beauty & lifestyle blog

czwartek, 17 maja 2012

Wariant (mocno) ekonomiczny :)))

Dziś zapraszam na wyczekiwaną przez Was recenzję nowego podkładu Virtual, czyli długotrwale kryjącego Ideal Cover. Kiedy kilka tygodni temu wstępnie go prezentowałam, wzbudził Waszą sporą ciekawość.






IDEAL COVER make up  


Idealnie dobrany mix polimerów i pokrytych mikroskopijną otoczką silikonową pigmentów zapewnia efekt długotrwałego krycia. Zaawansowana formuła fluidu oparta na bazie emulsji ,,woda w silikonie” zapewnia doskonałą przyczepność podkładu do skóry. Kremowa konsystencja podkładu sprawia, że jest on wyjątkowo łatwy i przyjemny w aplikacji. Formuła long lasting z dodatkiem DRY FLO PC zapobiega świeceniu się skóry. Podkład Ideal cover tworzy naturalny, lekki i aksamitny efekt gładkiej skóry, bez efektu maski. Fluid został wzbogacony w substancje nawilżające i odżywiające skórę przeciwdziałające jej przesuszeniu. Podkład Ideal Cover przeznaczony jest dla każdego typu cery, ponieważ nie ściąga i nie wysusza skóry idealny również dla cery suchej, wymagającej dodatkowego nawilżenia.

Pojemność: 30 ml


Do testów otrzymałam najjaśniejszy odcień z palety, czyli nr 100 jasny beż. Gdybym sugerowała się wzornikiem (poniżej), pewnie uciekłabym gdzie pieprz rośnie nawet tego podkładu nie oglądając, ale na szczęście okazało się, że kolory na grafice są mocno przekłamane. Same porównajcie.




(Zdjęcie: www.virtual-virtual.com)











Wzornik jest tragiczny, nawet nie ma co na niego patrzeć. Jasny beż naprawdę jest jasnym beżem, wpadającym leciutko w oliwkę, bez grama różu. Muszę przyznać, że kolor to wielka zaleta Ideal Cover, dawno nie zetknęłam się z tak naturalnym odcieniem w podkładzie drogeryjnym z tej półki cenowej (choć oczywiście nie wiem, jak prezentują się na żywo odcienie ciemniejsze).

Generalnie Ideal Cover przyjemnie mnie zaskoczył. Nie miałam dużych oczekiwań, bo czegóż można oczekiwać od podkładu za 12 złotych, a tymczasem okazało się, że wcale nie odbiega szczególnie od tych sporo droższych!

Nazwa jest nieco myląca, sugeruje bowiem idealne krycie. Ja właściwości kryjące tego podkładu określiłabym raczej jako średnie, dające się jednak ładnie stopniować, bez efektu maski i widocznego nadmiaru makijażu. Ideal Cover jest po prostu lekki! Super mi się go nosi, w dodatku jest nie do zdarcia. Nałożony flat topem i dokładnie roztarty nie spływa, nie ściera się, nie warzy, nie utlenia, delikatnie przypudrowany od rana do wieczora jest po prostu nieskazitelny. A to, co mnie najbardziej w nim urzekło, to efekt subtelnego wygładzenia cery, jaki daje. Serio! 

Myślę, że Ideal Cover nie zadowoli dziewczyn z bardzo zanieczyszczoną i mocno przetłuszczającą się cerą, docenią go jednak na pewno te, których skóra jest odwodniona lub po prostu z natury sucha. Dla całej reszty też powinien być dobry.

Sięgam po Ideal Cover z dużą przyjemnością, choć nic tego nie zapowiadało. Dla mnie bomba, w dodatku niskobudżetowa. To prostu dobry podkład w wariancie (mocno) ekonomicznym :)))


Przypominam o urodzinowym rozdaniu!

58 komentarzy :

  1. dla sucharków?? to coś dla mnie! :) jak mnie kiedyś przyszpili to może i kupię :) narazie jednak chyba zdecyduję się na coś z filtrem, może krem bb ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Missesstyle, nie ma może jakiejś szczególnie odżywczej formuły, ale nie wysusza!

      Usuń
  2. Dla mnie potrzebniejsze troszkę większe krycie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blondie, Ideal Cover pozwala je budować, ale jeśli oczekujesz krycia na poziomie Color Stay, to będziesz zawiedziona :)

      Usuń
  3. całkiem przyjemnie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z takich tanich podkładów miałam kiedyś swój ideał z Kolastyny (też ok. 12zł kosztował): http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=13898 Niestety już ich nie ma... :( (jak całej Kolastyny nawiasem mówiąc)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen, a ja pamiętam taniutki podkład lirene, chyba nature matte. Już go raczej nie ma w sprzedaży. Miał w palecie bardzo jasny kolor i pięknie pachniał, jakby konwaliami?

      Usuń
    2. Ja ciągle używam tego lirene natura matte, kosztuje 12 zł i na co dzień jest super ;) na większe wyjścia używam colorstay'a a tak na co dzień maziam się tanim lirenkiem ;)
      Mogłabyś pokazać jak wygląda na buzi??

      Usuń
    3. Ksenka, nie miałam pojęcia, że jest jeszcze w sprzedaży, dawno go nigdzie nie widziałam.
      A co do prośby, nie wiem, czy uda mi się zrobić dobre zdjęcie.

      Usuń
    4. Też używałam non stop tych podkładów z Kolastyny i dałabym się teraz za taki pokroić :D

      Usuń
    5. W ogóle nie wiem, o czym wy mówicie :DDD

      Usuń
  5. Zaciekawiłaś mnie:)
    Mogłabyś wrzucić skład tego podkładu?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakręcona, przepraszam, ale nie będę tego przeklepywać :) Guglaj!

      Usuń
    2. Już guglowałam - inaczej bym Cię o to nie prosiła;)
      A nie możesz cyknąć zdjęcia?:)

      Usuń
    3. Spróbuję, ale nie obiecuję, co z tego będzie, bo nadruk jest na tubce, a ta wiadomo, półokrągła, ciężko uchwycić.

      Usuń
    4. Byłabym szalenie wdzięczna :-)

      Usuń
  6. jest kolastyna :) dziś widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Red Lipstick, to chyba do Anwen? :)))

      Usuń
  7. ja juz jakis czas temu doeszlam od podkladow z niskiej polki, sa to jedyne drogie kosmetyki w mojej kosmetyczce. tusze, cienie, lakiery, kredki- wszystko moze byc taniutkie ale podklad wole miec z wyzszej polki, w koncu jest niezwykle wazny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, a ja mam i te bardzo tanie, i te bardzo drogie. I powiem ci, że cena nie zawsze jest wyznacznikiem jakości ;)

      Usuń
  8. Faktycznie swatch a wzornik to dwa kompletnie różne kolory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosowa, różnica jest diametralna :)

      Usuń
  9. Wzornik chyba pokazuje róże w musie a nie podkłady;) Za to kolorek na żywo jak najbardziej OK.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale czy po jakims czasie się nie utlenia na żółto? Bo oliwka to taki żółty chyba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola, nic takiego nie zauważyłam. Tony oliwkowe podszyte są odrobiną zieleni, pasują cerom nieco ziemistym, jakkolwiek to brzmi. W każdym razie nie czysto żółtym i nie czysto różowym :)

      Usuń
  11. A zdjęcie na buźce? :(

    Ale faktycznie, wygląda zupełnie inaczej niż na wzorniku... To dobrze ;) I ta trwałość, kurczę, przekonałaś mnie :D U mnie mało co się długo trzyma na buzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia, pod względem trwałości naprawdę mnie zaskoczył :)

      Usuń
  12. dla sucharków? toż to o mnie :) jak nie wysusza to już ma u mnie plusa a widzę, że i kolor wygląda sensownie :) może się mu przyjrzę jak go gdzieś zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panno Joanno, szczerze mówiąc stacjonarnie to ja jeszcze virtuala nie widziałam :/

      Usuń
  13. Będę go szukać, bo mnie mocno zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzynka, powodzenia w poszukiwaniach!

      Usuń
  14. Czasami takie tanioszki okazują się czymś całkiem godnym i dobrym :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja dostałam kolor toffi - ciemny, oj tak, ale było trochę słonecznych dni ostatno, podłapałam kolorku i zaczęłam testować - jak na razie jest nieźle, może bez fajerwerków, ale zupełnie przyzwoicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siulka, toffi? To trzeci z kolei? Mnie na pewno by nie pasował :)))

      Usuń
    2. Tak, trzeci, ale też zupełnie inaczej niż na próbniku wygląda... bardziej w stronę tej próbnikowej "brzoskwini" chyba... ale ciężko stwierdzić... poużywam jeszcze trochę i będzie recenzja, to na zdjęciach będzie widać :)

      Usuń
    3. Z chęcią poczytam i zobaczę :)

      Usuń
  16. A ja od dłuższego czasu szukam czegoś co nie zciastkuje mi się na twarzy i nie zetrze przy byle okazji. Ale przy mieszanej cerze to niełatwe :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, ja generalnie mam cerę przetłuszczającą się (choć nie dramatycznie), choć teraz w ciąży ze skłonnością do odwodnienia. U mnie ten podkład zdał egzamin :)

      Usuń
  17. ooo PROSZĘ :)) Ja mam bardzo suchą skórę i może może ;) Nie podkreślał by tego aż tak bardzo :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Prawdziwy kolor jest naprawdę ciekawy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, bardzo, bardzo "pasujący" :DDD

      Usuń
  19. gdzie można to cudo kupić? skusiłaś mnie na niego, droga Cammie :) jak tylko będę mieć możliwość to wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, stacjonarnie nie wiem gdzie, mogę cię odesłać jedynie do rekomendowanych przez Virtual sklepów internetowych:

      http://www.new.virtual-virtual.com/zakupy

      Usuń
  20. on jest rewelacyjny!!!!!!!





    i jeżeli mogę to bardzo serdecznie zapraszam na moje pierwsze rozdanie;))))
    http://easystylee.blogspot.com/2012/05/rozdanie-otwarte.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Kami, wielkie dzięki za Twoją recenzję :* właśnie kończę podkłady, które mam. Skoro Tobie pasuje, to mnie też będzie. Mogłabyś porównać jego krycie do krycia podkładu z Catrice?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel, zrobię ci odciapkę, to sobie sama porównasz :)))

      Usuń
  22. ciekawy post ;) ekonomiczne warianty są zawsze fajne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pat, że zacytuje klasyka: jak coś jest dobre, to po co przepłacać? :DDD

      Usuń
  23. Myślę, że kupiłabym odcień jasny beż. Jeśli używałyście też tego odcienia, podzielcie się proszę własnymi doświadczeniami dotyczącymi tego odcienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, nie wiem, czy ktoś się odezwie, nie jest to jeszcze szczególnie popularny podkład.

      Usuń
  24. Jeśli gdzieś go zobaczę to na pewno mu się bliżej przyjrzę :) Swoją drogą to smakowite mają nazwy :D szkoda,że dla najjaśniejszego nic nie wymyślili,mogli jakiegoś marcepanka dać czy coś :)

    OdpowiedzUsuń