beauty & lifestyle blog

wtorek, 11 grudnia 2012

Szybkie porównanie :)))

Czy to nie złośliwy chichot losu, że jednego dnia skończyła mi się ostatnia z ostatnich odżywka babassu z Isany i ostatni z ostatnich olejek z Alterry? Chlip. Ale ja nie o tym ...

Widzę w statystykach, że bardzo często w zasobach No to pięknie! poszukujecie swatchy kremów BB. Wychodząc Wam naprzeciw chciałabym pokazać dziś szybkie porównanie odcieni Lioele Dollish Veil Vita BB (SPF 25, PA++), czyli Natural Green i Gorgeous Purple. Zadaniem wersji zielonej jest niwelowanie przebarwień i zaczerwienień, różowa ma kamuflować zasinienia i ziemistość cery. Obie dzięki zanurzonym w kolorowej bazie kapsułkom pigmentu rozcierają się na odcienie typowe dla kremów BB.






Jak może pamiętacie, zdecydowałam się na wersję zieloną i stała się ona moim bebekremowym odkryciem roku ---> KLIK. To jeden z najlepiej matujących, najmocniej kryjących i najtrwalszych kremów BB, jakie znam. Jeśli zależy Wam właśnie na takich cechach, powinnyście na niego zwrócić uwagę, zwłaszcza że naprawdę pomaga ukryć wszelkie niedoskonałości skóry. 

Wersję różową poznałam dzięki Dezemce, która jakiś czas temu podarowała mi sampla. Tym sposobem mogłam utwierdzić się w przekonaniu, że decyzja o zakupie odcienia Green natural w moim przypadku była słuszna, a przy okazji przygotować dla Was poniższego swatcha :)))




Zaznaczam, że efekt na zdjęciu jest przerysowany,
chciałam, żeby dominujące w kremach
pigmenty były widoczne na skórze!



Jak widzicie, wersja zielona rozciera się na żółto, w różowej natomiast sporo neutralnych tonów, które na mojej cerze nie wyglądają korzystnie, nie czułam się w niej komfortowo. No ale teraz przynajmniej wiem, że nie mam co się na nią łasić. Wiecie zresztą, że podstawowym problemem mojej skóry są przebarwienia i to nawet logiczne, że zielona baza lepiej się u mnie sprawdza. Różowa prawdopodobnie faktycznie zda egzamin u kogoś, kto potrzebuje zakryć niezdrowy odcień cery, zasinienia czy niewielkie żyłki.

Lieole Dollish zdecydowanie wart jest uwagi, niezależnie od odcienia, ważne po prostu, żeby dobrze go dobrać. Mam nadzieję, że moje porównanie okaże się komuś pomocne :)))


Buziaki,
Cammie.


Zapraszam do udziału
w konkursie mikołajkowym!

Do wygrania dwa zestawy
kosmetyków ufundowanych
przez drogerię Rossmann!




53 komentarze :

  1. Dla mnie za ciemne te odcienie. Są jaśniejsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenti, przeczytaj opis pod zdjęciem. Efekt jest celowo przerysowany, żeby widoczny był dominujący pigment. W rzeczywistości kolory stapiają się z cerą. To jedyne odcienie.

      Usuń
    2. Tak czytałam, że celowo chciałaś przerysować. Pytam bo często nawet te podkłady czy BB które maja się stapiać dla nie są za ciemne.

      Usuń
    3. Jeśli masz naprawdę ekstremalnie jasną skórę, oba odcienie będą dla ciebie za ciemne :( Ale jeśli po prostu jasną, prawdopodobnie nie odcinałyby się po porządnym roztarciu. W moim odczuciu green jest jaśniejszy, a przynajmniej na mojej skórze wygląda jaśniej.

      Usuń
  2. Muszę koniecznie się na jakiś skusić, tak chwalicie tego Bebika. Kolory też niczego sobie, chyba lepie by mi było w fiolecie :D. Na razie jednak dzielnie bawię się swoim podkładem mineralnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, minerały też potrafią zawrócić w głowie, także uważaj :))) Wiem, co mówię :D

      Usuń
  3. Zaciekawiłaś mnie tą zieloną wersją. :) jak myślisz, sprawdzi sie przy suchej skórze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielona, myślę, że tak. Może i trzyma mat lepiej niż inne znane mi bb kremy, ale i tak to ciągle przecież bb krem. One wszystkie charakteryzują się jakąś taką otulającą cerę miękkością.

      Usuń
  4. Dzięki Tobie teraz wiem, że dla mnie jednak różowa wersja będzie lepsza, a nie zielona :) Już od dłuższego czasu mam go w planach, ale ciągle mi wpada coś łatwiej dostępnego ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, cieszę się, że porównanie się przydało. Mam nadzieję, że w końcu zdecydujesz się na zakup i będziesz tak samo zadowolona jak ja :)))

      Usuń
  5. Interesujące :)
    Zapraszam na konkurs :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oba odcienie niestety nie dla mnie. Markę Lioele znam i lubię:) szczególnie ich maseczki.
    buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Confessions, kolory porządnie roztarte na skórze tracą na intensywności. Do zdjęcia celowo nie przyłożyłam się do rozcierania, żeby w ogóle było coś widać :)

      Usuń
  7. Swietny porównanie Kami:) Jestem fanka purple, ale tego zielonego tez mam ochote spróbowac kiedys:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nef, mnie już purple nie kusi, wiem, że nie jest dla mnie. Zamiast czynić mnie piękniejszą ;))), brzydko się odznacza, wyglądam w nim jakoś tak sino.

      Usuń
  8. a ja bym musiała wymacać oba żebyd obrać odpowiedni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, wiadomo, że najlepiej pomacać, ale w przypadku bb kremów jest to najczęściej niemożliwe, więc dobre i zdjęcie. Ale oczywiście możesz zawsze zdecydować się na zamówienie próbek :)

      Usuń
  9. U mnie też musiałby być zielony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia, ładnie ukrywa moje przebarwienia, w zasadzie nawet korektor nie potrzebny, chyba że akurat "dzieje się" na mojej cerze coś większego.

      Usuń
  10. Uwielbiam!! Ten krem. Też mam zieloną wersję. Bladzioch ze mnie jakich mało, a pięknie się dopasowuje, to tak, gdyby jakieś blade twarze zastanawiały się nad kupnem - nie ma po co! Kupować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farfaraway, dla mnie teraz zimą jest odrobinkę, ociupinkę za ciemny, ale i tak o niebo lepiej dopasowany niż przeciętny drogeryjny podkład. Z tych w zasadzie tylko kolorystyka bourjois mnie satysfakcjonuje (10 hour sleep, moja nowa miłość!).

      Usuń
  11. Ech chyba powinnam je wypróbować (portfelu! Przed chwilą tu leżałeś obok mnie... no gdzie uciekasz???) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nena, a cóż to za niewytresowany portfel? :DDD

      Usuń
  12. oj kusi mnie ten zielony! ale boje sie kupic podkladu bez wypobowania :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, na ebay można dostać jednorazowe sample :)

      Usuń
  13. To raczej nie różowa wersja a fioletowa :P

    U mnie fioletowa - Gorgeous Purple daje o wiele lepszy efekt, przy okazji "gasi" na całe szczęście! brzoskwiniowy odcień cery, który jest moim przekleństwem. Na dodatek wspaniale tonuje zaczerwienienia. Poza tym zdjęcia mówią same za siebie przy poziomie krycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hexx, nie przekonasz mnie. Każdemu służy co innego, dla mnie to wersja zielona jest bezkonkurencyjna.

      Usuń
    2. Wcale Cię nie zamierzam przekonywać, jedynie pokazuję i argumentuję, że wszystko zależy od cery. Nic poza tym.

      Usuń
    3. Przecież to samo napisałam :D

      Usuń
  14. A mnie podoba się jedna i druga wersja.
    Żadną bym nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraina, też myślałam, że obie będą mi pasować, a jednak okazało się, że niekoniecznie. Dobrze, że miałam sampla, bo znając siebie kliknęłabym w ciemno :DDD

      Usuń
  15. chcę, chcę, chcę! zielone poproszę :D

    jest na mojej wishliście i pewnie niedługo się doczekam realizacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siulka, jestem pewna, że będziesz zadowolona :)))

      Usuń
  16. Mam odcień Green i kocham go miłością bezgraniczną :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mellody, wcale mnie to nie dziwi :)))

      Usuń
  17. już sobie obiecałam, że jak wykończę wszystkie swoje podkłady zakupię sobie jakiś dobry bb krem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, dobry plan :)))

      Usuń
    2. póki co mam krem bb z maybelline i jestem z niego zadowolona, ale kusi mnie jakiś taki bardziej prawdziwy ;)

      Usuń
    3. Używałam tego z maybelline latem, lubiłam go. Napisałam mu nawet bardzo pochlebną recenzję :)

      Usuń
    4. właśnie latem zaczęłam go używać ze względu na filtry :)

      Usuń
  18. Ja bardzo lubie kremy BB, więc to porównanie spadło mi jak z nieba! :))

    OdpowiedzUsuń
  19. ale fajnie żółciutka :) ja z bebikami jakoś się jednak nie polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, po prostu jeszcze nie trafiłaś na "swój" :)))

      Usuń
  20. Chyba też skusiłabym się na wersję zieloną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karotka, ja długo się wahałam, bo wybierałam w ciemno, w tamtym czasie nawet swatchy nie było, ale trafiłam w dziesiątkę :)

      Usuń
  21. Dla mnie obydwa są stanowczo za ciemne i za różowe :(.
    (mówię oczywiście na podstawie doświadczenia, nie zdjęć, niestety kupiłam dwa pełnowymiaroe kremy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Summer, dla mnie purple właśnie jest mocno za różowy, green się wtapia. Choć przyznaję, że latem lepiej leżał, teraz, tak jak pisałam wyżej, jest ociupinkę za ciemny.

      Usuń
  22. Teraz wiem, że różowa wersja jest bardziej dla mnie odpowiednia :) Śliczne opakowanie ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, cieszę się, że mogłam coś podpowiedzieć :)

      Usuń
  23. Uff, jak dobrze, że mam swój idealny podkład i BB kemy mnie nie kręcą :) Bo z tego co widzę to potrafią nieźle zakręcić w głowie ;-)

    OdpowiedzUsuń