beauty & lifestyle blog

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Nie wszystko złoto ;)))

Są przepiękne, to nie ulega wątpliwości. Nic dziwnego, że lakiery Golden Rose z serii Jolly Jewels od kilku tygodni zdobywają niezwykłą popularność. Trudno przejść obok nich obojętnie, mnie w każdym razie się to nie udało. A z radości, że w końcu odkryłam miejsce, gdzie w moim mieście można je kupić, wzięłam od razu trzy sztuki - nr 103, czyli złoto z miedzianymi płatkami, nr 108, czyli malina z różowymi płatkami oraz nr 117, czyli czerń z płatkami złotymi.






Wyglądają wręcz biżuteryjnie, robią wrażenie, można stracić głowę. Jednak mimo wszystkich zachwytów, jakie ostatnio na ich temat można przeczytać, chyba będę musiała nieco ostudzić tę euforię.  Bo niestety, ale nr 103, który poszedł na pierwszy ogień, spisał się tak sobie ... Ale po kolei. Spójrzcie, czyż nie jest piękny?






1. Dostępność - 1 (salony i wyspy Golden Rose, małe lokalne sklepiki, internet).
2. Cena - 0 (około 15 zł, co w kontekście jakości, o której zaraz, mimo całej urody wydaje się ceną zdecydowanie wygórowaną).
3. Kolor - 1 (cu-do-wny!, oryginalny, jak cała seria zresztą).
4. Aplikacja - 1 (bajeczna łatwa, w dużej mierze na pewno też dlatego, że drobinkowa formuła lakieru nie wymaga precyzji).
5. Pędzelek - 1 (bez zastrzeżeń).
6. Krycie - 1 (jedną warstwą można zrobić ciekawy layering, dwie dają krycie pozwalające na samodzielne mani).
7. Wysychanie - 1 (błyskawiczne, paznokcie są suche jeszcze przed pociągnięciem topem).
8. Współpraca z innymi preparatami (tu: Sally Hansen Miracle Cure i Poshe Super-fast Drying Topcoat) - 1 (wyśmienita).
9. Trwałość - 0 (dramat ... lakier nie wytrzymał na paznokciach nawet dwóch dni, odpryskiwał brzydko całymi płatami!).
10. Zmywanie - 0 (szału nie ma, jak to przy brokacie).

Moja ocena: 7/10.



Biję się z myślami, co napisać, bo z jednej strony podziwiam tę kolekcję, naprawdę się wyróżnia, a lakier, po który sięgnęłam w pierwszej kolejności, początkowo mnie zachwycił. Ale tej beznadziejnej trwałości nie mogę mu wybaczyć! Jednak nie wszystko złoto, co się świeci ;)))

Jakie macie doświadczenia z Jolly Jewels? Czego mam się spodziewać po kolejnych dwóch kolorach? Mam nadzieję, że mnie pocieszycie ... 



Ostatni dzwonek!
Już tylko dziś możecie wziąć udział
w mikołajkowym konkursie
z nagrodami ufundowanymi
przez drogerię Rossmann!

90 komentarzy :

  1. Skusiłam się tylko na 115 i trzymała się dobrze :) Piękne są te lakiery, aż dziwię się sobie że wybrałam tylko jeden z całej kolekcji :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, twarda jesteś :DDD

      Trzymam się więc myśli, że tylko to złotko ma taką fatalną trwałość :P

      Usuń
  2. Pięknie wygląda to złotko. Szkoda, że tak szybko złazi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, no sama pomyśl, niespełna dwa dni ze wszystkimi wspomagaczami (baza, top)? Dramat.

      Usuń
  3. Do mnie te lakiery w ogóle nie przemawiają ... Efekt bazarowy ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jamapi, oj tam, zaraz bazarowy. Choć rozumiem, że może ci się nie podobać :)

      Usuń
  4. widocznie trzeba olać trwałość i trzymać na specjalne okazje ;) warto, bo wygląda zjawiskowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna, o tym samym pomyślałam. Choć wolałabym, żeby jednak lepiej się trzymał, zdążyłabym się nim nacieszyć. Bo jak wrócę do pracy, z takimi "dekoracyjnymi" lakierami będę musiała się raczej pożegnać.

      Usuń
  5. Cały czas się nad nimi zastanawiam.. Ale chyba na tą chwilę wolę Sally Hansen :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetoholiczko, z sh miałam jeden jedyny kolorowy lakier i był takim bublem, że teraz omijam je z daleka. Ale odżywki lubię :)

      Usuń
    2. Teraz wypuścili nową serię - Gem Crush, nie wiem czy widziałaś :))

      Usuń
    3. Nie widziałam, teraz zerknęłam. Rzeczywiście, jest na czym zawiesić oko!

      Usuń
  6. Cammie, moje zdanie w temacie błyskotek na paznokciach już znasz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A kij z trwałością, zażyczyłam sobie je na prezent od bratanic, ciekawe, czy znajdą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kascysko, na pewno znajdą, dla kochanej ciotuni spod ziemi wytrzasną :DDD

      Usuń
    2. No ja mam nadzieję, w końcu jest ich dwie, mogą przetrzepywać drogerie dwa razy szybciej :P

      Usuń
    3. Uśmiałam się :DDD Takich dwóch, jak was trzech, to nie ma ani jednej :DDD

      Usuń
    4. No ba, moje Puśki dwa ukochane <3 i jedną z nich też pociąga chemia ->moja krew :D

      Usuń
    5. Co w rodzinie, to nie zginie :DDD

      Usuń
  8. Ja jeszcze się nie skusiłam :PP no ale po sklepach to ja nie chodzę, więc i nie ma co mnie kusić :P
    A kolor tak średnio mi się podoba ;)Za to 108 ciekawie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ferrou, zaraz się właśnie za niego biorę :)))

      Usuń
  9. Mam te same lakiery co Ty! Plus kilka innych ;) powiem tak, jak ostatnio poszedł u mnie w ruch nr. 110, nałożyłam nail teka, potem bazę peel off z essence, dwie warstwy lakieru i top coat to lakier trzymał się solidnie. Wcześniej też miałam problem z trwałością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lacquer-maniacs, muszę właśnie kupić sobie tę bazę, bo zmywanie brokatu, nawet z folią, mnie dobija, a tu zapowiada się na fajny i skuteczny patent :)

      Usuń
  10. Mam podobne zdanie o złotku - piekne, ale trwałość kiepska, nawet bez bazy Essence (tej peel off).
    Co do 101, czyli iskrzącego śniegu, to jestem rozczarowana tempem zasychania/zastygania/twardnienia. Niestety nawet Seche Vite nie potrafi go zasuszyć...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idalia, a miałam nadzieję, że wszystkie pięknie wysychają, bo złoto bije rekordy pod tym względem. Jak widać, kolekcja piękna, ale jakościowo bardzo nierówna :/

      Usuń
  11. szkoda kurcze, bo one takie ładne! ale może akurat zaczęłaś od najgorszego i teraz już będzie tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, tej myśli się trzymam :)))

      Usuń
  12. U mnie złoty bardzo dobrze się trzymał i to na bazie peel off :) Ale mam ten czarny i niestety na paznokciu jak dla mnie okazał się niezbyt ładny :) mam zdjęcia na blogu, notka z przed kilku dni,więc jakbyś chciała to sobie zerknij :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, chyba nawet już widziałam, jak szukałam swatchy :)))

      Usuń
    2. I jak Tobie się podobał? :)

      Usuń
    3. Kupiłam go, to o czymś świadczy :))) Ale jeszcze nim nie malowałam.

      Usuń
  13. To może użyj ich jako toppery na innych trwalszych lakierach? Zawsze to coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, wiadomo, zawsze coś się wymyśli, jakiś sposób się znajdzie :) Choć oczywiście mam nadzieję, że pozostałe są trwalsze.

      Usuń
  14. Ja nie mam i... jakoś mnie nie kusi na razie. Piękne te lakiery, ale tego typu świecidełka wolę oglądać w sklepie lub u kogoś innego na pazurkach, nie u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, ja od czasu do czasu lubię zaszaleć :) Ale tylko z brokatem, bo żadne pękacze, magnesy, maty itp. mnie nie interesują.

      Usuń
  15. Mnie się one podobały na samym początku. Teraz już zachwyt przeszedł gdy zobaczyłam jak wyglądają na paznokciach. Pewnie żadnego nie kupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewlyn, mam nadzieję, że nie będę musiała żałować zakupu.

      Usuń
  16. Mam 115 i 109 i u mnie zarowno dwie ,jak i trzy warstwy, na odzywce Eveline 8 w 1, trzymaly sie trzy dni bez szwanku-pozniej po prostu zmywalam. Napewno zaopatrze sie w kolejne, bo ta kolekcja jest piekna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielona, trzy dni to już o jeden więcej niż dwa :DDD

      Usuń
  17. Ja mam nr 109 (różowy z białymi i czerwonymi drobinkami) i go kooocham :).
    Powiem tak, mi całymi płatami nie odchodził, trzymał się tak długo jak mi nie zechciało się go zdrapać (tak, nie mogłam się powstrzymać, zdrapałam wszystkie 10 paluchów):P

    OdpowiedzUsuń
  18. nie znoszę kiedy lakier tak szybko odpryskuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beautiful, chyba nikt tego nie lubi :/

      Usuń
  19. Piękne te lakiery. Pomimo wszystko na pewno któryś z nich kupię ;)

    http://kazdy-ma-jakiegos-bzika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilona, nie nastawiaj się źle, może tylko z tym złotem tak fatalnie trafiłam. Resztę na pewno też będę recenzować za jakiś czas i chciałabym, żeby to były pozytywne recenzje!

      Usuń
  20. Ja do tej pory wypróbowałam 3 z moich 4 i powiem szczerze, że żaden nie wytrzymał u mnie na paznokciach dłużej niż 3,5 dnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katarzyna, to i tak dwa razy dłużej niż moje złotko!

      Usuń
  21. ja miałam na nie chrapkę bo lubię błyskotki, ale ostatecznie odpuściłam :> większość zdjęć wskazuje na przeładowanie na płytce a nie takiego efektu szukam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obsession, rzeczywiście, w przypadku jolly jewels o żadnych subtelnościach nie może być mowy ;)))

      Usuń
  22. Mam dwa lakiery z tej serii (jeden z nich to właśnie ten czarny ze złotymi drobinami) i prawdę mówiąc żaden z nich mnie nie zachwycił... Żałuję wydanych pieniędzy :/ no ale musiałam się przekonać, nie mogłam się nie skusić. Brokat, rozumiesz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chodzą za mną te lakiery i parę innych rzeczy również. Strach się odwrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Messalexa, no ale to przecież taki przyjazny tłumek :DDD

      Usuń
  24. mam 103 i 106 i faktycznie trwałość jest bardzo średnia, ale dużo lepiej było już u mnie na kolorowej bazie - 103 nałożyłam na nudziaka, a 106 na czerń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigeons, pokombinuję, zobaczymy, co to da. Dzięki za wskazówkę!

      Usuń
  25. Mnie na razie one nie kuszą. Jak pomyślę sobie co musi się dziać przy próbie zmycia ich to od razu mi się ich odechciewa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beauty, z folią idzie bez problemu. Choć oczywiście jest z tym trochę zabawy.

      Usuń
  26. U mnie złotko trzyma się wyśmienicie, ale nakładam je zawsze na inne lakiery. Całość zabezpieczam topem Revlon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atqa, trzeba będzie potraktować je jak topper, bo widzę, że samodzielnie słabizna.

      Usuń
  27. W sumie ja bym mu wybaczyła ;) I tak brokatowe lakiery traktuję zwykle jako jednodniowy "wybryk" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karotka, wybryk, nie wybryk, ale chciałoby się dobrej jakości za tę cenę :)))

      Usuń
  28. Też się na nie załapałam...
    A dodam, że gdyby nie blogi w życiu bym nie wzięła do ręki takich błyskotek. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Una, tak to już jest, generator wydatków :DDD

      Usuń
  29. Piękny ten złoty! Ja mam nr 117, ale nie zachwycam się niestety.... . Zdecydowanie wolałabym jaśniejszy kolorek. Co do trwałości, nie malowałabym takim na co dzień paznokci, a jedynie przy jakiejś okazji, więc to nie ma dla mnie znaczenia raczej. Zmywanie... hmmm przemilczmy to :p
    Pozdrawiam Cammie:)
    Wesołych Świąt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kayah, dziękuję za życzenia :* Wszystkiego dobrego!

      Usuń
  30. To złotko na nudziaku by się pięknie prezentowało:) cena moim zdaniem trochę za wysoka essence chyba są tańsze a też niekiepskie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasienka, brokaty z essence rzeczywiście są tańsze i na moich paznokciach trzymają się o wiele lepiej.

      Usuń
  31. Odpowiedzi
    1. Confessions, jeszcze nim nie malowałam. Ale jak widzę, w jakim tempie odpryskuje malina, to pewnie sięgnę po niego już jutro :DDD

      Usuń
  32. Mam 4 kolory z tej kolekcji i właśnie 103 najszybciej odpryskuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Greatdee, zdaje się, że 108 pobił niechlubny rekord :DDD

      Usuń
  33. Szkoda, bo wygląda bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  34. dzisiaj zupełnie przypadkowo trafiłam na te lakiery w małym chemicznym sklepie. Miałam już ten ostatni brać, ale zdecydowałam, że najpierw muszę zobaczyć go na paznokciach. Niemal z nieba mi spadasz z tym postem, mój zapał nieco się ostudził ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catalinka, wstrzymaj się jeszcze, bo niestety zapowiada się, że kolejne recenzje też nie będą zbyt pochlebne.

      Usuń
  35. Te lakiery sa cudowne, aczkolwiek mój obecny stan paznokci nie pozwala na jakąkolwiek myśl o ich malowaniu, więc zakup zostawiam na później :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carmelowepedzle, co się odwlecze, to nie uciecze :)))

      Usuń
  36. Zmywanie taki brokatowych lakierów to dla mnie koszmar.. ale te kolory są bajeczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mellody, z folią schodzi bez problemu, tylko trochę się bawić z tym trzeba.

      Usuń
    2. Ale że jak? Bo ja w temacie malowania paznokci to nie bardzo jestem. Nakładam folię i maluję pazura?

      Usuń
    3. Nie, nie, chodzi o zmywanie, tutaj sobie poczytaj :)

      http://no-to-pieknie.blogspot.com/2011/12/nie-taki-diabe-straszny.html

      Usuń
    4. No i dziękuję bardzo! Zaraz poszukam jakiegoś brokatowego lakieru...:-)

      Usuń
  37. Niestety,ale złoty mi się w ogóle nie podoba, jest zbyt przesadzony ;) Z tych trzech kolorów do wypróbowania wybrałabym w ostateczności czarny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olaktoria, dzisiaj mam zamiar po niego sięgnąć, zobaczymy, jaki da efekt na paznokciach :)

      Usuń