beauty & lifestyle blog

piątek, 9 marca 2012

Prawda czy fałsz? :)))

Wierzycie w nawilżające właściwości produktów do włosów? Ja szczerze mówiąc jestem sceptyczna. Za sukces uznaję, jeśli po prostu nie przyczyniają się do ich obciążania, przesuszania, nie wzmagając łamliwości :))) Z ciekawością więc przystąpiłam do testów nowej, nawilżającej serii Wella Pro Series Moisture, w której skład wchodzi szampon, odżywka i maska.






Eksperci Wella inspirując się profesjonalnym doświadczeniem marki opracowali nową linię kosmetyków Wella Pro Series Moisture, która pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia włosów, sprawiając, że stają się one bardziej gładkie.
Zawarte w produktach Wella Pro Series Moisture składniki tworzą wokół włosa cienką warstwę, która spełnia 4 istotne zadania:
wygładza włosy,
chroni je przed utratą nawilżenia,
chroni je przed wchłanianiem wilgoci z atmosfery, dzięki czemu zapobiega puszeniu się włosów,
zapewnia wspaniały połysk.



Jedno jest pewne - produkty linii Moisture świetnie się uzupełniają. Szampon dobrze oczyszcza, odżywka odczuwalnie wygładza, ułatwiając rozczesywanie, maska porządnie regeneruje. Wszystko to razem sprawia, że włosy naprawdę wydają się być w lepszej kondycji, nabierają miękkości i blasku. Nie ma się co łudzić, w dużej mierze jest to zasługa składu naszpikowanego silikonami, ale nie czynię z tego zarzutu, bo nie jestem pod tym względem wymagająca. W każdym razie wizualny efekt jest satysfakcjonujący.

Szampon sam w sobie nie wyróżnia się szczególnie. Po prostu dobrze spełnia swoje zadanie, myje włosy, świetnie się pieniąc i ładnie pachnąc. Wydajność oceniłabym jako przeciętną, półlitrowa butla przy codziennym myciu wystarczyła mi na pełne dwa miesiące.

Odżywka jest dość zwarta, co lubię. Łatwo nanieść ją na włosy, nie spływa z dłoni w czasie aplikacji, łatwo też ją spłukać. Wyraźnie wygładza, jest dobrym rozwiązaniem na co dzień. Wydajność podobna jak w przypadku szamponu.

Maska to zdecydowanie najsilniejszy punkt linii Moisture. Producent zapewnia, że już minuta wystarczy, by zregenerowała włosy i choć zwykle nie daję wiary takim bajkom, to parę razy zaaplikowałam ją na tak krótko. Muszę przyznać, że efekt przyjemnie mnie zaskoczył, także wiecznie spieszącym się polecam. Przyznam jednak, że wolę nakładać ją na dłużej, posiłkując się czepkiem i ciepłym ręcznikiem. Po takim kompresie moje włosy stają się sypkie i wyglądają lepiej nawet do trzech dni!

Wraca jednak pytanie: czy linia Moisture nawilża? Hmmm ... Po dwóch miesiącach regularnego stosowania całej serii muszę przyznać, że włosy są gładkie i nie puszą się. Jednak końcówki jak się łamały, tak się łamią, jak wstawałam po nocy z włosami zmatowiałymi, tak dalej z nimi wstaję ... Nie dajmy się zwariować, dogłębne nawilżenie nie jest możliwe. Możliwe jest za to zapobieganie pogorszeniu się stanu włosów podatnych na przesuszenie czy narażonych na urazy mechaniczne. I z tym Moisture z pewnością sobie radzi :)))

32 komentarze :

  1. srednio wierze w nawilzajace produkty drogeryjne ;-)

    ale znam ta serie wella i bardzo ja lubie, to musze przyznac.

    gdyby nie to ze przerzucam sie na naturalniejsza pielegnacje i obecnie uzywam produktow tołpy to chetnie wrocilabym do maski z tej serii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, mnie też właśnie maska najbardziej się spodobała, naprawdę niezła jest :)

      Usuń
  2. w to, że szampon potrafi nawilżyć i odbudować włosy to nigdy nie uwierzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hazel Eyed, zdrowe podejście do sprawy :)

      Usuń
  3. włos to generalnie tkanka martwa , więc cięzko tchnąć życie w nieboszczyka ..na dłużej ;) Dlatego każdy efekt jest dość krótkotrwały ,ale regularnie stosowany lepszy niż nicnierobienie -tak sobie myślę .
    Ja właśnie kończę maskę i szampon nawilżający z Welli tej profesjonalnej ( w pomarańczowych opakowaniach ) i tez twierdzę , że szampon jak szmpon ma zmyć brud i tłuszcz ,ale nie ma co się podniecać , że odzywi włosy .Natomiast maska jest całkiem fajna i włosy są bardzo miękkie i nie puszą się po niej ,a to lubię .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, co prawda, to prawda. Dlatego lubię się z bardzo prostymi, ziołowymi szamponami. Po dwóch miesiącach z Wellą z przyjemnością wrócę do czegoś lżejszego, np. żurawinowej Barwy :)))

      Usuń
    2. Ja tez odpuściłam szmopny typu Loreal Professional , Wella czy inne tego typu , bo to tylko naciągactwo jak dla mnie i nic więcej . Odzywki , maski ,olejki to inna bajka i tu można sobie pofolgować ,ale szampon ma myc i to im delikatniej tym lepiej .Ostatnio kupiłam dwa szampony z L'obotica ( może coś przekręciłam ) na promocji w Superpharm i nic im nie mogę zarzucić .Wręcz przeciwnie -jeden bardzo mi dobrze robi :)

      Usuń
    3. Mami, fakt, w maski warto inwestować :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Complicated, dostępne w każdej sieciowej drogerii :)

      Usuń
  5. Jakoś mnie Wella nie pociąga... Kiedyś lubiłam ich produkty do stylizacji, ale przeszłam na stronę Nivea...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, z Nivea to ja się akurat w ogóle nie mogę dogadać :/

      Usuń
  6. Pisałam o tej serii cztery dni temu i nadal podtrzymuję: jest ok, bez większej rewelacji. Porównując ją z innymi liniami Pro Series, ta wg mnie jest najlepsza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idalia, a ja chyba jednak wolę serię color. Pielęgnuje podobnie, a przynajmniej chroni farbę :)

      Usuń
  7. A ja już mam inne sprawdzone kosmetyki do moich włosów;)
    pozdrawiam
    http://mojportret.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, co tak lakonicznie? Zdradź, co to.

      Usuń
  8. Jeszcze nie używałam, ale może skuszę się na maskę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aSHa, jest dobra, nie będziesz żałować :)

      Usuń
  9. Lubię Wellę, a ta linia jest zachęcająca ;) Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katsuumi, jest warta wypróbowania :)

      Usuń
  10. O maskę to i ja chyba się postaram, bo moje włosy wyglądają coraz gorzej mimo że nic strasznego z nimi nie robię O_o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cassidy, ja już nie mogę się doczekać, kiedy zrzucę wszystkie płaszcze i szaliki, zimą zawsze mam poniszczone końcówki.

      Usuń
  11. na szamponie się bardzo zawiodłam - obciążył mi strasznie włosy i w ogóle jakiś taki bez szału jakiegokolwiek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenie, mnie krzywdy nie zrobił :)

      Usuń
  12. Ja tam składowym snobem nie jestem, co więcej często nie wiem czym dokładnie jest dana substancja ;) Ale z drugiej strony jeśli trafiam na produkt, który jest naturalny i fajnie działa mi na włosy to chętnie po niego sięgam - stąd moja odkryta przed kilkoma miesiącami miłośc do olejów. I odkąd trafiłam na oleje, jakoś nie ufam już drogeryjnym kosmetykom pielęgnacyjnym ;) Mam do nich taki stosunek, że mają mi przede wszystkim nie szkodzić ;) heheheh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, dziś widziałam fajne naturalne szampony z tołpy, możliwe, że się skuszę :)

      Usuń
  13. ja uwielbiam serię Repair :) no i wielką zaletą tych produktów jest wysoka pojemność oraz to, że często można trafić na korzystne promocje :)
    PS. właśnie wypożyczyłam dziś książkę "dziewczyny wojenne" (dopiero teraz, bo ktoś inny ją miał) i zaraz sie za nią zabieram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes, repair też mi bardzo pasowała :)
      Oraz: mam nadzieję, że książka ci się spodoba :)

      Usuń
  14. Wella ma dla mnie kosmetyki dobre, które pomogą lekko zniszczonym włosom, jednak jeśli potrzebujemy mocnej regeneracji to albo nożyczki albo produkty Kerastase :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aliss, o tak, moje zdecydowanie potrzebują nożyczek :)))

      Usuń
  15. świetnie nawilżają włosy kosmetyki z aloesem, jak i czysty aloes :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sauria, polecisz coś konkretnego?

      Usuń