beauty & lifestyle blog

wtorek, 2 października 2012

Już nie szukam :)))

Wspominałam Wam, że wzięło mnie ostatnio na złoto i ciepłe beże? Wspominałam. Moja słabość do tych kolorów postępuje i ma się dobrze, czego efektem było poszukiwanie lakieru idealnie wpisującego się w ten trend. Niby mam Sandal Bella Oggi (pokazywałam go TUTAJ), ale jednak jego aplikacja jest tak kłopotliwa, że praktycznie po niego nie sięgam. A zatem zakupy. Na początek postawiłam na jeden z odcieni Nude Glam, nowej serii Essense, który niestety okazał się strasznym, strasznym bublem i przypomniał mi, dlaczego nie lubię lakierów tej marki (chcecie recenzję?). Po tej porażce przyszła kolej na inną niedrogą markę, a mianowicie Golden Rose. Mimo popularności tych lakierów, w moim mieście niestety nie są dostępne, także bardzo się ucieszyłam, kiedy na jakimś tam wyjeździe nadarzyła się okazja do zakupu. Zdecydowałam się na beż z serii Paris w odcieniu nr 118.






Tak, mogę powiedzieć, że jeśli chodzi o odcień, lakier spełnia moje oczekiwania. Jest kryjący, bez tej nieznośniej transparentności całej rzeszy podobnych kolorów nadających się tylko do frencza. Ale czy ma też inne zalety?

1. Dostępność - 0 (daję 0, bo jednak dla wielu z nas lakiery Golden Rose dostępne są tylko przez internet).
2. Cena - 1 (Golden Rose to tania marka, lakier z serii Paris to wydatek rzędu 5 złotych).
3. Kolor - 0 (owszem, jest to idealny beż, bez nut różu, brązu czy pomarańczu, ale wybrałam go też ze względu na złotą mgiełkę, jaką można dostrzec w buteleczce, a która na paznokciach niestety jest zupełnie niewidoczna).
4. Aplikacja - 0 (sama nie wiem, na czym to polega, ale raz nakłada się ten lakier bezproblemowo, innym razem natomiast trzeba się niesamowicie namęczyć, bo smuży ...).
5. Pędzelek - 1 (poręczny, dobrze przycięty, dość wąski, takie lubię).
6. Krycie - 1 (typowy dwuwarstwowiec).
7. Wysychanie - 1 (tempo w normie).
8. Współpraca z innymi preparatami (tu: Poshe Super-fast drying topcoat) - 1 (wzorowa).
9. Trwałość - 1 (do czterech dni stan paznokci idealny, potem na końcówkach pojawiają się otarcia).
10. Zmywanie - 1 (to jeden z tych lakierów, które zmywają się niemalże same, wystarczy przyłożyć nasączony wacik).

Moja ocena: 7/10.


Powiem Wam szczerze, że po tylu pozytywnych recenzjach, jakich naczytałam się i nasłuchałam na temat lakierów tej marki, spodziewałam się jednak czegoś lepszego. Z drugiej strony wiem jednak, że nie mogę oczekiwać cudów za zaledwie kilka złotych. Także jakość uznaję za adekwatną do ceny, ale chorować na inne lakiery Golden Rose raczej nie będę. Choć ten beżyk pewnie zużyję, bo mimo wszystko całkiem ładny jest. Innego już nie szukam :)))



88 komentarzy :

  1. śliczny kolor - lubię takie na paznokciach :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PureMorning, ja ostatnio też polubiłam, wcześniej przez dłuuugie miesiące (lata nawet) sięgałam po kolory mocno nasycone :)

      Usuń
    2. Ja natomiast nigdy nie lubiłam mocno nasyconych kolorów. Dopiero ostatnio parę takich używam.

      Usuń
    3. Ja lubię i mam ich naprawdę sporo :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. moja ulubiona seria GR! cammie ten kolorek jest boski! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sauria, podoba mi się, ale wkurza mnie, że tego złota nie widać.

      Usuń
    2. wiesz co, jak będę na stoisku GR to go poszukam

      Usuń
  4. Ja nie lubię lakierów GR. Swojego ukochanego nudziaka znalazłam w serii Trend Nude (czy jakoś tak ;) marki Wibo. Podobno on tez ma swoich przeciwników, ale akurat mi pasuje. Jedyne co mu mogę zarzucić to to, że szybko gęstnieje, ale reszta bez zarzutu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beauty, akurat tej serii wibo nie próbowałam, może jeszcze się skuszę.

      Usuń
    2. Gwarancji nie daję, że Ci się spodoba, ale kosztuje ok.5 zł, więc można zaryzykować ;) Jeśli jednak się skusisz to daj znać jak się sprawuje :) Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Ja generalnie bardzo lubię wibo, także pewnie rozczarowana nie będę :)

      Usuń
  5. Rzeczywiscie bardzo ciezko trafic na bezowy lakier, ktory nie smuzy i nie przeswituje, ja mam jedn z greckiej marki Erre Due i tez mnie skusil na taka zlota poswiate, niestety aplikacja tego lakieru to koszmar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lemesos, to podobnie jak z bella oggi, niestety :/

      Usuń
  6. kolor fantastyczny:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię jasne kolory, wydają mi się takie elegancko - delikatno - kobiece :). Tylko zawsze się ich boję - że kupię jakiś i okaże się, że smuży, albo w ogóle nie ma krycia, albo ma krycie, jednak po 150 warstwach, które schną 20 godzin. A na sam koniec okaże się, że mam wzorek z włosa lub pościeli :)).

    Ale kolor śliczny, bardzo mi się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, dobry topcoat rozwiązuje połowę tych problemów, naprawdę polecam Poshe :)

      Usuń
    2. Tak, zgadzam się - używam Seche Vite (została marna końcóweczka) ale czasem tak się spieszę, że nie mam czasu na top coat i to specjalistyczne nakładanie, żeby lakier się nie skurczył :).Czytałam dużo dobrego o Poshe, więc teraz pewnie się skuszę.

      Usuń
    3. Właśnie dlatego odeszłam od Seche - skuteczny jak nie wiem co, ale skubany obkurczał lakier. Poshe tego nie robi, a działa równie błyskawicznie!

      Usuń
  8. ja właśnie poszukuję takiego koloru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamyczek, a masz gdzieś dostęp do GR?

      Usuń
  9. Rzeczywiście bardzo ładny odcień, super na jesień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Confessions, jakoś tak właśnie zachciało mi się czegoś delikatniejszego :)

      Usuń
  10. Ja nudziaki z Essence lubię, ale gdyby nie gluciały tak szybko...ostatnio jeden potraktowałam rozcieńczalnikiem i zrobił się taki "pienisty" ;/
    A temu panu z Golden Rose się muszę przyjrzeć, bo kolor wydaje się być taki, jakiego ostatnio szukam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Golden Rose sa sliczne. To nie ulega dyskusjom :)) Buziaki, zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katsuumi, nie dyskutuję przecież :DDD

      Usuń
  12. o przekoro !:D:D:D
    Po tytule myślałam , że znalałaś jakiegoś Graala ;)
    Ja mam GR pod nosem ,ale jakoś w ogóle niec z tej marki mnie nie kręci .Może właśnie dlatego , że jest na wyciągnięcie ręki :D
    Kupiłam kiedyś kredkę ... kolor piekny ,ale aplikacja bllleeee.... ,a zatempereować .. poszła w kosz :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, z kredkami trudnymi do zatemperowania polecam trik z zamrażaniem. Wsadzasz taką oporną kredkę do zamrażalnika na jakiś czas, ona się tam pięknie mrozi i twardnieje, po czym wyciągasz i bez uszczerbku temperujesz :)

      Usuń
    2. Ależ mnie wycałowałaś! :DDD

      Usuń
  13. Dla mnie chyba byłby odrobinkę zbyt żółty, ale tak czy inaczej jest to ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karotka, zbyt żółty? On jak dla mnie nie ma żółtych tonów, jest idealnie neutralny :)

      Usuń
  14. Ja jeszcze nie miałam lakieru z Golden Rose, ale ten kolorek jest bardzo ładny

    OdpowiedzUsuń
  15. jest cudowny :) uwielbiam takie delikatne odcienie :) a całą serię GR paris... uwielbiam (u mnie też słabo z dostępnością) :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa mam 2 kikusie... ale niestety truskawki nie było :(

      Usuń
  16. Ja te lakiery bardzo lubię ;) Piękny kolor .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiolka, ja wcześniej nie miałam z nimi do czynienia :)

      Usuń
  17. Cammie jak dbasz o skórki? Masz takie ładne:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiek, dziękuję :) Szykuję post na ten temat :)
      Ale nie ukrywam, że zdjęcia robię w tzw. "lepsze" dni, kiedy dłonie jako tako nadają się do pokazania. Bywa gorzej, naprawdę :)))

      Usuń
    2. Jak u każdej z nas raz jest lepiej raz gorzej:-) w takim razie czekam na post:-)

      Usuń
  18. Nie miałam pojęcia, że GR to lakiery tak trudno dostępne - człowiek sam nie wie, jakie ma dogodności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwila, no nie wiem, ja do najbliższego stoiska GR mam jakieś 80 km :DDD

      Usuń
    2. Stąd właśnie moje przemyślenia - nie miałam pojęcia, że jestem taką szczęściarą - u mnie tych lakierów pod dostatkiem :)

      Usuń
    3. Na szczęście sprzedają też przez internet :)

      Usuń
    4. U mnie są na każdy kroku - w wielu niesieciowych drogeriach, na stoiskach w marketach(takich z różnymi tanimi). Nie sądziłam, że nie wszędzie tak jest.

      Usuń
    5. Lidia, może za mało się rozglądam ;))) A tak serio, to naprawdę u mnie ich nie widać.

      Usuń
  19. a ja uwielbiam Golden Rose i według mnie są to jedne z najlepszych lakierów jak za taką cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. France, bardzo możliwe. Ja z tej półki cenowej cenię sobie Wibo :)

      Usuń
  20. idealny kolor jak dla mnie
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  21. Uniwersalny nudziak , dobra rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, każda babka powinna coś takiego mieć :)

      Usuń
  22. Ja bardzo lubię te lakiery, ale wszystko zależy od serii i koloru... Bardzo lubię serię proteinową. Ta Paris trochę jest gorsza według mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, ja niestety nie mam porównania. Brałam, co mi wpadło w oko :DDD

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Maggie, fajnie, że ci się spodobał :)

      Usuń
  24. Ładny!
    Mam kilka lakierów z tej firmy i są takie całkiem, całkiem.
    U mnie dostępność jest OGROMNA, więc gdybyś coś chciała to daj znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anna, dziękuję, ale chyba nie trzeba. Z naciskiem na "chyba" :DDD

      Usuń
  25. z tymi lakierami to zależy jak się trafi, ja mam większość z GR i chyba tylko 2 są beznadziejne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Messalexa, tak jak pisałam, ja zupełnie nie mam porównania. Za pierwszym razem jakość mnie nie powaliła.

      Usuń
  26. Lubię lakiery Golden Rose, a seria Paris ma świetne kolory. Ten bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, może jeszcze kiedyś skuszę się na jakiś kolorek.

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. Caught, wiem, że marka ma wiele wiernych fanek :)))

      Usuń
  28. O proszę, widzę, że też naszło Cię jesienią na takie delikatniejsze, "nudne" kolory :)
    Ja mam gdzieś zachomikowany jakiś błękit z tej serii lakierów, jednak do tej pory jeszcze go nie wypróbowałam. Wszystko przede mną. Mam nadzieję, że sprawdzi się równie dobrze jak Twój beż :)

    buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, tak właśnie mnie naszło, choć myślę, że nie na stałe, za bardzo kocham róż i czerwień :DDD

      Usuń
  29. Nigdy nie zrozumiem szału na lakiery Golden Rose. Owszem, cena przystępna, a i kolory to istne szaleństwo. Wypróbowałam już kilka lakierów z różnych serii i każdy okazywał się bublem. Nigdy nie trzymały się u mnie dłużej niż 1 dzień, bardzo szybko odpryskiwały... Za to lakiery z Essence sprawują się u mnie wyśmienicie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Sama, mnie essence nie podeszły ...

      Usuń
    2. No właśnie! /czasem jestem zaskoczona jak różnie mogą być odbierane produkty, które na pierwszy rzut oka wydawałyby się optymalne. Bo lakier, to przecież lakier ;) Ale wiem, że tak nie jest, bo sama widzę zróżnicowaną jakoś w swoich zbiorach. Najbardziej podeszły mi lakiery z łódzkiej Barbry, jestem nimi oczarowana od początku istnienia tej firmy.

      Usuń
    3. Barbra mnie do siebie zraziła już przy pierwszym zamówieniu, wzornik mieli wtedy tak fatalny, że dostałam zupełnie inne kolory, niż myślałam, że kupuję :DDD

      Usuń
  30. U mnie ta seria zupełnie się nie sprawdziła, ale za to ta z proteinami już jest o wiele lepsza :)
    Lubię te lakiery za cenę i kolory :)

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maadzia, proteinowe to w takich pękatych buteleczkach?

      Usuń
  31. Znajdźmy kompromis - w stosunku do ceny jakość jest świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A., niech będzie, 5 złotych nie majątek :)

      Usuń
  32. Napiszesz mi tak na szybko, czemu lakiery z Essence Ci nie podeszły? Bo właśnie zakupiłam kilka i po Twoim poście zastanawiam się, czy to nie zrobiłam błędu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Box, za szeroki, niewygodny pędzelek, trzy warstwy do pełnego krycia, a co najgorsze dziadowska, w porywach dwudniowa trwałość. Tak to u mnie sprawdził się lakier essence z serii nude glam.

      Usuń
  33. GR też mnie dotąd nie zachwyciły, mam kilka i kryją średnio, nakłada się średnio, a trwałość poniżej średniej;)
    Dla mnie Essie bije wszystko na głowę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, wielu osobom jednak ta jakość odpowiada.

      Usuń
  34. Według mnie lakiery tej serii nie udały się firmie, choć nie zaprzeczam - kolor przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młoda, nie mam porównania, znam tylko ten jeden jedyny lakier z tej serii.

      Usuń