beauty & lifestyle blog

piątek, 21 grudnia 2012

Świat się kończy!

Jak się macie w ten piękny, słoneczny poranek końca świata? :DDD Śniadanie zjedzone? Pamiętajcie, dziś trzeba się wyjątkowo rozpieścić, to może być ostatnie śniadanie w Waszym życiu ;))) W każdym razie ja na wszelki wypadek zaserwowałam sobie dziś moje absolutnie ukochane poranne danie, pyszne, sycące i dające mi mnóstwo energii :))) Ryż na słodko!





Gdybym mogła, jadłabym to chyba codziennie. Uwielbiam! Nie jest to nic skomplikowanego, jeśli nabrałybyście na taki ryż ochoty, z pewnością przed końcem świata zdążycie go przygotować ;)))

Potrzebujecie:
- odrobiny masła (najlepiej klarowanego);
- dowolnej ilości ugotowanego na sypko ryżu, wedle apetytu (najlepiej basmati);
- banana;
- jabłka;
- garści włoskich orzechów;
- kilku rodzynek (opcjonalnie);
- łyżeczki miodu;
- cynamonu (do smaku).

Na rozgrzane na patelni masło wystarczy wyłożyć plasterki banana i jabłka, dodać orzechy i rodzynki,  poddusić do miękkości, po czym dorzucić ryż. Wszystko ładnie wymieszać, doprawić miodem i cynamonem i w zasadzie danie gotowe :)))

W związku z dzisiejszym końcem świata pozwoliłam sobie na podwójną porcję, a co! Przecież jutro może nie nadejść już nigdy ;)))


A jakie są Wasze propozycje na śniadanie końca świata? Piszcie, tylko szybko, bo wiecie, świat się kończy!




65 komentarzy :

  1. Ja się najadłam kanapek z nutellą. Przyjechałam do rodzinnego domu, a tu tatuś, stary łakomczuch kupił wielki słoik to nie mogłam sobie odmówić, a nie jadłam jej chyba kilka lat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczmarta, o tak, śniadanie godne końca świata :DDD Też nie pamiętam, kiedy ostatnio nutellę jadłam.

      Usuń
    2. Ja mam ten problem, że jak zacznę to nie mogę skończyć, ale tym razem wyhamowałam na dwóch kanapkach :D

      Usuń
    3. Znam to, znam, nawet nie bawię się w kanapki, tylko łyżka idzie w ruch :DDD Kto twierdzi, że nigdy tak nie robi, kłamie :PPP

      Usuń
  2. Jak dla mnie zamiast ryżu owsianka z mlekiem i ... bomba ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, owsianka właśnie mi się już znudziła :PPP Przerzuciłam się z niej właśnie na ryż. A po za tym mleka krowiego nadal nie mogę i kombinowanie z sojowym/owsianym było trochę upierdliwe ;)

      Usuń
    2. Całkowicie rozumiem :)

      Usuń
    3. Ale jak przestanę karmić piersią i skończą się moje ograniczenia dietetyczne, to pewnie wrócę do owsianki :)

      Usuń
    4. Owsianka na wodzie też daje radę, moim zdaniem nawet bardziej niż na mleku :)

      Usuń
    5. FF, ja lubię mieszać, tzn. korzystam z przepisu (termomiks), gdzie łączy się mleko z wodą. I faktycznie taka najbardziej mi odpowiada.

      Usuń
  3. Ja zjadlam jogurt z ananasem i popilam kawa waniliowa, nic specjalnego ale jednak licze na to ze swiat sie nie skonczy;) Za to twoj ryz jest tez fajna opcja na kolacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lemesos, oj nie, kolacji na słodko nigdy nie jem, jakoś mi to nie pasuje. Za to śniadanko słodkie najlepsze! No chyba że jajecznica :PPP

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Kraina, to pisz, co lubisz!

      Usuń
    2. Tosty z żółtym serkiem, szynką i dużą ilością pomidora :)

      Usuń
    3. Zjadłabym! Ale nie mogę żółtego sera :///

      Usuń
  5. Kurcze zapomniałam o końcu świata i pożarłam jedynie parówkę ;) w takim razie zaszaleję na zakupach z okazji końca świata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, dobry plan!

      Uśmiałam się z tej parówki :DDD Dobra parówka nie jest zła :DDD

      Usuń
    2. Pqarówka jest mega

      Usuń
    3. Anonimie, ty tak na poważnie? :DDD

      Usuń
    4. Widzisz? Twoja parówka robi furorę :DDD

      Usuń
  6. Kurcze zapomniałam o końcu świata i pożarłam jedynie parówkę ;) w takim razie zaszaleję na zakupach z okazji końca świata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dubel! Blogger świruje, niechybny znak, że koniec świata coraz bliżej :DDD

      Usuń
    2. Taki żart to był, ale chyba nieśmieszny :)))

      Usuń
  7. Ja nie jadłam nic szczególnego- 2 kanapki z szynką i ogórkiem konserwowym. Ale za to wypiłam pyszną kawę- mam nadzieję, że to nie była ostatnia kawa w moim życiu xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, ja swoją właśnie piję. Przygotowałam ją sobie w największym kubku, jaki mam w domu :))) Ale to przecież niemożliwe, żeby to była ostatnia kawa, prawda? ...

      Usuń
  8. Gdy robiłam śniadanie to zupełnie nie pamiętałam o końcu świata! Zaspana byłam jeszcze... Ja nic na słodko; jajko na miękko ze świeżym chlebkiem sobie zaserwowałam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kayah, mniam mniam, lubię jajka na miękko!

      A co do końca świata, może zdążysz nadrobić w porze obiadowej ;)))

      Usuń
  9. Moje najlepsze śniadanie to kasza jaglana ze startym jabłkiem, orzechami, miodem, rodzynkami ...i co mi się nawinie :) Pychota, ale dziś nie zrobiłam, może to znak, że jutro jednak nadejdzie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lena, ooo, musi dobre być! Moje klimaty :)))

      Swoją drogą, pamiętasz nasz wspólne posiłki? To były czasy :DDD Biedne, studenckie, ale superowe!

      Usuń
    2. Pewnie że pamiętam :) Cały klimat naszego mieszkania razem:) Śmiesznie było, nie?

      A jaglaną gorąco polecam, jest wspaniała i daje sytość na wiele godzin, a ile witamin! Ja ją prażę na łyżce oleju (żeby była sypka) i zalewam wodą (na szklankę kaszy, 2 szklanki wody). I na małym ogniu niech się pyrkoce- nie zaszkodzi posolić nieco:)
      W tym czasie trę jabłko, dodaje do tego orzechy, migdały, rodzynki, miód itd, jak zobaczę, że już kasza wchłonęła cała wodę skręcam kurek. Na koniec wszystko mieszam i niebo w gębie!
      Ważne żeby kaszy w czasie gotowania nie mieszać, wszystko się odparowuje kanalikami między ziarenkami

      Usuń
    3. Zrobię!

      Wiesz co powinnaś zrobić? Bloga założyć! Serio. Przecież ty świetnie piszesz. Uwierzysz, że dopiero niedawno, po tyyyyluuu latach, wywaliłam nasze pogaduchy na piśmie z nudnych wykładów (Symon, Symon ... :DDD)? Ile razy czytałam twoje teksty, śmiałam się do łez.

      Usuń
  10. ach! to już dzisiaj jest koniec świata - zupełnie zapomniałam ;)

    Cammie :D właśnie takie śniadanko często gości w moim domu :) na zmianę z jajkiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, wiem, wiem, przecież to nie kto inny tylko ty byłaś moją inspiracją, jeśli chodzi o te danie :*

      Usuń
  11. A ja całkiem zaponmiałam o tym końcu swiata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LaNina, no wiesz, koniec świata przegapić? :PPP

      Usuń
  12. wygląda przepysznie! choć ja nie przepadam ani za zapachem ani za smakiem cynamonu ;) ale może by spróbować bez? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, no pewnie! Jak nie lubisz, po prostu nie doprawiaj :)))

      Usuń
  13. Wciągnęłam na śniadanie... barszcz z uszkami xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kascysko, the best! :DDD Wygrałaś :DDD

      Usuń
  14. Z okazji końca świata najadłam się słodkości. Mam nadzieję, że on faktycznie nadejdzie, bo inaczej nie zmieszczę się w spodnie jutro :D:D.
    Lubię ryż na słodko, choć rzadko go jem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, też bym pewnie rzadziej jadła, gdybym chodziła do pracy. Ale teraz, opiekując się dzieckiem, mogę więcej czasu rano poświęcić na śniadanie :)

      Usuń
  15. Za ryżem na słodko nie przepadam, może to kwestia tego, że mama zawsze raczyła mnie tym z rozgotowanym ryżem, bo ona lubi taki zapychacz. Będę musiała sobie sama zrobić ;)
    A ja dzisiaj na śniadanko jogurt z musli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PaniLewczyk, basmati ma to do siebie, że bardzo szybko gotuje się do miękkości (około 10 minut) i praktycznie się nie rozgotowuje :) Spróbuj kiedyś :)

      Usuń
    2. właśnie mi się przypomniało, że coś Ci komentowałam o śniadaniach i nie pamiętałam Twojej odpowiedzi, więc przyszłam sprawdzić i o! nie czytałam :D
      kocham się w brązowym, bo jest taki twardy xD ale basmati spróbuję ;)

      Usuń
  16. Fajne śniadanko, jak dożyjemy jutra, to zrobię, narobiłaś mi apetytu :)))
    U mnie dziś były jajka sadzone, mozzarella z bazylią, pomidory i chleb pełnoziarnisty. I zimowa herbatka, z cytryną i cukrem, a co! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, twoim śniadaniem też bym nie pogardziła, tęsknię za mozzarellą!

      Herbaty od jakiegoś czasu już nie słodzę, ale teraz zimą rozpieszczam się dolewając soku malinowego :)

      Usuń
    2. Ja normalnie też nie słodzę, ale jak mam herbę z cytrą, to muszę dodać słodkiego ;) Może się przerzucę na miód, tylko będę musiała budzik nastawiać, żeby zbytnio nie wystygła, bo nie lubię :D

      Usuń
    3. FF, miód jest fajną alternatywą, ale jak dla mnie za bardzo zmienia smak herbaty :)

      Usuń
  17. Mniam! :)

    http://kazdy-ma-jakiegos-bzika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. No kochana !
    Jednym ryżem już mnie kupiłaś i żeby nie było muszę Ci się przyznać , ze Twoj przepis na tamten ryż z pomidorami i mozarellą juz poszedł między ludzi :P
    Cos czuję ,ze i ten może czeka ta sama droga :P
    Mniiaaaaammm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, no i super! Nawet nie wiesz, jak mnie to cieszy :))) Ja mam chyba jakiś dodatkowy gen, który sprawia, że kocham karmić ludzi :DDD

      Usuń
  19. Na śniadanie? Przecytryniona herbata i świeżutki chleb z mozarellą :D mniaaam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. France, dobijacie mnie dzisiaj tą mozzarellą! A ja nie mogę jej jeść :ryczy:

      Usuń
  20. musi być pyszny ;) Ja dzisiaj na kolację jadłam risotto z warzywami :D
    A na śniadanie uwielbiam owsiankę z powidłem śliwkowym (owsiankę robię na wodzie :D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiek, uwielbiam risotto! Ja w ogóle lubię ryż. Czasami śmieję się, że jem go tyle, że jeszcze trochę i będę miała skośne oczy ;)))

      Usuń
  21. Fajny przepis :)) Ja lubię ryż z suszonymi śliwkami, morelami, do tego kiwi i banan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PureMorning, muszę właśnie zrobić sobie wersję ze śliwkami, nawet specjalnie po to niedawno je kupiłam :)

      Usuń
  22. Zapomniałam wczoraj o końcu świata i na śniadanie była tylko jajecznica. Muszę to nadrobić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, ja tam lubię jajecznicę. Zwłaszcza jak serwuje ją mój mąż!

      Usuń