beauty & lifestyle blog

środa, 4 lipca 2012

Co się odwlecze, to nie uciecze :)))

Niedawna przesyłka z kolejnymi produktami marki Kemon uświadomiła mi, że "wiszę" Wam jeszcze zaległe recenzje kemonków z poprzedniej paczki [KLIK]. W myśl zasady, że co się odwlecze, to nie uciecze, dziś nadrabiam zaległości. Najpierw jednak pokażę Wam, co trafiło do mnie tym razem.



COSMO
żel do włosów
linia HAIR MANYA

oraz

BODY FLUID
fluid nadający objętość
linia AND







Teraz natomiast pora najwyższa wypowiedzieć się na temat któregoś z produktów z wcześniejszej hojnej paczki. Mój wybór padł na ...



TONIC CREAM
krem wzmacniający, modelujący i nadający włosom grubość
linia AND






Tonic Cream - krem wzmacniający, modelujący i nadający włosom grubość. Poskramia niesforne kosmyki, kształtuje loki i napełnia je życiem, sprawiając, że stają się one miękkie, lekkie i naturalnie błyszczące. Nie obciąża włosów.

66 zł, 150 ml



Tonic Cream to mój faworyt, jeśli chodzi o zawartość wcześniejszej przesyłki. O ile pozostałe produkty nie zrobiły na mnie szczególnego wrażenia (o tym innym razem), tak ten jest diabelsko skuteczny! I choć nie mam kręconych włosów, to moje proste druty też korzystają z wszystkich jego dobrodziejstw. 

Przede wszystkim faktycznie sprawia, że włosy wydają się grubsze. Widocznie zyskują na objętości! Nie wiem, na czym polega sztuczka, ale włosów jest optycznie więcej. Są w dodatku wygładzone i lekkie. Mam fioła na punkcie baby hair, nie cierpię, kiedy sterczą mi dookoła głowy, często testuję więc rozmaite produkty pod kątem ich ujarzmiania, co zwykle kończy się fiaskiem i przyklepaniem wszystkiego lakierem do włosów. A tu niespodzianka! Tonic Cream pozostawia fryzurę gładką, a jednocześnie żywą, plastyczną, bez obciążenia i strąków. Naprawdę jestem ciekawa, co potrafi zrobić z włosami kręconymi, które same z siebie są wymagające.

Cena tego fryzjerskiego specyfiku nie jest może najniższa (66 zł), ale biorąc pod uwagę jego wydajność, nie jest też zaporowa. Już odrobina kremu pozwala na ułożenie włosów. A te wyglądają naprawdę lepiej. Różnicę widać w lustrze i czuć pod palcami. 

Uzasadniony wydatek czy ekstrawagancja? Jak myślicie? :)))


Przypominam o rozdaniu

48 komentarzy :

  1. O kurczę, chyba trzeba będzie się wykosztować, żeby pomóc włosom falować... Kemon chyba w ogóle robi mega wydajne kosmetyki, także cena - raz a dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czym się będzie różnił Body Fluid od Tonic Cream ;)

      Usuń
    2. FF, też się właśnie zastanawiam, jeszcze nie miałam okazji porównać. Jeśli Tonic Cream tak wpływa na objętość, to aż strasz pomyśleć, co zrobi z włosami Body Fluid :DDD

      Usuń
    3. FF, Twój pierwszy komentarz o czymś mi przypomniał. Odpowiedz na pytanie: co ma fala? :D

      Usuń
    4. Ej, ale o co chodzi? :DDD

      Usuń
    5. Yyy? Że tak inteligentnie zapytam :D

      Usuń
    6. No nie wiecie co ma fala? FALA MA FALOWAĆ :DDD

      Usuń
    7. Przyszło mi to do głowy, ale uznałem, że za proste :D

      Usuń
    8. *uznałam, jak mnie wapienia ten słownik...

      Usuń
    9. *arrrgh, a nawet wpienia! :mur:

      Usuń
  2. Nie znam tego kosmetyku, ale wydaje się być fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serduszko, mnie wyjątkowo przypadł do gustu :)

      Usuń
  3. krem do włosów?? a to ciekawe!! :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sauria, to tylko taka nazwa. Rzeczywiście konsystencja jest nieco kremowa, ale mokra, lepka.

      Usuń
    2. wiem Cammie, taki chwyt marketingowy ;)

      Usuń
  4. Nie kuszą mnie te kosmetyki ze względu na cenę. Za pielęgnację mogę zapłacić więcej, ale za stylizacje już tak niezbyt...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, mam podobne podejście, ale w przypadku tego kremu różnica jest tak widoczna, że cenę uznaję za uzasadnioną :)

      Usuń
  5. nooo, wszystko super oprócz ceny ;/
    zapraszam do mnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katanka, to jest jednak produkt fryzjerski, one niestety nie są tanie.

      Usuń
  6. oooo !! jesli ujarzmia puchacze to cos dla mnie ! Są dni kiedy normalnie oszalec można .Zwłaszcza kiedy jest duzo wilgoci w powietrzy -moje włosy zyją własnym zyciem .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, mam to samo. Lubię włosy gładkie, lejące się, a tu mi sterczą jakieś popierdółki ;)))

      Usuń
  7. oj ja też jeszcze wiszę recenzję poprzednich dobrodziejstw a tu już nowe przyszły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siulka, no bo Kemon bierze nas z zaskoczenia, trudno planować :DDD

      Usuń
  8. Ostatnio strasznie odstają mi włosy, może to byłby ratunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, jest szansa, z moimi daje sobie radę.

      Usuń
  9. no troszeczkę wysoka cena :( ale jeśli dobry to czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straberrry, znam mnóstwo kosmetyków, nie tak skutecznych, za które trzeba zapłacić więcej ...

      Usuń
  10. Ten żel do włosów ma genialne opakowanie. Ślicznie to wygląda. A jak działa ? Wpadnij do mnie :D http://colered-sheep.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze go nie wypróbowałam :)

      Usuń
  11. mnie ten żel ciekawi bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MuStories, dam znać, jak się spisuje :)

      Usuń
  12. Chcę wypróbować ten krem do włosów, oj bardzo chcę :) Już samo opakowanie zachęca do kupienia, bo jest się ciekawą co kryje w środku :) Napisz mi proszę, Cammie, jaki zapach ma to cudo i czy długo zostaje on na włosach. Dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, zapach? Bardzo przyjemny, fryzjerski. Produkty Kemon w ogóle przepięknie pachną :)

      Nie wiem, co masz na myśli, pytając, czy długo zostaje na włosach. Ja w miarę możliwości myję głowę codziennie, więc trudno mi powiedzieć.

      Usuń
    2. Edit: Olśniło mnie! Czy zapach zostaje na włosach? Zostaje, ale dyskretnie :)))

      Usuń
    3. Tak Cammie, chodziło mi o trwałość zapachu :) Dzięki za info :)

      Usuń
  13. bardzo fajny musi być ten krem:) przydałby mi się teraz taki, bo mam dużo mniej włosów niż kiedyś(a wszystko przez rozjaśnianie)...:( :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiek, rozjaśnianie jest przereklamowane :ppp

      Usuń
  14. Cześć! Zostałaś otagowana na moim blogu :)) Będzie mi miło, jeśli przyłączysz się do zabawy. pozdr

    OdpowiedzUsuń
  15. Tonic creme wygląda fajnie, szkoda, że drogawy... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina, rzeczywiście, najtańszy nie jest.

      Usuń
  16. Hmmm brzmi ciekawie. Też wkurza mnie słoneczko z baby hair. Od kiedy zaczęłam dbać o włosy pojawiło się ich pełno i sterczą sobie każdy w swoją stronę. Cieszy mnie to, ale nie da rady ich ujarzmić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agga, no właśnie, nie cierrrrpię tej aureolki ;)))

      Usuń
  17. Kiedyś zastanawiałam się nad tymi kosmetykami, ale mają alkohol w składzie i odpuściłam. Mam mieszane uczucia, bo alk mi wysusza i tak skłonne do przesuszeń włosy. A szkoda, bo BODY FLUID mnie bardzo kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanyia, moje włosy nie są aż tak wrażliwe, żaden kemon jeszcze mi nigdy nie zaszkodził. Ale rozumiem twoją ostrożność :)

      Usuń
  18. Moim zdaniem uzasadniony wydatek ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, jako jedna z nielicznych nie narzekasz na cenę :)

      Usuń