beauty & lifestyle blog

wtorek, 19 czerwca 2012

Drugie życie :)))

Drugie życie kosmetyków? Dlaczego nie, czasami warto dać kolejną szansę, zwłaszcza jeśli coś zalega w naszych łazienkach czy toaletkach i nie za bardzo wiadomo, co z tym zrobić. Bo na przykład nie pasuje, uczula, czy po prostu przestało się podobać. 

Pamiętam interesujący wątek na wizażu, w którym dziewczyny dzieliły się pomysłami na nowe zastosowania rozmaitych kosmetyków. Nieskuteczna odżywka do włosów? Świetna do awaryjnej depilacji! Nietrafiony krem? Doskonały do odżywienia skóry na łokciach czy kolanach. Zbyt ostry peeling do twarzy? Idealny do wygładzania stóp! Możliwości jest wiele, ograniczać nas może tylko wyobraźnia i wytrzymałość naszej skóry ;)))

Wszystkie te patenty dotyczą jednak pielęgnacji. Warto zdać sobie sprawę, że bardzo często nasze kosmetyki mogą znaleźć zastosowanie także w innych dziedzinach :)))






Moje propozycje:

1. Niedopasowany podkład można wykorzystać jako czyściwo do srebra, zobaczycie, że świetnie usunie czarny osad z pierścionków, łańcuszków czy bransoletek. Uważajcie jednak na biżuterię zdobioną kamieniami czy oczkami, lepiej zróbcie próbę na jakimś niewielkim fragmencie!

2. Tłustym, treściwym kremem można na błysk wypolerować buty, zwłaszcza te lakierowane. Bądźcie jednak ostrożne w przypadku butów skórzanych, podobno na skórze mogą zostać ślady! Ja w każdym razie nigdy niczego takiego nie zauważyłam.

3. Mydło w łatwy sposób, za pomocą zwykłej kuchennej tarki, przerobić można na łagodnie piorące płatki mydlane. Dobrze jednak, żeby było to mydło dobre gatunkowo, na przykład marsylskie. Pamiętajcie, że jeśli chcecie wykorzystać takie płatki do prania w pralce, trzeba najpierw rozpuścić je w wodzie! 

4. Perfumy, które nieładnie rozwijają się na Waszej skórze, mogą posłużyć Wam do odświeżenia zapachu w Waszych mieszkaniach. Wystarczy kilka kropel dodać do wody w kominku zapachowym lub w butelce z atomizerem przygotować własny prosty odświeżacz powietrza (woda wymieszana z niewielką ilością sody, soku z cytryny i perfum). Można też wlać odrobinkę do wody w żelazku, dzięki czemu prasowane rzeczy (na przykład pościel czy ręczniki) zyskają subtelny zapach perfum. 

5. Niechciana kolorówka (cienie, kredki, szminki, lakiery do paznokci) może sprawić wielką frajdę dziewczynkom w Waszym otoczeniu. Co powiecie na kinder party z główną atrakcją polegającą na zabawie w malowanie? :)))


To kilka moich pomysłów. Jestem przekonana, że same też macie swoje własne sposoby na podarowanie kosmetykom drugiej szansy. Jestem ich niezmiernie ciekawa! Koniecznie napiszcie o nich w komentarzach. Kto wie, co jeszcze uda się przywrócić do życia? :DDD



Przypominam o rozdaniu 
"Gładka jak aksamit"  :)))

67 komentarzy :

  1. Ja zbyt tłuste kremy, które mnie zapychają zużywam po prostu jako balsam do ciała... Na łydkach nie robią takie spustoszenia jak na buzi;)
    Tusze do rzęs, które nie spełniają wymagań zużywam na mniejsze wyjścia, np. do sklepu, czy do makijaży, które szybko zmyję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sexi, ja tuszom do rzęs robię identyczną selekcję :DDD

      Usuń
    2. Również stosuję ten patent z tuszami do rzęs :)
      Nietrafione lakiery do paznokci (lub te które już mi się znudziły i tylko zajmują cenne miejsce w lodówce :D ) oddaję swojej małej siostrzenicy, która ma z nich kupę radości.

      Czyszczenie srebra podkładem brzmi dla mnie jak odkrycie roku! Pięknie dziękuję :)

      Usuń
    3. Magdalene, brzmi dziwnie, ale działa :)

      Usuń
  2. krem do rąk, który się okropnie lepi na dłoniach i w ogóle jest denerwujący i do niczego wykorzystuję jako krem do stóp - smaruję stopy na noc, skarpetki i do spania:) zawsze coś to stópkom pomoże, a krem się nie zmarnuje:) innych patentów na razie nie mam:)
    ale bardzo podoba mi się pomysł z imprezą dla dziewczynek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silje, jestem przekonana, że każda mała dziewczynka byłaby zachwycona mogąc pobawić się w ten sposób :)))

      Usuń
  3. Nigdy nie zastanawiałam się nad drugim życiem kosmetyków, Twoje rady są cenne i wykorzystam je sobie :) Szczególnie podoba mi się wykorzystanie niechcianych perfum :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, sama często stosuję perfumy / różne zapachowe olejki właśnie w ten sposób :)))

      Usuń
  4. Tylko z żelazkiem ostrożnie, wiele modeli ma teraz systemy autoczyszczenia, odkamieniania etc. i w nich nie można stosować innych cieczy niż woda.

    Niechcianą kolorówkę daję siostrze. Niedługo będzie miała więcej ode mnie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atqa, chodzi raptem o dwie, trzy krople. Moje żelazko jak dotąd nie protestowało. Choć od wczoraj mam akurat nowe :DDD Zobaczymy, jak będzie.

      Usuń
    2. Mnie właśnie kiedyś zastrajkowało po takich eksperymentach :/

      Usuń
  5. Kremem BAMBINO czyściłam i konserwowałam skórzane buty tej zimy, spisał się lepiej niż pasta do tego przeznaczona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel, ja tam sięgam po krem bez strachu, ale słyszy się, żeby niby tego nie robić. Nie wiem, może producenci past do butów sieją ferment ;)))

      Usuń
    2. Mi się wydaje, że masz rację producenci sieją ferment. Mi mama zawsze mówiła, żeby zabezpieczać tłustym kremem/wazeliną buty to nie będą przemakać i to się sprawdza. Natomiast na mrozy najgorsze co może być to pasty do butów te w płynie z gąbeczką, zawierają dużo wody, która wnika w skórę i potem buty po jednym sezonie do wyrzucenia.

      Usuń
    3. Święta racja! Te gąbeczkowe tylko rujnują buty.

      Usuń
  6. pierwszy patent z podkładem koniecznie muszę wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odyseja, mnie ten patent sprzedała kiedyś mama, też nie mogłam uwierzyć :) Ale to działa!

      Usuń
  7. Podkład do czyszczenia metali? A to nowość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, spróbuj, będziesz zaskoczona efektem :)

      Usuń
  8. Z tym podkładem to mnie zaciekawiłaś :) Muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, odrobina podkładu na wacik i delikatnie polerujesz. Nic prostszego!

      Usuń
  9. no nie powiem jestem... zaskoczona :D ja zazwyczaj po prostu rozdaje znajomym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straberrry, ja też mnóstwo rzeczy oddaję, ale dziś chodzi mi o coś innego :)

      Usuń
  10. Fajne pomysły:) Sama często zastanawiam się jak zużyć niekoniecznie trafiony kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosowa, cieszę się, że ci się spodobały :)

      Usuń
  11. Świetne pomysły, wielu nie znałam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomysł z kolorówką dla dziewczynek jest swietny ;) byle sie w to za wczesnie nie wkrecily ;D Buziaki, zapraszam na konkurs, do wygrania bon na zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katsuumi, chodzi tylko o zabawę, głowa dorosłych w tym, żeby to miało ręce i nogi, że się tak anatomicznie wyrażę ;)))

      Usuń
  13. Z perfumami stosuję ten sam patent, czyli rozpylam w pokoju. Krem raczej idzie na stopy, o zastosowaniu go do butów nie pomyślałam, może spróbuję :) a co do czyszczenia srebra podkładem - spróbuję NA PEWNO :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cassidy, daj znać, jakie były efekty :)

      Usuń
  14. U mnie również nietrafione perfumy często służą jako odświeżacz powietrza; tusze, które się nie wykazały też używam na jakieś małe wyjścia; a o podkładzie i kremie pierwsze słyszę, będę musiała wypróbować :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walking, warto mieć takie domowe sposoby w zanadrzu :)

      Usuń
  15. Cammie jak zwykle zwala z nóg pomysłami ;D Oczywiście na korzyść!

    OdpowiedzUsuń
  16. Podkład jako środek do czyszczenia srebra? Wow! Ciekawe, jak ktoś na to wpadł :)
    Pozostałe pomysły też fajne :) Kremem wypucowałam kiedyś skórzaną torbę, dało radę!
    W tej chwili nie przychodzi mi żaden zaskakujący patent do głowy, drugie życie przeżywa jedynie żel pod prysznic - stosuję go jako mydło do rąk, bo do całego ciała się nie nadawał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, nie wiem, jak ktoś na to wpadł, grunt, że działa :DDD
      I co to za żel, że się nie nadawał?

      Usuń
    2. Hehe, fakt :)
      A żel, szkoda gadać, BingoSpa. Zamówiłam całe stado różnych wynalazków w promocji... walentynkowej. Napaliłam się, bo Anwen polecała odżywki do włosów. No cóż, innych rzeczy nie polecam ;) Męczę to towarzystwo, jeszcze stoi 4 czy 5 flaszek do zużycia :torba:

      Usuń
    3. No to się załatwiłaś ... Cierpliwości życzę. Albo towarzystwu drugiego życia ;)))

      Usuń
  17. Różne pieniące się kosmetyki i dobrze rozpuszczające się w wodzie odżywki do włosów o niezbyt ciekawym zapachu lub wysuszające skórę mieszam z resztkami płynów do płukania tkanin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majka, nie wpadłabym na to :) I co, daje radę taka mikstura?

      Usuń
  18. Wow, ciekawe pomysły! Mi jedynie kiedyś przyszło stosować krem do czarnych, skórzanych kozaków i faktycznie rezultat był świetny! :) A co do czyszczenia srebrnej biżuterii, to zawsze słyszałam o paście do zębów. No i nawet próbowałam, także wszystko poszło gładko :))
    Pozdrawiam serdecznie, bloga dodaję do obserwowanych i zapraszam w wolnej chwili do mnie: http://rouge-blush.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, witaj :)
      O paście do zębów nie wspominałam, wydawało mi się, że każdy o tym słyszał :)

      Usuń
  19. Z podkładem to jestem bardzo zaskoczona i ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomka, niewielka ilość na wacik i można czyścić :)

      Usuń
  20. Fajny pomysł. Jak mi jakiś kosmetyk nie podejdzie to już jestem nim zniechęcona i nie wymyślam do czego mogłabym go użyć ale chyba zrobię sobie taką selekcję...

    Jak się czujecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala, zawsze warto się zastanowić, po co kasa ma iść w kosz :)

      Usuń
  21. Za starych czasów mama pastowała buty kremem Nivea a woda kolońska służyła do odświeżania stóp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzykla, nivea to standard, ale o wodzie kolońskiej w tym zastosowaniu nie słyszałam. Słyszałam natomiast, że niektórzy toto pijali ;)))

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Bestdaye, cieszę się, że tak myślisz :)

      Usuń
  23. Fajne pomysły. Zaintrygowała mnie ta odżywka do depilacji XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ladies, to dość popularna akurat metoda :)))

      Usuń
  24. Dobre pomysly, ja staram sie wszystko w taki czy inny sposob zuzywac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieprofesjonalna, ja też, aczkolwiek nie zawsze wychodzi :)

      Usuń
  25. O podkładzie nie słyszałam! Ale wypróbuję na pewno i pomysł z żelazkiem też :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Greatdee, mam nadzieję, że będziesz z tych patentów zadowolona :)

      Usuń
  26. Oliwkę do ciała Johnsona, którą nie posmarowałabym dziecka, używam do odklejania trudno schodzących naklejek.
    Nawilżane chusteczki dla niemowląt świetnie zmywają np. długopis ze skórzanej sofy ;) regularnie używam ich też do czyszczenia kierownicy w samochodzie :D
    Żel do higieny intymnej którego nie zdążyłam zużyć przed upływem terminu ważności posłużył do prania delikatnych ubrań.
    Nadmiar płynu do kąpieli zużyłam do mycia rąk.
    Dezodoranty w sprayu których nie używam na sobie ze względu na astmę, zużywam jako odświeżacze powietrza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzabbko, ile pomysłów! Dzięki :***

      Usuń
    2. Dezodorant pod pachy nietrafiony można zurzyć do stóp, a zbyt ciemny podkład nada się do bladych latem łydek. Zbyt jasny podkład można przyciemnić mieszając go z bronzerem lub brązowym cieniem. Matowym naturliś :>

      Usuń
  27. Niektóre patenty całkiem nowe dla mnie, ale sprawdzę przy okazji. Dzięki za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń