beauty & lifestyle blog

sobota, 8 grudnia 2012

Wisienka na torcie :)))

Po zaprezentowaniu czterech lakierów O.P.I. z kolekcji Skyfall, pora na zwieńczenie tej miniserii. Na sam koniec zostawiłam przysłowiową wisienkę na torcie, czyli The living daylights. Nie będę poddawała go zwykłej ocenie, bo jako brokatowy top wymyka się kolejnym punktom moich lakierowych recenzji. Po prostu go Wam pokażę, pokrótce opisując.










The living daylights w buteleczce wygląda obłędnie, mieniąc się srebrem, bladym złotem, stonowaną zielenią i zgaszoną czerwienią (bardzo świąteczna kombinacja!). Na paznokciach (tu na tle Casino Royale) niestety ten efekt nie jest aż tak spektakularny, bo drobiny brokatu, zanurzone w dość rzadkiej bazie, trudno nanieść równomiernie. Każde pociągnięcie pędzelka zbiera je i przesuwa na koniec płytki. Za to minus. Ale warto się natrudzić z aplikacją, bo top pięknie zdobi paznokcie, igrając ze światłem i migocząc. Mnie podoba się też to, że kolory drobin nie są nasycone, dzięki czemu brokat wygląda subtelniej.

Czy jest to pozycja must have? Zdecydowanie nie. Nie każdy lubi takie błyskotki, nie każdy lubi takie połączenie kolorów. No i tak jak wspominałam, aplikacja pozostawia trochę do życzenia, na co przy cenie ponad 40 zł za buteleczkę  (kupkosmetyk.pl) nie można przymknąć oka, zwłaszcza że na rynku jest masa tańszych i wcale nie gorszych brokatów. Ale czy któryś z nich O.P.I. The living daylights dorównuje urodą? O tym musicie zdecydować same :)))  



Zapraszam do udziału
w konkursie mikołajkowym!
Do wygrania dwa zestawy
kosmetyków ufundowanych
przez drogerię Rossmann!



86 komentarzy :

  1. Dość ciekawe połączenie kolorów, rzeczywiście. Ale w okresie Świąteczno - Sylwestrowym wszystkie chwyty dozwolone! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwila, ja tam nie potrzebuję specjalnej okazji, żeby sięgnąć po brokat, ale wiem, że to kwestia gustu :)))

      Usuń
    2. Ja w nieco bardziej stonowanych kolorach jak najbardziej - również na co dzień! :)

      Ostatnio moim ulubionym jest taki bardzo drobny złoty brokacik z Essence, niestety numerka nie pamiętam. Bardzo subtelny :)

      Usuń
    3. Oj, w essence to ja mam słabe rozeznanie.

      Usuń
  2. Mnie ten świecidełkowy trend na paznokciach w ogóle się nie podoba. Jestem fanką klasyki, o! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraina, klasyka zawsze się obroni, to prawda :)

      Usuń
    2. Oczywiście, wszystko jest kwestią upodobań :)

      Usuń
    3. Ja klasykę też bardzo lubię, w zasadzie brokat to jedyne odstępstwo, na jakie sobie pozwalam, żadne zdobienia, wzorki itp. mnie nie kręcą.

      Usuń
  3. ładny, ale dla mnie to taki zwyklaczek i na pewno 40zł bym za niego nie dała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alieneczka, no właśnie tak jak pisałam, nie wyróżnia się jakoś szczególnie na tle innych dostępnych na rynku brokatów.

      Usuń
  4. Mój must have <3.

    http://kazdy-ma-jakiegos-bzika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Jest i miłośniczka błyskotek :DDD

      Usuń
  5. Ja uwielbiam błyskotki, ale tego akurat nie chcę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedwabna, kolory nie takie, czy o co chodzi? :D

      Usuń
    2. Kolory ok, ale aktualnie wolę tę nową serię z GR Jolly Jewels ... mam fazę na mega błyszczące i widoczne pazurki :)

      Usuń
    3. Aaaaa, choruję na te lakiery! Mam nadzieję, że gdzieś je w końcu dorwę, upatrzyłam sobie już dwa odcienie :)))

      Usuń
    4. Ja kupiłam 5 za jednym zamachem :D

      Usuń
    5. Nie dziwię się :D Po ile one w ogóle są?

      Usuń
    6. Ja płaciłam po 12.90 ale dostaje sygnały od dziewczyn, że i po 10 można znaleźć :)

      Usuń
    7. No to faktycznie można zaszaleć :)))

      Usuń
    8. Cammie, jak masz ochotę, to się odezwij, mogę spróbować pomóc w dorwaniu.

      Usuń
    9. Kochana Słomko, dziękuję, ale mam plan mamę poprosić :* Duże miasto to jednak duże miasto, a nie ta moja prowincja ;)))

      Usuń
    10. Ale dziękuję, że o mnie pomyślałaś :*

      Usuń
  6. Sądzę, że jest tyle różnych pięknych i TAŃSZYCH brokatów, że spokojnie obejdę się bez niego :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rebellious, to prawda, tym bardziej, że akurat w tym konkretnym przypadku cena nie idzie do końca w parze z jakością (cały czas piję do tej nieszczęsnej aplikacji, bo o trwałości złego słowa nie mogę powiedzieć).

      Usuń
  7. fakt, szału nie ma, poza tym zdecydowanie wolę jednobarwne glittery ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się wyłącznie w butelczce. Miałam go wybrać, ale zrezygnowałam po obejrzeniu swatchy w internecie. Moim faworytem brokatowym jest obecnie Jolly od Golden Rose w odcieniu chłodnego złota z różem - cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idalia, jak tylko gdzieś na nie trafię, biorę złoty beż i czerń ze złotem :)))

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Atina, circus może? Rzeczywiście są podobne, choć opik duuuuużo subtelniejszy :)

      Usuń
    2. Też skojarzył mi się z Circusem;) Oba są przepiękne;)

      Usuń
    3. Circus jest intensywniejszy :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Oczuchmurność, fajnie, że ci się spodobał :)

      Usuń
  11. Przypomina mi troszkę essence circus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lili, właśnie wyżej już o tym pisałam :)

      Usuń
  12. efekt na paznokciu jest bardzo ładny, choć brokat mógłby być nieco mniejszy :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, to prawda, te drobiny są konkretne :)

      Usuń
  13. Hmmm podobny efekt można uzyskać kupując kilka kolorów hologramów (tanich jak barszcz) i układając je na jakimkolwiek ładnie błyszczącym topie (tudzież dodać do topu, jak kto lubi :D ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nena, pewnie, że można, wszystko można, tylko komu chciałoby się z tym bawić?

      Usuń
    2. Lakierów nie używam, ale przy żelach (a de facto zasada taka sama) idzie szybko :) Może nie układając pojedyncze hologramy jeden po drugim ale mieszając z produktem przezroczystym i owszem :)

      Usuń
    3. Ja się zraziłam. Raz próbowałam sama coś zrobić i kiszka wyszła. Chyba z winy bazy, wszystko mi na dno opadło :DDD

      Usuń
    4. Być może! Żel sobie przemieszam jak mi pigment opada ale z lakierem nie ma tak dobrze hihi ;)

      Usuń
  14. też lubię rozwiązanie jeden palec z brokatem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yasminello, wszystkie palce w brokacie to o jakieś dziewięć za dużo ;)))

      Usuń
  15. Prześlicznie wygląda w buteleczce!! :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BloGosia, w buteleczce jest taki ... skoncentrowany :DDD

      Usuń
  16. A mnie podoba się ten lakier na którym jest brokat ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenti, to casino royale z tej samej kolekcji :) Recenzowałam go jakiś czas temu.

      Usuń
  17. Mi się akurat totalnie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kleopatre, wierzę, że można ulec jego urokowi :)))

      Usuń
  18. Kocham takie toppery zawsze i wszędzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolka, czyli ten też powinien trafiać w twoje gusta :)))

      Usuń
  19. ja uwielbiam takie błyskotki :]

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda świetnie. Ale za taką cenę wymagałabym w miarę bezproblemowej aplikacji - więc się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, ja właśnie też nie mogę tego wybaczyć :/

      Usuń
  21. Hmmm, lubię błysk, ale tutaj jakoś na kolana mnie nie powaliło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, cóż, na kolana to mnie też nie powalił.

      Usuń
  22. Chyba jednak wolę jak drobinek jest więcej, gęściej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zusska, zawsze można nałożyć kolejną warstwę, tylko pewnie odznaczałaby się już na paznokciu.

      Usuń
  23. Pięknie w buteleczce wygląda, na paznokciach moim zdaniem gorzej. Baza jest za rzadka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. France, doszłam do podobnych wniosków.

      Usuń
  24. świetny jest! wstyd się przyznać, ale nie mam w kolekcji żadnego takiego nawierzchniowego lakieru D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, pora to nadrobić! Kiedy, jak nie na święta? :)))

      Usuń
  25. właściwie to wygląda jak lakier z essence

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kate, już o tym podobieństwie wyżej pisałam, essence ma zdecydowanie żywsze kolory i drobiny w zupełnie innym kształcie :)

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Mami, ale że co, że ostatni nareszcie? :DDD

      Usuń
    2. eeeee... , ze nie kusi wreszcie :D:D

      Usuń
  27. Jakie wielkie te "drobinki" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, drobineczki :DDD Drobiniunie takie :DDD

      Usuń
  28. uwielbiam takie polaczenie! dodalabym wiecej tych flejkow na pazura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, nie chciałam sobie robić grubaśnej warstwy na paznokciu :)

      Usuń
  29. Śliczny jest, chociaż niestety jak na brokat jest dla mnie za drogi. Co innego kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karotka, zobacz brokatowe nowości w szafie wibo, z serii futura bodajże, piękne! Oczywiście capnęłam już róż :)))

      Usuń
  30. W sumie taki średni, wolałabym, żeby był jednokolorowy, np srebrne drobinki ;) Ten pod spodem dużo bardziej mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, fajne srebrne drobinki znajdziesz w szafie essence :)

      Usuń