beauty & lifestyle blog

sobota, 12 maja 2012

Niech moc będzie z nami ;)))

Kilka miesięcy temu w moje ręce trafił zestaw lakierów i pianek do włosów Wella Wellaflex. Trochę to trwało, ale dziś w końcu jestem w stanie rzetelnie tę serię ocenić. 


Na zdjęciu widzicie:


Wellaflex, kolekcja Stylizacja i Odnowa
(moc: 2)

Mocno utrwalający lakier do włosów Wellaflex Stylizacja i Odnowa zapewnia niepokonane utrwalenie i pomaga utrzymać elastyczną fryzurę aż do 24 godzin. Jego formuła, zawierająca olejek Jojoba, pomaga wygładzić włosy i sprawia, że łatwo się układają. Pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie włosów, dodając im blasku. Nie skleja włosów i daje się łatwo wyczesać, chroniąc przy tym włosy przed złamaniami.

Dzięki wyjątkowej kombinacji składników mocno utrwalająca pianka Wellaflex Stylizacja i Odnowa zapewnia niezawodne utrwalenie i pomaga utrzymać niepokonaną, elastyczną fryzurę aż do 24 godzin. Nawilża włosy, dodając im blasku i sprężystości, zapobiega złamaniom włosów podczas czesania. Jej formuła, zawierająca olejek jojoba, pozwala wygładzić włosy i sprawia, że łatwo się układają. Pianka Stylizacja i Odnowa gwarantuje niepokonane elastyczne utrwalenie, nie sklejając przy tym włosów.


Wellaflex, kolekcja Hydrostyle
(moc: 3)

  • Lakier Hydro Style bardzo mocno utrwala fryzurę zapewnia trwałość i elastyczność. Gwarantuje: niezawodne utrwalenie fryzury, bez sklejania włosów, nawilżenie włosów, bez ich obciążenia, utrzymanie elastyczności fryzury, ochronę włosów przed promieniowaniem UV, łatwe wyszczotkowanie.


Pianka zapewnia fryzurze długotrwałe utrwalenie do 24 godzin oraz nawilża włosy dzięki zawartości specjalnego kompleksu nawilżającego. Włosy stają się jeszcze bardziej elastyczne. Pianka chroni je przed promieniowaniem UV i daje się łatwo wyczesać.


Wellaflex, kolekcja klasyczna
(moc: 3)

Produkty z tej linii zapewniają naturalnie wyglądające i elastyczne utrwalenie fryzury aż do 24 godzin, nie sklejają włosów, nie wysuszają ich, chronią przed szkodliwym działaniem promieni UV, łatwo je wyczesać.


Wellaflex, kolekcja Sensitive
(moc: 2)

Lakier Wellaflex Sensitive oferuje elastyczne mocne utrwalenie do 24 godzin i pozostaje delikatny dla włosów i skóry głowy. Bezzapachowy. Delikatność formuły dla skóry głowy sprawdzona dermatologicznie. Pomaga chronić przed promieniami UV i utratą nawilżenia. Nie skleja włosów. Daje się łatwo wyczesać.

Sucha, wrażliwa skóra głowy wymaga stosowania delikatnych kosmetyków, zawierających specjalnie dobrane komponenty, zmniejszających ryzyko podrażnienia skóry. Piankę do włosów Wellaflex Sensitive zawiera w swojej formule pantenol, dzięki któremu produkt jest łagodniejszy dla skóry głowy.






Lakiery zużyłam do ostatniej kropli, bo włosy za ich pomocą układałam, jak zwykle, codziennie (wydajność pojedynczej butelki oceniam na jakieś cztery, pięć tygodni). Pianki, które na co dzień nie są mi niezbędne, po prostu wypróbowałam. 

Produkty Wellaflex nie były dla mnie absolutną nowością, bo przed testem dość często je kupowałam. Nie byłam jednak przywiązana do jakiejś konkretnej kolekcji, decyzję o zakupie podejmując najczęściej spontanicznie. I w jakiś sposób odzwierciedla to moją opinię o serii. Uważam bowiem, że w całości jest udana! Nie widzę różnic w jakości poszczególnych produktów, całość serii trzyma poziom.

Lakiery i pianki są dobrze opisane, właściwie określając moc utrwalania. Mnie zdecydowanie bardziej przypadły do gustu produkty z wyższymi oznaczeniami, bo mam grube i ciężkie włosy, które dość trudno ułożyć. Lakiery, zwłaszcza te mocniejsze, okazały się niezawodne, trzymając fryzurę (czytaj: unieruchamiając grzywkę :DDD) w ryzach przez cały dzień. Pianki, jak możecie się domyślać, nie były w stanie utrzymać wystylizowanego kształtu włosów, raczej lekko go usztywniały, ale pięknie dodając przy tym objętości, za co bywałam zresztą komplementowana. Zdarzały się też przyjemne uwagi na temat połysku włosów. To było bardzo miłe!

Cała seria charakteryzuje się niedrażniącym, nieduszącym i całkiem ładnym zapachem. Dozowniki opakowań są precyzyjne, co bardzo ułatwia aplikację. Lakiery rozpylane są chmurą drobniutkich kropelek, pianki wydostają się z pojemników w postaci zwartych, puchatych porcyjek, które łatwo przenieść z dłoni na włosy. Co do możliwości wyczesywania, to oczywiście im większa moc, tym większa trudność, ale generalnie rzeczywiście nie ma z tym szczególnego problemu. Zastrzeżenia mogę mieć jedynie do elastyczności włosów, bo sprawa wygląda tak, że przy silnym utrwaleniu chyba żaden produkt do stylizacji nie jest w stanie jej zagwarantować.

Biorąc pod uwagę dostępność produktów Wellaflex i dość przystępne, drogeryjne ceny (częste promocje!), jestem przekonana, że jeszcze nie raz wylądują w moim koszyku. Naprawdę trudno mi wskazać ulubioną kolekcję, ale przyparta do muru wybrałabym chyba Hydrostyle, bo bardzo odpowiada mi jej stopień utrwalania i połysk, jaki nadaje włosom.

Jaki jest Wasz stosunek do produktów do stylizacji? Cenicie sobie delikatność, czy raczej siłę działania, nawet kosztem naturalnego wyglądu włosów? Ja stawiam na niezawodność! Niech moc będzie z nami ;)))

42 komentarze :

  1. Nie używam lakierów i pianek - za bardzo obciążają mi włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PureMorning, ja nie mam tego problemu. Lakier idzie w ruch codziennie, bo niestety moja grzywka dawno temu postanowiła żyć własnym życiem ;)))

      Usuń
  2. Ja również nie używam lakierów, bardzo rzadko piankę, bo każda mi skleja włosy i robi strąki. I taka chodzę naturalnie potargana ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina, ja tam lubię mieć wszystko pod kontrolą :)))

      Usuń
  3. Ja nie używam też ani lakierów ani pianek na co dzień, a na większe wyjście to niezawodny jest dla mnie tylko lakiery z Syossa - nie spotkałam bardziej trwałego lakieru od niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WalkingOnAir, ja jakoś nie mam przekonania do tej marki.

      Usuń
    2. Ja też nie mam przekonania do wszystkich produktów tej marki, a szczególnie do szamponów i odżywek do włosów.
      Ale lakiery mają super trwałe, a używałam już wiele innych firm, ale nie spotkałam trwalszego lakieru :)

      Usuń
    3. Ja też zraziłam się właśnie do szamponów i odżywek. Lakier i piankę kiedyś miałam (nawet napisałam recenzję), ale robiły z włosów taki kask, że nawet dla mnie, lubiącej mocne utrwalenie, to było za dużo :)

      Usuń
    4. Mam koleżankę, której też lakiery Sayossa nie pasują, bo są za mocne dla niej, ale ona ma taki typ włosów, że fryzura trzyma się jej nawet przy lakierach oznaczonych 2, a na mnie nie działają nawet oznaczone 4 - te najmocniejsze, nawet jak 1/4 lakieru dam na włosy. Mam takie włosy, że cokolwiek z nimi zrobię od razu się "buntują",, np. na studniówkę miałam loki zrobione przez fryzjerkę, która chyba 1/3 lakieru na mnie użyła, a w połowie studniówki już miałam proste włosy :( Więc szukałam takiego lakieru, który dałby radę z moimi włosami i utrzymał mi fryzurę chociaż pół dnia.
      Kupuję też często inne firmy w tym Welle, ale są trochę za słabe dla mnie :(
      Oprócz Sayossa jeszcze lakiery Taft dają radę z moimi włosami, oczywiście te najmocniejsze ;)

      Usuń
    5. Taft akurat lubię, zwłaszcza ten czarny :)))
      A co do włosów, to niektórzy faktycznie mają mniej podatne na układanie, najwyraźniej niestety zaliczasz się do tej grupy ...

      Usuń
  4. też mam lakier z Syossa, ale używam go bardzo rzadko, tylko na jakieś wyjścia czy imprezy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asencja, recenzowałam nawet kiedyś syossa, ale nie podbił mojego serca.

      Usuń
  5. Wow ile tego jest!
    Ja nie przepadam za tego typu produktami,jakoś nie jestem do nich przekonana,ale Twoja recenzja mnie zaciekawiła ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blondie, rzeczywiście, paczki od Welli są zawsze niezwykle hojne :))) Ale dzięki temu mogę solidnie poznać asortyment.

      Usuń
  6. Mam taki lakier :) faktycznie sa dobre ;) Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katsuumi, cieszę się, że podzielasz moje zdanie :)))

      Usuń
  7. ja zwykle nie używam takich produktów ale moja mama od lat używa lakierów i pianek z welli i sobie je bardzo chwali:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arleta, są naprawdę w porządku, nie dziwię się, że jest im wierna :)

      Usuń
  8. Uzywam tylko pianek, musze sprobowac tej serii delikatnej, a na codzien uzywam pudru volume balea albo pianki timotei w plynie, bo delikatnie:) nie lubie syosa ale najgorsza to timotei seria zielona pianka ale w blaszanym opakowaniu(przetluszcza)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieprz, wydaje mi się, że pianka timotei jednak jest delikatniejsza, o ile masz na myśli taką w przezroczystym opakowaniu :)

      Usuń
  9. Po wellę od święta (wielkiego) sięgam, gdybym miała się na coś decydować to na pewno serię Hydrostyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aliss, mnie przypadła do gustu, możliwe, że tobie też by się spodobała :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Maggie, na zdjęciu wszystko jeszcze w komplecie, ale dziś większość z tych produktów to już wspomnienie ;)))

      Usuń
  11. Kupuje lakiery do włosów o mocy 4-5. Słabsze się u mnie nie sprawdzają. Wellaflex są dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helen, dla mnie trójka jest ok, Wella daje radę :)

      Usuń
  12. Mnie akurat pianki Wellaflex nie służą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lika, a jakie masz zastrzeżenia? :)

      Usuń
  13. lubie i pianki i lakiery Welli od zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monica, ja w sumie też lakiery kupuję w miarę regularnie, najczęściej na przemian z elnett i taft :)

      Usuń
  14. ja i moje czasem-kręcone-włosy lubimy produkty przeciw puszeniu, ale również lekkie, bo obciążenie loków wyklucza loki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stri-linga, ja mam włosy proste jak druty, także pierwszy lepszy lakier mi nie straszny ;))) Co do pianek jedynie mam mieszane uczucia, bo efekt, jaki dają, nie jest aż tak spektakularny, żeby chciało mi się sięgać po nie regularnie.

      Usuń
  15. wow tyle lakierów to ja przez swoje życie nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yamelka, to są lakiery i pianki :DDD Dostałam je wszystkie do testów :)

      Usuń
  16. Nie używam produktów do stylizacji ale zamierzam zacząć kręcić sobie włosy na papiloty więc przyda mi się pewnie jakiś lakier, może wybiorę któryś z Wellaflex:)
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ladies, loki na bank będziesz musiała czymś utrwalić :)

      Usuń
  17. Ja stylizuję włosy codziennie. Wypróbowałam sporo i jak na razie numerem jeden pozostają produkty NIVEA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, a mnie nivea jakoś nie służy :(

      Usuń
  18. Nie zbyt często używam lakierów, a jak już głównie do grzywki. Aktualnie mam malutkiego L'oreala, bo dostałam gdzieś gratis. Ale Wella jest równie dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, ja też układam głównie grzywkę, ale robię to codziennie :)

      Usuń
  19. ja bez lakiery na łbie nie wyjdę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sauria, na główce, na główce :DDD

      Usuń