beauty & lifestyle blog

wtorek, 12 marca 2013

Konia z rzędem :)))

Spójrzcie, kolejny lakier O.P.I. z kolekcji Mariah Carey, Sprung. Konia z rzędem temu, kto nazwie ten kolor! Złoty? Brązowy? Rudy? Żółty? Pomarańczowy? Miedziany? W zasadzie w każdej tej propozycji jest trochę prawdy :DDD






Sprung ma wykończenie typu glassflecked, które z pewnej odległości prezentuje się dość metalicznie, z bliska widać jednak, że tak naprawdę to masa mikrodrobinek tworzących na paznokciach błyszczącą taflę. 






Byłam do tego lakieru nastawiona bardzo sceptycznie, wydawało mi się, że kolorystycznie leży kompletnie poza moimi upodobaniami. Ale im częściej na niego spoglądałam, tym bardziej się do niego przekonywałam. 

1. Dostępność - 1 (sieciowe perfumerie, internet ---> kupkosmetyk.pl).
2. Cena - 0 (42 zł, dużo).
3. Kolor - 1 (wielowymiarowy, w zależności od światła pokazuje swoje różne oblicza).
4. Aplikacja - 1 (bajecznie prosta, lakier łatwo się rozprowadza i momentalnie przywiera do paznokcia, nawet w najmniejszym stopniu nie zalewa skórek).
5. Pędzelek - 1 (wygodny, charakterystyczny dla O.P.I.).
6. Krycie - 1 (standardowe, konieczne są dwie warstwy).
7. Wysychanie - 1 (błyskawiczne).
8. Współpraca z innymi preparatami (tu: Sally Hansen Miracle Cure i Golden Rose Gel Look Top Coat) - (bez zastrzeżeń).
9. Trwałość - 0 (generalnie trzyma się na paznokciach długo, cztery do pięciu dni, ale dużo wcześniej widać niestety otarcia na krawędziach paznokci, widoczne jest to nawet na moim zdjęciu, które robiłam drugiego dnia po aplikacji).
10. Zmywanie - 0 (paradoksalnie bardziej uciążliwe, niż w przypadku lakierów piaskowych, trudno doczyścić paznokcie przy skórkach).

Moja ocena: 7/10.


Niezależnie od tego, jaki to kolor (bo w sumie nadal nie wiem :DDD), Sprung coś w sobie ma. Jeśli macie ciepłą karnację, lubicie złote dodatki i ubrania w odcieniach brązu i beżu, prawdopodobnie zachwycicie się tym lakierem. Będzie idealnym dopełnieniem Waszego wizerunku. Dla reszty z Was okazałby się pewnie jednak trudny do noszenia. Także z pewnością nie jest uniwersalny, ale w sprzyjających okolicznościach może stać się obiektem pożądania :)))

Jak Wam się podoba? Dostrzegacie jego wielowymiarowy urok? Nawet jeśli nie trafia w Wasz gust, zawsze możecie chociaż posłuchać piosenki, która rzekomo ma ten kolor określać. Ja nie widzę związku, ale co tam :DDD Mariah Carey, Sprung.






Buziaki,
Cammie.


Zajrzyjcie wieczorem na FB,
mam do Was pytanie za 100 punktów!




97 komentarzy :

  1. oj nie...nie moj kolor...nie lubie takich miedziano-pomaranczowo-brazowych odcieni na pazurkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivona, no nie jest to na pewno kolor, który pasowałby każdemu :)

      Usuń
  2. Nazwała bym go miedziany pomarańcz :) Wygląda bardzo ciekawie. A co do zmywania, to zmywasz normalnie czy metodą foliową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamiluśka, zmywałam tradycyjnie i generalnie schodzi, ale trzeba się trochę napracować. Nie tyle, co przy brokatach, ale jednak.

      Usuń
    2. myślałam, że z piaskami będzie gorzej niż z brokatami :))

      Usuń
    3. Piaski schodzą zaskakująco łatwo. Owszem, jest to prawda bardziej czasochłonne niż przy klasycznych lakierach, ale folia nie musi iść w ruch.

      Usuń
    4. to dobrze :) muszę się chyba skusić na jakiś piasek, miałam od ciebie Jeans ale szybko mi się skończył, był świetny :D

      Usuń
    5. Faktycznie, jeans dawał podobny, półmatowy efekt, już o nim zapomniałam. Cieszę się, że ci służył :)))

      Usuń
    6. Ja pamiętam :) Moim znajomym się podobał :D

      Usuń
  3. Kolor nie mój, ale zmywanie nie jest tak tragiczne, jakby się można spodziewać, moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Freniu, ja musiałam się namachać, żeby go usunąć. Fakt faktem, że na paznokciach miałam też warstwę podkładu i topu :)

      Usuń
  4. Oooo, ale ładny. Taka rdza ze złotkiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielona, o właśnie! Faktycznie rdza. Kolejne trafne skojarzenie :DDD

      Usuń
  5. To zdecydowanie nie mój kolor, nistety. Więc posłucham sobie piosenki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście bardzo ciężko określić ten kolor :D Tak się mieni, że trudno wychwycić jeden dominujący :) Niestety na paznokciach średnio mi się podoba...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, nie będę go bronić, bo to kwestia gustu, ale może w innym świetle bardziej by ci się spodobał :)

      Usuń
  7. Kolor do "moich" nie należy, ale podoba mi się :)) Cammie, zdradź sekret, jak to robisz, że masz zawsze tak idealnie pomalowane paznokcie aż po same skórki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serduszko, jesteś kolejną osobą, która o to pyta, jestem wam winna posta na ten temat. W skrócie: używam patyczków z drzewa pomarańczowego ze specjalnie wyprofilowaną ukośną końcówką, którą usuwam nadmiar jeszcze mokrego lakieru, po prostu przeciągając patyczkiem wzdłuż krawędzi paznokcia. A większe zabrudzenia, jeśli się zdarzą, usuwam oczywiście zmywaczem :)

      Usuń
  8. Lubie kolory wpadające w brązy - mimo, ze ten jest miedziany. Paznokcie przepieknie pomalowane - jak u profesjonalistki ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka, dziękuję, choć chyba trochę przesadzasz :DDD

      Usuń
  9. Jak dla mnie ten kolor to rdza :) A brokat wygląda jak prześwitująca "zdrowa" blacha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madlen, to nie jest brokat, ale efekt faktycznie niemal metaliczny :)))

      Usuń
    2. Oj tam, zaraz wtopa :D

      Usuń
  10. to taki brudny miedziany-niestety do mnie nie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam jeszcze różowe akcenty widzę :)
    Nietuzinkowe lakiery o wielowymiarowym kolorze należą do moich ulubionych, ale ten konkretny raczej nie poleci na moją muszmieciową listę ;)
    Btw- nie mogę się nigdy nadziwić, że tak ładnie Ci się udaje malować pazurki przy skórkach! Brawo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Medea, patrz wyżej, pisałam Zielonemu Serduszku, jak to robię :)

      Swoją drogą nawet nie wiesz, ile razy byłam krytykowana za styl malowania paznokci. Bo aktualnie "jedynie słuszną" metodą jest niedojeżdżanie do skórek ... Mnie osobiście się to nie podoba, nigdy tak nie malowałam i malować raczej nie będę.

      Usuń
    2. No ja właśnie tak maluję, że nie dojeżdżam do skórek. I to raczej ze względów umiejętności, z dwojga złego lepiej u mnie wygląda odstęp między lakierem a skórkami niż zalane skórki (a tak najczęściej kończą się próby malowania "wyżej")... Chętnie przeczytam takiego posta! I popróbuję sama :))

      Usuń
    3. W gruncie rzeczy naprawdę żadnej filozofii w tym nie ma. Maluję paznokcia, nadmiar lakieru zbieram patyczkiem, patyczek oczyszczam o papierową serwetkę i maluję następnego :))) I to nie jest tak, że zawsze idealnie mi wychodzi. Po prostu na bloga zdjęcie wrzucam wtedy, kiedy jest co pokazać ;)))

      Usuń
    4. Aaaa, jeszcze jedno. Zauważyłyście, że zawsze pokazuję lewą rękę? Prawa, malowana lewą ręką, najczęściej wygląda gorzej :DDD

      Usuń
    5. No cóż, pozostaje mi popróbować :))

      Usuń
  12. ładny jest, ale u mnie by chyba źle wyglądał.. jakoś się w nim nie widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, tak jak pisałam, nie jest to uniwersalny odcień, który pasowałby każdemu. I jeszcze to wystrzałowe glassfleckedowe wykończenie :DDD

      Usuń
  13. Lubię takie kolorki. Niezwykle ciepły : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yolo, to prawda, coś w tym jest :)

      Usuń
  14. Takie kolory to nie moja bajka. Jestem typową Zimą, więc brązy i wszelkie "złociszcze" mnie gryzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natula, w takim razie to zdecydowanie nie jest lakier dla ciebie :)

      Usuń
  15. Sam w sobie kolor jest ciekawy bo wielowymiarowy, ale moj kolor skory by sie z nim nie polubil, bo za jasna i rozowa jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i szkoda, ze sie szybko sciera... mnie to zawsze irytuje:(

      Usuń
    2. Mania, ja też tego nie lubię ... Dla mnie mani musi być nieskazitelny, w innym razie lepiej, żeby nie było go wcale.

      Ja też mam jasną skórę, ale w żółtych tonach, także nawet dobrze się z tym lakierem na paznokciach czuję :)

      Usuń
  16. jak najbardziej mój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Raczej bym się nie skusiła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hm, ten kolor jest po prostu... dziwny. Na pierwszy rzut oka - nie za ładny, ale im dłużej mu się przyglądam, tym bardziej mi się podoba. Nie jest to jakaś szalona miłość do tego koloru (w sumie TYCH kolorÓW), ale jest całkiem ok ;) Chociaż nie wiem czy dobrze by współgrał z moją trupio-porcelanową cera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ann, mam z nim podobną relację. Najpierw: ale brzydal. Potem: hmmm, dziwny, ale coś w nim jest. Teraz: kurka wodna, całkiem fajny! :DDD

      Usuń
  19. ładnie wygląda na Twych paznokciach,jednak na własnych sobie nie wyobrażam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agusia, jeszcze do niedawna też sobie nie wyobrażałam :DDD

      Usuń
  20. Mnie się podoba:). A ten Top Coat z GR polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, i tak, i nie. Ma bardzo szeroki pędzelek, który pozwala na aplikację naprawdę jednym pociągnięciem i bardzo szybko schnie. Tu duży plus. Ale ja od topu oczekuję dodatkowo przedłużenia trwałości mani, a w tym przypadku niestety tego nie ma.

      Usuń
    2. Oj to szkoda, właśnie na trwałości najbardziej mi zależy.

      Usuń
    3. W takim razie odradzam.

      Usuń
  21. Wygląda ciekawie ;) Powiedziałabym że to rdzawe złoto, ale złoto nie rdzewieje ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenti, zaraz stworzymy tu kolory, o których nawet filozofom się nie śniło, jak tak dalej pójdzie :DDD

      Usuń
  22. Hm, niezbyt mi się podoba, choć lubię pomarańczowy i ciepłą tonację. Dziwne to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, to chyba nie jest jednak ten rodzaj pomarańczowego, który miałby u ciebie szansę :DDD

      Usuń
  23. Kolor niestety nie bardzo mi się podoba :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanyia, trudno, może kolejny przypadnie ci do gustu? Będzie ostatni piasek.

      Usuń
  24. W butelce taki jakby ładniejszy się wydaje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szufladka, na pewno w butelce jest bardziej skoncentrowany.

      Usuń
  25. Jak dla mnie to zmiksowane złoto i miedź z lekką domieszką stali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamit, widzę to złoto, widzę miedź, stali nie dostrzegam.

      Usuń
  26. Kolor bardzo ładny, cienie w takim kolorze podobałyby mi się bardzo, ale na paznokciach u mnie już bym go nie widziała, ciekawe od czegóż to zależy?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, no nie wiem, nie wiem, fanaberie jakieś :DDD

      Usuń
  27. Ale ładniutki :) Masz świetny kształt paznokci, zazdroszczę, ja za moje jakoś nie mogę się zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia, dziękuję, to miłe, co piszesz, zwłaszcza że często czytam: dlaczego masz takie krótkie, zapuść! :)))

      Usuń
  28. Nie porywa mnie ten kolor ;) może to i dobrze- oszczędze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. France, oszczędziłaś cztery dychy, na co wydasz? :DDD

      Usuń
  29. Wykończenie bardzo mi się podoba, ale kolor niekoniecznie- niedobrze czułabym się w takim miedzianym odcieniu. Chociaż przyznam, że jeszcze nigdy nie miałam czegoś takiego na paznokciach :P Niedawno od Amethyst dostałam miedziany lakier Wibo, więc może niebawem się przełamię i wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, próbuj, próbuj, może kolor pozytywnie cię zaskoczy? :)

      Usuń
  30. Za sprawą jednego lakieru na paznokciach można mieć wiele kolorów - jaka oszczędność :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zołza, o tym nie pomyślałam :D

      Usuń
  31. Dziwny kolor.
    Nie wiem, co o nim myśleć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, no to nie wiem, co ci napisać :D

      Usuń
  32. Ciekawy kolor, ładny byłby cień do oczu ;) Chodzi mi o kolor oczywiście hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, no domyślam się, że nie zamierzasz paćkać się lakierem po oczach :DDD

      Usuń
  33. Ciekawy i oryginalny kolor. Na wyjścia wieczorne lub w weekend nadaje się w sam raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natooral, jak dla mnie akceptowalny jest nawet na co dzień :)

      Usuń
  34. Hmm, mam mieszane uczucia ;) kolor raczej nie mój, wykończenie w sumie też nie do końca, ale trzeba mu przyznać - przyciąga oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enka, coś w sobie ma, tylko nie wiadomo co :DDD

      Usuń
  35. Gdybym nosiła takie odcienie, to zastanowiłabym się nad jego zakupem, bo wygląda naprawdę bardzo efektownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karotka, z brązami ci nie pod drodze? :)

      Usuń
  36. Witam, Twój blog został nominowany przeze mnie do Versatile Blogger Award.

    Więcej szczegółów na moim blogu :
    miedzycisza-ja.blogspot.com

    w notce : Versatile Blogger Award.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karol, dziękuję :* To miłe z twojej stronie, ale już kiedyś odpowiadałam na tego TAGa :)

      Usuń
  37. Kolor bardzo mi się podoba, ale niestety takie odcienie nie współgrają z moją karnacją :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Kochana zajmuje sie pazurkami i mam takie zele wielokolorowe..sa łatwiejsze do zmycia :D tak mi się wydaje z perspektywy stylistki...ale Opi ma dosc fajna game kolorków z tego co obserwuję ,mam od nich kilka zwykłaczków i jestem zadowolona chociaz czasem sie ''rozlepią'' :D

    OdpowiedzUsuń