beauty & lifestyle blog

wtorek, 19 lutego 2013

Wieczorową porą :)))

Cześć, dziewczyny! Co porabiacie tą wieczorową porą? Moja propozycja na dzisiejszy wieczór to iście wieczorowy lakier, wieczorowy i z nazwy, i z prezencji. Stay the night, czyli kolejny "piaskowiec" z wiosennej kolekcji O.P.I. by Mariah Carey, bordowe drobinki w smoliście czarnej bazie.






Kiedy oglądałam tę kolekcję na zdjęciach, właśnie Stay the night zrobił na mnie największe wrażenie. I muszę przyznać, że mnie nie rozczarował. Jest piękny! A to piaskowe wykończenie w moich oczach tylko dodaje mu charakteru.






1. Dostępność - 1 (sieciowe drogerie, internet ---> kupkosmetyk.pl).
2. Cena - 0 (42 zł, dużo jak na lakier).
3. Kolor - 1 (bordowe iskierki wtopione w matową czarną bazę).
4. Aplikacja - 1 (nieco trudniejsza niż w przypadku sporo rzadszego The impossible ---> KLIK, ale ciągle jeszcze nieuciążliwa).
5. Pędzelek - 1 (wygodny i poręczny, znany ze swych ergonomicznych właściwości).
6. Krycie - 1 (standardowe, czyli optymalne po nałożeniu dwóch warstw).
7. Wysychanie - 1 (błyskawiczne, po raz kolejny też zaznaczam, że bez wspomagania żadnego topu!).
8. Współpraca z innymi preparatami (tu: Sally Hansen Miracle Cure) - 1 (bezproblemowa).
9. Trwałość - 1 (cztery dni, czyli lepiej niż w przypadku The impossible).
10. Zmywanie - 1 (trzeba się przyłożyć, ale folia aluminiowa jest zbędna).

Moja ocena: 9/10.


Gdyby nie cena, byłby to lakier idealny. Ciekawe (i podobno modne) zestawienie kolorystyczne (muszę zaznaczyć, że dostrzegam też w nim dyskretne przebłyski srebra), niebanalne wykończenie (niby matowe, a jednak nie do końca) i oryginalna chropowata faktura czynią ze Stay the night naprawdę interesującą propozycję. Co prawda daleką od bezpiecznej klasyki, ale dlaczego nie zaszaleć? 

Jak Wam się podoba? Mam nadzieję, że znajdą się wśród Was entuzjastki tego piaskowego lakierowego trendu. Nieprzekonanym natomiast obiecuję, że następnym razem pokażę coś stonowanego :)))


A na koniec znowu piosenka, co przy wpisach na temat tej kolekcji stanie się chyba tradycją. Mariah Carey, Stay the night, posłuchajcie :)))






Buziaki,
Cammie.



Moje drogie!
Korzystając z okazji, napiszę jeszcze,
że wraz z No to pięknie! pojawiłam się na FB.
Mam nadzieję,
że tam także będziecie licznie mnie odwiedzać,
zapraszam i zachęcam do lajkowania!




109 komentarzy :

  1. Nie podoba mi się efekt jaki daje ten lakier. Nie dla mnie. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilia, może kolejna propozycja wyda ci się bardziej interesująca, szykuję posta o "cielaczku" z tej kolekcji :)

      Usuń
    2. Kto jak kto, ale ja na pewno przeczytam :)

      Usuń
  2. Mi również się nie podoba ...

    OdpowiedzUsuń
  3. to wykończenie nie do końca przypadło mi do gustu, kojarzy mi się (bez śmiania się, proszę) z powierzchnią pustaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, nie śmieję się, ale tylko dlatego, że nie mam pojęcia, jaką powierzchnię ma pustak :DDD

      Usuń
  4. Oooo a ten mi się podoba dużo bardziej niż ten czerwony;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Lewczyk, mnie też. Przede wszystkim jest bardziej jednorodny w "strukturze". Ma drobinki tylko w jednym rozmiarze, więc ten piasek jest taki równomierny. A czerwony miał drobiny w dwóch rozmiarach plus gwiazdki, w dodatku baza była sporo rzadsza, co niestety odbijało się na ostatecznym efekcie.

      Usuń
    2. Jednym słowem tamten przedobrzyli ;) Ten tak trochę jak lawa wulkaniczna wygląda :D

      Usuń
    3. Sporo osób ma takie skojarzenie i w sumie mogę się z wami zgodzić, rzeczywiście wygląda jak lawa.

      Usuń
  5. To ja nadal czekam ,bo te piaski w ogóle mnie nie ruszają nic ,a nic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, następnym razem będzie coś, co powinno cię usatysfakcjonować, marudo :DDD

      Usuń
  6. A mnie się podoba i to bardzo :) Jakaś odskocznia od połyskliwych paznokci zawsze się przyda :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia, ten też połyskuje, ale bardzo dyskretnie, jednak matowa baza skutecznie ten błysk wygasza :)

      Usuń
  7. Uwielbiam ten lakier, matowa czerń z tymi czerwonymi iskierkami ślicznie się komponuje <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewwwa, do mnie to połączenie kolorystyczne też przemawia :)

      Usuń
  8. Zdecydowanie bardziej podoba mi się gładkie, błyszczące wykończenie lakierów ;) Ale nie powiem, wygląda oryginalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. April, dla mnie to takie lakierowe wariactwo, ale póki nie chodzę do pracy, to mogę sobie na nie pozwolić, zwłaszcza że naprawdę mi się podoba :)))

      Usuń
  9. Ojej, patrze na butelkę- ok, patrzę na paznokcie- no nie wiem. Musiałabym chyba zobaczyć na żywo, by móc ocenić czy to moja bajka czy nie. Ale przyznaję, ciekawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lena, w przypadku tych piaskowych lakierów różnica między tym, co w butelce, a tym, co na paznokciach, jest spora, także faktycznie w ciemno, bez przekonania i chęci eksperymentu lepiej się chyba nie decydować :)

      Usuń
  10. chropowata faktura? nie dla mnie, bardzo by mnie to drażniło, lubię gładkie paznokcie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eterinka, chropowata, w sensie, że taka piaskowa. Jak drobny piasek pod palcami w dotyku właśnie :)

      Usuń
  11. Brokatów nie lubię, a ten zdecydowanie ma to coś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szufladki, to nie jest typowy brokat, daleko mu do brokatowego błysku. Może dlatego wpadł ci w oko :)

      Usuń
  12. Podoba sie , podoba:) Nie wiem, czy u mnie pojawila sie juz ta kolekcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lemesos, a co, masz ochotę na zakupy? :)))

      Usuń
    2. No jasne, mam ogromna ochote na piasek, tylko nie jestem pewna czy w tym konkrtnym kolorze:)

      Usuń
    3. Poczekaj na resztę prezentacji, porównasz sobie :)

      Usuń
  13. świetny lakier :) jutro będę miała swoje "piaseczki" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. w buteleczce wygląda ślicznie ale na pazurkach już nie trafia w mój gust :) to piaskowe wykończenie mnie nie przekonuje. Błyszczący odpowiednik z przyjemnością nosiłabym na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goldika, wystarczy nałożyć błyszczący top i piaskowy efekt znika :)

      Usuń
  15. prześwietny. Na paznokciach wygląda super :D Jak lawa wulkaniczna :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daria, coś jest w tym skojarzeniu :)

      Usuń
  16. Spodobał mi się od pierwszego spojrzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, masz tę kolekcję? Bo pamiętam, że poprzednią miałaś.

      Usuń
  17. Mnie się kojarzy z zastygłą lawą :D Ale jest ładny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, dopiero co Daria miała identyczne skojarzenie :)))

      Usuń
  18. W buteleczce wygląda całkiem ciekawie,ale na paznokciach efekt nie przypadł mi do gustu,choć fajnie zobaczyć coś nowego;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia, dla ma właśnie urok nowości, choć niewykluczone, że za jakiś czas mi się znudzi :)

      Usuń
  19. nie dałabym za niego żadnych pieniędzy, no wybitnie ten efekt mi się nie podoba

    OdpowiedzUsuń
  20. czekam na cielaczka (przeczytałam w komentarzu wyżej)
    bo ten efekt do mnie również nie przemawia :(
    nie lubię takich ciemnych odcieni ogólnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monique, a ja lubię, dobrze się w nich czuję :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Kamiluśka, dziś jesteś w mniejszości :)

      Usuń
    2. no cóż :D tak bywa .. to połączenia kolorów jest świetne :))

      Usuń
    3. Dla mnie też jest ok, ale ten piasek jednak nie wzbudza zachwytów.

      Usuń
    4. zauważyłam :)) ale z tego co wiem toraczej maty z drobinkami nigdy nie wzbudzały zachwytów..

      Usuń
    5. Na szczęście to nie żadna licytacja, może się podobać albo nie :PPP

      Usuń
  22. Nooo teraz to to wykończenie wygląda tak jak ma wyglądać :)) Tak czułam, że właśnie ta wersja kolorystyczna będzie mi się bardziej podobać, ten malinowy/czerwony nie oddawał chyba tak fajnie efektu jak ten kolor. Podoba mi się, chętnie bym coś takiego zobaczyła na własnych paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, pisałam gdzieś wyżej, że czerwień miała słaby punkt w postaci bałaganu z drobinkami. Duże, małe, gwiazdki jeszcze, przedobrzyli ;)))

      Usuń
    2. Fakt, tu ten mocny kontrast daje przynajmniej połowę tego fajnego efektu :)

      Usuń
    3. I tak najlepiej wygląda to na żywo :)

      Usuń
  23. Teraz jest jakiś blogowy szał na ten lakier ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. France, raczej na całą kolekcję :DDD

      Usuń
    2. Wybacz, moja pomyłka :D

      Usuń
  24. tej pani z yt nie lubię ale ten lakier pragnę :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obs, to piosenkę sobie odpuść :DDD

      Usuń
  25. Ja bym go oświeciła, bo matu nie lubię. I ta cena.... czemu OPI są u nas takie drogie?:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mania, ja matów właśnie też nie lubię, nie uległam ani jednemu przez cały okres ich popularności. Do tych opików też byłam zresztą początkowo nastawiona sceptycznie, ale jak je zobaczyłam, przekonałam się do nich całkowicie. Matowa jest tylko baza, drobiny przełamują mat i wnoszą w ten mani życie :)))

      Usuń
  26. uwielbiam Mariah Carey, jej głos działa na mnie uspokajająco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycja, to pewnie ucieszyła cię piosenka na końcu posta :)))

      Usuń
  27. Chyba tylko ten jeden mi się podoba z grona piaskowców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, ja mam jeszcze wysokie oczekiwania wobec fioletu :)

      Usuń
  28. Cammie piękny :D co prawda nie lubię matów, ale ten jest wyjątkowy - przypomina mi strukturą kamień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renia, to nie do końca mat, musiałabyś na żywo zobaczyć ;)))

      Usuń
  29. Przepiękny! Ale ta cena... W życiu nie dam tyle za lakier, chyba, że zostanę miliarderką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rebellious, czego ci serdecznie życzę :DDD

      Usuń
  30. na szczęście nie robi na mnie aż tak dużego wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Simply, rozumiem, że odetchnęłaś z ulgą? :DDD

      Usuń
  31. Ten kolor bardziej mi się podoba niż czerwony, ale mimo wszystko chyba pozostanę wierna klasyce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżem, pewnie, klasyka ma to do siebie, że zawsze się sprawdza :)

      Usuń
  32. Jeszcze lepszy niż ten czerwony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, powiem ci, że jeśli chodzi o efekt, to o wiele lepszy :)

      Usuń
  33. O, ten jest jeszcze lepszy niż czerwony poprzednik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwila, tak mówisz? :)))

      Usuń
    2. W moim mniemaniu oczywiście ;) Już go sobie wpisałam na listę życzeń :D

      Chyba, że poczekam na Twoje kolejne odsłony ;)

      Usuń
    3. Myślę, że warto poczekać, porównasz sobie wszystkie :)

      Usuń
  34. Kurcze, ten lakier mnie prześladuje - niemal każdego dnia natrafiam na posty z nim w roli głównej.:) Ale mimo przejrzenia kilkunastu zdjęć nadal moje zdanie pozostaje niezmienne - zdecydowanie nie dla mnie. Owszem, jest oryginalny i niecodzienny, ale nie wpadł mi w oko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klamarta, wszystkie się na niego rzuciłyśmy, bo naprawdę się wyróżnia spośród reszty kolekcji, pewnie większość z nas, recenzentek, złapała za niego w pierwszej kolejności :)))

      Usuń
  35. Odpowiedzi
    1. Bella, cieszę się, że ci się spodobał :)

      Usuń
  36. Dalej nie przekonuje mnie ta faktura lakieru. Ale sam kolor i drobinki ładne:)
    Zajrzałam na fb i czekam z niecierpliwością na przepis na tonik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, potrzebuję jeszcze kilku dni, chcę się upewnić w opinii. Ale zapowiada się tania i skuteczna alternatywa dla sklepowych produktów :)))

      Usuń
  37. powiem Ci, że Twoje swatche są fajniejsze niż te, które do tej pory widziałam. Muszę chyba się pomalować tym lakierem... :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Koniecznie muszę to cudo zobaczyć na żywo ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ange, o, następna! Ustaw się za Frenią w kolejce :DDD

      Usuń
  39. Uwielbiam maty !!!! Kolekcja ogólnie mi się podoba i chętnie bym je widziała u siebie, tylko ta cena, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanyia, to nie jest typowe matowe wykończenie (którego nota bene ja z kolei nie lubię), także lepiej się zastanów, zanim kupisz :)

      Usuń
    2. Wiem, że to nie typowy mat, ale bardzo mi się podoba. Raczej nie kupię, bo cena zwala z nóg, ale może może kiedyś jak będzie promocja, albo będę wypatrywać okazji na jakimś bazarku.

      Usuń
    3. Udanych łowów w takim razie :*

      Usuń
  40. Często widuję recenzję tego lakieru na blogach i za każdym razem jestem zachwycona efektem na paznokciach :) Świetny!

    OdpowiedzUsuń