beauty & lifestyle blog

poniedziałek, 4 lutego 2013

Tea time :)))

Zaczęło się od tego, że zostałam uświadomiona w kwestii cukru wanilinowego. Że on właśnie wanilinowy jest, a nie waniliowy, jak przez całe życie myślałam :DDD Wiedziałam oczywiście, że to chemia i że koło prawdziwej wanilii cukier ten nawet nie stał, ale jakoś w nazwie widziałam wanilię, a nie wanilinę :DDD 

No ale do rzeczy. Zaczęło się od tej nieszczęsnej waniliny i po nitce do kłębka dowiedziałam się, jak zrobić domowy ekstrakt waniliowy z prawdziwej wanilii [edit: na życzenie wklejam linka KLIK]. Okazało się to tak proste, że postanowiłam spróbować, potrzebowałam jedynie kupić kilka waniliowych lasek. Tym sposobem trafiłam do sklepu 1000smakowswiata.pl, gdzie owszem, bardzo tanio kupiłam doskonałą wanilię z Madagaskaru, ale nieopatrznie zaczęłam też przeglądać resztę asortymentu. Pewnie się domyślacie, jak to się skończyło? :DDD






Nie będę Was zamęczać przyprawami, jakie wybrałam, powiem tylko, że sporo tego wpadło do koszyka. Chciałabym natomiast zaprosić Was na herbatę :))) Okazało się bowiem, że sklep oferuje  też pyszne herbaty w niezwykle atrakcyjnych cenach! Mam porównanie ze sklepem krainaherbaty.pl, gdzie dotąd robiłam podobne zakupy, który co prawda jest może lepiej zaopatrzony, jednak jak się okazuje, także nieco droższy.

Są tu jakieś miłośniczki herbaty? Zapraszam na aromatyczną filiżankę. Co podać? :)))



ZŁOTO ORIENTU

herbata o smaku owoców egzotycznych
(skład: jabłka, papaja kandyzowana, ananas kandyzowany, żurawina, gruszka, banan, mango, aromat, granulat z soku z marakui)






GALAKTYKA

herbata o smaku jabłkowo - waniliowo - cynamonowym
(skład: jabłko, hibiskus, skórka dzikiej róży, rodzynki, cynamon, gwiazdki cukrowe, aromat)






BORA BORA

herbata czarna aromatyzowana
(skład: herbata liściasta, kiwi, banan, malina, aromat)





SŁOWIAŃSKA ŚLIWA

herbata o smaku nalewki śliwkowej
(skład: herbata czarna, śliwka, aromat)






A wiecie, co jest najlepsze? Że możemy cieszyć się bogatym smakiem herbaty sypanej bez uciążliwości związanych z zaparzaniem jej w tej formie. Pewnie dla wielu z Was to nic nowego, ale dla mnie to prawdziwe odkrycie, objawienie, eureka! Jednorazowe papierowe filtry do herbaty :))) Dostępne w wersji XS do filiżanek bądź w wersji XL do dzbanków.









Wszystkich herbat zdążyłam już spróbować, są pyszne (może jedynie Słowiańska śliwa wydaje mi się za mało śliwkowa). No i cieszę się, że natknęłam się na te filtry, naprawdę są sporym udogodnieniem. 

To co, kto ma ochotę na filiżankę? Co prawda już dawno po siedemnastej, ale ogłaszam tea time! :)))


Ściskam,
Cammie.



83 komentarze :

  1. Czuję się zaproszona na Złoto Orientu Cammie:)
    Uwielbiam herbatkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kayah, najlepsze w złocie orientu jest to, że po wypiciu naparu można zjeść te pyszne owoce!

      Usuń
    2. Fantastycznie!:) Nie dość, że napiję się czegoś dobrego, ale przy okazji zjem :)
      Od jakiegoś czasu pijam kawę, ale wcześniej byłam fanką herbaty;) Jakoś przez dwa lata tylko tea...tea..

      Usuń
    3. Może pora wrócić do starych nawyków? :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ma się nosa ;) na dobrą herbatkę:)
      Wyczułam sprawę, jak ją parzyłaś:)

      Usuń
    2. Uśmiałam się :DDD

      Usuń
  3. Chętnie :) Mówisz, że ekstrakt to nic trudnego? Może będę się musiała przyjrzeć temu bliżej i sama też popełnić ekstrakt waniliowy. A sprawa wanilii i waniliny jest dla mnie totalną nowością. Jestem w językowym szoku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agga, uwierz mi, ja też byłam :DDD

      Tu sobie poczytaj, jest o wanilii i wanilinie, a także o domowy ekstrakcie i cukrze waniliowym :)

      http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/03/o-wanilii-i-wanilinie.html

      Usuń
    2. Faktycznie, banalnie proste! :)

      Usuń
    3. Nic, tylko brać się za domową produkcję :DDD

      Usuń
  4. rano piję tylko kawę, ale wieczór należy do herbat ;)
    u mnie króluje zielona i ... rumianek :))

    robiłam swój cukier waniliowy, ale nie smakuje mi taki
    ten wanilinowy, czyli sama chemia jednak ładniej pachnie i smakuje w deserach itp.
    przynajmniej mi... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alieneczko, ja póki co nie mam porównania, dopiero zabieram się za domową produkcję ;)))

      A co do herbaty rumiankowej, to polecam Twinigs rumianek i miód!

      Usuń
    2. ciekawa jestem jak Tobie posmakuje
      ja jej (wanilii) nie czułam po prostu, w słoiku pachniało, ale już poza nim nie..

      spróbuję ;)

      Usuń
    3. Jak mi wszystko wyjdzie, to może pokuszę się kiedyś na posta na ten temat, wtedy podzielę się wrażeniami :)

      Usuń
  5. O mniam, ja się wpraszam na taką pyszną herbatkę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, wpadaj, kiedy chcesz! :)))

      Usuń
  6. Najbardziej kusząco wygląda dla mnie również Złoto Orientu. I od Ciebie dowiaduję się o filtrach do herbaty, fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mad, dla mnie sprawa fantastyczna, w końcu nie muszę babrać się w tych fusach :DDD

      Usuń
  7. Bora Bora - dla mnie.
    Galaktyka dla mojego Robala.

    Idealnie!
    Dziękuję za ten wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraina, bardzo proszę, do usług :)))

      Usuń
  8. Uwielbiam herbatę, poluję właśnie na zieloną z owocem liczi ;) A takie filtry naprawdę by mi się przydały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katarzyna, w opakowaniu jest 100 sztuk, kosztują około 15 zł. Jeszcze nie sprawdzałam, czy można dostać je gdzieś taniej, ale założę się, że tak :)

      Usuń
  9. Mój kochany TŻ ostatnio miał wenę na wanilię i zamówił nam kilka lasek do...kawy:) Całkiem przyjemny aromat, aczkolwiek spodziewałam się prawdziwej bomby aromatyczno-smakowej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina, ooo, nie próbowałam jeszcze serwować kawy w ten sposób! Dzięki za inspirację :*

      Usuń
  10. Bora Bora...wygląda pysznie :) Co do waniliny to przez 15 lat na opakowaniu cukru widziałam właśnie wanilię, a nie wanilinę :D A o filtrach do herbaty pierwsze słyszę...genialne :) To teraz robię klik do ww sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antonina, jeszcze jakiś czas temu rękę dałabym sobie uciąć, głupia, że on waniliowy :DDD

      Usuń
  11. Jak robisz ekstrakt z wanilii?
    Też nie wiedziałam o istnieniu tych filtrów.
    Świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bum, zapraszam do lektury :)))

      http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/03/o-wanilii-i-wanilinie.html

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Tanyia, częstuj się :)

      Gdzie byłaś, jak cię nie było? Mam wrażenie, że dawno nie zaglądałaś :)

      Usuń
    2. Zaglądałam, zaglądałam :)

      Usuń
    3. Ale nie odzywałaś się, to do ciebie nie podobne :)

      Usuń
  13. Sprawię sobie te filtry do herbaty, to genialne w swojej prostocie... Zaparzacze nie zawsze chcą współpracować, a tu takie ułatwienie (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lala, ja nie lubię zaparzaczy, i tak trzeba je później z tych fusów opróżniać, czyścić itd. A tu raz, dwa i do śmieci :)))

      Usuń
  14. Z sypanych herbat gorąco polecam wiśnie w rumie - dostępne w asortymencie wielu herbaciarni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lili, najpierw muszę uporać się z nalewką śliwkową ;))) A na serio, to wiśnie muszą być super!

      Usuń
  15. Galaktyka musi być super smaczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, właśnie sobie zaparzyłam :) Lubię tę herbatę, bo dzięki cukrowym gwiazdkom ma fajny, słodki posmak, mimo że nie słodzę :)

      Usuń
  16. mama i ja jesteśmy wielkimi miłośniczkami herbaty, także w wolnej chwili przejrzę ofertę sklepu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, dobra herbata nie jest zła :)))

      Usuń
  17. oj Cammis podawaj po koleji poprostu jak leci :D
    Mniam , mniam ...
    A z tym cukrem jajca nie ? ;)
    Ja tez jak się kiedyś dowiedzialam ,to od razu polecialam sprawdzać i mosz... wanilinowy jak byk stoi . Jak to se człek sam ciemnotę wciska ...waniliowy ...tia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, ale czy kiedyś dawno naprawdę nie było na nim napisane "waniliowy"? No bo skąd ta zbiorowa ciemnota? :DDD

      Usuń
    2. pytanie czy ja tak długo żyje na tym świecie ,aby miec taką pewnośc ? :D
      Nie to , że to niby krótko ,ale trzeba by śledztwo przeprowadzić od kiedy nas tak ciulają ;)

      Usuń
    3. Tak na serio, to podobno zaczął obowiązywać jakiś przepis, zgodnie z którym nie wolno wprowadzać w błąd, pisząc "waniliowy", skoro w środku nie wanilia tylko wanilina.

      Usuń
  18. om om... ja jestem fanka herbaty. piję do 10 dziennie ;) zwykłe, owocówki, zielone... wszystkie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna, w takim razie dzisiejszy post to coś w sam raz dla ciebie :)))

      Usuń
  19. Kocham pić herbaty wiec zaraz zerkam na stronę:) Z tą wanilią to mialam tak samo, zawsze czytałam waniliowy i myslałam przez jakis czas ze tak jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mo, mają ten spory wybór przypraw i różnych mieszanek, w tym genialny pieprz cytrynowy, piekłam niedawno rybę nim doprawioną, pycha!

      Usuń
  20. Pierwsze co zrobiłam, to wystrzeliłam do kuchni (odprowadzona zdziwionym spojrzeniem mojego TŻ) i w szufladzie rzeczywiście znalazłam cukier wanilinowy...

    Padnę zaraz! :D Cale życie coś człowieka zaskakuje XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karanloth, jakbym siebie widziała :DDD Też tak zareagowałam, poleciałam sprawdzić, bo nie mogłam uwierzyć :DDD

      Usuń
  21. Pamiętaj jak ktoś kiedyś mi powiedział, że mówi się wanilinowy, a nie waniliowy. Myślałam, że sobie ze mnie żartuje i szłam w upartego ;/ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. France, a tu taka niespodzianka :DDD

      Usuń
  22. Nie słyszałam wcześniej o takich torebeczkach - super sprawa:)

    Ja uwielbiam aromatyzowane herbaty zielone :) a ostatnio w swojej herbaciarni dorwałam herbatę czerwoną z grejpfrutem i trawą cytrynową - pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. April, zielonych to akurat mam zapas jeszcze z krainy herbaty, także tym razem sobie je odpuściłam :)

      Usuń
  23. Dzięki za cynk z tą wanilia, ja ostatnio w kauflandzie znalazłam i jedna laska (nie była super duża) kosztowała 12 złotych... To samo gałka muszkatałowa, 2 nasiona tez 12 złotych. Chyba też się skusze na zakupy w tym sklepie co Ty :) Co do herbaty to uwielbiam, jedynie czarna mi nie wchodzi. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madlen, no widzisz, a tu wanilia 16cm po dwa złote za laskę :)))

      Usuń
    2. Aż żal nie brać :) chyba wezmę cały zapas ;)

      Usuń
    3. 2 zł za laskę to jak za darmo :)

      Usuń
  24. Kocham takie herbaty, szczególnie Bora Bora mnie zaciekawiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kirei, jest mocna, bo czarna, ale złagodzona owocami :)))

      Usuń
  25. Cammie wpraszam się na wszystkie herbatki :D :* podobny wynalazek na sypką herbatę widziałam w hebe :)

    a wanilia to jest to co lubię :D ostatnie laski wyperfumowały mi cukier puder :love: póki co mam pastę waniliową i wódkę przerobioną na esencję waniliową :) już myślę aby uzupełnić braki w wanilii w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renia, poniekąd to ty mnie zainspirowałaś do tych zakupów, razem z WI :*

      Usuń
  26. oooo cudne :) Bora bora musi być pyszna

    aż polecę do kuchni i zrobię sobie moją ulubioną z amarantusem i wiśniami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirka, no pewnie, co sobie będziesz żałować :DDD

      Usuń
  27. Uwielbiam herbatę :) Bora Bora i Złoto Orientu są wyjątkowo kuszące. Świetna sprawa z tymi filtrami. Nawet nie wiedziałam o ich istnieniu. Muszę je mieć ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżem, ja właśnie też się na nie napaliłam, jak tylko zobaczyłam je w ofercie. Super wygodne rozwiązanie!

      Usuń
  28. Od ok 1,5 roku do pieczenia używam tylko "domowego" cukru waniliowego :) Ciasto nie pachnie tak intensywnie jak po "sklepowym", ale przynajmniej nie ma tej chemii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila, no właśnie, mnie też to przekonuje.

      Usuń
  29. Uwielbiam herbatki,a w szczegolnosci czerwona herbate Pu-erh ktora wspomaga odchudzanie.Bedac w Polsce zrobilam zapasy chyba na caly rok,najlepsza wersja to z malinami i truskawkami-pycha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilovemakeup, a ja właśnie za czerwoną nie przepadam :) Kwestia upodobań, inni nie lubią czarnej, a ja uwielbiam :)

      Usuń
  30. Uwielbiam herbatę w takiej postaci! Coś czuję, że Galaktyka by mi zasmakowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serduszko, bardzo możliwe, pyszna jest :)))

      Usuń
  31. Ja od dłuższego czasu robię cukier waniliowy.
    Kiedy wykorzystuję środek laski, np. do sosu, czy ciasta, to nie wyrzucam "skorupki" a wrzucam do szczelnego słoja, dosypuję cukru i mam po kilku dniach mocno waniliowy cukier.
    Jak wykorzystam, to znowu dosypuję cukru, dorzucam zużyte laski. Jest naprawdę aromatyczny i mocno waniliowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, zrobię tak samo! A próbowałaś słodzić herbatę takim cukrem? Aromat się utrzymuje?

      Usuń
  32. też już to odkryłam jakiś czas temu i zrobiłam swój cukier i ekstrakt waniliowy:) do wypieków pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogusia, właśnie z myślą o wypiekach podejmuję się tego wszystkiego. Mam w planach dwie duże butle (mnóstwo zalegającej w piwnicy wódki weselnej :DDD), jedną dla siebie, drugą dla mojej teściowej, mistrzyni wypieków :)

      Usuń
  33. Uwielbiam herbatę! Zwłaszcza taką, w której są różne kombinacje przypraw,aromatów :D Pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, zwykle właśnie sypane mają tę głębię :)

      Usuń