beauty & lifestyle blog

niedziela, 11 sierpnia 2013

Niespodzianka, czyli letnie nowości Yves Rocher

Zoom na letnie nowości od Yves Rocher. Dotarły do mnie niespodziewanie, ale takie niespodzianki to mogłabym mieć codziennie :DDD



RETROPICAL
SZAMPON - ŻEL POD PRYSZNIC

oraz

LES PLAISIRS NATURE
KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC I DO KĄPIELI
OWOCE LEŚNE
(EDYCJA LIMITOWANA SMOOTHIE)






WODA TOALETOWA
MANGO / MARAKUJA
(EDYCJA LIMITOWANA SMOOTHIE)






WODOODPORNE CIENIE W KREMIE
STALOWY RÓŻ
ŚLIWKA
(TURKUS, którego nie ma na zdjęciu, niebawem trafi do kogoś z Was!)






Ciekawa jestem zwłaszcza Smoothie, typowo wakacyjnej edycji limitowanej. Powinna zainteresować każdego, kto kocha owoce! Szczegółów szukajcie TUTAJ


A Wam co wpadło w oko? 


Spokojnego wieczoru,
buziaki,
Cammie.




61 komentarzy :

  1. aj, pyszności :))) woda toaletowa zapowiada się kusząco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, zapach dość prosty, bez głębi, po prostu owocowy, ale bardzo przyjemny :)

      Usuń
  2. Zaciekawiły mnie te cienie :). Wodę mango wąchałam, ale jakoś nie przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, malowałam się nimi już dwa razy, są naprawdę fajne i trwałe, tylko tylko, że błyskawicznie zasychają na powiece, trzeba się spieszyć z malowaniem.

      Usuń
    2. ja sobie nie mogę z nimi poradzić tzn malując cienką warstwą - owszem, trzymają się długo i szybko zasychają.. ale niestety, kolor jest słaby i wyblakły. dając grubszą warstwą, niestety cień nie zasycha albo zbiera się w załamaniu. próbując dodać warstwę - pierwsza warstwa się ściera. nie jestem w stanie ich ogarnąć, może po prostu nie umiem się nimi posłużyć. za to na dolnej powiece jakoś się da.

      Usuń
    3. Wiesz co, trudno mi się odnieść do tego, co napisałaś, bo nakładałam je raptem dwa razy, jak już wspomniałam wyżej. I rzeczywiście cienką warstwą, bo jakoś w dziennym makijażu na mocnych kolorach mi nie zależy. Spodobało mi się, jak wyglądają na powiece, zauważyłam tylko, że trzeba bardzo szybko z nimi pracować, szybko zasychają i potem trudno już cokolwiek z nimi zrobić, nie dają się rozetrzeć, także to raczej wariant dla doświadczonych w makijażu, z wprawnymi, precyzyjnymi ruchami. Ja chyba aż takiej wprawy nie mam, bo chciałam dziś przyciemnić śliwką zewnętrzny kącik i średnio mi wychodziło :DDD

      Usuń
  3. Wodę mam jeszcze od zeszłego roku. Słodka, ładna ale bardzo nietrwała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamyczek, też to zauważyłam, miałam wcześniej malinową i kokosowo-ananasową.

      Usuń
  4. nie miałam okazji poznać fenomenu produktów YR:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivona, Magda, w sensie, że nie macie do nich dostępu, czy po prostu nic was nie kusi?

      Usuń
  5. Mam ten Retropical zarówno żel jak i wodę toaletową - bardzo letni zapach, towarzyszył mi w Bułgarii i teraz kojarzy mi się ze słońcem i wylegiwaniem na basenie <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siulka, to budzi przyjemne wspomnienia :DDD

      Usuń
  6. Lubię kosmetyki z Yves Rocher :)
    Myślę,że będziesz zadowolona ze wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna taka niespodzianka :D
    Chętnie bym sama sięgnęła po taki żel pod prysznic o zapachu owoców leśnych..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vera, pachnie jak owoce z cukrem i śmietaną :DDD

      Usuń
  8. też bym chciała takie niespodzianki ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetasia, życzę ci jeszcze fajniejszych!

      Usuń
  9. woda toaletowa zapowiada się wręcz smakuśnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, tylko do trwałości można by się przyczepić, ale z drugiej strony wodą w takiej cenie to można się psikać choćby i na okrągło ;)))

      Usuń
    2. To fakt - jest mało trwała, ale tak jak Cammie mówi - zawsze można odświeżyć zapach, kiedy pójdziemy "przypudrować nosek" ;).

      Usuń
    3. Siulka, ja mam tę najmniejszą pojemność, wrzuciłam do torebki i mam pod ręką :D

      Usuń
  10. Seria Retropical nie odpowiada mi zapachowo!
    Reszta jak najbardziej.
    Zastanawiałam się na tymi cieniami ostatnio, jednak wybrałam MNY Color Tattoo, które udało mi się dostać dzięki koleżance.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, Color Tattoo są lepsze, mam wrażenie :)

      Usuń
    2. Też miałam takie wrażenie, dlatego nie kupiłam tych z YR :)
      Mam On and ON Bronze oraz Permanent Taupe - oba uwielbiam, choć bardzo, bardzo się od siebie różnią :)

      Usuń
  11. Ja akurat będę zamiawiać ten sam żel z edycji smoothie leśny ale zastanawiam się jeszcze nad mango bo ponoć najlepiej się sprzedaje :) dla mnie i Kasiuni bo my kochamy owocki a że yves rocher ma produkty roślinne myślę że żel będzie ok dla 3 latki i jej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madlen, szczerze mówiąc nie sprawdzałam, czy YR ma jakieś oznaczenia odnośnie bezpiecznej granicy wieku.

      Usuń
    2. Zawsze granica wieku to 3 lata

      Usuń
    3. Niektóre kosmetyki dla starszych dzieci (te 3+) to są same śmieciowe składy gorsze od niektórych ekologicznych kierowanych na segment rynku dla powiedzmy dorosłych. A yves rocher ufam ponieważ moja kuzynka mająca atopowe zapalenie skóry nie może używać zwykłych żeli a z tej firmy to jedyne które jej nie uczulają :) Myślę że to mówi samo za siebie :)

      Usuń
    4. Rzeczywiście, rekomendacja osoby z takimi problemami mówi sama za siebie. Ja generalnie do YR mam zaufanie, zadziałał chyba na mnie marketing marki :DDD

      Usuń
  12. Świetna niespodzianka :D Patrząc na ten żel i szampon to dodatkowo pięknie pachnąca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, dla mnie najprzyjemniejszy zapach mają chyba te owoce leśne :)

      Usuń
  13. Mam jeszcze resztkę tej wody i według mnie jest cudowna. Zapach prosty, ale urzekający. Nie znudził mi się do tej pory. Cienie w kolorze stalowego różu bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clicalice, ja tej wody jeszcze nie miałam ochoty powąchać, podejrzewam, że zapach jest głębszy i bardziej złożony niż w innych produktach z tej linii.

      Usuń
  14. Obiecująca paczuszka, nic tylko pozazdrościć:) Może i ja wreszcie skuszę się na coś od YR...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta woda toaletowa mnie ciekawi;) Niedługo zajrzę do YR:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten kremowy żel pod prysznic musi pięknie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Opakowania wyglądają niezwykle kusząco :)
    Pewnie zdecyduję się na żel pod prysznic, gdy tylko troszkę uszczuplę zapasy.
    Obym zdążyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, szczerze mówiąc nie wiem, czy to tylko jakaś letnia oferta, czy trafiła do sprzedaży na stałe.

      Usuń
  18. Te kolory działają na wszystkie zmysły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cookie, faktycznie, stylistyka opakowania bardzo udana :)

      Usuń
  19. Przechodząc niemal codziennie obok YVES widziałam na witrynie sklepowej te nowości, miałam wejść z zaciekawieniem sprawdzenia zapachu i teraz żałuję, że nie weszłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam tą wodę toaletową z mango - moim zdaniem pachnie najładniej ze wszystkich dostępnych w YS;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, ja jeszcze malinę lubię. W tamtym roku kupiłam kokos/ananas i mimo że zapach mi się podoba, okazał się trochę męczący na dłuższą metę.

      Usuń
  21. Z wymienionych mam tylko ten żel o zapachu owoców leśnych - przyjemny, ale mam innych zapachowych faworytów w YR :D

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę w końcu wypróbować wody toaletowe mango i malinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Często jestem w YR, ale jakoś zawsze wychodzę z pustymi rękoma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. France, najwyraźniej nic do ciebie nie przemawia.

      Usuń
  24. bardzo kusi mnie zapach tej wody toaletowej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem maniaczką zapachów i zaciekawiła mnie ta woda toaletowa:) zapach musi byc naprawdę ładny/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beautyicon, życzyłabym sobie jednak, żeby była choć trochę trwalsza ...

      Usuń
  26. No to owoce leśne na opakowaniu żelu zdecydowanie działają na mój mózg i... żołądek ;)))

    OdpowiedzUsuń