beauty & lifestyle blog

wtorek, 13 marca 2012

Porozmawiajmy :)

Przez media przetacza się dyskusja na temat etyki reklamy, wywołana protestem jednej z posłanek przeciwko wprowadzaniu konsumentek w błąd co do efektów, jakie daje nowy podkład pewnej znanej kosmetycznej marki. Chodzi o te zdjęcia, popatrzcie.






W czym problem? W tym, że nikt tak nie wygląda! Sprawa oczywiście jest tylko pretekstem do szerszej debaty, przysłowiowym wierzchołkiem góry lodowej. Wszystkie wiemy, jak to działa. Reklama dźwignią handlu. Zdajemy sobie sprawę, że zdjęcia reklamowe są retuszowane, a my, zwykłe kobiety, nigdy nie będziemy prezentować się jak ślicznotki z plakatu. A jednak dajemy się uwieść obietnicom, wbrew zdrowemu rozsądkowi. Producenci puszczają do nas oko, czasami licząc po prostu na naszą naiwność, do granic absurdu ingerując w wizerunek modelek, korzystając z wszelkich dobrodziejstw grafiki cyfrowej. I tak oto z reklam spoglądają na nas odrealnione klony o idealnych proporcjach i idealnych cerach. Która z nas nie chciałaby tak wyglądać? Sięgamy więc do portfeli, kupujemy kolejne specyfiki, mechanizm jednym słowem działa, a interes się kręci ...

W sumie smutne to trochę. A najsmutniejsze jest to, że ten odrealniony świat reklam stał się normą. Bo opatrzyły nam się te idealne twarze, prawda? Nie oburzamy się, patrząc na retuszowane reklamy. Nie widzimy w nich nic złego. Oswoiłyśmy się. Dajemy przyzwolenie. Potrzebujemy impulsu z zewnątrz, na przykład dyskusji w mediach, żeby ponownie otworzyć na ten problem oczy.

Porozmawiajmy o tym.

88 komentarzy :

  1. Pierwsza mysl jak patrze na modelke na fotce: "O, jaka ladna skora"..kolejna mysl "Przeciez jakbym takiego cyborga na ulicy zobaczyla, to wialabym szybciej niz przed rekinem w Morzu Czerwonym!". Mysle, ze przyzwyczailismy sie juz, ze reklama to sztuka dla sztuki, nie majaca zbyt wiele wspolnego z rzeczywistoscia. Wielka naiwnoscia jest wierzyc, ze przy porach jak kratery i braku photoshopu bedziemy wygladac jak Pani z Obrazka. A jednak niektore z nas w to wierza. I te, ktore na to stac testuja kolejne produkty liuczac na cud. A te, ktorych nie stac marza sobie, ze gdyby je bylo stac moglyby tak wygladac. W Norwegii w reklamach wystepuja panie po 40stce, a plyn do mycia naczyc reklamuje pan, myjacy naczynia przy akompaniamencie meczu. Reklama ma niesamowity wplyw na ksztaltowanie swiadomoci spolecznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. Szkoda tylko, że marketingowcy nie są zainteresowani doskonaleniem naszej społecznej postawy. To ona myje naczynia, boryka się z zepsutą pralką i robi obiad dla całej rodziny. On pije piwo i testuje nowy samochód. No cóż... Na szczęście reklama nie odbiera rozumu. Jeśli ktoś jest świadom tej manipulacji, to sam może wiele zmienić. Trzeba rozmawiać, sami też możemy zmienić rzeczywistość.

      Usuń
    2. Agga, najbiedniejsze w tym wszystkim są dzieci, młodziutkie dziewczyny, które nawet często nie rozumieją, że reklama to fikcja. Zdarza się, że to prowadzi do potwornych kompleksów rzutujących na dalsze życie, czasem nawet osobistych tragedii :///

      Usuń
    3. Violl, nie są zainteresowani, bo bazują na najprostszych, a dzięki temu skutecznych mechanizmach, opartych na utrwalonych stereotypach :(

      Usuń
    4. Dzieci, mlodziez i faceci, ktorzy potem szukają takich "idealnych" :/

      Usuń
    5. Mój już znalazł ;DDD

      Usuń
  2. Uważam, że niestety tak to już będzie... Z każdej strony "atakują nas" ideały. Niby wiemy, że są sztucznie wykreowane, ale i tak marzymy by osiągnąć podobny efekt i nieświadomie popadamy w kompleksy. Gdyby nagle reklamy zaczęły pokazywać realny wizerunek pewnie większość z nas pomyślałaby "E, szału to ten podkład nie robi, jej cera wygląda jak moja, poszukam lepszego kosmetyku". I interes przestałby się kręcić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violl, światem rządzi pieniądz ... A reklama to jedno z najsilniejszych narzędzi. Trzeba mieć odporność nie z tej ziemi, żeby nie ulegać jej magii.

      Usuń
    2. I dlatego od wczesnych lat będę tłumaczyła swoim dzieciom o co tu tak naprawdę chodzi. Chcę, żeby miały świadomość, że się nimi manipuluje. Wierzę, że prędzej czy później przyniesie to dobry skutek :)

      Usuń
    3. Też mam taki plan :)

      Usuń
  3. a niech te reklamy sobie będą.
    zamiast się na nie oglądać, wszystkie kobiety powinny pamiętać o tym, że są piękne, bez względu na to jak wygląda dziewczyna z plakatu czy bilbordu.
    wszystkie powinnyśmy mieć przede wszystkim świadomość, że te reklamy nie odzwierciedlają rzeczywistości, a prezentowana na reklamie kobitka, w rzeczywistości ma pryszcze, przebarwiona skórę, zmarszczki, zaczerwienienia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daydreamwoman, amen! Tylko jak to zrobić, żeby obudzić w nas wszystkich tę świadomość?

      Usuń
  4. Niestety wiem jak powstaja takie zdjecia gdyz widze wszystko od " kuchni" fakt czasami makijaz dziala cuda i wizaz jest fotoszopem w kuferku bo taka moja rola i nie buntuje sie kiedy foto usunie nierownosc skory po pryszczu ktory zatuszowalam bo jednak chodzi o pokazanie twarzy a nie jej "wad" jednak szlag jasny mnir trafia kiedy widze modelke z ktora wspolpacowalam przy innej sesji i inne jej zdjecia na ktorych jest odchudzona, twarz wydluzona, makijaz zrobiony w ps, poprawiony nos... Czasami czuje ze sama napedzam ten mechanizm....

    Jesli chodzi zas o kompleksy u mlodych dziewczat to wiem na swoim przykladzie kiedy jako 13 latka zafascynowana wszelka modą na odchudzone modelki w miesiac schudlam 14 kg przez glodowke i chcialam jeszcze schudnac. Do dzisiaj kompleksy mam na tym punkcie kiedy widze midelki ktore przychodza do mnie na sesje. Ale naszczescie doskwiera mi to coraz rzadziej.

    Juz wczesniej byla chyba dyskusja o jakiejs gwiezdzie ktora za bardzo poprawili w gazecie ale nie pamietam nazwiska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byla Julia Roberts w reklamie podkladu Lancome i Christy w reklamie odmladzajacego podkladu z maybelline obie reklamy zakazane juz w GB

      Usuń
    2. Farizah, tak, masz rację, był nawet o tym ciekawy artykuł w ostatnim weekendowym wydaniu Gazety :)))

      A skoro znasz ten biznes od podszewki, to może napiszesz tekst na ten temat? Wydaje mi się, że warto.

      Usuń
    3. Zastanawialam sie nad tym juz dawno i mysle ze pozbieram swoje mysli w poscie jeszcze dzis;)

      Usuń
    4. W takim razie czekamy!

      Usuń
  5. mnie reklamy podkladow nie ruszaja i przechodze obok nich obojetnie - chyba przywyklam do tego "prasowania"... ale jak widze reklame tuszu do rzecz gdzie obiecuja pogrubienie a modelka ma z 3 pary sztucznych rzes to juz lekkkkkaa przesada. Czasem odnosze wrazenie ze nie sa to reklamy a krotkie artystyczne filmy bo z rzeczywistoscia ma to malo wspolnego . Przypuszczam ze nic sie na tej plaszczyznie nie zmieni zwlaszcza ze wiekszosc konsumentow to akceptuje - nie pochwala ale przechodzi obojetnie co traktowane jest jako akceptacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie bo kobiety są takie że zamiast pogodzić się z rzeczywistością to wolą wierzyć w to że coś im pomoże i dzięki temu będą wyglądać lub chociaż czuć się piękniejsze, a producenci to wiedzą i to wykorzystują i to się nigdy nie zmieni.

      Usuń
    2. Smieti, o tak, nie wiem dlaczego, ale celuje w takich reklamach zwłaszcza maybelline :)

      Ksenka, to po prostu żerowanie na naszym kobiecym dążeniu do perfekcji ...

      Usuń
  6. niestety tego chyba juz nie zmienimy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetasiu, ale dlaczego? W końcu wszystko zaczyna się w naszych głowach!

      Usuń
  7. Mnie to kiedyś ruszało, jak byłam młodsza i wiadomo miałam pełno kompleksów przez te wszystkie "piękne" twarze i ciała, ale teraz wiem jak jest i w sumie wali mnie to niech sobie robią co chcą ja i tak wiem swoje i pocieszam się że bez makijażu wyglądają gorzej niż ja bez makijażu ;) tak sobie przynajmniej tłumacze heh, mnie reklamy tak bardzo nie napędzają ze zobaczę coś w tv lub w gazecie i muszę pędzić kupić bo czynią cuda, najpierw wchodzę na wizaż.pl lub na Wasze blogi i patrze czy któraś to już przetestowała i co o tym myśli, bo to bardziej mnie napędza o kupna :) bo wiadomo w reklamie wszystko wygląda super, ale mimo wszystko chyba większość z nas ma tak że jak zobaczy w reklamie piękną kobietę z nienaganną cerą to troszkę nam się nasuwa taka myśl, nawet nieświadomie, że chciałybyśmy tak wyglądać, ja przynajmniej czasem tak mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksenka, wszystkie tak mamy. Jeśli ktoś twierdzi, że jest całkiem odporny na reklamy, to nie wie, o czym mówi.

      Usuń
    2. Dokładnie, zawsze jest ta nutka nadziei że dzięki nowemu kosmetykowi będziemy piękne jak panie z reklamy :)

      Usuń
    3. cammie zalezy o jakiej reklamie mowa :) te na plakatach, w tv czy w gazetach na mnie nie działają ;) ale już YT, blogi i wizaż taaak :D

      Usuń
    4. Ksenka, a tu trzeba pogodzić się z rzeczywistością ... :)))

      Anwen, ale to już tzw. marketing szeptany, zupełnie inna inszość :DDD

      Usuń
  8. Niestety wszystko to prawda. Ja reklamy traktuję jako ładne aczkolwiek odrealnione obrazki. Staram się nie wiązać ich z produktem.
    W związku z dyskusją przypomina mi się świetny filmik, który jakiś czas temu stworzyła firma Dove - pamiętacie? Przedstawiał proces powstawania billboardu - makijaż, fryzura a potem duża(!) dawka fotoszopa. Dove fajnie wykorzystał cały ten cyrk z retuszem - dobrał do tego odpowiednie hasło reklamowe i poniekąd zakpił z branży

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. filmik nazywa się "dove evolution". Właśnie doczytałam na amerykańskiej stronie Dove jakie było podłoże całej akcji. Jest ona elementem "misji społecznej" firmy. Powstała nawet fundacja organizująca m.in. warsztaty dla dziewcząt, których celem jest budowanie pewności siebie i odkrywanie "wewnętrznego piękna".

      Usuń
    3. Pamiętam ten spot! Szkoda, że to wyjątek, chętnie obejrzałabym więcej :)

      Usuń
    4. Lulu, doskonale pamiętam! Dove w ogóle słynie z tego typu akcji, wystarczy wspomnieć kampanię sprzed kilku lat, w której uczestniczyły "zwykłe" kobiety :)

      Usuń
    5. A myślisz, że te "zwykłe kobiety" z plakatów nie były poprawiane w PS? ;)

      Usuń
    6. Były, na pewno w jakimś stopniu były, ale i tak ta kampania się wyróżniała, bo modelki nie były jednakowe. Były w różnym wieku, miały różne figury, reprezentowały różne rasy. Mnie się to podobało.

      Usuń
    7. Mi najbardziej podobało się to, że wcale nie miały figur modelek ;)
      Szkoda tylko, że o takich kampaniach mówi się jak o czymś mało spotykanym

      Usuń
    8. Lulu, bo to ciągle wyjątki.

      Usuń
    9. Jeszcze smutniejsze jest to, że modelki wybierane do kampanii Dove też były dosć rygorystycznie odsiewane. Ok, rozmiar 42, ale musiała mieć jędrną skorę, etc. I fotoszopka też była używana - i mnie to nieco przeraża - bo z jednej strony to ma nam pokazywać jak wygląda "naturalne" piękno, ale to nadal nie jest takie naturalne...

      Usuń
    10. Flo, może nie takie do bólu naturalne, ale przynajmniej nie tak sztucznie wyidealizowane. Jakby nie patrzeć, ta kampania była pewną nową jakością.

      Usuń
  9. Ja "uwielbiam " reklamy tuszy do rzęs ... no po prostu czyta hipokryzja !:D o ile jeszcze w reklamie podkładu można iśc w te iluzję to tutaj te sztuczne rzęsiory ...po prostu masakra!
    Ale co się dziwować ogólnej niewiedzy jak moj cudowny mężczyna miał oczy jak talerzyki jak mu moja córka wytłumaczyła , że "tatik to są sztuczne rzęsy " ... hehehe ... może te nastolatki nie takie głupie ? Daj Boże :)
    Mam świadomośc oddziaływania reklamy na nasze chciejstwo i pragnienia ,ale nie ma to jak wlączyć przycisk z napisem "zdrowy rozsądek " .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, żeby jeszcze umieć włączyć ten przycisk na czas ...

      Usuń
  10. Ja szczerze mówiąc mam takie reklamy w d**** :D Wiem, że żadna z tych Pań nie ma takich włosów, rzęs, cery. Nigdy nie kupie produktu kosmetycznego tylko na podstawie zdjęć czy filmiku reklamowego. Mam świadomość ile jest w tym sztuczności i photoshopa. Ludzie po prostu tak nie wyglądają. Aczkolwiek dobrze, że ktoś chce utrzeć nosa producentom:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cosmetics Freak, ja niby też mam świadomość, wszystkie mamy, a jednak czasami to nie wystarcza.

      Usuń
  11. Mnie takie reklamy nie ruszają. Nie które nawet mnie śmieszą ;) Wiem, że nikt tak nie wygląda no chyba, że podda się retuszowi. Media potrafią nieźle namieszać w głowach.

    Dopóki nie polubimy siebie w lustrze to nawet najlepszy kosmetyk nie sprawi, że będziemy piękne ;) ciągle będzie nam czegoś brakowało i wciąż będziemy szukały "maski" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renia, ale ile jest takich kobiet, które wierzą w swoje naturalne piękno? Łatwo podkopać wiarę w siebie, zwłaszcza kiedy na co dzień otoczone jesteśmy tymi wszystkimi reklamami. W telewizji, w prasie, na ulicach ...

      Usuń
  12. Korporacjo L'Oreal robisz to źle :P Najpierw afera z dwiema parami sztucznych rzęs u Penelope, potem biała skóra Beyonce a teraz modelka z niemowlęcą skórą.
    Wszechobecne wyidealizowane cyborgi na nas może już nie działają ale na mężczyzn jak najbardziej i tu jest problem moim zdaniem.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carla, nie uczą się na błędach :ppp Wstyd!

      Usuń
  13. Mnie te reklamy nie ruszają, nigdy nie wierzyłam, że dany kosmetyk da mi efekt taki, jak na zdjęciu.
    Gorzej, gdy widzę niektóre moje koleżanki - niektóre mają tak piękną cerę, że byłyby mi w stanie sprzedać wszystko. Gdyby owa posłanka trafiła na mój wydział, to chyba zabroniłaby wychodzić tym dziewczynom z domu, bo wprawiają innych w kompleksy.
    Często na ulicy widzę o wiele piękniejsze dziewczyny niż na bilbordach, więc argument "nikt tak nie wygląda" do mnie nie przemawia.

    Poza tym reklama to taka specyficzna forma, chyba już jesteśmy przyzwyczajeni do tego, by nie traktować reklam poważnie. Bo czy pani posłanka spełniła wszystkie obietnice o których mówiła we własnym spocie wyborczym? A to chyba poważniejszy problem niż sprawa zbyt ładnych kobiet na zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Acabar, zgadza się, istnieją dziewczyny o pięknych cerach. Ale zawsze można znaleźć u siebie inny problem, typu figura / proporcje / wzrost i wiele innych ... Nawet obiektywnie najpiękniejsze dziewczyny mają kompleksy, które przecież nie biorą się znikąd.

      Usuń
  14. Poniekad siedze w tym biznesie i powiem Wam tylko tyle, ze jestesmy juz tak przyzwyczajone do widoku tych "idealow" w reklamach/na plakatach, ze gdyby tak firmy zaczely publikowac foto przed retuszem czy chociazby po 2 przerobkach a nie 20, to wywolaloby to u zdecydowanej wiekszosci niezle krecenie nosem i teksty "ale brzydko...". Smutne, ale prawdziwe. Watpie, zeby trend fotoszopa mial sie kiedykolwiek cofnac, jak dla mnie jest juz pozamiatane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urban, pewnie tego nie unikniemy, ale to tylko wskazuje na potrzebę dyskusji o tym, uświadamiania ludziom, jak powstają reklamy, chociażby z troski o nasze dzieci, które nigdy nie będą miały szansy poznać innej rzeczywistości, przyjmując sztuczny świat reklam za oczywistość.

      Usuń
    2. Niby tak, ale MUFE zrobiło reklamę bez PS (można poczytać np. tu: http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,9264731,Piekna_bez_photoshopa__czy_to_mozliwe_.html) Nie wydaje mi się by wizerunek dziewczyny na plakacie raził czyjekolwiek poczucie estetyki.
      Wydaje mi się tylko, że PRowcy z MUFE nie wykorzystali tego do końca. Za cicho. Za mało.

      Usuń
    3. Nawet wspominałam już gdzieś wyżej o tym artykule. Ostatnie weekendowe wydanie Gazety Wyborczej.

      Usuń
  15. Na początku owszem, może kręcenie nosem, ale potem przywyklibyśmy. Ja myślę, że skala korygowania rzeczywistości rzeczywiście nas przerosła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lika, proporcje już dawno się zatraciły.

      Usuń
  16. Pomijam pogoń za idealną cerą, ale co z idealną sylwetką? Dziewczętom w dzisiejszych czasach o wiele łatwiej jest pogodzić się z niedoskonałościami twarzy niż sylwetki i wiele z nich, choć mają świetną figurę/lekką nadwagę, głodzi się i doprowadza swoje zdrowie do skraju, bo teraz ideały są wychudzone. Nie chude, nie szczupłe. Wychudzone.

    Zauważcie, że ta nagonka nie dotyczy mężczyzn! Oni mogą mieć lekki brzuszek, być krępi, przysadziści. Kobieta ma być wysoka, szczupła, piękna. Zero tolerancji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farfaraway, nie ma sprawiedliwości ...

      Usuń
  17. Media mają za duży wpływ na ludzi a ludzie się temu poddają jak potulne owieczki. Kręcą nami jak chcą, trzeba brać wszystko przez palce i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  18. No tak, większość reklam jest na prawdę przesadzona... Najbardziej mnie rozwalają reklamy tuszy do rzęs z tymi doklejonymi i poprawionymi jeszcze w programach firankami rzęs. Aż śmiać się chce.

    W ogóle to mnie jeszcze przeraża, że niektóry faceci wierzą, że te modelki z gazet i reklam wyglądają tak na prawdę. A gdyby taki jeden z drugim szedł ulicą i minął ową modelkę ubraną zwyczajnie i niewyretuszowaną ;) to pewnie nawet by jej nie rozpoznał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hazel Eyed, no tak, my, kobiety, przynajmniej znamy te wszystkie triki, faceci są zwykle zupełnie bezbronni.

      Usuń
    2. dokładnie, a potem porównują nas z takimi wyidealizowanymi obrazami (bo to przecież tylko obraz, zdjęcie, a nie żywa kobieta)...

      Usuń
    3. Hazel Eyed, trochę niżej Katalina dobrze to ujęła :)

      Usuń
  19. z tego co kojarze, to trzy firmy musialy juz cofnac soje kampanie reklamowe, glownie wlasnie z tego powodu, ze byly przesadzone i dalekie od rzeczywistosci :]

    ale tak jak na wybiegach dalej biegaja wieszaki z duza niedowaga, tak samo watpie zeby w reklamie mialo sie to zmienic, w zwiazku z retuszowaniem...

    malo tego retuszowane sa tez programy w tv, bo bylo u mnie zamieszanie jak Dieter Bohlen zaprotestowal, ze mu producenci usuwaja zmarszczki z twarzy, zeby go wygladzic :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maus, kary na pewno nałożone zostały na L'Oreal i Maybelline, trzeciej marki nie pamiętam.

      Usuń
    2. maus, oglądałam ostatnio na Pro7 plotkarski magazyn Red z Pamelą Anderson. Pozwalała im się filmować tylko przy specjalnych reflektorach nałożonych na obiektyw, bo wtedy wygląda młodziej. Z jednej strony strasznie zabawne, z drugiej strony niesamowicie przykre, że starzeć się to grzech.

      Usuń
    3. Mizz, myślę, że takich sztuczek stosuje się więcej i nawet nie mamy o nich pojęcia ...

      Usuń
  20. Przez te durne reklamy miałam kompleksy. Wylałam morze łez nad swoimi rozszerzonymi porami na nosie... Kilka lat temu zostałam uświadomiona, ale i tak mnie boli gdy patrzę na te wyfotoszopowane ryje (za przeproszeniem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, przykro mi, do tej pory gorycz przez ciebie przemawia ... I dlatego tak ważne jest, żeby głośno o takich sprawach mówić, żeby żadna młoda osoba nie musiała przez to przechodzić.

      Usuń
  21. Mnie sie wydaje że takie reklamy wypaczają bardziej męskie niż kobiece wyobrażenia. Dziewczyny w mniejszym lub większym stopniu zdają sobie strawę z tego na czym świat stoi. Tymczasem facetom wydaje się, że boginie z reklam i filmów istnieją naprawdę. I potem porównują plastikowe produkty photoshopa z żywymi kobietami i punktują - za krótkie nogi, za mały biust, za rzadkie włosy, za brzydka skóra etc, etc... Znak czasów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, coś w tym jest. Nawet dziś obejrzałam kawałek Rozmów w toku, w których facet opowiadał, że dla niego ideałem piękna jest Sandra Bullock. Pokazali mu zdjęcie, na którym paparazzo złapał ją w dresie, bez mejka i co? Nie rozpoznał jej!

      Usuń
    2. tak, też oglądałam ten odcinek i od razu pomyslałam, że to chyba Sandra Bullock; a facet, dla którego ona jest takim ideałem, jej nie rozpoznał

      Usuń
    3. Hazel, w ogóle ci faceci jacyś pokręceni byli :DDD

      Usuń
  22. slyszalam o aferze z tymi zdjeciami. rozumiem doskonale o co chodzi ale dziwie sie ze akurat TE zdjecia wywolaly taka burze. na rynku jest masa nierealnych reklamy, chociazby reklamy tuszy do rzes, zawsze mnie rozbawiaja do lez...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, może po prostu właśnie ta reklama była kroplą przelewającą czarę ... Poza tym protest dotyczył też jakiegoś przeciwzmarszczkowego specyfiku Vichy, nie napisałam o tym.

      Usuń
  23. Chyba trzeba być bardzo bezkrytycznym, żeby w pełni wierzyć reklamie i zakładać, że po zastosowaniu kosmetyku będziemy wyglądać jak modelka z billboardu. Obok reklam podkładów przechodzę obojętnie, tusze pogrubiające rzęsy 2000 razy od razu wkładam między bajki (po takim zabiegu powieki opadałyby mi chyba same;)), nie wierzę w cudowne działanie kremów przeciwzmarszczkowych, którą sprawiają, że skóra dojrzała wygląda jak pupcia niemowlaka. Jedyne co mnie naprawdę drażni i moim zdaniem wypacza poczucie rzeczywistości to modelki-wieszaki, które kreują wyidealizowany i zupełnie nieprawdziwy obraz kobiecego ciała i potrafią wpędzić w poważne choroby, w najlepszym wypadku zaś w kompleksy. Życzyłabym sobie, żeby reklamy pokazywały więcej prawdziwych kobiet, byłyby wtedy zdecydowanie bardziej wiarygodne i myślę, że wbrew pozorom promowane produkty sprzedawałyby się lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mizz, a jednak zdarza się, że ktoś wierzy. Przeczytaj chociażby komentarz Zoili.

      Usuń
    2. Ok, w sumie racja, patrzę na te wszystkie reklamy z dzisiejszej perspektywy i myślę, że jako nastolatka byłam zdecydowanie bardziej podatna na ten nierealny świat z telewizora. Z jednej strony bombardują nas reklamy, z drugiej strony sama telewizja jako taka. Wystarczy pooglądać amerykańskie seriale przeznaczone dla nastolatków i nie trzeba reklam, żeby popaść w kompleksy.

      Usuń
    3. Mizz, jesteśmy chyba w zbliżonym wieku. Wydaje mi się, że "za naszych czasów" reklamy nie były aż tak inwazyjne, technika stała na innym poziomie, narzędzie graficzne były innej klasy. chyba miałysmy łatwiej.

      Usuń
  24. Dla mnie takie akcje "protestacyjne" są jak najbardziej uzasadnione. Nie chodzi już nawet o mnie, bo wiem że żaden produkt nie da nam takiego efektu, jaki widzimy na przerobionym na maksa przez photoshopa plakacie. Chodzi mi raczej o młode dzieciaki, które dojrzewają widząc właśnie takie "obrazy" w mediach, które są bombardowane hasłami, że "piękne = idealne" (co jest nierealne), które potem porównują się do takich modelek i których samoocena leci dramatycznie w dół.. Przeraża mnie jak nisko dzisiejsze młode dziewczynki się oceniają i jak ślepo wierzą, że ich idolki z reklam np. Kim Kardashian są idealnie piękne nawet po niesprzespanej nocy, gdy nadużywały alkoholu. Dlatego jak najbardziej powinno się walczyć o zmniejszenie szopowania zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aliss, zgadzam się, też właśnie w tym upatruję największego zagrożenia.

      Usuń
  25. Dobrze, że zrobił się jakiś szum ... ale niestety jest jak jest, wszystko idzie do przodu, rozwija się. Kiedyś nie było tak inwazyjnego obrabiania zdjęć. Teraz większość zdjęć reklamowych jest dopieszczona, wszelkie niedogodności są usuwane. Modelki/modele mają być na nich idealni ... bo takie są teraz kanony piękna. W PS i innych programach można zrobić wiele. Przeraża mnie to, że młode osoby mają takie, a nie inne przykłady. Dzieci chłoną bardzo mocno to co je otacza, w ich głowach rodzi się jakiś kanon piękna. Pewnie z czasem zostanie on zweryfikowany.
    Z drugiej strony cieszę się, że coraz więcej ludzi jest świadomymi konsumentami, którzy czytają etykiety zwracają uwagę na to co kupują ... myślę że, ta grupa z roku na rok będzie rosła w siłę, a co za tym idzie ... reklamy też się trochę zmienią :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiek, chciałabym, żeby tak było :)

      Usuń
  26. photoshop rządzi i to widać gołym okiem! :O

    OdpowiedzUsuń
  27. Kampanie i protesty są ważne. O tym trzeba rozmawiać. Fakt, że kobieta obok innych funkcji przede wszystkim w społeczeństwie ma być ozdobą. Że jest oceniania przede wszystkim po wyglądzie i jeśli odbiega od (jak widać) nieosiągalnego ideału to słyszy przytyki że jest leniwa, że się zapuściła etc.
    Dodatkowo pojawiają się coraz popularniejsze zabiegi trwale zmieniające ciało: od botoksów i kolagenów aż po trwałe przedłuzanie rzęs... a takie rzęsy- jak kobieta po założeniu sztucznych widzi swoje naturalne - myśli "są brzydkie i krótkie" - to jest to to mnie smuci najbardziej - że jest mnóstwo kobiet, które nawet na dzień z samą sobą "namalują sobie twarz" bo bez tego czują się brzydkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Flo, poruszyłaś naprawdę ważne kwestie. To smutne, że część kobiet odczuwa przymus dostosowania się do "kanonów", często tak bardzo przecież krzywdzących, a z mojego punktu widzenia niestety także poniżających.

      Usuń
  28. Zdecydowanie ulegamy reklamom. Niby nikt w nie nie wierzy, niby w tramwaju otaczają nas normalni ludzie ale i tak nieustannie porównujemy się do wyfotoszopowanych ideałów. Dlatego ja staram się skupiać na prawdziwych ludziach, ich prawdziwym pięknie i różnorodności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, masz rację, to porównywanie się to groźna pułapka.

      Usuń