beauty & lifestyle blog

czwartek, 29 marca 2012

Jak milion dolarów :)))

Znacie to powiedzenie: "Wyglądać jak milion dolarów"? Otóż czuję, że dziś prezentuję się najwyżej jak pięć dolców i to w klepakach ;))) Spadek formy. Mam nadzieję, że chwilowy. Nastrój próbuję poprawić sobie pięknym, energetycznym kolorem na paznokciach, podpatrzonym jakiś czas temu u Violl. Nie jest chyba tajemnicą, że znamy się prywatnie i bywamy dla siebie inspiracją :))) Zainspirowałam się więc i tak oto w moje ręce trafił mocny, nasycony róż Inglot nr 939.









To pierwszy od niepamiętnych czasów lakier z Inglota, jaki kupiłam. Rozczarowana ich spadającą jakością i wprost proporcjonalnie rosnącą ceną, bez żalu na długo zrezygnowałam z zakupów. Teraz zdecydowałam się dać im jeszcze jedną szansę. Wyłącznie ze względu na kolor :)))

1. Dostępność - 1 (bezproblemowa, salony i wyspy firmowe).
2. Cena  - 0 (20 zł, owszem, znam sporo droższe lakiery, ale z drugiej strony znam też tańsze o lepszej jakości).
3. Kolor - 1 (wyróżniający się, widoczny, bardzo nasycony).
4. Aplikacja - 1 (lakier jest rzadki, dzięki czemu łatwo i równo rozprowadza się po płytce).
5. Pędzelek - 1 (długi i wąski, precyzyjny).
6. Krycie - 1 (standardowe, konieczne dwie warstwy).
7. Wysychanie - 1 (bez zastrzeżeń).
8. Współpraca z innymi preparatami (tu: Sally Hansen Nail Quencher Hydrating Base Coat oraz Nail Tek Hydration Therapy Moisture Balancing Topcoat) - 0 (niestety lakier w towarzystwie innych preparatów ma tendencję do bąbelkowania).
9. Trwałość - 0 (otarcia na końcówkach pojawiają się już po trzech dniach, na moich paznokciach lakiery zwykle wytrzymują dłużej).
10. Zmywanie - 1 (łatwe, bez przebarwień).

Moja ocena: 7/10.


Nie jest najgorzej, kolor rekompensuje mi drobne niedoskonałości. Cóż, może ja sama jak pięć dolców w klepakach, ale moje paznokcie warte dziś cały milion :)))

85 komentarzy :

  1. Prześliczny kolor :) Faktycznie energetyczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedwabna, bardzo, baaardzo nasycony :)))

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Paramore, mój aktualny ulubieniec :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dominika, jestem pod jego nieustającym urokiem :)

      Usuń
  4. mam podobny kolor i jest piękny, bardzo go lubię :) także w wersji matowej. w porównaniu do moich ulubionych catricow inglot szybko wysycha, u mnie trzyma się całkiem ok - zresztą dwa dni bez ścierania moim zdaniem zasługuje na małe oklaski :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anu, lakiery catrice są treściwsze, bardziej , nic dziwnego, że dłużej schną. A co do trwałości inglota - dla mnie dwa dni to żaden wyczyn ;)

      Usuń
  5. Piękny kolor :) Miałam kiedyś świetna idealna malinkę z inglota, ale niestety po kilku godzinach !!! miałam odpryski :( Bardzo nietrwałe na mnie, aczkolwiek od czasu eksperymentownania z inglotem minęło troszkę czasu i mam teraz o wiele lepsze paznokcie, więc może mogłabym zaryzykować?
    Ogólnie na temat lakierów i topów/podkładów mam taką teorię, że najlepiej używać tej samej firmy- u mnie się to sprzwdza, aczkolwiek ograniczam się do podkładów i topów Orly i Zoya ( OPIkowe i ChG, Essie odpuściłam, bo to jednak droga sprawa ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanyia, ja zaryzykowałam i w sumie nie żałuję, może nawet skuszę się na inne kolory? Bo jedno trzeba im przyznać, paletę mają bogatą :)

      Może rzeczywiście najlepiej byłoby łączyć lakiery z topami tej samej marki, ale to przecież jakieś szaleństwo by było przy tej skali lakierowych zakupów, które robię :DDD

      Usuń
    2. Tak masz rację szczególnie jak ktoś używa 5 czy 6 firm lakierowych ;) Mam uniwersalny podkład Nail Teka, Seche no i Orly i Zoyki. Choć kuszą mnie inne topy też, to nie daje się zwariować, choć w zasadzie OPIków mam najwięcej to wiele złego czytałam o ich bazach i topach :(

      Usuń
    3. Ja przez długi czas byłam wierna Seche, ale niestety teraz w ciąży nie mogę stosować, przerzuciłam się więc na NailTeka :)

      Usuń
  6. O tak, ja ten kolor mam, używam i uwielbiam.. tylko taki ulotny faktycznie trzy dni to max, a że ja w garach raczki zanurzam regularnie to i czasem po dwóch już jest nieciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poli, lakiery inglota nigdy nie słynęły z jakiejś oszałamiającej trwałości ...

      Usuń
    2. tak, ale kuszą kolorami.. dlatego już dawno przerzuciłam się na opi i art deco

      Usuń
    3. Artdeco kompletnie nie znam.

      Usuń
    4. Jak będziesz mieć okazję przetestuj, szybko schnie i jest dosyć trwały. Kolorystyka też bardzo fajna.

      Usuń
    5. Zapamiętam sobie :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Obsession, pozytywnie mnie nastraja :)

      Usuń
  8. Kochana w razie czego teraz w Inglocie jest promocja przy zakupie jednej rzeczy druga za 50% :)
    Kolor przepiękny, dzisiaj oglądałam bardzo podobny z Essence. A jeżeli chodzi o Inglota to uwielbiam ich cienie :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziak, dzięki za info, pewnie skorzystam :*
      Cienie bardzo lubię i kupuję, tylko lakiery mnie zawiodły.

      Usuń
  9. bardzo ładny kolor :)
    ale nie lubię ich lakierów
    w chwili obecnej mam tylko jeden - i krycie mam po 5 warstwach!
    wolę już Wibo :) tańsze a i jakościowo lepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alieneczka, zgadzam się, wibo to rewelacja za grosze! Wiem, że nie u każdego ich lakiery się sprawdzają, ale dla mnie są świetne.

      Usuń
  10. Piękny kolor, aż mi się Inglota zachciało, a nie znoszę ich lakierów. Odpryskują w tym samym dniu albo na drugi dzień, żeby sie scierały to wybaczyłabym. Niestety... Kocham Opi , Essie , i tanie Colour Alike , Catrice , Essence... trzymaja sie do 7 dni lekko sie ścierając

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patisonek, też mam swoje ulubione marki, z inglotem zaryzykowałam. W sumie nie żałuję, choć wiem, że od lakierów można wymagać zdecydowanie więcej :)

      Usuń
  11. ja lubię lakiery Inglota, mam tylko/aż trzy i dwie buteleczki flejków. i lubię je w takim wymiarze. nie mam potrzeby. uważam, że są inne lepsze tańsze w fajniejszych kolorach. ale inglota lubię, są ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stri-linga, ja w tej chwili mam dwie sztuki, ten dzisiejszy róż i jakiś stary granat :)

      Usuń
  12. Kolor przepiękny, ale lakiery Inglot zdecydowanie nie są warte takiej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używam lakierów inglota ale ten jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksenka, wyjątkowo mi się podoba :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Taml, nic dziwnego, że uległam zachciance ;)))

      Usuń
  15. Cuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, fakt, podoba mi się, ale jeszcze bardziej podoba mi się twój entuzjazm :DDD

      Usuń
  16. Mam kilka lakierów Inglota, wszystkie zachowują się przyzwoicie, ale kolor 939 jest jedynym, po który sięgam bardzo regularnie :)) Uwielbiam ten kolor. Na Twoich dłoniach podoba mi się równie mocno :) gdybym go nie miała, to pewnie byś mnie skusiła ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violl, przez ciebie jeszcze strawberry fields chodzi mi po głowie :DDD

      Usuń
    2. Strawberry Fields to mój absolutny ulubieniec :)) Aż dziwne, że jeszcze go u siebie nie pokazywałam. Naprawię to, żeby utwierdzić Cię w przekonaniu że go potrzebujesz ;)))

      Usuń
    3. Już nawet wiem, gdzie kupić, Renia powinna dostać baty za tego linka! :DDD

      Usuń
  17. Piękny:) Inglota lubię za fajna konsystencję lakieru i taki w sam raz pędzelek do nakładania lakieru. Trwałość ich marna.....góra dwa dni..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fifijka, konsystencja rzeczywiście przyjemna, ułatwia malowanie :)

      Usuń
  18. fajny sposob oceny :) ! bardzo czytelny podzial


    ja lakiery inglota kupuje tylko jak nigdzi eindziej nie potrafie taniej znalezc danego koloru. jezeli chodzi o ich jakos sa STANOWCZO za drogie... 14,90 to dobra cena dla nich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, pamiętam czasy, kiedy tyle kosztowały :)))

      A oceniam tak od dawna, jak masz ochotę, to możesz skalę zapożyczyć :)))

      Usuń
  19. cudowny kolor - bardzo "mój" nawet się zastanawiam czy przypadkiem go nie mam w swoim zbiorze...

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolor jest ładny, choć ja osobiście nie przepadam za takimi perłowymi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vogue, on w ogóle nie jest perłowy, raczej lustrzany :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Paulus, nie sposób się nie zgodzić :)

      Usuń
  22. Piekny! Tego typu lakieru jeszcze nie mialam :) Pozdrawiam i zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolor obłędny :D chyba poszukam czegoś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fantastyczny kolor, lakiery Inglota mogłyby być trochę tańsze ale są porządne i jest duży wybór kolorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helen, duży wybór kolorów to chyba ich największa zaleta :)

      Usuń
  25. Odpowiedzi
    1. Puremorning, jak widać, spodobał się wielu z was :)

      Usuń
  26. kolor faktycznie cudowny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. April, ja jestem nim zauroczona :)

      Usuń
  27. Przepiękny kolor,bardzo mi się podoba! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blondie, mnie też spodobał się od pierwszej chwili :)

      Usuń
  28. Śliczny jest,ostatnio przyciągają mnie takie kolory:-)Bardzo pozytywny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia, w sam raz na piękną, słoneczną pogodę!

      Usuń
  29. Kolor apetyczny, ale ja też uważam, że są lakiery o znacznie lepszej jakości za znacznie niższą cenę, więc z Inglotem mam styczność niemalże zerową. Mój ostatni zakup to był lakier pękający i byłam bardzo zawiedziona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smyk, o pękaczach w ogóle się nie wypowiadam, kompletnie nie podoba mi się efekt, jaki dają, niezależnie od marki.

      Usuń
  30. Bardzo ładny kolor, taki w moim guście, ale niestety cena lakierów Inglota mnie odrzuca od kupna. Może kiedyś się na jakiś skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LastTime, zawsze można zakup rozważyć :)

      Usuń
  31. ładny kolor ;)
    fakt cena dosyć dosyć ale czasem nie ma co sobie żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. dla mnie te lakierki są za rzadkie ;/ a kolor cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sauria, ja akurat na konsystencję nie narzekam, pasuje mi :)

      Usuń
  33. Nie wiem czemu, ale nie podoba mi się. A generalnie lubię takie kolory!

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękny!
    Gdyby Inglot sprzedawał taniej i w mniejszych butelkach, to sama bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomka, właśnie! Też zawsze narzekam na tę pojemność. Wolałabym mniejsze buteleczki.

      Usuń
    2. Podpisuję się pod tym: zdecydowanie mniejsze buteleczki.

      Usuń
    3. Myślę, że wiele z nas byłoby zadowolonych.

      Usuń
  35. Mnie również zachwycił - w pełnym tego słowa znaczeniu - ten połysk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajęczak, ten lakier ma właśnie takie lustrzane wykończenie :)

      Usuń