beauty & lifestyle blog

czwartek, 26 lipca 2012

Pół żartem, pół serio :)))

Prosiłyście mnie, żebym spieszyła się z recenzją wód toaletowych Star Nature (wspominałam o nich TUTAJ), a Wasze życzenie jest dla mnie rozkazem :))) Zapachy, jakie oferuje marka, wzbudziły spore zainteresowanie i nie ma się co dziwić, bo są szczególne. Każda z 25 wersji jest niepowtarzalna. Ale przede wszystkim jakże apetyczna! Bo Star Nature to zapachy rodem z cukierni, lodziarni, sklepu ze słodyczami albo straganu z dojrzałymi owocami :))) Ja miałam okazję poznać gumę balonową i słodkie ciasteczko.









Star Nature to hiszpańska marka oferująca niezwykłe wody toaletowe o urzekających zapachach dzieciństwa: guma balonowa, wata cukrowa czy bita śmietana z truskawkami to jedynie kilka z nich. Pełna kolekcja obejmuje 25 wersji zapachowych od orzeźwiających owocowych po słodkie ciasteczkowe. Star Nature to wody w atrakcyjnych cenach nie tylko dla najmłodszych.



Nie ma się co czarować, Star Nature to nie są zapachy wyrafinowane. Owszem, są dość wiernie oddane, balonówka pachnie balonówką, ciasteczko pachnie ciasteczkiem, ale brak im jakiejkolwiek głębi. Nie czynię jednak z tego zarzutu, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Sięgając po wodę toaletową tego typu, nie spodziewam się przecież nie wiadomo jakich doznań, robię to raczej dla żartu, zabawy. No i dla poprawy nastroju! Uwierzcie mi, że w tych słodkich oparach humor od razu robi się lepszy.

Buteleczki, w dziwnym trójkątnym kształcie, nie są specjalnie urodziwe. Plastikowe, dość toporne elementy też nie dodają im uroku. Ale każda mieści 70 ml wody, co w zestawieniu z niewielką ceną (15 złotych) sprawia, że można przymknąć na to oko. Zresztą znowu podkreślam, że to nie są ekskluzywne, eleganckie perfumy, to raczej zabawny gadżet, dzięki któremu możemy otaczać się ulubionym zapachowym motywem, na przykład szarlotki, cukrowej waty, czy bitej śmietany :)))

Trwałość wód Star Nature (dostępnych w drogeriach Hebe i w panakotasklep.pl) jest adekwatna do ich ceny. Tuż po aplikacji zapach jest bardzo mocny, świdrujący, by już po kilku minutach osiąść łagodnie na skórze, otaczając nas delikatną słodką chmurką. Z biegiem czasu efekt bardzo traci na intensywności, najdłużej utrzymując się na włosach. 

Oba zapachy przypadły mi do gustu, jednak ciasteczko to zdecydowanie bardziej moje klimaty niż guma balonowa. Może nie jest to najlepszy zapach na upalne lato, ale już wyobrażam sobie, jak umilam sobie długie zimowe wieczory słodkim aromatem herbatnika. A balonówka niech już teraz cieszy kogoś innego, postanowiłam oddać ją pewnej zaprzyjaźnionej kilkulatce ;))) Bo trzeba przyznać, że zapachy Star Nature są niezwykle atrakcyjne dla dzieciaków!

Traktujcie Star Nature z przymrużeniem oka. Te zapachy to zabawa, choć humor poprawiają na serio ;)))






59 komentarzy :

  1. Ja i tak najbardziej na lato kocham limitowanki CK one summer :) Takie zapachy jakoś nie specjalnie mnie ciągnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanyia, w następnym poście planuję pokazać Wam moje ulubione "prawdziwe" zapachy na lato :)))

      Usuń
  2. Nie znam , nawet szczerze mówiąc nie wiedziałam o ich istnieniu...i po opisie raczej ich nie kupię, nie dla mnie takie słodziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LaNina, nie namawiam, ale w razie czego w ofercie są też zapachy orzeźwiające, owocowe :)

      Usuń
  3. Chyba je kupię bo uwielbiam takie słodkie zapachy :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmel, dlaczego nie, drogie nie są :)

      Usuń
  4. Z takimi zapachami to kojarzą mi się Smackersy do ust. Niby też dla dzieciaków, małolatów, a jak głupia miałam kiedyś manię kupowania ich. Miałam w kolekcji gumę balonową, watę cukrową, truskawkę ze śmietanką i inne atrakcje. :D Ale psikać się balonówką to chyba nie dla mnie, ale trzeba przyznać że to oryginalna sprawa. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radosna, ze smackersami nie miałam jakoś do czynienia, choć pewnie używałabym z przyjemnością :)

      Usuń
  5. Ciasteczko brzmi kusząco, pachnie może wanilią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idalia, jak dla mnie to po prostu zapach słodkiego herbatnika, wanilii nie wyczuwam :)

      Usuń
  6. guma balonowa zawsze przypomina mi dzieciństwo :P nawet uwielbiam lody o tym smaku :P oczywiście zaraz po miętowych i orzechowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strawberry, nie pisz mi tu o lodach, dla mnie zakazane! :DDD

      Usuń
  7. Ciasteczko kusi ale nie wiem czy nie było by dla mnie za słodkie ... wolę świeże, owocowe zapachy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sheva, no to do wyboru masz chociażby gruszkę, mango, arbuz, wiśnię ... :DDD

      Usuń
    2. O kurcze !! gruszkowe perfumy !!! Muszę je mieć :) !!!

      Usuń
    3. Nie wiedziałam, że z ciebie taka amatorka gruszek :DDD

      Usuń
  8. lubię słodkie zapachy :)
    ostatnio nadrabiam i wrzucam recenzje słodkich perfum, bo w sumie tylko takie używam ;) i uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alieneczka, a u mnie nie ma reguły, zależy od nastroju :)

      Usuń
  9. a ja mam wiśnię i pachnie genialnie, szkoda , że tak krótko się utrzymują. miałam wybrac arbuza ale cos mnie w nim odpychało, gruszka jest ok, guma balonowa też, ale ciasteczkowy mi podśmierduje ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, muszę się zgodzić, ciasteczko w pierwszej chwili wydaje się podlane alkoholem ;))) Ale już po chwili zostaje tylko smakowity herbatnik, warto poczekać :)))

      Usuń
  10. ja nie lubię takich zapachów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pati, wiadomo, każdy lubi co innego ;)

      Usuń
  11. fajnie pachnieć gumą balonową;D
    u mnie niestety nie ma tych sklepów, a cena jest zachęcająca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atina, zawsze możesz kliknąć w panakotasklep.pl :)

      Usuń
  12. bardzo mnie ciekawia zapachy, bo ja to taki zapachowy slodziak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetasia, w takim razie to coś dla ciebie :)

      Usuń
  13. Jednego dnia ciasteczko, drugiego bita śmietana, a trzeciego: ciasteczko z bitą śmietaną? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomka, heh, nawet dla mnie to mogłoby być za dużo ;)))

      Usuń
  14. takie zapachy to nie moje klimaty, ale owocowe czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieszka, w owocowych też jest spory wybór :)

      Usuń
  15. Tez recenzowałam ostatnio gumę balonową. O ile mogę uznać za żart zapach gumy balonowej czy ciasteczka za kilkadziesiąt złotych, o tyle za kilkaset niekoniecznie.
    Takie zapachy mają swój urok. To prawda. Ale pachnieć bym nie mogła. Ja bym nawet normalnymi, dorosłymi perfumami dla pań raczej nie mogła... Kiedy używałam testowo ślicznej Niny Niny Ricci, czułam się jak w plastikowym worku. Albo jak z tipsami i makijażem grubości fresku. Nie sobą.
    Ale lubić, lubię. na kimś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabb, nawet bym nie chciała, żebyś pachniała czymś zwykłym. Ty masz wyrafinowany perfumeryjny gust i niech tak zostanie, za to cię cenimy :*

      Usuń
  16. Za zapach gumy raczej bym się nie skusiła, ale ciasteczko nęci :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, i w biodra nie pójdzie! ;)))

      Usuń
  17. Zdecydowanie nie dla mnie takie słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się podpinac,bo mi okienko nie wyskakuje do napisania komentarza:(

      A ja chętnie to ciasteczko bym wypróbowała:)Oczywiście nie na co dzień:)Ale raz na jakiś czas takim ciasteczkiem pachniec mniam mniam:)

      Usuń
    2. Kraina, rozumiem :)

      Decameron, też tak do tego podchodzę :)))

      Usuń
  18. Czytając Twoją recenzję mój mózg wytwarzał sobie zapachy tych wszystkich pyszności, wata cukrowa, guma balonowa. MMMMMMm same słodycze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, mam słabość do takich zapachów :DDD

      Usuń
  19. zawsze można spróbować :D ja lubię czasem sobie poprawić humor jakimiś dziwnymi perfumami typu bita śmietana, bo taką mam! ale teraz kusi mnie wata cukrowa, chcę zobaczyć jak pachniee .. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamiluśka, też bym z chęcią sprawdziła :)))

      Usuń
    2. muszę gdzieś ich poszukać ;)

      Usuń
    3. Stacjonarnie tylko hebe.

      Usuń
    4. widziałam że gdzieś jeszcze można kupić :) ja sobie przypomnę gdzie to dam ci znać.

      Usuń
    5. ooo! - mam: www.panakotasklep.pl wszystkie są po 15 zł ;))

      Usuń
    6. ale dostawa tylko kurierem :)

      Usuń
    7. Kamiluśka, Kamiluśka, przecież pisałam o panakotasklep w poście ;)))

      Usuń
    8. to widocznie nie o ten mi chodziło, bo wiem że inny niż ty pisałaś w poście :))

      Usuń
  20. W sam raz dla mnie, uwielbiam proste zapachy, najlepiej te "jadalne" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kleopatre, to koniecznie przejrzyj ofertę! W tej cenie (tylko 15 zł za 70 ml) warto się skusić.

      Usuń
  21. sprawdziłam zapachy w Hebe :) jakoś do mnie nie przemówiły :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja właśnie przedwczoraj wróciłam do Twojej notki o tych wodach, bo zastanawiałam się, czy w komentarzach nie znalazł się jakiś "cynk" gdzie można je znaleźć. Teraz na pewno którąś zamówię, ale problem tkwi w tym, że nie wiem, którą wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cassidy, osiołkowi w żłoby dano ;)))

      Usuń
  23. No dokładnie, zimą pachnieć takim słodkim ciachem prosto z pieca :) Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  24. łał, co za zapachy. trochę jakby egzotyczne, ale po przeczytaniu recenzji albo mi się wydaje albo czuję jak z monitora unosi się zapach gumy balonowej, ooo takiego donalda:) kurcze muszę się chyba zaopatrzyć w takie cacko!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Donald to to nie jest, raczej słodka owocówka :)))

      Usuń