beauty & lifestyle blog

czwartek, 9 sierpnia 2012

Jaram się :)))

Wspominałam Wam, że byłam w MACu? Wspominałam :PPP Wybaczcie, że się tak jaram, ale dostęp do tej marki mam utrudniony, a korci i nęci mnie niezmiernie. Także jak już udało mi się dotrzeć do salonu we wrocławskiej Magnolii, to oczywiście nie mogłam wyjść z pustymi rękami :)))






Zmrożoną brzoskwinkę, czyli róż Margin w formule frost, pokazywałam Wam już TUTAJ. Taki odcień to dla mnie zupełna nowość, zdecydowałam się na ten zakup pod wpływem mojej rodzącej się miłości do złota :)))






Jednak co klasyka, to klasyka. A dla mnie klasyka to zdecydowanie jasny, chłodny róż, dobrze współgrający z moją karnacją. Taki "codzienniak". Wybór padł na Well Dressed w lekko połyskującej formule satin.






Biłam się z myślami, czy potrzebuję kolejnej paletki, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że co MAC, to MAC. Postanowiłam wziąć pustą piętnastkę Pro Colour Palette i powoli wypełniać ją upatrzonymi cieniami. Na dobry początek do środka trafił Naked Lunch






Celuję raczej w sprawdzone, cieszące się uznaniem kolory, dlatego też zdecydowałam się na cień bardzo popularny i niezwykle uniwersalny. Idąc tym tropem w przyszłości kupię też na pewno Satin Taupe, Shroom, Brule, Vanilla, może Shale i All That Glitters. Tylko że to zaledwie parę odcieni, a w palecie jest miejsce aż na piętnaście! Może Wy mi podpowiecie, na jakie jeszcze warto zwrócić uwagę? Co polecacie zielonookiej szatynce? :)))

113 komentarzy :

  1. Koniecznie pokaż jakiś make - up z ich wykorzystaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catalinka, chciałabym, ale zdjęcia nigdy nie wychodzą tak, jakbym chciała. Chyba mam dwie lewe ręce do tego typu fotografii :/

      Usuń
  2. Brzoskwiniowy róż piękny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo chciałam napisać :)

      Usuń
    2. Ala, Olivka, a jaki napigmentowany!

      Usuń
  3. skłamałabym gdybym powiedziała, że nie zazdroszczę :>

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam nic z MACa, ale jak kiedyś coś dorwę to chyba oprawię w ramkę i będę podziwiać :D

    a tak serio to kompletowanie paletki fajny pomysł :) np. nie kupię czegośtam co jest mi zbędne w zamian za to kupię wypatrzony cień :) teraz tylko pozostaje nie ulegać pokusom :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Missesstyle, nie ulegać pokusom? W moim wydaniu to chyba niewykonalne ;)))

      Usuń
  5. cudowne kolorki ;) śliczne kolory wybrałaś do zakupienia :D ja słyszałam że dla zielonookich szatynek mogą być takie kolory jak: brzoskwinia, brąz, butelkowa zieleń, jasny fiolet, mięta ale nie wiem co jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamiluśka, no tak, ale w jakie konkretne cienie maca celować? Oto jest pytanie.

      Usuń
    2. poszukam, poszukam ;) i jak tylko znajde to napiszę :D

      Usuń
    3. miętowy to może - Warm Chill, butelkowa zieleń - Feeling Fresh, fiolecik - Stars n’ rockets lub , brąz - Espresso lub Swiss Chocolate :)) Daj znać czy któreś ci się podobają, bo jeśli nie to poszukam innych :D

      Usuń
    4. PS. gratki z okazji wygrania eliksiru pod oczy u Basi :*

      Usuń
    5. Dziękuję, dziękuję :DDD

      Podobają mi się brązy, które zaproponowałaś, pozostałe to raczej nie moja bajka.

      Usuń
    6. nie ma za co :**
      też najbardziej spodobały mi się brązy ;D

      Usuń
    7. jak tylko coś jeszcze przyjdzie mi na myśl to napiszę ;))

      Usuń
    8. Każda sugestia mile widziana :)))

      Usuń
    9. a co powiesz na Sumptuous Olive i Cork? :))

      Usuń
    10. Cork jest śliczny, już ktoś wyżej mi go polecał :)

      Usuń
    11. jak tylko kupisz jakieś nowe to pokaż zdjęcia :))

      Usuń
  6. Z kosmetykami MAC nie miałam nigdy styczności, ale muszę stwierdzić, że Margin wygląda super.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klamarta, ja mam już jakieś doświadczenie, zwłaszcza z pudrami i pędzlami, ale róże i cienie kupowałam po raz pierwszy :)

      Usuń
  7. Ile kosztuje taka pusta paletka na cienie w macu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. straszna cena,jak za kawałek pudełka

      Usuń
    2. według mnie to pudełko się tak szybko nie zniszczy i przetrwa wiele .. :))

      Usuń
    3. Może i dużo, ale pozwala uporządkować cienie. Nie wyobrażam sobie trzymać piętnastu cieni luzem. Ja lubię porządek ;))) Mam aż JEDEN pojedynczy cień. Z inglota. Używam jako różu :DDD

      Usuń
  8. Lubię Well Dressed, ale mimo,zem blada jak córa młynarza to na mnie słabo go widać, zwłaszcza latem. A kolor piękny, fakt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina, ja właśnie lubię w dziennym makijażu takie subtelności. Z powodzeniem jako różu używam na przykład Pink Flamingo, rozswietlacza ze starej limitki Essence :)))

      Usuń
  9. Uwielbiam róże z MACa- mam teraz Sunburnst i jestem nim zachwycona! Burżujsko nakładałam go na poliki przed pójściem do pracy, bo tylko on wytrzymywał moje 10 godzin morderczej roboty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tfu, tfu- Sunbasque, a nie Sunburnst xD

      Usuń
    2. Xkeylimex, rany, co ty masz za robotę? :DDD

      Usuń
  10. Swego czasu marzyłam o paletce z Mac, ale jakoś tak mi przeszło ;) choć nie powiem, taka paletka to bardzo wygodna rzecz :))

    a róże są przecudnej urody :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renia, za mną ta paleta chodziła już chyba dwa lata. Aż mnie dogoniła ;)))

      Usuń
    2. Cammie :D czyli wszystko przede mną :))

      Usuń
  11. Jakie smakołyki :D Ja ostatnio kupiłam ich róż Tenderling który jest przepiękny, a na ten cień też poluję, ale dostęp do MACa mam żaden.. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetoholiczka, ja niestety też słaby ... Ale wszystko da się zorganizować. Od czego jest mama albo koleżanki :DDD

      Usuń
  12. MAC to zuo ktore wciaga...:))cien piekny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilovemakeup, wiem, wiem, zdążyłam zauważyć :DDD

      Usuń
  13. Zazdroszczę zakupów :) Ja to bym taka paletkę chciała wypełnioną cieniami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedwabna, kto by nie chciał! Tylko kto by za to zapłacił? :DDD

      Usuń
  14. uwielbiam Well Dressed - jest niesamowicie uniwersalnym kolorem, no i nadaje buzi dużo świeżości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigeons, właśnie dlatego mnie skusił :)

      Usuń
  15. Przede mną MAC jeszcze nie stanął otworem...mimo, że bardzo często bywam w magnolii to jeszcze nie pozwoliłam sobie na takie szaleństwo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LaNina, a ja zaszalałam, raz się żyje. Za to powstrzymałam się i nie weszłam po sąsiedzku do The Body Shop :DDD

      Usuń
  16. Śliczna jest jeszcze Patina;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwila, właśnie, Patina! Też mam na oku. Dzięki, że mi przypomniałaś :)

      Usuń
  17. ostatnio zauważyłam, że właśnie brzoskwiniowe róże pasują mi najbardziej :) ten jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strawberry, przyjrzyj mu się przy okazji, jest nietypowy, bo niby brzoskwiniowy, a jednak chłodny.

      Usuń
  18. Margin to muszę sobie zakupić tak mi się spodobał :D

    Co do cieni to wyjęłam swoje paletki i z ręką na sercu mogę polecić : vapour ( szczególnie w połączeniu z ` traxem), fioloeciki to typowe nocturnelle i star violet, a także myślę, że warto ( przynajmniej ja mam i nie żałuję ) Haux, Folie, sketch i twinks. Bardzo też lubię wedge i brule, z zielonych, a właściwie oliwkowych zwróc uwagę na sumptuous oliwe. Reszte fajnych cieni mam niestety z limitowanek :( Polecam też pigmenty np sweet sienna czy też Chocolate Brown czy też tea time.

    ( Jeśli miałabyś na zbyciu pojemniczki mogę służyć odsypkami pigmentów :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanyia, jaki wyczerpaujący komentarz, dzięki! Zaraz biegnę oglądać swatche :*

      Za propozycję dziękuję, kochana jesteś, ale w pigmenty nie wchodzę. Póki co :DDD

      Usuń
    2. Jakbyś jednak się namyśliła to daj znać :)

      Usuń
    3. Mówisz, że to tylko kwestia czasu? :DDD
      Dziękuję, będę pamiętać :***

      Usuń
  19. Koniecznie Patina, piękny kolor :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem, zapomniałam o tym kolorze, ale mam go na oku :)

      Usuń
  20. Nie wiem co polecić osóbce preferującej klasykę. Ja znając siebie od razu poleciałabym po Club, Cranberry, Shadowy Lady, Amber Lights i inne takie. Ale może Cork Ci się spodoba? Tu: http://www.makeupgeek.com/wp-content/uploads/Neutrals.jpg masz fajny zestaw nudziaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, dzięki za tego linka :*
      Omega, Wedge, Malt, Quarry i Hush!

      Usuń
  21. Z jakiegos powodu do MACa mnie nie ciagnelo nigdy. Co dziwne jest, bo BARDZO duzo osob mi go polecalo, lacznie z osobami, ktore makijazami zajmuja sie zawodowo. Do tej pory nie sprobowalam :) Planuje kiedys faktycznie kupic pare klasykow i zobaczyc. Mysle o Satin Taupe, Shroom, Club, Cranberry, Gleam, Sketch, Woodwinked...i pare innych.
    Wedlug Ciebie - co jest w tych cieniach takiego, co je wyroznia? Kolory? Jakosc jest naprawde az tak powalajaca? Strasznie jestem ciekawa, a zakup musi jeszcze chwilke poczekac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Llorandare, na pewno kolory, choć nie wszystkie, jeśli mam być szczera. Ale większość jest tak niepowtarzalna, wielowymiarowa, niejednoznaczna, że to jest klucz do ich popularności. Weźmy taki satin taupe. Jaki to w zasadzie jest kolor? No właśnie. Nie da się jednym słowem opisać. Ale nie oszukujmy się, działa też magia marki ;)))

      Usuń
    2. No taupe to generalnie kolor, o ktory kloca sie jajoglowi od kolorow :D
      Jak pouzywam troche tego, co u mnie zalega, pewnie sie w koncu skusze, bo az mi glupio hehe.

      Usuń
    3. Jajogłowi od kolorów :DDD Uśmiałam się :DDD

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Sheva, wiedziałam, że mnie zrozumiecie :DDD

      Usuń
  23. Ja też zielonooka :) więc koniecznie musisz mieć Shale, a do tego Vex, który pięknie wygląda właśnie z Shele czy Satin Taupe. Ja uwielbiam tez cień Patina i Copperplate :) Miłego kolekcjonowania i dobrze, że nie masz blisko Maca bo ja kiedy kupiłam swoją pierwszą 15-tkę to tak mnie drażniła pusta, że w miesiąc ją zapełniłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i Club to ja sobie darowałam jest praktycznie identyczny jak ten cień z Catrice :)
      Zwróć tez uwagę na Wedge super się nim podkreśla załamanie powieki

      Usuń
    2. Dominiko, obawiam się, że też bym popłynęła :DDD
      Dzięki za podpowiedź :* Shale mam na oku, vex, jak widzę, też jest godny uwagi. Paina na bank będzie moja!

      Usuń
    3. Patina, patina, patina, oczywiście :)))

      Usuń
  24. Well Dressed będzie mój :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna, cieszę się, że cię zainspirowałam :)

      Usuń
    2. Już się kiedyś do niego przymierzałam ale sprzedawczyni mnie tak omotała że wyszłam z Bushbaby :) Tym razem się nie dam ;)

      Usuń
    3. Pewnie, nie daj się! :)))

      Usuń
  25. też bym była podjarana, lubię ich cienie, ładniutkie są :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też mam utrudniony dostęp do Maca, buuu, w moim mieście go nie ma :(
    Zdobycze cudne, zwłaszcza różowy róż :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idalia, u mnie też nie ma, nie ma nawet szans, żeby taki salon w moim mieście się utrzymał. No chyba że ja sama wzięłabym za to odpowiedzialność ;)))

      Usuń
  27. A mnie najbardziej podoba się cień do powiek:)
    Bajka:)

    OdpowiedzUsuń
  28. tez byłam ostatnio w Macu i zrobiłam spore zakupy... no i własnie kupoiłam all that glitters, piekny jest;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matlenna, wiem, oglądałam u ciebie niedawno :)

      Usuń
  29. Jako zielonooka szatynka powiem Ci jedno - Ruby Woo :) <3 Odkąd mi ją tam dobrali, nie rozstaję się z tą pomadką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plum, to jakaś czerwień? Chyba jeszcze do takiej pomadki nie dojrzałam ;)))

      Usuń
  30. Taka paletka, to super sprawa - mam taką z Inglota i jeżeli chodzi o cienie, to wprost uwielbiam tą firmę! A kolekcja cieni rośnie w swoim tempie :) Nie wyobrażam sobie posiadania tylu cieni luzem, masakra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwila, no właśnie, ja też nie. Co paleta, to paleta, porządek, no i od razu widać, jakie cienie mamy do dyspozycji :)

      Usuń
  31. podoba mi się ten pierwszy brzoskwiniowy róż!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szufladki, to nie jest taka typowa brzoskwinka, mało w niej ciepłych tonów :)

      Usuń
  32. No to kochana przepadłaś :-) MAC bardzo uzależnia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agniecha, myślisz, że nie wiem? :DDD

      Usuń
  33. well dressed jest przepiekny!! :) na moj gust idealny na zime. przynajmniej dla mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, ja w zasadzie się nie opalam, także dla mnie na cały okrągły rok :)))

      Usuń
  34. Wierzę, jak bardzo zadowolona musisz być. :)

    Dla mnie co prawda za wysoka półka, ale cieszę się razem z Tobą moja droga. :))

    OdpowiedzUsuń
  35. nic dziwnego, ze się jarasz..., ta brzoskwinka wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenie, właśnie przed chwilą się nią pomalowałam i nie mogę się napatrzeć :DDD

      Usuń
  36. Też mam ograniczony dostęp do MAC - w zeszłym roku, podczas wczasów jak wpadłam do MAC to mój narzeczony z trudem wyciągnął mnie z niego argumentując, że "na obiad nam nie wystarczy" :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Independent, podarowałabym sobie ten jeden obiad :ppp

      Usuń
  37. Ten jasny,chłodny róż bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja z swoje strony mogę polecić Omegę - najlepsza do rozcierania przejść między kolorami oraz Patinę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bright, dzięki za sugestie! Patina już jest na mojej liście :)

      Usuń
  39. Róże są przepiękne a cień baaardzo uniwersalny :) Zazdroszczę Ci MAC'a. Ja mam ograniczony dostęp niestety do kosmetyków tego typu, ponieważ mieszkam w małej miejscowości.
    Nie mogę oderwać się dzisiaj od Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anna, widzę właśnie, że komentujesz jak najęta :))) Przyjemnej lektury!

      Usuń
    2. Ojjj tam! Czytam sobie to i skrobnę słówko od siebie. Bardzo lubię Twój blog. Jestem pod wrażeniem, że odpisujesz na prawie każdy komentarz. To bardzo miłe z Twojej strony. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Dlaczego miałabym nie odpowiadać? Dla mnie to wyraz szacunku dla czytelników :)

      Usuń
  40. Ja mam paltkę z maca tylko na 4 cienie. Póki co mam 1 o nazwie Club. Mam zamiar dokupić brakującą 3, tylko zbieram się psychicznie na wydanie sporej kasy na tylko 3 cienie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rita, ja od razu założyłam, że na czterech się nie skończy ;)))

      Usuń
  41. ja uwielbiam mineralne róże z MAC'a - posiadam dainty oraz warm soul

    OdpowiedzUsuń