beauty & lifestyle blog

piątek, 13 lipca 2012

I pstro! ;)))

Wybaczcie kilkudniową nieobecność, zniknęłam bez słowa, ale po dniu fatalnym przyszedł dzień jeszcze gorszy. Na szczęście sytuacja jest już opanowana. I kończąc ten osobisty wstęp dodam tylko, że nigdzie nie ma tyle smutku na metr kwadratowy co na szpitalnych oddziałach dziecięcych ...

Na początku maja wspominałam Wam, że rozpoczynam walkę z przebarwieniami. Z wyjątkiem typowych śladów po kłopotach z cerą, z pigmentacją nigdy nie miałam szczególnego problemu, ale w ciąży zauważyłam, że na skórze pojawiły się plamki. Myślałam wtedy, że to zwykła ciążowa przypadłość, dziś już wiem, że sprawa była dużo poważniejsza. Co prawda teraz wszystko jest już dobrze, ale o jednolity koloryt skóry nadal muszę walczyć. Tym bardziej, że serum L'Oreal Kod Młodości Blask, po którym tyle sobie obiecywałam, nie do końca się sprawdziło ... Ale po kolei.






Producent obiecuje skórę pełną blasku, o wyrównanym kolorycie i stopniowo znikających przebarwieniach. Spójrzcie zresztą same (kliknijcie, żeby powiększyć). Dziwicie się, że się skusiłam?






To serum miało dać mi wszystko, czego potrzebowałam. Stosowałam je sumiennie każdego dnia (z krótką przerwą w szpitalu) przez dwa miesiące, zgodnie z zaleceniami, solo lub pod krem. I co? I pstro!

Serum jest lekkie. Pięknie pachnie. Fantastycznie się wchłania. Dobrze współpracuje z kremami. Sprawdza się niezawodnie pod makijażem. Widocznie poprawia wygląd skóry. Poważnie, cera staje się gładka i promienna. Skoro zauważam te wszystkie zalety, to dlaczego się czepiam? Bo efekt, jaki daje, jest po prostu nietrwały! Od serum oczekuję swoistej kuracji, stopniowej i rzeczywistej poprawy kondycji skóry, a nie poprawy chwilowej i wyłącznie wizualnej! Dlatego mimo że bardzo przyjemnie mi się tego preparatu używało (ładne opakowanie, pompka, rozsądna drogeryjna cena), więcej z pewnością go nie kupię. Bo dwa miesiące to dość, żeby miał szansę zadziałać.

Moje przebarwienia jak były, tak są. Postanowiłam wytoczyć cięższe działa i planuję zakupy w Biochemii Urody. Myślicie, że duet serum rozjaśniającego EXTRA i toniku z kwasem PHA 6% da radę?


Agnieszka Barbara,
zwyciężczyni ostatniego rozdania,
do dziś się do mnie nie zgłosiła. 
Jeśli nie zrobi tego do niedzieli,
nagroda trafi do kogoś innego,
będę losować jeszcze raz!

69 komentarzy :

  1. Ja też mam przebarwienia, choć moja cera jest młoda i wciąż borykam się z problemami skórnymi. Udręka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, nie wiem, ile masz lat, ale sama piszesz, że jesteś młoda, więc może wszystko unormuje się z wiekiem?

      Usuń
    2. W tym roku 17. Mam nadzieję, że tak, bo te ciągłe niespodzianki nieciekawie wyglądają, kiedy spotykam się z koleżankami w moim wieku, a ich cera jest w dobrym stanie.

      Usuń
  2. Nie miałam nigdy jakiś wielkich problemów z przebarwieniami ,ale jednak wiadomo ... cos tam głownie po lecie się zawsze nazbiera , cos zostanie ( dziś po kręceniu sie po blogowym świecie pełnym mądrości sama jej juz sporo zaczerpnęłam ) i wkurza . Ubiegłej jesieni zdecydowałam się na walkę profesjonalnymi kwasami i byłam naprawdę zachwycona .Nie tylko poprawił się równy koloryt ,ale kraterki były takie malusie , ze az miło . Widzę , ze mimo stosowania pichtowego toniku niestety wraca tendencja zapychania ... i wiem ,ze znów jesienią wrócę jak bumerang do mojej kosmetyczki .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, no tak, ale kwasy to dopiero jesień / zima, a mnie już się coś chce z tym cholerstwem robić :DDD Kwas PHA jest bezpieczny nawet latem, dlatego się zdecydowałam.

      Usuń
    2. No tak .. racja .
      Ja chodzę latem na peeling kwasem migdałowym ,bo wlasnie latem można . Są tez fajne kremy na bazie tego kwasu . Np Clarena ma taki krem .
      I najważniejsze .
      Nie wiem co tam z Zuzanką ,ale mam nadzieję , ze juz lepiej i oby nigdy ,przenigdy więcej ...
      Masz rację .Widok chorych dzieci i smutek rodziców to najgorsza dolina ...:(

      Usuń
    3. Muszę pogadać ze swoją kosmetyczką :)

      Usuń
    4. Migdał na lato dużo lepszy, a czy karmisz jeszcze piersią? jeżeli tak to odradziłabym stosowanie kwasów. Może się też tak okazać że przebarwienia związane z ciążą utrzymają się aż do roku czasu, a później samoistnie znikną:)

      Usuń
  3. A może serum z kwasem migdałowym z BU?? kwas migdałowy nie uczula na słońce więc można używać latem, a jeśli używasz filtrów to spokojnie możesz stosować nawet złuszczające serum lub peeling

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksenka, właśnie Mami wyżej migdał mi sugerowała :)

      Usuń
    2. Jak pisałam swojego posta t jeszcze go nie było ;) fajnie ja też go polecam, wyleczyłam nim swoją buzie o czym pisałam na blogu ;)

      Usuń
    3. Jakiego posta? swój komentarz - mała pomyłka ;)

      Usuń
    4. Wezmę pod rozwagę :)

      Usuń
  4. mi sam tonik z kwasem PHA 6% na przebarwienia nie pomógł, ale może w duecie z serum będzie skuteczniejszy? chyba warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha, walczę z przebarwieniami potrądzikowymi, a nie pigmentacyjnymi

      dużo zdrówka dla córeczki życzę :*

      Usuń
    2. Simply, w zasadzie zdecydowałam się już na te zakupy, więc okaże się to w praktyce :)

      Usuń
  5. od siebie mogę polecić krem Bandi z kwasem migdałowym,
    niedawno go recenzowałam
    świetny na przebarwienia i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alieneczka, a gdzie kupujesz Bandi? Ja tego w sklepach nigdy nie widziałam.

      Usuń
    2. Cammie -kupisz na All bez problemu .
      Miałam serię Hydro - świetna .

      Usuń
    3. Mami, dobrze wiedzieć. W sumie to czego nie ma na all? :DDD

      Usuń
    4. http://www.bandi.pl/index.php tu też kupisz :)

      Usuń
    5. Tanyia, dzięki, jesteś niezastąpiona!

      Usuń
  6. Szkoda :( jestem na etapie szukania różnego rodzaju serów (serum ;)) i nawet takim l'orealem bym się zainteresowała.. a tu klops.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aliss, ten loreal w sumie nie jest zły, pod wieloma względami naprawdę mi pasował, kłopot w tym, że spodziewałam się czegoś więcej. Uwierzyłam reklamie, durna ja :DDD

      Usuń
    2. to serum to chyba siostra Serum Vichy Liftactiv Serum 10 , które miało robić cuda a nie robi właściwie nic ;/

      Usuń
    3. Joanna, tego z Vichy kompletnie nie znam, ale to możliwe, to w końcu jeden koncern.

      Usuń
    4. O, a miałam za tym serum Vichy też się rozejrzeć..
      Cammie- ale ja pewnie takie samo podejście jak Ty bym miała ;) chcę więcej!

      Usuń
    5. W końcu serum powinno robić więcej jak krem, od tego jest :)

      Usuń
  7. Ja mam sporo przebarwień na Twarzy. Jesienią chcę zacząc z nimi walkę. Kupiłam w tym celu krem z Biodermy na przebarwienia, zobaczymy czy zadziała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdalena, może nie tyle, że się nie sprawdził, co mnie nie usatysfakcjonował.

      Usuń
  9. nigdy nie miałam problemów z przebarwieniami (odpukać), ale w Twoim wypadku może jakaś konsultacja u dermatologa ? ;>
    pozdrawiam i zapraszam do siebie na akcję "LETNIE WZORKI" ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meg, jakoś nie mogę trafić na dobrego dermatologa, spróbuję najpierw pomóc sobie sama :)

      Usuń
  10. podobno fajnie to serum, ale ja jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamiluśka, nie najgorsze, ja jednak oczekuję czegoś więcej :)

      Usuń
    2. no to w takim razie obie szukamy tego samego :P

      Usuń
    3. Śledź wpisy, jak odkryję coś skutecznego, na pewno dam znać :)

      Usuń
    4. na twoim blogu jestem na bieżąco! :D

      Usuń
  11. Czekam z niecierpliwością na posty o przebarwieniach,mi po ciąży zostało ich mnóstwo.Zapraszam na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasje, na pewno będę relacjonować, jak mi idzie :)

      Usuń
  12. Polecam Ci Krem z BU z AZELO/BHA :) Ładnie i widocznie rozjaśnia już po około dwóch tygodniach systematycznego stosowania. Efekt jest raczej trwały :)

    Ja też mam niestety przebarwienia i cały czas szukam czegoś dobrego. Pamiętam, że jeszcze Obsession polecała coś dobrego z Orientany (chyba jakaś żelowa maska, co też dobrze rozjaśniała, ale jeszcze nie kupiłam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, w tym "moim" serum jest właśnie kwas azelainowy :)

      Usuń
  13. Cammie, może zdecydujesz się na peeling migdałowy - jest łagodniejszy od pozostałych, a ma świetne działanie. I co najważniejsze - można go stosować nawet latem! Ja wykonuję sobie takie peelingi u sprawdzonej kosmetyczki (mocniejszych kwasów nie tykam, boję się ;)) i jestem bardzo zadowolona z efektów. A na dodatek podczas wizyty można się zrelaksować i odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, obawiam się, że przez najbliższe miesiące ciężko będzie mi się wyrwać do kosmetyczki ;)))

      Usuń
    2. No ale dobrze, by Ci to zrobiło :) Przecież nie mówię o całodniowym day spa, a godzinie - dwóch, raz na miesiąc/dwa wieczorem, żeby miał kto się zająć Małą :) A Tobie przydałby się odpoczynek, co? :)

      Usuń
    3. Ehhh, mam specyficzną sytuację, długo by opowiadać.

      Usuń
    4. Rozumiem, głowa do góry, wszystko będzie dobrze! :)

      Usuń
  14. zostałaś otagowana
    http://moj-kosmetyczny-swiat.blogspot.com/2012/07/tag-ulubione-kanay-yt.html
    zapraszam do zabawy;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A próbowałaś Auriga Flavo C? Wprawdzie nie wiem czy poradzi sobie z silniejszymi przebarwieniami, ale bardzo ładnie rozjaśnia cerę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominika, nie próbowałam, choć rozważałam. Stanęło na BU :)

      Usuń
    2. Flavo C nie można latem.

      Usuń
  16. ostatnio widzialam " cudowna" relame tego serum tv, ciekawa bylam jak sobie radzi i widze ze tego nie robi ;-)

    nie wiem jakie zle rzeczy Ci sie przydarzyly ale mam nadzieje ze juz wszystko bedzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, dzięki za dobre słowo :*

      Usuń
  17. Ja nie polecam tego toniku z PHA, miałam po nim straszne gule podskórne. W ogóle jakoś nie mam zaufania do BU, ktoś mądry kiedyś mi powiedział, że wszystko rozbija się o dobre pH olejków, a w warunkach domowych nie jesteśmy tego w stanie wyregulować, papierki lakmusowe są za mało precyzyjne. Myślałaś o czymś z neostraty? Seria Bionic ma PHA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel, Bionic! Zupełnie o tym zapomniałam :)

      Usuń
  18. Mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży. Tego Ci życzę !

    Serum na przebarwienia nie znam, sama chcąc coś z nimi zrobić czekam do jesieni i biegiem pędze do kosmetyczki na kwasy i mikrodermabrazje. Póki co szoruję buźkę szczoteczką Clarisonic i choć wiem, że już o tym pisałam to jest ona genialna i od czasu kiedy jej używam te przebarwienia które mam są lekko rozjaśnione. Jeśli szukasz ogólnie pielęgnacyjnego serum to polecan to : http://www.biomania.pl/kosmetyki-do-twarzy/962-annemarie-borlind-body-effect-krem-do-ciala-ujedrniajacy-150-ml.html Rewelacja :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanyia, widzę, że lubisz kosmetyki naturalne, powinnaś odwiedzić Renię i jej Szminką po lustrze :)

      Usuń
  19. A dziękuję, nie znam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanyia, Renia jest pasjonatką tego nurtu w kosmetyce, warto śledzić jej bloga :)))

      Usuń
  20. Patrząc na skład serum EXTRA jestem pewna, że systematyczne stosowanie plus filtry z wysokim faktorem PA przyniosa efekty :) Tonik też jest fajny. W walce z przebarwieniami świetne są także retinoidy, chociaż musze przyznać, że u mnie na twarzy wspaniale poradzila sobie witC i filtry :) Dekolt masakruje kwasami i retinoidami właśnie, no ale tam się łuszczyć moge i nikogo nie straszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agga, dzięki za opinię :* Naprawdę skłaniam się do tej kuracji.

      Usuń