beauty & lifestyle blog

piątek, 11 stycznia 2013

Jak doczyścić Beauty Blender?

Mój niedawny post na temat Beauty Blendera ---> KLIK został przyjęty przez Was z ogromnym zainteresowaniem, ale fakt faktem, że w komentarzach pojawiło się mnóstwo uwag na temat trudności z doczyszczeniem jajka w przypadku stosowania mocno kryjących i bardzo trwałych podkładów typu Revlon ColorStay (on zebrał największe baty) czy Estee Lauder Double Wear.

Postanowiłam nieco zgłębić temat, w wyniku czego mam dla Was dzisiaj szybkie zestawienie metod czyszczenia Beauty Blendera, jakie znalazłam w odmętach internetu :)))



(Zdjęcie: www.beautyblender.net)



Najpowszechniejsza opinia jest taka, że z najtrudniejszymi do usunięcia pigmentami radzi sobie jedynie oryginalny płyn czyszczący Blendercleanser.



(Zdjęcie: www.beautyblender.net)



Skuteczność płynu potwierdzają też Wasze wypowiedzi. Mankamentem tej metody jest oczywiście cena, bo na stronie polskiego dystrybutora za butelkę o pojemności 90 ml trzeba zapłacić 40 zł, do czego oczywiście należy doliczyć wcale nie najniższe koszty przesyłki. Wyobrażam sobie, że ktoś, kto kupił jajo od początku mając zastrzeżenia do jego wysokiej ceny, raczej nie zdecyduje się na dodatkowy niemały wydatek na oryginalny cleanser. Stąd też w sieci znaleźć można sporo propozycji jego zamienników i alternatywnych metod czyszczenia.

Można postawić na łagodny szampon dla dzieci. Sama tak wielokrotnie robiłam, sięgając najczęściej po Babydream, którym piorę pędzle. Niestety nie zawsze udawało mi się doczyścić nim jajko tak, jakbym sobie tego życzyła. Poprawiałam najczęściej zwykłym szamponem dla dorosłych.

Można sięgnąć po mydło. To mój ulubiony środek czyszczący jajo. Z moich doświadczeń wynika, że najlepiej spisuje się takie, które dobrze się pieni (np. Dove). Piana "penetruje" gąbeczkę, dzięki czemu usuwa zabrudzenia z jej głębi. Wadą tej metody jest ryzyko, że jajo może z biegiem czasu tracić swoją przyjemną miękkość. Ale jest czyste. Przy większych zabrudzeniach skuteczność tej metody podnosi podobno namydlenie jajka i pozostawienie go w tym stanie na kilka minut.

Kolejnym pomysłem jest czyszczenie jajka na sucho, również mydłem. Nie próbowałam tego osobiście, ale myślę, że niebawem to zrobię. Gąbkę należy zostawić do wyschnięcia, a następnie nasączyć mydłem w płynie, tworząc niejako emulsję czyszczącą, którą następnie trzeba spłukać wodą wraz z wszelkimi zabrudzeniami. Podobno jest to bardzo skuteczna metoda, jednak byłaby chyba o tyle problematyczna, że uniemożliwiałaby używanie jajka codziennie. Gąbka potrzebuje niemal całej doby, żeby wyschnąć, zatem czyszcząc w ten sposób, można by po nią sięgać co najwyżej co trzeci dzień (pozostawienie brudnego do wyschnięcia ---> pranie ---> pozostawienie czystego do wyschnięcia).

Amerykańskie blogerki zalecają też stosowanie nieznanych mi Magicznych Mydeł marki Dr. Bronner. Nie wypowiem się, nie wiem, o co chodzi, ale stronę producenta możecie sobie przejrzeć, jeśli macie ochotę ---> KLIK.

Natknęłam się też na sposób z użyciem preparatu do oczyszczania twarzy. Uwaga! Najlepiej w piance, choć te żelowe rzekomo też dają radę. Może i ma to jakiś sens. Skoro kosmetyk rozpuszcza i usuwa makeup z twarzy, to powinien poradzić sobie i z zabrudzeniami gąbeczki.

Alternatywą jest też stosowanie tańszych płynów do czyszczenia akcesoriów do makijażu, głównie pędzli. Brzmi rozsądnie, można spróbować.

Można też podobno sięgnąć po ... płyn do naczyń. Metoda uchodzi za niezwykle skuteczną ze względu na silne właściwości czyszczące i odtłuszczające. No ale te detergenty ... Sama nie wiem.

Niektórzy próbują czyścić jajko oliwą. Jest to sposób dość skuteczny w przypadku mocno zabrudzonych pędzli, w przypadku Beauty Blendera lepiej jest podobno wymieszać niewielką ilość oliwy z niewielką ilością płynu do naczyń (znowu :D) i dopiero taką miksturą potraktować gąbeczkę.

Na koniec warto dodać, że istnieją też domowe sposoby na odkażenie jajka. Sama stosowałam najczęściej antybakteryjny sanitizer, którym od czasu do czasu "prałam" gąbeczkę, ale wiele dziewczyn stosuje po prostu płyny odkażające w spreju przeznaczone do pędzli. Najbardziej hardcorowa propozycja, na jaką się natknęłam, to zanurzenie gąbki na kilka minut w czystym alkoholu.



Właśnie takie pomysły na alternatywne czyszczenie jajka udało mi się zebrać, niektóre całkiem akceptowalne, niektóre nieco kontrowersyjne. Mam nadzieję, że trochę Wam to zestawienie pomoże i jeśli macie problemy z dopraniem swojej gąbki, znajdziecie wśród tych propozycji jakąś metodę dla siebie. A może znacie jakiś sposób, którego nie wymieniłam? Koniecznie podzielcie się swoimi doświadczeniami!


Buziaki,
Cammie.



Jeszcze tylko kilka godzin!
Zagraj o kosmetyki
Madame L'Ambre!



54 komentarze :

  1. Pytanie, jak długo nam przetrwa BB jak będziemy go myć innymi specyfikami niż oryginalny? ;)
    Przekonałam się, że pędzle, które reklamują jako "bardzo dobre, podobne jakością do najlepszych" przy zastosowaniu mydła niszczą się bardzo szybko, więc jakości nie potwierdzają. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anasie, zgadza się, nie ma jak oryginał. Ale post jest dla tych, które zainteresowane są alternatywą. Czytałaś mój poprzedni wpis o bb? Moje jajo przetrwało niemal trzy lata, a blendercleanser nie stosowałam ;)

      Usuń
  2. no to pięknie to opisałaś! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sauria, ty tak na poważnie, bo nie wiem? :DDD

      Usuń
  3. nie wiem jak BB, ale ja do zbitego pędzla pełnego revlona użyłam; ekologicznego delikatnego płynu do prania welny jedwabiu, z detergentami roślinnymi i kokosowymi (kupuje na zdrowekosmetyki.pl) a ostatnio nie miałam pod ręką nic więc użyłam...savon noir:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieprz, rzeczywiście, są jeszcze przecież normalne preparaty do prania! Ale chyba nie jest to zbyt popularna metoda, nigdzie się na nią nie natknęłam. Ładnie się wszystko doczyściło?

      Usuń
    2. nie masz pojęcia jak! a revlon colorstay używam juz...żeby nie skłamać chyba 5 opakowanie. nic nie uczula, a jestem bardzo wielkim wrażliwcem- uczulaja mnie nawet niektóre kremy do skóry wrazliwej;)

      Usuń
    3. No to w takim razie szacun, że się zdecydowałaś!

      Usuń
  4. Niektóre zaproponowane metody delikatnie mówiąc są przerażające... Chociaż chyba i tak nic nie przebije mojego szoku po tym jak przeczytałam w gazecie, że pędzle do makijażu należny prać w pralce bo to ma być wyznacznikiem ich trwałości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sexi, zaznaczam, że to nie są moje wypróbowane metody, ja je po prostu zebrałam do kupy z wielu źródeł :DDD

      A tak na marginesie, co to była za gazeta? :DDD

      Usuń
    2. Wzięłam to pod uwagę i domyśliłam się, że nie traktujesz tak okrutnie swojego jajeczka skoro tyle przetrwało ;)

      Nie pamiętam już dokładnie ale zdaje się, że to była :Uroda".

      Usuń
    3. Większość z tych metod można by spokojnie wypróbować, miałabym chyba jedynie opory przed płynem do naczyń (silne detergenty) i zanurzeniem w alkoholu (prawdopodobnie śliczny różowy kolor zostałby tylko wspomnieniem :D).

      Usuń
    4. Ja traktuję moje pędzle i inne makijażowe akcesoria szarym mydłem. Jak dotąd jest to dla mnie najlepszy sposób i domywa wszystko. Tylko pędzelki po wodoodpornych eyelinerach muszę wcześniej potraktować dwufazowym płynem do demakijażu alby wróciły do stanu idealnego :)

      Usuń
    5. Używasz takiego w płynie? Przyznaję, że ciekawa i bardzo wygodna alternatywa.

      Usuń
    6. Nie, w kostce. Nie lubię mydeł w płynie ani szamponów bo nie mam umiaru w ich wylewaniu ;)
      Najbardziej lubię szarego jelenia a białego wielbłąda nie polecam bo jest miękki i po namoczeniu robi się taki galaretowaty na wierzchu (może jednak to by było idealne rozwiązanie dla BB?).
      Myję w ten sposób, że najpierw polewam mydło wodą i odstawiam na bok, polewam pędzel wodą i pocieram go o mydło aż pojawi się piana, potem płukam pędzel pod bieżącą wodą. W razie potrzeby wszystko powtarzam aż pędzel jest czysty. Jeżeli pędzel był bardzo brudny i ubrudził mi mydło to je opłukuję przed kolejnym namydleniem pędzla. Gąbeczki, puszki i inne delikatne akcesoria piorę na końcu jak mydełko jest już bardziej miękkie.

      Usuń
    7. Ja akurat wielbłąda bardzo lubię i zwykle mam w domu gdzieś pod ręką. Także spróbuję sobie, dzięki za inspirację!

      Usuń
    8. Proszę bardzo :) Napisz później jak sobie poradziło z plamami na BB :)

      Usuń
  5. ja myję swoje jajo w szamponie J&J i domywa się bez problemu.. ale może to kwestia tego, że ja uzywam lżejszych podkładów, które aż tak nie 'wgryzają' się w gąbkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, właśnie ja też raczej lekkich używam, zwłaszcza ostatnio, także osobiście problemów jakichś dużych z dopraniem jaja nie miewam, no ale część dziewczyn się skarżyła, więc coś musi być na rzeczy.

      Usuń
  6. Revlon tak mocno wchodzi, że ja i mydłem i szamponem nawet przeciwłupieżowym próbowałam ;P i płynem do naczyń i i tak się do końca nie doprało, dopiero za drugim razem, teraz już nie używam gąbki do revlona (chyba że na jakieś lepsze wyjscie raz na jakiś czas nie zaszkodzi) i inne podkłady schodzą po wypraniu w białym jeleniu, no ale niektóre sposoby faktycznie drastyczne ;) ja jeszcze nie odkażałam swojego jaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksenka, czyli po prostu ten revlon taki oporny na zmywanie ... Sporo dziewczyn skarżyło się właśnie na niego pod ostatni postem o bb.

      Usuń
    2. spróbuj najpierw jakims tłuszczem usunąć podkład a potem mydłem zmyjeszcz tłuszcz bez problemu

      Usuń
    3. Maka, to mi wygląda na tę metodę z oliwą :)

      Usuń
    4. Troche się boję czy się jajo nie zniszczy, kiedyś chciałam najpierw zamoczyć jajo w oliwce jak to kiedyś robiłam z pędzlem ale jakoś wydygałam ;)

      Usuń
    5. Jednak czytałam, że dziewczyny to robią, więc może nie trzeba się bać :D Ale ja chyba też nie zaryzykuję :DDD A może na starym jajku? ... Jeszcze nie wywaliłam, może posłużyć do eksperymentów :DDD

      Usuń
    6. To jak spróbujesz na starym jaju to daj znać ;) a ja na razie na swoim próbować nie będę ;P

      Usuń
    7. Pewnie, szkoda jajka, gdyby miało coś pójść nie tak.

      Usuń
  7. Naprawde nie rozumiem tego ogolnego zamieszania z myciem BB? Swoj BB kupilam juz prawie rok temu, bo gdzies na poczatku lutego. Uzywam praktycznie codziennie, ale fakt faktem dbam o niego. ZAWSZE myje go zaraz po uzyciu, uzywam tylko i wylacznie szamponu z Rossmana, z serii babydream, ten za hm 2.99 albo 3.99 ;) niebieskie opakowanie, z dzieciaczkiem. Jest czysciutki, ZAWSZE domywa sie:) Nie wiem po co uzywac tak roznych specyfikow, czy wydawac tyle kasy na plyn?:D zawsze smiesza mnie takie posty/filmiki na YT, nie wiem jak Wy myjecie swoje BB, ze macie z nimi takie problemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakich podkładów używasz? spróbuj jakiegoś długotrwałego wodoodpornego podkładu i nie jest tak łatwo wtedy domyć BB

      Usuń
    2. Meg, zanim się rozkręcisz na amen, może przeczytasz poprzedni wpis o bb i komentarze? Wszystko zaczęło się od tego, że napisałam, że bb BARDZO ŁATWO jest doczyścić ;))) A dzisiejszy post jest dla tych, które z jakichś względów mają z tym problem, np. z powodu typu używanego podkładu. Wrzuć na luz.

      Usuń
    3. wszystko zależy od podkładu

      Usuń
    4. Maka, no i właśnie do takiego wniosku wspólnie doszłyśmy.

      Usuń
  8. A i podkreslam, ze uzywam roznych podkladow, ciezkich jak revlon czy lzejszych, zawsze po kazdym podkladzie domywa sie bez problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja nie wiem czego mi sie tak nie domywa a Tobie tak ;)

      Usuń
    2. No ja też nie wiem ;)

      Usuń
  9. Ja co prawda BB nie mam, ale tak sobie pomyślałam, że może do takich problemów dobre by było mydełko odplamiające. Można kupić takie Dr. Reiner, albo jakieś inne. Najczęściej te dostępne w Polsce pochodzą z niemieckiego rynku.
    Mam takie mydełko i spiera wszystko z ubrań, więc może i do BB by się nadało.
    Gdybyś chciała to mogę Ci takie jedno podesłać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, dzięki, ale ja z doczyszczeniem swojego jaja problemów nie mam, także eksperymentów z odplamiaczami nie potrzebuję :* Szczerze, to nawet bałabym się chyba akcesorium bądź co bądź do twarzy czymś takim potraktować.

      Usuń
  10. Mam i oryginalny BB i podróbke wprost z Chin;) Oryginał, który mam juz ponad 2 lata domywa sie bez problemu, za to podróbka juz po pierwszym użyciu i czyszczeniu jest niestety brudna i daleka do stanu sprzed:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nef, no widzisz, ale są tacy, co nigdy nie dadzą się przekonać, że między oryginałem a podróba jest jakakolwiek różnica, w myśl teorii, że gąbka to gąbka ;)))

      Usuń
  11. Baaardzo przydatny post, jaja doczyścić nie mogę od dermablendu i revlona. Do tej pory sięgałam po Babydream, ale lecę wypróbować inne sposoby :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kizia, super, że ci się to przyda, daj znać, co wybrałaś i przede wszystkim, czy zadziałało!

      Usuń
  12. Cammie,ja do czyszczenia pędzelków używam zwykłego mydła Biały Jeleń i sprawdza się super,mam bardzo napigmentowaną czerwoną pomadkę i nic nie było jej w stanie doczyścić z pędzelka,a mydło dało radę,z beautyblenderem zaczynam przygodę i zobaczymy jak się sprawdzi,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia, właśnie Sexichic przed chwilą polecała białego jelenia, poważnie rozważam, czy nie zacząć prać w nim swoich akcesoriów, babydream już trochę mi się znudził, poza tym nie ze wszystkim daje sobie radę, jajko na przykład od dawna wolę prać w mydle.

      Usuń
  13. świetne zestawienie
    bardzo przydatny post
    dzięki!
    ps. a w alkoholu to ja wolę maczać usta ;))))))
    pzdr
    Jus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jus, rozumiem, odkażasz się od środka ;)))

      Usuń
    2. cammie, no wiesz - "czasami człowiek musi, inaczej się udusi...eeehh" :D

      Usuń
  14. Nie mam BB, więc i nie mam problemu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. No i chyba kupię Beauty Blender... A już myślałam, że wszystko mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Freniu, nie będziesz żałować, zobaczysz :))) Zwłaszcza że wiem, że lubisz lekkie podkłady, które z jajem fantastycznie współpracują. A w ogóle to muszę cię namówić, żebyś sobie bourjois 10 hour sleep spróbowała, chcesz próbasa? :D

      Usuń
  16. No to teraz już chyba nie ma żadnych przeciwwskazań, aby kupić ten produkt :D Bardzo przydatny post ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, przekonałam cię? :)))

      Usuń