beauty & lifestyle blog

środa, 4 kwietnia 2012

Co nowego? :)))

Sporo tu ostatnio wpisów na temat nowości w mojej pielęgnacji, ale chciałabym, żebyście wiedziały, jakich tematów możecie się spodziewać. Już jutro recenzja z prawdziwego zdarzenia, ale dziś pozwólcie, że znowu pokażę, co takiego ostatnio do mnie trafiło.

Jeszcze do niedawna nie miałam pojęcia, że w asortymencie Gosh znaleźć można produkty pielęgnacyjne, jakoś zawsze marka ta kojarzyła mi się z kolorówką. A tymczasem niespodzianka :))) Po nieudanym doświadczeniu z poprzednim balsamem [KLIK], siłą rzeczy musiałam sięgnąć po coś innego i tak się szczęśliwie złożyło, że w moje ręce rychło w czas trafiły aż dwa nowe produkty: Gosh Smoothing Body Lotion i Gosh Fruity Fusion Body Lotion. Oczywiście od razu dobrałam się do wersji owocowej, przepięknie pachnącej jabłkiem i wanilią :))) Dziewczyny, mmmmm .... :DDD






Pielęgnacja pielęgnacją, ale w kolorówce też kilka nowości, tym razem za sprawą Joko. Oczy mi się świecą do tych cudnych lakierów z serii Find Your Color: intensywnie granatowego Indigo J145, subtelnie szarego Moroccan Mud J144 i musztardowego Pickled Lemon J141. W kolejce czeka też pogrubiająco - wydłużająca maskara Pump Your Lashes :)))






Mam nadzieję, że Was zainteresowałam. Oczywiście na pełne recenzje przyjdzie Wam jeszcze trochę zaczekać, ale za jakiś czas wszystko po kolei opiszę. Już teraz zapraszam! 

32 komentarze :

  1. Szary lakier mi się podoba, czekam na jakąś recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E., myślę, że właśnie ten uroczy szaraczek pójdzie na pierwszy ogień :)

      Usuń
  2. Ja już sie zasadzam na lakiery Joko , piękne kolory Pickled cuuudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patisonek, musztardowe kolory szturmem podbijają serca lakieromaniaczek, moje chyba też :)))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Taml, rozumiem, że zaciekawiły cię lakiery? Będą swatche, będą :)))

      Usuń
  4. Do mnie dzisiaj tez zawitało kilka nowości JOKO, nawet jeden lakier mamy ten sam :) ale bardzo ciekawa jestem tego musztardowego, bo ten kolor mnie intryguje, więc czekam na foto relację :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panno Joanno, nie gadaj tyle, tylko pokaż, co dostałaś! :ppp

      Usuń
    2. właśnie zrzucam zdjęcia na komputer więc za kilka minut pokażę :D
      i nie wiem którym lakierem pomalować paznokcie!

      Usuń
    3. Znam te rozterki :DDD
      Zaraz do ciebie zajrzę :)

      Usuń
  5. gdybym tylko wiedziala gdzie dorwac we wroclawiu joko!!


    a gosh ma sliczne opakowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, pojęcia nie mam, choć to moje miasto, od lat tam nie mieszkam.

      Usuń
  6. chce zobaczyc te lakierki blizej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yasminello, masz to jak w banku :)))

      Usuń
  7. Kochana, ja podobnie jak Ty nie miałam zielonego pojęcia, że Gosh ma też kosmetyki pielęgnacyjne, wiedziałam tylko o kolorówce :)
    Jestem ciekawa tych kosmetyków.
    Pozdrawiam i zapraszam na nową notkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziak, gdzieś tam kiedyś obiło mi się o uszy, że mają w asortymencie produkty do włosów, ale balsamy były całkowitym zaskoczeniem :)

      Usuń
  8. Balsam pachnący jabłkiem i wanilią ? Mmm,uwielbiam taki zapach ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blondie, jak soczyste, zielone, lekko kwaskowate jabłka :DDD Wanilia uwalnia się dopiero po jakimś czasie, bardzo subtelnie.

      Usuń
    2. Oj tam,oj tam - najlepsze wytłumaczenie hihi ;).Też często używam tego wytłumaczenia kusicielko ;))

      Usuń
    3. Ja się wcale nie tłumaczę! ;)))

      Usuń
  9. smaka robisz tym goshem, a lakierki cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sauria, już dawno żadne nie przypadły mi tak bardzo do gustu :)

      Usuń
    2. Tobie nie idzie dogodzić :PPP

      Usuń
  10. Mam jeden lakier JOKO z tej serii i bardzo go lubię :) Ciekawią mnie produkty Gosha - nigdy żadnego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, jeśli chodzi o pielęgnację, to też jest mój pierwszy raz. Kolorówki w sumie też dobrze nie znam. Kiedyś dawno miałam od nich fioletowy wodoodporny liner, pamiętam, że fajny był, towarzyszył mi przez całe wakacje :)

      Usuń
  11. Oczywiście, że zainteresowałaś. I znów ahoj przygodo, bo ja też nie wiedziałam, że Gosh ma pielęgnację. :)

    Lakiery... Pokazuj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomka, od lakierów na pewno zacznę, bo balsamy muszą dać się poznać, a to potrwa :)))

      Usuń
  12. Chyba jestem wyjątkiem, bo wiedziałam, że Gosh produkuje kosmetyki pielęgnacyjne :D Balsamy widywałam w sklepach.
    Ciekawa jestem tuszu, szczoteczka wygląda bardzo interesująco, kolory też (aż poszłam sprawdzić na stronie) :) Na szczęście znam sklep z szafą Joko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, najwyraźniej jesteś wyjątkiem :DDD Ja nigdy z pielęgnacją Gosh nie miałam okazji się zetknąć.

      Usuń