beauty & lifestyle blog

czwartek, 27 września 2012

Dobra passa :)))

Jestem najlepszym przykładem na to, że warto brać udział w konkursach. Wyobraźcie sobie, że znowu miałam farta i zgarnęłam nagrodę! Tym razem szczęście dopisało mi u Sabbath KLIK, wygrałam perfumy Boss Nuit Pour Femme! Mam ostatnio dobrą passę :)))



(Zdjęcie: www.douglas.pl)



Nuty głowy: brzoskwinia, aldehydowy akord.
Nuty serca: jaśmin, białe kwiaty, fiołek.
Nuty bazy: piżmo, ciepłe drewno, drzewo sandałowe.









Boss Nuit Pour Femme symbolizuje kultową „małą czarną” i te wieczory, w które chętnie ją zakładamy. To zapach dla kobiet o określonym stylu i guście, lubiących wyzwania. Zapach otwiera nowoczesna, elegancka i musująco świeża nuta aldehydów i brzoskwini. Serce uwalnia nutę kobiecych białych kwiatów, jaśminu i zmysłowego irysa. Baza składa się z krystalicznego mchu i kremowego drzewa sandałowego.


O zapachu jeszcze się nie wypowiadam, na to zdecydowanie za wcześnie. Chcę go najpierw dobrze poznać, ponosić, oswoić. Mam nadzieję, że okaże się równie interesujący, jak jego przepiękny, prosty w formie flakon, rzeczywiście nawiązujący do elegancji "małej czarnej". 

Zawiesiłybyście w perfumerii oko na tak klasycznym flakonie, czy przemawia do Was zupełnie inna stylistyka? "Mała czarna" czy jednak pełna falban i cekinów kolorowa sukienka? Piszcie!


Przypominam o konkursie z CupoNation.
Wygraj bon na zakupy o wartości 100 zł!


79 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Kaczmarta, a u mnie różnie. Lubię też na przykład bardzo dekoracyjne flakony Lolity Lempickiej :)

      Usuń
  2. Gratuluję kochana!
    Teraz biegnij do kolektury skreślić jakieś numery w totku- trzeba korzystać z dobrej passy :)

    Co do flakonów- kiedy jestem w perfumerii, z reguły najpierw obwąchuje wszystko to, co odróżnia się od reszty i rzuca w oczy. Potem (o ile mój węch jeszcze daje radę) wącham te w bardziej klasycznych flakonach. I wybieram to, co mi najbardziej w nosek wpada- flakon nie ma na to wielkiego wpływu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, masz rację, powinnam zagrać w totka! :DDD

      A ja lubię, jak to idzie w parze, ładny zapach i ładne opakowanie, już niezależnie od stylu, w jakim jest utrzymane :)

      Usuń
    2. Aaaa, to wiadomo- zapach zdobi nas, a butelka naszą toaletkę ;) Ja bardzo lubię, kiedy butelka jest dobrze dobrana do zapachu. Np. niedawno wykończyłam Escada Moon Sparkle - moim zdaniem butelka świetnie kojarzyła się z zapachem zamkniętym w środku. W ogóle te letnie serie Escady miały podobne butelki i podobne zapachy- i wszystkie wpisywały się w to moje małe wymaganie :)

      Usuń
    3. Wiem, głupia jestem, ale czasami myślę, że byłabym w stanie kupić perfumy wyłącznie ze względu na flakon, licząc na to, że i zawartość mi się spodoba :DDD

      Usuń
    4. Perfum tak nie odważyłabym się kupić, ale zdarza mi się, że inne kosmetyki kupuję tylko na podstawie ładnego opakowania :P To chyba źle o mnie świadczy xD

      Dziękuję kochana za informację o mleku ryżowym w Rossmanie- muszę koniecznie się tam wybrać i kupić to cudo- może sprawdzi się lepiej niż biedronkowy napój sojowy :)

      Usuń
    5. Do kawy nie lubię ani ryżowego, ani owsianego, wolę sojowe, ale do owsianki - bomba!

      Usuń
    6. Napiszę ci jeszcze, że ryżowe (ale i inne mleka - owsiane, orzechowe, migdałowe itp.) podobno dość łatwo zrobić w domu. Sama nie próbowałam, ale dużo czytałam na ten temat, jak okazało się, że nie mogę pić mleka krowiego ze względu na skazę białkową Zuzi. Przerzuciłam się wtedy na mleko kokosowe do kawy, pycha, spróbuj sobie!

      Tu masz przykładowego linka:
      http://weganie.blogspot.com/2011/09/domowe-mleko-migdaowe.html

      Usuń
  3. gratulacje!:D ja właśnie czekam na próbkę tego zapachu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iv, dziękuję! Miałaś okazję już go poniuchać?

      Usuń
  4. brałam udział w tym konkursie także, ale mi się nie udało:( Gratuluję Tobie i jak już z nim troszku się obeznasz to proszę powiedz jakie one są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatka, może następnym razem będziesz miała więcej szczęścia? Spróbuj na przykład w moim konkursie, ciągle trwa, link na końcu posta :)

      Usuń
  5. Gratuluję :) Wąchałam ten zapach w Sephorze i jest jak najbardziej w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiek, ja chyba też się do niego przekonuję :)

      Usuń
    2. Jakby Ci jednak nie podpasował zawsze możesz puścić go w świat ;)

      Usuń
    3. To już byłaby ostateczna ostateczność :)

      Usuń
  6. u mnie jest różnie :D raz mała czarna a innym razem kolorowa sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zdecydowanie przemawia do mnie ta stylistyka. Nie miałam jeszcze okazji wąchać tego zapachu, ale miałam kilka innych. Najbardziej przemawia do mnie Hugo Boss Woman White. Kocham, kocham, kocham niezmiennie od kilku lat :) Ma zupełnie inne nuty zapachowe. Ale ten NUIT może być tez ciekawy - ma ciekawe nuty, zwłaszcza te białe kwiaty i fiołek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olivka, Nuit to nowość, pewnie dlatego nie znasz. Ale skoro masz generalnie słabość do Bossa, to powinnaś sobie gdzieś powąchać :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Chwila, ja jaśminu w nim nie wyczuwam, jakoś nie może się przebić ;)))

      Usuń
    2. Och, no i widzisz - a to mnie w nim najbardziej zainteresowało!

      Usuń
    3. Lepiej przetestuj, bardzo możliwe, że na tobie będzie inaczej się rozwijał :)

      Usuń
    4. No tak, masz rację - na każdym inaczej pachną te same perfumy. Ja bardzo lubię zapach jaśminu :)

      Usuń
    5. Kto wie, może w Nuit go wyczujesz?

      Usuń
  9. gratuluje:)- bardzo fajny zapach :) niedługo go wyprobuje-poki co uzywam hugo bossa orange:)

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluje nie miałam tego zapachu ;0

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno ciekawy zapach, nuty brzoskiwini, jaśminu, piżma. Dużo tego, musi być być "bogaty". Flaszeczka stylowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, muszę na spokojnie dać mu się rozwinąć i sprawdzić :)

      Usuń
  12. Kilka dni temu po raz pierwszy wygrałam coś w blogowym konkursie, a dokładnie lakiery do paznokci i strasznie się cieszę :) a co do perfum, to jeszcze ich nie wachalam ale bardzo lubię zapachy Bossa, a zwłaszcza Orange.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lemesos, no to gratki, teraz widzisz, jak to frajda coś wygrać :)))

      Usuń
  13. Zauważyłam, że generalnie zwracam uwagę bardziej na klasyczne rzeczy, więc zapewne bym się przy nim za3mała. Zresztą zaciekawił mnie ten zapach i mam nadzieję, że za jakiś czas o nim u Ciebie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, kto wie, kto wie, pewnie skrobnę jakąś recenzję :)

      Usuń
  14. Gratuluję :))
    Ja nie zwracam w ogóle uwagi na flakony, tylko na sam zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walking, wiadomo, to zapach jest najważniejszy, ale jednak ładny flakon to dla mnie pożądana wartość dodana :)

      Usuń
  15. No nic tylko pozazdrościć :))) Gratuluję dobrej passy :)
    Ja zazwyczaj zwracam uwagę na flakonik, jakiś nietypowy ale ujmujący :)

    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, a jaki jest twój typ "best ever"? :)

      Usuń
  16. Gratuluję! Ja nie mam takiej passy, wygrywam i owszem, ale rzadko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anna, ostatnio tak mi się właśnie posypały nagrody, wcześniej nie miałam tyle szczęścia. Prawo serii ;)))

      Usuń
  17. Gratulacje :)) Totka nadaj, z dobrej passy trzeba korzystać :)
    A co do perfum - ja lubię te proste, najzwyklejsze, ale to też chyba wynika z tego, że te perfumy, które lubię w sensie zapachowym, mają właśnie bardzo proste opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, no tak, lubimy to, co już znamy ;)))

      Usuń
  18. Gratuluję:) Ja od kilku opakowań kupuję tę samą perfumę i na razie nie mogę znaleźć godnego zastępcy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mouluco, nie chcę się wymądrzać, ale mówi się "te same perfumy". "Perfumy", nigdy "perfuma"!

      Usuń
    2. Dzięki za poprawę ,ale doszukałam się mojego błędu w pochodzeniu:D "Współcześnie interesujący nas rzeczownik jest używany prawie wyłącznie w liczbie mnogiej, a żeńskiej formy !(ta) perfuma jako regionalizmu wschodniego":) Ale będę starała używać się słownikowej formy:)

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że nie wzięłaś tego do siebie :*

      Usuń
    4. Oczywiście ,że nie :) Super ,że czuwasz:)

      Usuń
    5. Ktoś inny byłby skłonny się obrazić :*

      Usuń
  19. Gratuluję! :) Dla mnie flakon nie ma znaczenia - miło, jeśli przykuwa wzrok, ale główną rolę odgrywa zapach i cena ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia, oj tak, jeszcze cena ... Czasami przymykam oko ;)))

      Usuń
  20. Gratuluję! Miłego używania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję, oczywiście :)
    Siostra mojego partnera ich aktualnie używa.
    Zapach jest przepiękny! Czuję go każdego ranka :)
    Niestety, narzeka na jego trwałość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraina, ja też nabieram wrażenia, że nie są szczególnie trwałe.

      Usuń
  22. gratulacje :) ja czaje się jak na razie na ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziorex, miałaś okazję go poznać? :)

      Usuń
  23. Gratuluję, koniecznie zagraj w totka :D

    Jeśli chodzi o perfumy, to dla mnie najważniejsza jest zawartość, flakon nie musi być szczególnie urodziwy. Lubię zarówno oszczędne w formie, jak Kenzo Amour, jak i ozdobne, jak choćby moja ukochana L de Lolita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, Lolitki to w ogóle są poza wszelką kategorią, ślicznoty jedne :DDD

      Usuń
  24. Gratuluję wygranej :)

    Dla mnie najważniejsza jest zawartość choć ładna flasza jest dodatkowym atutem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renia, tak, tak, ja wiem, że ty masz wyrafinowany gust i cenisz sobie przede wszystkim zawartość :*

      Usuń
  25. Gratuluję :)
    Zwróciłabym uwagę z pewnością na flakon i pomyślałabym 'pewnie jakiś ciężki babciny zapach' ;p
    ale z ciekawości bym powąchała i pewnie bym sie zdziwiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilia, powąchaj koniecznie przy jakiejś okazji, moim zdaniem w ogóle nie są babcine :DDD

      Usuń
  26. Moja odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: mała czarna. Zawsze.
    To może być mała czarna z naćwiekowanej skóry, albo mała czarna z czystego jedwabiu, ale ma być mała i czarna. I oszczędna w formie. :)

    Flakon rzeczywiście jest śliczny, a na twoich zdjęciach wygląda lepiej, niż na reklamowych.
    Gratuluję Ci raz jeszcze. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabb, przesadzasz, ale kocham cię za to! :*

      Ja też kocham czerń :)))

      Usuń
    2. No tak. Cóż mogłaś napisać? Już poprzednio zwróciłam uwagę na to, że jesteś nieprzyzwoicie skromna. :)

      Czerń wymiata. :)

      Usuń
    3. Wymiata, ale w stroju i dodatkach. Przestrzeń lubię białą :)

      Usuń
  27. Zapraszam Cię do odebrania wyróżnienia na moim blogu :)http://silver797.blogspot.com/2012/09/nowe-zdobycze-i-so-sweet-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję i zazdroszczę :)
    Wąchałam i już je pokochałam- muszę uśmiechnąć się do św. Mikołaja, jednak jeszcze trochę czasu do grudnia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milky, mam nadzieję, że Mikołaj nie będzie miał węża w kieszeni, tylko wypchany portfel :DDD

      Usuń