beauty & lifestyle blog

niedziela, 22 lipca 2012

Już nie taka nowość ;)))

Przy małym dziecku trudno jest nadążać za nowościami wydawniczymi, mnie się to nie udaje. Mimo wszystko staram się wykradać dla siebie parę chwil w ciągu dnia i poświęcać je na czytanie. Także ze sporym opóźnieniem, bo wcześniej nie dało rady, przychodzę do Was z notką na temat książki, która status nowości zdążyła już chyba stracić :))) 



"Więzień nieba" Carlos Ruiz Zafon
Wydawnictwo Muza 2012






Rok 1957. Interesy rodzinnej księgarni Sempere i Synowie idą tak marnie jak nigdy dotąd. Daniel Sempere, bohater "Cienia wiatru", wiedzie stateczny żywot jako mąż pięknej Bei i ojciec małego Juliana. Następny w kolejce do porzucenia stanu kawalerskiego jest przyjaciel Daniela, Fermín Romero de Torres, osobnik tyleż barwny, co zagadkowy: jego dawne losy wciąż pozostają owiane mgłą tajemnicy. Ni stąd, ni zowąd przeszłość Fermina puka do drzwi księgarni pod postacią pewnego odrażającego starucha. Daniel od dawna podejrzewał, że skoro przyjaciel nie chce mu opowiedzieć swej historii, to musi mieć ważny powód. Ale gdy Fermín wreszcie zdecyduje się wyjawić mroczne fakty, Daniel dowie się "rzeczy, o których Barcelona wolałaby zapomnieć". Jednak niepogrzebane upiory przeszłości nie dadzą się tak łatwo wymazać z pamięci. Daniel coraz lepiej rozumie, że będzie musiał się z nimi zmierzyć. I choć zakończenie powieści wydaje się ze wszech miar pomyślne, to Ruiz Zafón mówi nam wprost, że "prawdziwa Historia jeszcze się nie skończyła. Dopiero się zaczęła".


"Więzień nieba" to gratka dla wszystkich, którzy wcześniej pokochali "Cień wiatru" i "Grę anioła", dając się uwieść niepowtarzalnemu stylowi autora, snującemu wciągające opowieści ze starą Barceloną w tle. Tym razem też się nie zawiodą. Powieść w dodatku subtelnie zazębia się z wcześniej opowiedzianymi historiami, przywołując znowu księgarnię Sempere i Synowie oraz Cmentarz Zapomnianych Książek, splatając też ze sobą losy postaci z poszczególnych powieści. Tym, którzy Zafona jeszcze nie znają (czy to w ogóle możliwe?) spieszę donieść, że każdą z nich mimo punktów styczności i przeplatających się wątków czytać można zupełnie niezależnie. Ja oczywiście zachęcam do lektury wszystkich części, po kolei, bo to uczta dla każdego mola książkowego! No i kawał całkiem niezłej literatury. "Cień wiatru" genialny, "Gra anioła" nieco słabsza (jak dla mnie), no i na koniec "Więzień nieba", którego fabuła jest może prostsza niż wcześniejszych części, ale autor nadal trzyma poziom. A między wierszami można znaleźć zapowiedź kolejnych części. Już nie mogę się doczekać!



61 komentarzy :

  1. Przeczytałam, ale nie jednym tchem- czegoś mi brakowało w tej części...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vixen, mam wrażenie, że ta część jako jedyna została po prostu "dopowiedziana", okrojona z metafizyki. Dlatego fabuła wydała mi się prostsza. Ot, historyjka. Uratowały ją oczywiste powiązania z wcześniejszymi częściami. Gdyby "Cień wiatru" i "Gra anioła" nigdy nie zostały napisane, "Więzień nieba" nie odniósłby sukcesu.

      Usuń
  2. Czytałam " Cień wiatru " i książka zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Muszę nadrobić kolejne pozycje tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam Cień wiatru :) Cudowna książka! Na te chyba też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Cień wiatru" bardzo mi się podobał, przeczytałam go dosłownie w parę dni. Te opisy Barcelony... rewelacja! Co prawda zakończenie mnie trochę rozczarowało, dlatego nie sięgnęłam po 2. książkę tegoż autora. Ale pewnie przeczytam "Więźnia..." i zrewiduję swoje poglądy na ten temat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, ciekawa jestem twojego zdania :)

      Usuń
    2. Dam znać, Cammie... na razie kończę 3 inne książki :)

      Usuń
    3. O rany, lecisz na trzy fronty! :DDD

      Usuń
  5. Wczoraj wrzucałam książki na czytnik, wylądował tam minn Zafon. Nigdy go nie czytałam, ale nazwisko przewija się ostatnio w sieci i nie daje mi spokoju ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agga, myślę, że czeka cię przyjemna niespodzianka :)))

      Usuń
  6. uwielbiam książki Zafona! Niesty teraz mam mało czasu na czytaniu i "Więzień nieba" jeszcze czeka na swoje 5 min.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tez mam malo czasu na czytanie ale jak juz siade to czytam do konca ..
    wczoraj pochlonelam "Malego brata" Cory Doctorow i zabralam sie za "Klub malo uzywanych dziewic"..
    wiem ze to stare wydania ale nie zwracam uwagi na nowosci tylko czytam to co mi ciekawego wpadnie w lapki ..
    uwielbiam tez Charlotte Link ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ank, ja zwykle też czytam jak leci, ale niektórych nowości wypatruję :)))

      Usuń
  8. Moja mama i ciocia właśnie czytają "Cień Wiatru" i "Grę Anioła" i są zachwycone. Sama pewnie też przeczytam, ale trochę to potrwa, bo czytanie kilku książek na raz to już nie to samo :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mania, masz przed sobą prawdziwą ucztę czytelniczą!

      Usuń
  9. Nie czytałam, ale chyba już nie sięgnę. Przeczytałam "Cień wiatru", "Grę anioła" i "Marinę" i jakoś zdenerwowało mnie, że te książki są według tego samego schematu, wręcz na jedno kopyto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, "Marina" to zdaje się dla młodzieży?

      Usuń
    2. Tak, ale to nie znaczy, że nie mogłam jej przeczytać :D

      Usuń
    3. Przecież nic nie mówię! :DDD

      Usuń
  10. Jednym tchem przeczytałam Cień Wiatru i Grę Anioła i w dużej mierze dzięki nim marzą mi się wakacje w Barcelonie- mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam pojechać :)

    Na razie mam do czytania inne książki, ale tę pozycję na pewno wkrótce przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. April, koniecznie sięgnij w takim razie jeszcze po "Katedrę w Barcelonie", myślę, że to coś dla ciebie :)))

      Usuń
  11. Nie jestes tak do tylu, bo ja jeszcze nic Zafrona nie czytalam, ale planuje nadrobic. Uwielbiam hiszpanskich i poludniowoamerykanskich autorow.

    Pozdrawiam z Cypru i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lemesos, jak na moje standardy, to jednak do tyłu ;)))

      Usuń
  12. kocham Zafona - mam wszystkie książki i tą kupuję jak tylko będe miała wolne środki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merczens, przyjemnej lektury w takim razie!

      Usuń
  13. tej jeszcze nie czytałam, a twórczość Zafona lubię i cenię:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tym autorem nie miałam jeszcze styczności, ale chętnie przeczytam. Szukam czegoś nowego do przeczytania. Teraz skończyłam właśnie "Tamta strona ciszy" Andre Brink. Ciekawa książka, nieco wstrząsająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silver, tej z kolei ja nie znam :)

      Usuń
    2. A czytałaś "Zaginiony symbol" Dan Brown. Dosyć znana książka. Również polecam. :)

      Usuń
    3. Silver, jeśli chodzi o Dana Browna, to czytałam tylko "Kod" i "Anioły i demony" i myślę, że mi wystarczy ;)))

      Usuń
  15. Ja kończę właśnie Zniewolenie, amerykańskiej pisarki o miłości w świecie fantasy. Świetna książka na chłodne letnie wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, ja "na tapecie" mam nowego Krajewskiego, pewnie napiszę jakąś recenzję :)

      Usuń
  16. Hmmm nie czytalam, ale moze siegne w niedlugim czasie ;) Buziaki, zapraszam na nową notkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katsuumi, zachęcam, zwłaszcza jeśli lubisz "cegły" ;)))

      Usuń
  17. Właśnie czytam. :)
    A w kwestii Zafonowskich fabuł: uważam, że są dosyć średnie. Uwzględniając niesamowitą umiejętność autora do posługiwania się językiem, jestem zdania, że fabuły pozostają mocno w tyle. Mam nadzieję, że doczekam książki, gdzie opowieść będzie dorównywała sposobowi jej opowiedzenia. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Redhead, coś w tym jest :) Aczkolwiek czytałam sporo znacznie gorszych książek ;)

      Usuń
  18. Bardzo lubię Zafona. Połykam jego książki jednym tchem. "Więźnia nieba" jeszcze nie miałam okazji czytać ale zbliża się urlop więc mam nadzieję że uda mi się ją zabrać na wakacje :)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fifijka, dobra lektura na urlop :)))

      Usuń
  19. Niestety nie znam i raczej szybko nie wezmę się za czytanie czegokolwiek...

    OdpowiedzUsuń
  20. nie widziałam tej książki wcześniej a autora znam dość dobrze, bo czytałam już kilka jego książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamiluśka, i co, masz ochotę na nowość? :)

      Usuń
    2. no myślę, że tak! bo wydaje się dość fajna :D

      Usuń
  21. Cień wiatru przeczytałam jednym tchem. Niestety pozostałe części czekają aż w końcu się zbiorę i zapiszę do biblioteki :) Czytałaś może książkę pt. "Marina" tego autora?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiek, "Mariny" akurat nie :)

      Usuń
    2. W takim razie polecam :) Może nie jest z tej równie wciągającej serii co Cień wiatru, ale można przeczytać :)

      Usuń
    3. Pewnie kiedyś sięgnę :)))

      Usuń
  22. "Cień wiatru" podobał mi się, za to "Gra Anioła" zupełnie mi się nie spodobała. "Pałac północy" był nawet ok, za to "Marina" mi się podobała prawie tak jak "Cień wiatru" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Greatdee, dziewczyny wyżej też polecały :)

      Usuń
  23. Lubię tego autora, spodobała mi się pozycja "Cień wiatru" :)

    OdpowiedzUsuń
  24. czytałam 'Cień wiatru' i 'Grę Anioła' - ta pierwsza pozycja bardziej mnie zachwyciła :)
    ale 'Więzień nieba' będzie przeczytany przeze mnie na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam Zafona, tworzy niepowtarzalny klimat w powieściach. Najbardziej podobał mi się jak na razie Cień wiatru, a tego jeszcze nie czytałam, ale mam w planach ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SheLazY, no to przyjemnej lektury :)))

      Usuń
  26. Uwielbiam Zafona! Do kolekcji brakuje mi już tylko jego ostatniej powieści. Ale "Gra Anioła" i "Cień wiatru" pozostaną moimi ulubionymi...

    OdpowiedzUsuń