? Moje pyszne :DDD

    Catus, Pure Morning, Helen, :)

    Yasinisi, dziękuję :*

    Sauria, pisz mi szybciutko maila, o co dokładnie chodzi, bo nie wiem, o kogo chodzi i w ogóle ciekawość mnie zżera! :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. świetna sałatka :)) sama lubię improwizację w kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo lubię curry więc chętnie wypróbuję twój przepis przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Renia, wiem, wiem :) Słynna rybka po grecku :DDD

    Adrianna, smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Znam bardzo podobną sałatkę i jest smaczna.

    U mnie mistrzem improwizacji jest mój Tz :) a u mnie równie bywa

    OdpowiedzUsuń