beauty & lifestyle blog

czwartek, 3 stycznia 2013

Pierwsze wrażenie :)))

Na notkę na temat kosmetyków Madame L'Ambre zapraszałam Was już kilka tygodni temu ---> KLIK,  najwyższa więc pora w końcu coś napisać. Napisać i pokazać! Ogarnęłam nareszcie kwestię zdjęć i nie pozostaje mi nic innego, jak zaprezentować Wam to, co trafiło w moje ręce. A także to, co trafi w ręce którejś z Was! Ale o tym jutro, dziś póki co rzućcie okiem na moje skarby :)))









Drewniana kasetka z dwoma wymiennymi cieniami (ach! te tłoczenia!), wypełniona perłową bielą nr 39 i metaliczną szarością nr 40. Ciężka, solidna, pięknie zdobiona, wyposażona w dodatku w silny magnes, dzięki któremu bez najmniejszego problemu można wydobyć z niej zawartość.






Brzoskwiniowo - różowy wypiekany róż w odcieniu nr 1 (wkład). Dobrze napigmentowany, na policzkach oprócz koloru dający też efekt rozświetlenia.






Czarna kredka do oczu, nr 10. Dość miękka, przyjemna w użyciu, nie drażniąca powiek. Mocno napigmentowana, dająca głęboką czerń.






Czerwony lakier do paznokci, nr 11. Bardzo klasyczny, czysty kolor o kremowym wykończeniu.






Powiem Wam, że mam już pewne przemyślenia, ale jeszcze powstrzymam się z oceną. Za jakiś czas wrócę z pełną recenzją, ale już teraz mogę Wam zdradzić, że opakowania i ogólnie cała stylistyka marki jest po prostu genialna, nie tylko po prostu ładna, ale też dopracowana i konsekwentna. Na mnie robi to (bardzo dobre pierwsze) wrażenie, a na Was?

Koniecznie zajrzyjcie jutro, szykuje się fajny konkurs :)))

Buziaki,
Cammie.




131 komentarzy :

  1. Mi nie podobają się kartoniki, w które zapakowane są cienie... Wyglądają dość tandetnie moim zdaniem. Ale tłoczenia na cieniach prezentują się bardzo elegancko, kasetki również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest najwaznieszy jest kartonik,bo to on ma wpływ na to czy cień się osypuje,rozmazuje i sie nie trzyma powieki,kurde,ale marudne jesteście

      Usuń
    2. Katarzyna, masz na myśli pojedyncze cienie? Nie wiem, jak są pakowane, moje były od razu w kasetce. A sama kasetka zapakowana była w zamszowy czarny woreczek, coś na wzór opakowań Chanel.

      Usuń
    3. Pojedyncze cienie zapakowane są w takie same kartoniki jak róż/puder tylko w wersji mini; szkoda tylko, że ten srebrny/szary cień na powiece nie wygląda już tak ładnie/intensywnie ;)

      Usuń
    4. Charmain, użyłam tych cieni tylko raz i faktycznie zauważyłam, że mocno się rozcierają, tracąc na intensywności, ale mnie akurat to pasuje, bo nie przepadam za metalicznym wykończeniem. Miałaś okazję sprawdzić, czy w ofercie są też inne formuły cieni, jakieś maty, satyny? Ciekawe, jak się spisują.

      Usuń
    5. Ale pojedyncze cienie są chyba tylko w formie wkładów do paletki, prawda? Wtedy to już pal licho kartonik :D

      Usuń
    6. Zoila, też prawda :DDD

      Usuń
    7. Widziałam też chyba maty. Dokupiłam sobie brązowy wkład w takim samym wykończeniu i ma zdecydowanie lepszą pigmentacje, która nie znika w miarę rozcierania :)

      Usuń
    8. Może kiedyś będę miała okazję porównać, póki co recenzja będzie na podstawie tych dwóch kolorków :)

      Usuń
  2. Zaśliniłam się na widok różu! Wygląda pięknie, ciekawa jestem jak prezentuje się na policzkach. Muszę go pomacać.
    Macałam cienie, mają bardzo przyjemną aksamitną konsystencję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym pomacała,ale ml daleko ode mnie,na drugim końcu miasta,buuuu:(ale kuszą,kuszą:)

      Usuń
    2. Zoila, na pewno zrobię swatche, potrzebuję trochę więcej czasu (i dobrego światła, sama wiesz, że to ostatnio trudno ...).

      Agrest, marudo, nie narzekaj, w moim mieście w ogóle nie ma gdzie tego obejrzeć na żywo :PPP

      Usuń
    3. a wiesz ja z grypa,to marudna jestem,ale niech no tylko mrozy puszcza,śnieg się roztopi,zaspy zmaleją,to ruszę na Gaj,już mi to mąż obiecał,że podrzuci mnie na przystanek 33:)

      Usuń
    4. Aaaaa, to chyba nawet wiem, po co :DDD Powrotu do zdrowia ci życzę! :*

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cienie i róż mnie ogrooomnie kuszą!
    Co ta blogosfera robi z człowieka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)ale bez blogosfery czasami człowiek nie miałby pojęcia o różnych,nowych kosmetykach:)

      Usuń
    2. Bumtarabum, Agrest, przecież to już od dawno wiadomo, że jesteśmy dla siebie nawzajem jednym wielkim generatorem wydatków :DDD

      Usuń
    3. Nie "hehhehehe", tylko taka jest prawda :DDD

      Usuń
    4. to fakt,ale moja maszyna do fundowania niektórych rzeczy coraz dziwniej na mnie zerka:) chociaż dzisiaj była w n.i oglądała cienie catrice,ale nie kupiła,bo ponoć za bardzo sie świecą,a ma oko do kolorów:)

      Usuń
    5. Taka maszyna to skarb! ;)))

      Usuń
    6. :0teraz bejkika usypia:)hihi

      Usuń
    7. Nie dość, że hojna, to jeszcze wielofunkcyjna :DDD

      Mój bąbel śpi już od dwóch godzin :)

      Usuń
    8. Mój wstał o 7 rano,zjadł,spał do 10,wstał,urzędował,zasnął o 15,wstał o 16,teraz dopiero usnął,skąd ma tyle siły???

      Usuń
    9. O Zuzi mogłabym czasami napisać to samo ... :DDD

      Usuń
  5. Te kosmetyki wyglądają niesamowicie, ciekawa jestem jak ten róż rozświetlający wygląda w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jusssi, postaram się to pokazać w recenzji :)

      Usuń
  6. lakier piękny! uwielbiam czerwienie na paznokciach :) czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, jeszcze nim nie malowałam, ale to oczywiście kwestia czasu. Kolor niesamowicie mi się podoba, dawno nie widziałam tak czystej, żywej czerwieni.

      Usuń
  7. ja dziś dostałam cień, róż (chyba ten sam) i szminkę
    pierwsze wrażenie dobre :D zobaczę jak w użyciu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alieneczko, życzę przyjemnych testów!

      Usuń
  8. wyglądają być całkiem fajne :D

    Zapraszam do mnie :)


    OdpowiedzUsuń
  9. zupełnie nie znam, ale opakowania bardzo ładne i intrygujące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rainy, stylistyka, tak jak pisałam, genialna, przynajmniej w mój gust trafia :)

      Usuń
  10. Opakowania piękne. Aż chce się kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cinnamonne, wizualnie rzeczywiście "dają radę" :)))

      Usuń
  11. róż wygląda zachęcająco. czekam na recenzję i zdjęcie na buzi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaga, postaram się, o ile tylko światło pozwoli :)

      Usuń
  12. Kuszą mnie te kosmetyki, a właściwie ich opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SheWoman, jak widać, dobre opakowanie to połowa sukcesu :)))

      Usuń
  13. Genialne, takie w stylu retro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hurija, to prawda, taka trochę podróż w czasie :)

      Usuń
  14. O ile cienie mnie nie ruszają, o tyle reszta jak najbardziej! A stylistyka? Owszem, ciekawa, dopracowana, ale mnie jakoś nie porywa... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violl, co kto lubi, mnie przekonuje, mam słabość do secesji :)))

      Usuń
  15. róż wygląda zachęcająco:)
    Podobają mi się strasznie opakowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carolina, to ich bardzo duży atut :)

      Usuń
  16. Szczęka mi opadła z wrażenia! Bardzo podoba mi się design tych kosmetyków. Piękne tłoczenia, a róż mogłabym schrupać :D !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. France, zjedz sobie kanapkę, a róż zostaw w spokoju :DDD

      Usuń
  17. W Hebe stałam przy ich półce pół godziny... <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel, :DDD Wyobrażam to sobie :DDD Kupiłaś coś?

      Usuń
  18. Przede wszystkim faktycznie pięknie ta kasetka i te kosmetyki wyglądają:) czekam na szerszy post na ich temat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juicy, już niebawem :) Tymczasem wpadnij jutro na konkurs :)

      Usuń
  19. Ja dzisiaj kupiłam ich szminkę, zobaczymy jak się sprawdzi... opakowanie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  20. Za sam design opakowań mam ochotę coś kupić :D Szczególnie cienie bardzo mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nena, opakowania robią dobrą robotę, dzięki nim nie można przejść obok tych kosmetyków obojętnie :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Marta, i całkiem dobrze się spisują, choć wolałabym dyskretniejsze wykończenie, a nie takie metaliczne. Ale do jakości nie mogę się przyczepić.

      Usuń
  22. jaka piękna ta kasetka! dla samej rozkoszy patrzenia na nie by ją kupiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrs, instynkt łowcy się w tobie odzywa :DDD

      Usuń
    2. instynkt łowcy jak najbardziej, ale głos na prawym ramieniu mówi mi że kosmetyków kolorowych mam dość do końca tego stulecia ;)

      Usuń
    3. Taaaaa, skąd ja to znam :DDD

      Usuń
    4. ja się mocno trzymam, jedynie tusz i podkład są kupowane na bieżąco

      Usuń
    5. Powiem ci, że ja ostatnio też wcale nie wiadomo ile nie kupuję, zwłaszcza że sporo rzeczy przyjmuję do testów. Trzeba zachować jakiś umiar :)

      Usuń
    6. ja ostatni zakup z typowej kolorówki poczyniłam rok temu :o była to paleta sleeka. brak miejsca i względy finansowe mocno mnie przekonują do wykańczania niezliczonej ilości pudrów, bronzerów, róży, że o cieniach nie wspomnę ;)

      Usuń
  23. Widziałam je już - chyba u Ciebie. Idę zobaczyć, co mają w składzie, bo są niesamowicie fotogeniczne i mam teraz chęć, aby je fotografować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Una, wtedy pokazywałam tylko zdjęcia promocyjne :)

      Usuń
  24. Kurczę, przez te wasze wpisy sama jestem coraz bardziej ciekawa tych kosmetyków ^^ :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Róż wygląda pięknie, już wyobrażam sobie jak cudnie musi wyglądać na policzkach :-)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, uroku nie można mu odmówić, choć osobiście wolałabym, żeby miał odrobinę chłodniejszy odcień :)

      Usuń
  26. Cienie świetnie wyglądają w tym bambusowym opakowaniu :) ciekawe czy są bardziej nudziakowe kolorki. Kredka też kusząca. Jeszcze tej marki nie widziałam nigdzie w moim mieście i raczej nie zobaczę bo u mnie mało co idzie dostać (nawet joko idzie dostać tylko pojedyńcze rzeczy :/). Czekam z niecierpliwością na konkurs oraz recenzje i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madlen, konkurs już jutro, zajrzyj, mam dla was kilka rzeczy, myślę, że będzie o co powalczyć :)

      U mnie też ciężko z dostępnością różnych marek, już nawet narzekać mi się nie chce.

      Usuń
    2. :D całe szczęście ze mamy sklepy internetowe co nie? Ja mojej córeczce cała wyprawkę tak kupiłam miedzy innymi :)

      Usuń
    3. Ja też, łącznie z meblami :DDD

      Usuń
  27. Wyglądają super! Kuuuszą. Czekam na swatche i recenzje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PaniLewczyk, będą, będą, wszystko będzie :)

      Usuń
    2. Wiem, wiem. Dlatego na razie zachwycam się wyglądem! Ach te tłoczenia!

      Usuń
    3. Wpadnij jutro na konkurs, znajdzie się coś tłoczonego ;)))

      Usuń
  28. Cienie wyglądają fantastycznie :-) Jestem bardzo ciekawa recenzji. Różem też nie pogardziłabym...ale muszę ćwiczyć silną wolę, bo w szafkach miejsca mi brak na nowości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mellody, u mnie też z miejscem coraz gorzej ;)))

      Usuń
  29. Cudne opakowania, bardzo klimatyczne, takie, że chcesz je mieć! :) Urzekł mnie: Brzoskwiniowo - różowy wypiekany róż :) Marzenie! Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo Novi, tak, te opakowania to stylistyczny majstersztyk :)

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. Serduszko, poczekaj, aż pokażę słocze :DDD

      Usuń
  31. bardzo ciekawiły mnie te kosmetyki, ale w szafie w Hebe odstraszyły. moze to przez panujacy tam balagan, ale spraiwaly wrazenie bazarowej jakosci ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdalena, szafy na żywo nigdy nie widziałam, trudno mi się odnieść do twojego komentarza. Kosmetyki, które dostałam, nie budzą u mnie skojarzeń z bazarem :)

      Usuń
  32. te opakowania aż proszą żebym kupiła te kosmetyki ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pelaska, no i co, miękniesz? :DDD

      Usuń
  33. Mam jeden cień i on jest w porządku. Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii o różu i kredce. W ogóle bardzo jestem ciekawa Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomka, recenzja wkrótce, w zasadzie już mniej więcej wiem, co o nich myśleć :)

      Usuń
  34. Przepiękna oprawa- te cienie kupiłabym tylko ze względu na opakowanie:) Ciekawa jestem jak sprawdzą się kosmetyki, czekam na opinię:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam chrapkę na kilka cieni, ale wstrzymuję się, bo chcę je gdzieś dopaść i pomacać osobiście przed zamówieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, i słusznie, bo nawet sądząc po komentarzach pod tym postem, opinie na ich temat są różne.

      Usuń
  36. Co prawda mnie te kosmetyki nie kuszą, ale przy okazji kiedy jestem w hebe po moją ulubioną czekoladę to zawsze przystaję przy stojaku z tymi kosmetykami :) Opakowanie bardzo przyciąga to fakt :) Sprawdziłam strukturę cieni - fajne miękkie i nie są takie tępe :) Ale to tylko naręczne testowanie ;)

    Ja mam inne kosmetyki w głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renia, już któryś raz mam pytać i ciągle zapominam. Co to za czekolada??? :DDD

      Usuń
    2. Cammie :D Lindt Excellence Orange Intense :D Jedna z ulubionych z Lindt-a :)

      Usuń
  37. bardzo ładne opakowania, ale wstrzymam się z zakupem i poczekam na Twoją opinię;D Muszę odwiedzić Hebe;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ladybird, cierpliwości, już niedługo :)

      Usuń
  38. Genialne opakowania i kosmetyki wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TiW, to naprawdę ich atut i w zasadzie znak rozpoznawczy :)

      Usuń
  39. Ta marka urzekła mnie swoim designem, ale tez kolorystyką i pięknymi opakowaniami:)czekam na Twoja opinię bo ta marka mnie niesamowicie przyciąga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasienka, postaram się napisać coś jak najszybciej :)

      Usuń
  40. Miałam okazję pomacać kosmetyki tej marki w drogerii Hebe. Bardzo podobają mi się ich drewniane opakowania, są przyjemną odmianą od wszechogarniającego nas plastiku :) Spodobał mi się róż, czekam na więcej słów na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, zazdroszczę ci hebe w zasięgu stacjonarnych zakupów!

      Usuń
  41. Wszystko prezentuje się bajecznie :) Te tłoczenia, opakowania... Perfekcja :)

    OdpowiedzUsuń
  42. jak te kosmetyki wygladają! Jedno wielkie wow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, cieszą oko, nie ma co :)))

      Usuń
  43. Róz ma piękny odcień, a same kosmetyki piękną stylistykę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiek, mało która z nas jest na nią odporna :DDD

      Usuń
  44. Ta kasetka z cieniami jest cudna, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Stylistyka jest świetna, zwłaszcza cienie wyglądają super i szkoda psuć wzoru :D Miejmy nadzieje, że to nie są kosmetyki z tych, które dobrze się prezentują,ale są słabej jakości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, już niedługo uchylę rąbka tajemnicy :)

      Usuń
  46. Czy też zauważyłaś, że róż pachnie jak orzeszki ziemne? :D eheheh za każdym razem jak się maluję, to mam na nie ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kara, jakoś nie! Ale tak rozbudziłaś moją ciekawość, że zaraz idę powąchać :DDD

      Usuń
    2. Kurcze, idź koniecznie :D bo zastanawiam się czy to z moim węchem jest coś nie tak :P

      Usuń
    3. Rzeczywiście, coś w tym jest :DDD Czuję orzeszki :DDD

      Usuń