beauty & lifestyle blog

wtorek, 28 sierpnia 2012

Co kto lubi :)))

Nadal jesteście zainteresowane moją opinią o peelingu do ust Sugar Lips Lemon Meringue Lip Scrub "Cytrynowa beza"? Swojego czasu bardzo mnie ponaglałyście, żebym coś o nim napisała. Zwlekałam, bo moje ciągle w czasie ciąży przesuszone usta po porodzie nagle znowu stały się pełne i gładkie, więc tak naprawdę sięgałam po ten specyfik sporadycznie. Ale jest ze mną na tyle długo, że już doskonale wiem, co o nim myśleć.






Naturalny, cukrowy peeling do ust o smaku bezy cytrynowej i doskonałym działaniu. Nałóż odrobinę pachnącego scrubu na wargi i masuj intensywnie przez chwilę, by złuszczyć stary naskórek, wygładzić suchą skórę oraz uzyskać efekt jedwabistych ust!


Scrub zawiera drobinki cukru, które są naturalnym i skutecznym środkiem peelingującym. Zamknięty w ślicznym słoiczku i pachnący owocowymi wypiekami, ten scrub będzie wkrótce Twoim ulubionym kosmetykiem!

Pojemność: 16g




Kosmetyk bajer. Kosmetyk gadżet. Kosmetyk zachcianka. Tak, moje drogie, możecie się bez niego doskonale obyć! Jest fantastyczny, jest skuteczny, jest śliczniutki i pachnący, ale także zupełnie niepotrzebny ;)))

Scrub pakowany jest w uroczy maleńki słoiczek. Jego intensywnie żółty kolor rzeczywiście kojarzy się z cytryną, a słodki smak i apetyczny zapach nie pozostawiają wątpliwości, że mamy do czynienia z cytrynową bezą. Formuła, zaskakująco sypka, zawiera mnóstwo cukru, którego kryształki pełnią właśnie funkcję peelingującą, dodatkowo osładzając nam zabieg. Bardzo przyjemny zabieg, dodajmy. I skuteczny, bo peeling jest ostry i wyraźnie wygładza usta.

To dlaczego się czepiam? Dlatego, że ten maleńki słoiczek kosztuje 21 zł (zamawiałam na aromatella.pl). Do tej ceny doliczyć trzeba koszty przesyłki. To już daje nam kwotę moim zdaniem nieadekwatną do tak nieskomplikowanego składu. Dziewczyny, taki peeling każda z nas może sobie zrobić sama w domu z tego, co ma pod ręką! Wystarczy chociażby odrobina cukru i miodu. Gwarantuję Wam, że efekt będzie identyczny.

Moje uwagi nie oznaczają, że mam coś Sugar Lips do zarzucenia. Wręcz przeciwnie. Jeśli nie lubicie domowych mazideł albo po prostu kochacie kosmetyczne gadżety, to taki scrub powinien wylądować na Waszej liście "must have". Z mojej listy wylatuje, myślę, że więcej go nie kupię (zwłaszcza że ciotka dziś mi przywiozła wielgachny słój miodu z własnej pasieki :DDD). Ale Wy, jeśli tylko macie ochotę, oczywiście możecie! Niekoniecznie w wersji cytrynowej, do wyboru macie jeszcze agrest, ciasto z truskawkami, ciasto z wiśniami oraz malinowy mus. Co kto lubi :)))

100 komentarzy :

  1. wyglądas przeuroczo! Jednak nie byłabym w stanie wydać na niego tyle złotówe, to stanowczo za dużo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, też mi się wydaje, że to jednak trochę dużo :)

      Usuń
  2. Ehhh, taka ciotka ze słojem miodu to skarb, zazdroszczę :)))

    Scrub natomiast mnie nie kręci, nie używam takich bajerów, pewnie by leżał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, ja się skusiłam na zasadzie dodatku do właściwego zamówienia, ale więcej już nie kupię, w sumie dla mnie to też tylko bajer :)

      Usuń
    2. Ja też zazdroszczę miodnej cioci :DDD

      Usuń
  3. Masz racje, fajny kosmetyczny gadzet. Ja bym sie nie pokusila o kupno, ale prezentem takowym bym nie pogardzila;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lemesos, jako prezent to zupełnie "inna inszość" :DDD

      Usuń
  4. Ja wciąż jestem zakochana w peelingu cukrowym Lush, którego nie mogę... dokończyć! Wciąż tkwię przy jednym i tym samym opakowaniu.
    Tak jak piszesz.. kosmetyk jest zachcianką i raczej gadżetem niż czymś co koniecznie trzeba mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cantiq, bo to wydajne produkty jednak są. W swoim słoiczku też ledwo widzę jakieś zużycie.

      Usuń
    2. Racja, racja :) ale i ja często zapominam go użyć :D dopóki stał w łazience to jeszcze od czasu do czasu sięgałam. Teraz wylądował w koszu z kosmetykami i poszedł w zapomnienie.

      Niemniej cytrynka kusi :)

      Usuń
    3. Pora postawić w jakimś widocznym miejscu :)))

      Usuń
  5. zgadzam się, że kosmetyk gadżet ;) ja mam taki peeling z Lush'a, śliczniuti, pachnący..smaczny :P
    działa super, ale taki efekt mogę mieć z domowymi produktami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alieneczko, dopiero co Cantiq napisała to samo :)))

      Usuń
  6. Napaliłam się na ten peeling, ale faktycznie cena z wysyłką jest za wysoka. Lepiej się zmobilizować do robienia peelingu z miodu i cukru, całkiem niezły efekt daje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umbra, no właśnie też do takich wniosków doszłam :)))

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Plum, no to poluj na tę bezę, warta grzechu, jeśli lubisz takie rzeczy :)))

      Usuń
  8. Ja do peelingu ust używam szczoteczki do zębów :). Ale ciekawi mnie taki peeling.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, szczoteczka to też super sposób :)))

      Usuń
    2. No, dla leniwców, bo nie trzeba żadnego miodu i cukru mieszać i się babrać :D

      Usuń
    3. Też mnie czasem leń ogarnia :DDD

      Usuń
  9. masz racje, nie ma co wydawac na taki gadzet jak cukier w domu ma chyba kazda z nas ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, no ja na przykład mam teraz tylko w kostkach :DDD

      Usuń
    2. mozna rozkruszyc! :) albo uzyc zwilzonego recznika

      Usuń
  10. Wygląda smacznie:) Ale tak jak napisałaś jest zbędny,zwykły bajer i jeszcze ta cena O.O,ja sama sobie robię peeling do ust jak napisałaś cukier+miód=tanie,pyszne,skuteczne,domowe:)Albo i zwykła szczoteczka do zębów:)A tego wielkachnego słoju miodu to zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Decameron, i jeszcze można się oblizać po wszystkim :DDD

      Usuń
  11. Wygląda słodziutko i przepysznie! Ja używam jednak scukrzonego miodu, bądź miodu z cukrem, jeżeli jest jeszcze lejący. Ale tak sobie pomyślałam... może kilka kropelek cytrynki dołączyć do tego składu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anna, a wiesz, że to chyba dobry pomysł jest? Warto spróbować, cytryna na pewno nie zaszkodzi. No chyba że na ustach ma się jakieś ranki, wtedy kwas raczej niewskazany.

      Usuń
    2. Jak są ranki na ustach to i peelingu bym nie robiła, żeby jeszcze bardziej n\ie podrażnić. Ale kilka kropelek do miodku... tak, to jest myśl na dzisiejszy wieczór :)

      Usuń
    3. Daj znać, jak było :)))

      Usuń
  12. A ja właśnie zamówiłam ze strony Pat&Rub takie cudeńko o zapachu kawy :-) Ciekawa jestem jak się sprawdzi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juicy, mam nadzieję, że będzie fajny :)

      Usuń
  13. Prześliczne opakowanie, prześliczna zawartość... to tylko wrazenia płynące z wyczucia estetyki,a wiadomo, że kosmetyki dostarczaja o wiele więcej wrażeń ;)

    Jestem ciekawa, jak bardzo by mnie zauroczył, gdybym go użyła wedle przeznaczenia...

    Nie ma co, wpadł mi w oko ten scrub "naustny" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prozerpine, polecam ci stronę aromatella.pl, tam jest mnóstwo takich bajerów. Ja za każdym razem tracę tam głowę :)))

      Usuń
  14. cammie kusicielko! ... ciasto z truskawkami sesese :D szkoda, że ja mam zawsze "gładkie" usta... nigdy nie mam z nimi problemów... a jako gadżet trochę drogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strawberry, widzę, że nick nieprzypadkowy ;)))

      Usuń
  15. Masz rację, to typowy gadżet :) Można taki ukręcić w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silver, i to bez najmniejszego problemu :)

      Usuń
  16. Ja niedawno pisałam o cytrynowo-cukrowym peelingu do twarzy(swoją droga polecam) i pewnie gdyby potraktować nim usta działanie byloby podobne:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. super produkt, chyba muszę go poszukać ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamiluśka, dostępny bez problemu w kilku wariantach na aromatella.pl :)

      Usuń
    2. ooo! :D to super tylko teraz pozostaje kwestia wyboru zapachu ;p

      Usuń
  18. No niestety producenci wymyślają coraz to nowsze kosmetyki...ja nie spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LaNina, wymyślają i biznes się kręci :)

      Usuń
  19. Słoiczek przeuroczy, wnętrze również kusząco wygląda, ale wybieram opcję własnoręcznej produkcji :) czyli tak, jak radzisz miód&cukier i na usta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Callais, nie ma jak manufaktura :)))

      Usuń
  20. Jest drogi to fakt, ale tak jak piszesz- spokojnie każda z nas może się bez niego obyć. Zawsze mozna taki sobie stworzyć w domu, za nieduże pieniądze a wręcz za grosze. Nie dajmy się nabrać na każdy chwyt marketingowy. Owszem, opakowanie i zawartość- śliczne, ale czy warto wydawać taki majątek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karina, moje zdanie na ten temat już znasz :)

      Usuń
  21. Fajny gadżecik, ale faktycznie gadżet. Cena wysoka, a samemu w kilka sekund można zrobić równie aromatyczny i smaczny peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdyby nie to, ze moje usta zawsze sa w idealnym stanie(nie wiem jak to mozliwe) pewnie skusilabym sie na jakis peeling. Wygladaja taaak smacznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, ja ostatnio właśnie też nie czuję potrzeby peelingowania :)

      Usuń
  23. nie ma to jak domowy peeling z miodu i cukru za 0PLN ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigeons, no może nie za 0, ale rzeczywiście za grosze :)

      Usuń
    2. Skrupulatne wyliczenie :DDD

      Usuń
  24. Jaaaak ten peeling ślicznie wygląda! To jest chyba jego pierwsza i ostatnia zaleta, tak obstawiam ;p gdyby kosztował max 10 zł, to bym skorzystała.. Na razie zostanę przy peelingu domowej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rita, nie jest z nim tak źle, peelinguje naprawdę dobrze przecież :)))

      Usuń
  25. Kiedyś byłam kosmetyczną gadżeciarą i lubiłam takie zbędne, ale ładne kosmetyki :) Oczywiście najczęściej ich nie używałam, bo jak piszesz można się bez nich doskonale obyć.
    fajne jako dodatek do prezentu dla koleżanki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, na prezent super sprawa :)

      Usuń
  26. Dokładnie, co kto lubi :) Ja wole robić sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taml, wygląda na to, że większość z nas to Zosie Samosie ;)))

      Usuń
  27. Aj tam
    To samo można by o zwykłych peelingach powiedzieć , bo cóż prostszego niż samemu zamieszać kilka skladników ... prawda ? A i tak namietnie je kupujemy ;)
    Jesteś usprawiedliwiona bez względu na cene ;P
    Za wygląd wart jest tych 22 pln ! kusi -zjedz mnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, niby tak, ale mi chodzi głównie o relację ceny do pojemności. Za ponad dwie dychy to ja mam niemal dwa wielkie opakowania drogeryjnego peelingu do ciała, a tu taki maleńki słoiczek z nieskomplikowaną, kilkuskładnikową formułą naprawdę prostą do odtworzenia w domu.

      Usuń
  28. Ostatnio wpadłam na stronkę aromatella i ten peeling mnie zaciekawił lecz cena jednak stanowczo dla mnie za taki gadżecik za droga...
    pochwal się co jeszcze zamawiałaś i czy się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aszlaja, pokazywałam całe zakupy, sprawdź etykietę "aromatella" :)

      Usuń
  29. Mam ten scrub i ten wiśniowy i je uwielbiam, nieziemski zapach i smak. Świetne . Udało mi się je kupić na allegro po 9 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Denticoo, dycha to rzeczywiście akceptowalna cena :)

      Usuń
  30. Jak zobaczyłam zdjęcie, to myślałam, że będzie coś pisać o dżemie :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel, głodnemu chleb na myśli ;)))
      Jak tam dieta? :DDD

      Usuń
    2. Właśnie dzisiaj zjadłam 2 gałki lodów ;) w ogóle to ciągle nie mam czasu na zakupy... i przemyślane menu ;(

      Usuń
    3. Dziś to akurat jesteś usprawiedliwiona ;)))

      Usuń
  31. Jakoś peelingi do ust mnie nie ruszają - mają niebotyczne ceny, a jak sama piszesz, można taki zrobić samemu. Jak dla mnie to zbędny gadżet, mi szybciej i czyściej posługuje się miękką szczoteczką do zębów - usta również wymasowane i wypeelingowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madame, sporo osób właśnie wspominało o tym patencie ze szczoteczką :)

      Usuń
  32. Tak też myślę o peelingach do ust. Zbędny gadżet .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna, śliczny drobiazg, ale następnym razem pięć razy się zastanowię, zanim wrzucę do koszyka.

      Usuń
  33. Ostatnio im się przyglądałam, ale to chyba racja - nieco zbyt drogi gadżet, który z powodzeniem można zastąpić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karotka, mimo wszystko są kuszące :) Czego jestem najlepszym przykładem, bo przecież kupiłam :)))

      Usuń
  34. To jakieś takie wbrew naturze: pakujesz na usta coś, co pachnie jak ciasto z truskawkami i jest słodkie, a potem tego nie zjadasz. Chyba nie trafia do mnie ten koncept. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabb, masz rację, zupełnie wbrew naturze :))) Mojej na pewno :DDD

      Usuń
  35. Masz racje za drogo biorąc pod uwagę że taki sam efekt można uzyskać mieszając jakiś stary błyszczyk z cukrem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwiazda, oj, za stary błyszczyk to ja bym się nie łapała.

      Usuń
  36. tego nie uzywalam ale bardzo podobny z LUSHa o smaku gumy balonowej i tak jak mowisz - fajny gadzet ale jak raz ogladalam film i mialam ochote na cos slodkiego to przez 2 h smarowalam sobie nim usta i zlizywalam go :D byl taki pyszny... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smyrgotka, kilka dziewczyn już wyżej o lushu wspominało :))) Ten też jest całkiem apetyczny, aż chciałoby się łyżeczką wyjadać :)

      Usuń
  37. miły gadżet, ale w życiu nie wydałabym na niego takiej sumy ;) Zamiast peelingu do ust (czasem sie pojawiają na nich suche skórki) używam co rano zwilżonej ściereczki z mikrofibry (taki ręczniczek), potem kładę Carmex - świetnie zdaje egzamin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baby, świetny pomysł z tą mikrofibrą!

      Usuń
  38. Na Allegro akurat dzisiaj widziałam w niższej cenie, ale fakt faktem - to drogi dodatek - bajer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, ktoś już wyżej właśnie wspominał, że na all można w całkiem rozsądnej cenie upolować.

      Usuń
  39. chyba wreszcie znalazlam cos, co zwalczy moje pekajace usta i oderwane, zeschniete skorki ;)

    OdpowiedzUsuń