beauty & lifestyle blog

sobota, 23 listopada 2013

Ryzykując, czyli moje rossmannowe zakupy ;)))

Zamieszczając dzisiejszy post pewnie narażam się na hejt, bo na wpisy o rossamannowej promocji co niektórzy reagują już alergią, ale co tam, zaryzykuję :DDD Chcę pokazać, co kupiłam

Byłam twarda, trzymałam się listy ---> KLIK. I w zasadzie niemal w całości udało mi się ją zrealizować.






Nie dostałam jedynie czarnego lakieru do paznokci L'Oreal Black Swan, byłam w dwóch Rossmannach i w żadnym go nie było. Za to w obu stan reszty lakierów L'Oreal wołał o pomstę do nieba! Dramat. Wyeksponowane na samej górze, tuż pod głównymi lampami szafy, wszystkie co do jednego były obrzydliwie rozwarstwione. Zastanawiam się, kto to w ogóle kupi? Już nie wspominając o tym, że nawet gdybym upadła na głowę i jednak chciała za któryś zapłacić i tak nic by z tego nie było, bo nie mogłam do tej półeczki dosięgnąć i czegokolwiek z niej ściągnąć. W szpilkach! Owszem, nie jestem wysoka, no ale bez przesady. Nie wiem, nawet jeśli sposób ekspozycji nie interesuje producenta, to powinien interesować dystrybutora, który przecież przez te pozornie błahe sprawy traci potencjalnych klientów.

Także czarnego lakieru nie mam. Ale mam za to czerwony. I złoty top coat :DDD Próżni przecież być nie może ;)))






Złoty top coat Wibo chodził za mną już od kliku tygodni, ale jak na złość nigdy nie mogłam na niego trafić. Wczoraj nie było nawet śladu po reszcie kolekcji WOW, za to to jedno złotko na mnie czekało. Czerwień natomiast skusiła mnie swoim klasycznym odcieniem i idealnie kremową formułą. Brakowało mi takiego lakieru.

Trafił mi się też gratis! Dwie wiśniowe pomadki ochronne Nivea Fruity Shine.






Miła niespodzianka. Pomadek ochronnych mam teraz pod takim dostatkiem, że chyba na całą zimę wystarczy :))) A skoro już o pielęgnacji ust mowa, to na koniec dodam tylko, że Baby Lips jednak nie były objęte promocją, jedną sztukę na próbę kupiłam więc w regularnej cenie.


A jak tam Wasze zakupy? Udane? Jak wrażenia?


Buziaki,
Cammie.




137 komentarzy :

  1. Ja zachowałam umiar, kupiłam tylko korektor co chciałam i dwa lakiery - jeden nadmiarowy, ale od dłużego czasu mi chodził po głowie. I dziś poszłam z koleżanką na okienku, ale nic nie kupiłam, Dałam radę.

    I w moim Rossmannie też miałam porblem z lakierami Loreala - tak koszmarnie rozwasrtwione....WSZYSTKIE! I ja przyzwyczajona, że do wysokich półek nie sięgam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, nie wiem dlaczego te lakiery przechowywane są w tak beznadziejnych warunkacg. I w ogóle jak im nie wstyd wystawiać do sprzedaży tak wyraźnie uszkodzony towar? Przecież to wpływa na wizerunek sklepu.

      Usuń
  2. brawo za trzymanie sie listy, mam nadzieje ze kosmetyki sie sprawdza. ja wysle mame po ten zolty tusz z lovely i moze mi go wysle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajka, na pewno da się to jakoś zorganizować :)

      Usuń
  3. Z tymi lakierami Loreala u mnie w Rossmannie jest niestety podobnie, stoją na samej gorze szafy pod lampą:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juicy, najwyraźniej tak ta szafa loreal jest skonstruowana i tak odgórnie zaplanowano rozmieszczenie kosmetyków. Ktoś, kto o tym decydował, chyba nie do końca się zastanowił.

      Usuń
  4. Nie wiem o co ten szum z hejtowaniem. Wiadomo, że lepiej coś kupić taniej niż drożej wiec po co sie opierać :). Ja akurat kupiłam tylko potrzebne rzeczy: tusz MF, kredki automatyczne do oczu moje ulubione z miss sporty i lakier rimmel. Żadne szaleństwo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mkp, na fejsie się szum zrobił, bo niektórzy są tematem zmęczeni i dają temu wyraz w różnych krytycznych uwagach. Mnie to nie rusza, bo wychodzę z założenia, że część moich czytelników nie jest aktywna na fejsie, a i w blogrollu nie ma dziesiątek innych blogów, na których masowo pojawiałyby się posty na ten sam temat. O takich czytelnikach też muszę myśleć i nawet jeśli pisząc o czymś w oczach niektórych jestem wtórna, zdania w tej kwestii nie zmienię.

      Usuń
    2. Zgadzam się z Wami, promocje są dla nas i chyba my korzystamy prawda? Rzeczywiście jest teraz masa tego typu wpisów na blogach, ale jak mnie coś nie interesuje to nie czytam.

      Usuń
    3. Marta, otóż to! Przymusu czytania na szczęście nie ma :)))

      Usuń
    4. Pisząc, że nie rozumiem szumu miałam na myśli akurat tych, którzy hejtuja. Bo widziałam już nawet jakieś deklaracje w stylu "ja na promocję do Rossmana nie idę". Nie, to nie. Ja tam akurat promocje lubię. :-) A dziewczyny piszą o różnych rzeczach, a że teraz się przewija Ross, cóż z tego. Od tego są blogi, żeby pisać o czym się chce.

      Usuń
    5. Mkp, no właśnie, niektórzy kreują atmosferę, jakby skorzystanie z tej promocji było czymś godnym pożałowania. Niech nie korzystają.

      Usuń
  5. Ja Rossmanna sobie darowałam, bo zwyczajnie niczego nie potrzebuję, ale tez mnie często zastanawiają te rozwarstwione lakiery.
    Nie tylko w Rossku zresztą.
    Ktoś to kupuje? Ostatnio w Sephorze widziałam koszmarnie porozwarstwiane Sally Hansen za cos ponad 3 dyszki... Za 4pln bym się zastawiała, w takim stanie były..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, za darmo bym nie wzięła ... Serio, powinni coś z tym zrobić. Chyba że nie zależy tym sklepom na zbycie, a to by oznaczało, że coś wewnątrz ich struktur kuleje. Mam na myśli sieciówki, bo żaden mały prywatny sklepikarz by sobie na takie coś nie pozwolił.

      Usuń
  6. A ja tam lubię posty o tym, co ktoś kupił na tej promocji, bo zawsze wpadnie mi coś ciekawego w oko :) Po ten balsam Baby Lips chyba też wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buff, ja też lubię oglądać cudze zakupy :)))

      Usuń
  7. Widze zakupy całkiem fajne :)) Ja kupiłam tylko Rimmel'a Wake me Up :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taml, ciekawił mnie ten podkład swojego czasu, ale niestety nie ma odpowiednio jasnego odcienia :/

      Usuń
  8. Pomadki Baby Lips są w promocji w hebe. Wczoraj kupiłam za 6,59 zł. Były wszystkie rodzaje.
    Pozdrawiam:)
    Karolina.

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Kosmetasia, znalazłaś coś lepszego?

      Usuń
    2. jeszcze lepszy jest wg mnie Masterpiece Max - też z MF :) Kocham go caaaałym serduchem :) Mój numer jeden :)

      Usuń
    3. Jeszcze nigdy go nie miałam. Poczekam do następnej promocji -40% :DDD

      Usuń
  10. U mnie w Rossmannie nie tylko lakiery L'Oreal stoją na samej górze, Rimmel, Astor, Lovely też. Chyba tylko Bourjois dla odmiany stoją prawie na podłodze:P
    W ogóle nie wiem jak u Was, ale u mnie straszny szał był w Rossmannach w porównaniu do poprzedniej takiej promocji. Straszny tłok przy szafach, przepychanie, no i mazanie wszystkim czym popadnie. Byłam nawet świadkiem jak mały chłopczyk bawił sie pomadkami (nie były to testery) a mamusia jeszcze go chwaliła jak pięknie maluje. Wszystko to pod okiem pani ekspedientki, która oczywiście ani be ani me...:/ W ten sposób po szminkę Bourjois musiałam pojechać gdzie indziej, bo wszystkie pełnowymiarowe z interesującego mnie koloru były wymazane przez małego artystę.
    Ehh ciężkie jest życie kosmetykoholiczki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Princess, nie wierzę :DDD Naprawdę nikt nie reagował? Świat się kończy.

      U mnie był nawet spokój, może dlatego, że pojechałam po zakupy wczoraj, jeszcze w miarę wcześnie było, przed godzinami szczytu.

      Usuń
    2. :o Nigdy nie spotkałam się z taką ignorancją i złym wychowaniem. Bo nie wiem jak nazwać postawę tej mamusi i ekspedientki. Ja jak byłam mała, to przestrzegano mnie przed dotykaniem czegokolwiek w sklepie, żebym tylko nie zniszczyła. W tej chwili wolno absolutnie wszystko (nie tylko dzieciom), bo panuje powszechna znieczulica. A ekspedientka chyba jest nie tylko od stania i ładnego wyglądania, ale także od pilnowania interesu sklepu (podejrzewam, że ma jakiś punkcik w swojej umowie mówiący o tym).

      Usuń
    3. Kasia, dla mnie to też nie do przyjęcia, ale osobiście nigdy niczego takiego nie widziałam. Owszem, przepychanki, jakieś nerwowe sięganie po towar, ale nie takie bezceremonialne testowanie i odstawianie na półkę. A jednak ktoś to robi, bo sama nie raz miałam pecha kupić taki wymacany kosmetyk. Teraz jestem ostrożniejsza.

      Usuń
    4. Ja też kiedyś dostałam towar macany. Teraz sprawdzam produkt przed samym zakupem, jeśli nie jest fabrycznie zamykany. Z nikąd nie wzięło się powiedzonko; towar macany należy do macanta. Powinni takie coś wywiesić nad półkami!

      Usuń
    5. Przede wszystkim to powinni zacząć w końcu blistrować kosmetyki. Problem sam by się rozwiązał.

      Usuń
    6. No niestety nikt. Przez chwilę przyszło mi do głowy żeby tej pani zwrócić uwage, bo dziecko jak to dziecko jest ciekawskie i tyle...ale potem pomyślałam że matka broniąca młodego może być agresywna i ostrożnie się wycofałam:P

      Usuń
    7. I dobrze zrobiłaś, reagować powinna obsługa.

      Usuń
  11. Grunt że niezmacane :) następnym razem będę zwracać uwagę wszystkim otwierającym bo kiedyś mnie krew zaleje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, ludzi nie wychowasz, tylko cię za dziwaczkę wezmą ... Taka jest smutna prawda.

      Usuń
  12. Moje zakupy zupełnie odbiegły od listy :) Miałam kupić swoje ulubione marki, kupiłam to czego jeszcze nie miałam. Czy jestem zadowolona - okaże się gdy przetestuję kosmetyki :)
    http://izoldowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izoldowo, w takim razie przyjemnych testów!

      Usuń
  13. Hejt? Skądże znowu? Niektórzy już tu od byle czego alergii dostają... Ich sprawa ;)) U mnie zaraz też post z "-40%" :DD Bardzo fajne zakupy zrobiłaś-porządny tusz, eyeliner, korektor, lakierek do pazurków i coś ekstra :)) Red passion na pewno będzie cudna... :)) pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evelvas, właśnie zabieram się za malowanie :)))

      Usuń
  14. Też czuję przesyt tymi postami, ale klikam każdy i oglądam co jeszcze mogę kupić :D
    Co do złotego Wibo, to zastanawiam się czy go kupić..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamyczek, dobra jesteś :DDD

      A co do złotka, to bierz, te lakiery nawet bez promocji są tanie, a przy -40% to już grzech nie wziąć :)))

      Usuń
  15. Śliczny kolor tego czerwonego lakieru. Jak pokryjesz go tym złotym top coatem to świąteczny look jak znalazł :D
    A ile zapłaciłaś za Baby Lips w regularnej cenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola, baby lips 10 zł :)

      Właśnie jak popatrzyłam na to zdjęcie, to też pomyślałam, że pasują do siebie te lakiery :DDD

      Usuń
  16. Nie skuszę się nie pomadkę której używa Musiał ;DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel, zablistrowana była, tej nie używał :DDD

      A na serio, to nie myślałam o tym w takich kategoriach, lata mi to :DDD

      Usuń
  17. Ja na promocji nie kupiłam jeszcze nic i chociaż planowałam zakupy, to nie wiem czy są one mi niezbędne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, to już tylko ty możesz wiedzieć :)))

      Usuń
  18. W moim mieście jest jeden taki Rossmann, w których lakiery każdej firmy są rozwarstwione... wiadomo, trafi się w szafie kilka fajnych sztuk, ale większość, to po prostu porażka..Denerwują mnie też niektóre cizie, które nie raczą się przesunąć bym sięgnęła po wybraną rzecz oraz palce grzebalce nie na testerach a produktach do sprzedaży. KATASTROFA:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ann, a zwróć komuś uwagę, to foch albo i agresja. Też musiałam wczoraj jedną panią grzecznie poprosić, żeby raczyła w końcu zauważyć, że nie jest w sklepie sama.

      Usuń
    2. Dokładnie tak..;/ a kiedyś miałam taka sytuację, że kupowałam pomadkę i już miałam wrzucić do koszyka ale najpierw otworzyłam i sprawdziłam czy jest cała, to wyobraź sobie, że podeszła do mnie ekspedientka i zaczęła wręcz na mnie krzyczeć jakim prawem otwieram produkt i podszedł ochroniarz pytając co się dzieje wyjaśniłam sprawę i pokazałam stan niektórych produktów, to mi przyznał rację a ta panienka dostała opierdziel, że ma pilnować tych, które grzebią a nie gdy tylko sprawdzają czy produkt jest cały..niektóre te ekspedientki to nie wiem skąd się wzięły, zero pojęcia o produktach a już nie wspomnę o doradzeniu ;x

      Usuń
    3. Taaaa, wczoraj ekspedientka kompletnie nie rozumiała, dlaczego poprosiłam o podanie linera z głębi ekspozytora, oddając jej do ręki sztukę rozgrzaną od lamp. Już widzę, jaki miałabym użytek z tak podgrzewanego przez nie wiadomo ile tygodni pisaka.

      Usuń
    4. Haha, dooobra była :) Niektóre produkty jak się dotknie to aż parzą :( Ja w jednym Rossku mam znajomego ochroniarza, to wczoraj nie było jeszcze tak ludzi od rana, to pozwolił sobie i wyjął mi z szuflady dwa kolory Eliksirów, które chciałam, bo te co stały na półce były w stanie słabym:(

      Usuń
    5. Bossszzz, do czego to doszło, żeby warunkiem udanych zakupów były wtyki w drogerii :DDD

      Usuń
    6. Też mi się oberwało za otwieranie, sprawdzałam czy tusz nie był już używany. Ale nie mam o to pretensji, nich pilnują, w końcu skąd mają widzieć czy macam dla macania czy sprawdzam przed kupnem;).

      Usuń
    7. No naprawdę...ale ostatnio się wycwaniłam i te pomadki, które mogę dostać przez internet, to zamawiam tam, np ostatnio znalazłam pomadkę L'oreal Rouge Caresse za 9,99zł, no więc grzech nie wziąć, tymbardziej, że z tej drogerii zamawiam prawie od roku no i od wczoraj już jest u mnie :D Za tak niską cenę, to nawet w Rossie na promocji bym jej nie dostała ;p

      Usuń
    8. Lidia, w sumie racja, przynajmniej wiadomo, że ktoś nad tym wszystkim czuwa. Ale jak widać po komentarzach, i tak tej kontroli za mało.

      Ann, niby tak, ale jest masa marek, których tak tanio nawet w necie nie można dostać.

      Usuń
    9. Lidia, ja ją otworzyłam, spojrzałam i od razu zamknęłam i ona do mnie podeszła :)

      Cammie, tak, racja, nie zawsze się trafi:)

      Usuń
  19. Ciekawe jak u Ciebie się sprawdzi Baby lips , mam tą samą wersję , i dla mnie takie przeciętne są

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia, oczywiście już rozpakowałam i wypróbowałam, tak wstępnie, to jak pachnąca wazelinka. Szału nie ma, zobaczymy, jak się sprawdzi na dłuższą metę.

      Usuń
  20. Moje zakupy też skromne,3 lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z głową w chmurach, co ciekawego wybrałaś?

      Usuń
  21. Co prawda od dwóch lat używam głównie hybrydy, ale ten złoty lakier to muszę kupić - przyda się do przedświątecznych wariacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, tylko pamiętaj, że on matowieje!

      Usuń
    2. Tak, wiem już obadałam zdjęcia w sieci :) Jednak zaryzykuję, w końcu nie kosztuje zbyt wiele.

      Usuń
    3. Mnie osobiście bardzo ten efekt pasuje, jest taki subtelny, ale wiem, że ktoś mógłby być rozczarowany.

      Usuń
  22. Ja kupiłam tylko podkład HM Bourjois i podkręcającą maskarę Lovely :)
    Niebieską pomadkę ochronną również mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, mnie póki co niestety nie powaliła.

      Usuń
  23. ja też skusiłam się na babylips. color tattoo byly wypaćkane co do jednego. a blackbuster lubię i mam nadzieję, że Ty też będziesz zadowolona ; )

    ja kupiłam same potrzebne rzeczy i podobnie jak Ty trzymalam się listy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, nie powiem, parę rzeczy spoza listy mnie kusiło, ale zdrowy rozsądek zwyciężył.

      Usuń
  24. Przepiękną czerwień wybrałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, wahałam się, bo dostępna była jeszcze jaśniejsza, taka pomidorowa, ale ostatecznie padło na klasykę :)

      Usuń
  25. świetne zakupy, ja też trzymałam się listy :)
    Moze jeszcze dzisiaj wrzucę na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piekne te Twoje zakupy. Ja nie mieszkam w Polsce takze nie mialam parcia na zakupy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syrena, masz na pewno inne atrakcyjne promocje, także nie ma czego zazdrościć :)

      Usuń
  27. Ja też kupiłam False LAsh Effect :) I Wibo Illuminating na próbę oraz słynną Rimmel Airy Fairy :) 50 zł niecałe i przemyślane zakupy, grunt to nie straić głowy przy tych przecenach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maddalena, ja airy fairy nie lubię, leży, praktycznie nie używam. Rozczarował mnie kolor, poza tym wysusza usta.

      Usuń
  28. jestem ciekawa tego eyelinera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilovemakeup, miałam okazję kiedyś się nim malować, świetny jest :)

      Usuń
  29. Ja za baby lips się nachodziłam miały dojść ale nie ma :( Mojej Kasi się strasznie podoba to opakowanie, bo masełkiem z nivea nie chce się dać posmarować, woli sztyfty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madlen, ja za tym masełkiem nie przepadam. Mam wersję toffi, trzymam przy łóżku, smaruję usta, jak mi się przypomni.

      Usuń
    2. Ja lubie bo to super ratuje moje usta kiedy dostaje uczulenia, ale tylko wersja z macadamią

      Usuń
    3. Nie wiem, mnie ta formuła przeszkadza, bo to masełko jakby powierzchownie się rozprowadza, a ja lubię jak produkt niemal włazi w usta, jeśli wiesz, co mam na myśli. Jak carmex na przykład.

      Usuń
    4. Carmexa nie miałam bo mi się zapach nie podoba, ja to masełko daje grubszą warstę na noc a rano mam tak mięciutkie usta :) ale miałam tylko to z macadamią, nie wiem jak reszta się spisuje. Nawet moja babcia sobie je kupiła jak spróbowała moje, i reszta damskiej części rodziny :) W smaku też nie jest jakieś obrzydliwe jak niektóre balsamy.

      Usuń
    5. Ja też mam tylko to jedno, toffi :D Ale raczej nie kupię kolejnego.

      Usuń
    6. Dla mnie jedyny minus to wyskrobywanie reszty jak dotknie dna, za dużo mi się jakoś za każdym razem nabiera :P Oczywiście nie namawiam jeśli Ci nie pasuje :) Ja je polubiłam, szkoda że nie ma wersji w sztyfcie bo po za domem to nie lubię grzebać palcem w puszkach i po prostu nie używam, a zima idzie i trzeba chronić nasze usta przed zmianą w papier ścierny..

      Usuń
    7. Na szczęście jest w końcu w PL baby lips :) ale oczywiście nie w moim rossie, a niby miało przyjść w środe...

      Usuń
    8. Znaczy były 2 sztuki w odcieniu czerwonym, ale nie nadaje się ten kolor dla 3 latki niestety. Choć pewnie byłaby zadowolona :D Już chciałam kupić dzisiaj choć taki i też nie było wyprzedał się od wczoraj.

      Usuń
    9. No tak, trzylatka na bank byłaby przeszczęśliwa :DDD

      Usuń
    10. Jutro ma przyjęcie urodzinowe, właśnie jej kończę robić tort, ciasto i babeczki :)

      Usuń
    11. 100 lat dla jubilatki! Bawcie się dobrze :*

      Usuń
  30. Ja bardzo lubię tego typu posty :) zakupy fajne. Ja wybiorę się po weekendzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strawberry, jestem z nich bardzo zadowolona, kupiłam niemal wszystko, co chciałam. A ten nieszczęsny czarny lakier jeszcze upoluję. Może po prostu kliknę sobie essie na ebay.

      Usuń
  31. Ja tam lubię podglądac cudze zakupy,:) Chyba Rossmanowe promocje się przejadły bo tłumów jakoś u mnie nie było. Z zakupów to skromniutko,tylko tusz z Lovley i czerwony matowy piasek z Wibo ,który notabene do błyszczącego się nie umywa.Jak mi jeszcze coś wpadnie w oko ,to pewnie kupię....
    A i te lakiery do paznokci...szkoda ,że na suficie nie ustawili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, rozbawiłaś mnie z tym sufitem :DDD

      Usuń
  32. Aj tam hejt ;) Dobrze jest! Miałam kilka z tych rzeczy i ze wszystkich byłam zadowolona. Oby i u Ciebie się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajne zakupy:) Gratuluję silnej woli:) Ciekawa jestem jak się u Ciebie sprawdzi czerwony lakier MF (mam z tej samej serii nudziaka i jest koszmarny).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, nawet mnie nie strasz! To mój pierwszy lakier max factor.

      Usuń
  34. ja też skusiłam się na ten korektor :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja jestem bardzo zadowolona z tego jak przebiegły moje zakupy i z tego co udało mi sie kupić :). Planuję jeszcze jedną wycieczkę, ale na razie czytam sobie spokojnie te wszystkie posty o zakupach, które niektórych podobno tak strasznie denerwują :D Nie wiem o co tyle szumu, jest okazja to niech widzi kto może, jak ktoś ma przesyt to niech nie czyta, w czym problem?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, ja nie mam problemu, mam podejście do sprawy takie jak ty :)

      Co do zakupów, to ja się trochę łamię, bo kusi mnie jeszcze seria lumi magique loreal.

      Usuń
    2. No i bardzo dobrze, z takich promocji to należy się cieszyć i posyłać dobrą nowinę w świat :D

      Oglądałam wczoraj rozświetlacz z tej serii, piękny jest...Gdyby nie to, że profilaktycznie przelałam sobie na kartę ograniczającą kwotę to jest szansa, że bym go wczoraj wzięła.

      Usuń
    3. Mnie korci puder i korektor pod oczy ...

      Usuń
  36. Mam ten top ze złotym brokatem i sprawdza się do wszystkiego! Czerwień idealna, cień z Maybelline świetny wybór. Gratuluję wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Illonky, widziałam go na wielu zdjęciach i bardzo chciałam mieć, ale jak na złość nie mogłam go znaleźć. Całą ta kolekcja WOW znika z półek z prędkością światła.

      Usuń
  37. Ja byłam już w ross i zrobiłam małe zakupy, ale na pewno jeszcze wrócę po eyeliner z Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, dobra decyzja, mam czarny i bardzo lubię.

      Usuń
  38. Ja również kupiłam ten korektor z BOURJOIS - uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkatułka, dla mnie najlepszy, jestem mu wierna od kilku lat.

      Usuń
  39. ja to mam takiego peszka ze zawszr jak jest -40 to ja w portfelu mam góra 20 zł;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bery, nawet i za 20 zł w takiej promocji można coś kupić :) Choć rozumiem, że apetyt większy.

      Usuń
  40. kusił mnie ten złoty lakier Wibo, ale ostatecznie powstrzymałam się od zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Udane zakupy - i moje, i Twoje. Aż byłam zdziwiona, że w sob. rano towar nie był "obmacany". Za to niektórych kosmetyków już nie było. Półki były miejscami puste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tenebrity, dostawy są podobno w środę wieczorem, więc najlepiej wybrać się w czwartek rano.

      Usuń
  42. U mnie ekspedientki bardzo pilnowały i upominały panie, żeby korzystały wyłącznie z testerów, także super! Sama kupiłam to co chciałam, ale było sporo babek, ścisk, jazgot, gorąco... Ufff...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, super, że ktoś pilnował porządku, bo jak widać po komentarzach, niestety nie wszędzie jest to normą.

      Usuń
  43. Ja już raz odwiedziłam rossmann, ale planuję sie tam wybrać jeszcze jutro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatka, ja się właśnie łamię, czy nie pójść jeszcze raz :DDD

      Usuń
  44. Ja bym była bardziej przekonana do tego złotka i czerwieni niż czerni :D Intuicja mi mówi,że będą się świetnie prezentowały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, czerni też mi się chce! :DDD

      Usuń
  45. Aaa tam, promocja, promocja, ostatecznie kupiłam tylko tusz do rzęs, i to nie w Rossie, a w SuperPharmie - właśnie z obawy przed otwieranym egzemplarzem :/
    Piękny czerwony lakier wyhaczyłaś, a z linera na pewno będziesz zadowolona - sama mam ten cienki i sięgam praktycznie tylko po niego, żelowy avon i khol z sephory leżą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, już dwa razy go użyłam, boski jest!

      Usuń
  46. Na razie baby Lips mnie nie zachwycił :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nena, ja też się rozczarowałam, ale muszę przyznać, że z każdym kolejnym użyciem nabieram do tej pomadki sympatii.

      Usuń
  47. Liner tak mnie kusił, że nie wiem co! Na razie jednak się wstrzymam, poczekam na zaufane opinie :) Na Twoją między innymi! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serduszko, już teraz mogę ci napisać, że odcień czerni rozczarowuje, nie jest zbyt nasycony, Ale z drugiej strony w życiu nie miałam linera w pisaku, którym tak łatwo rysowałoby się kreski.

      Usuń
  48. A tam hejt!:) Dzięki takim wpisom można dowiedzieć się o fajnej akcji. Osobiście od jakiegoś czasu śledzę blogi (w tym Twój;)), na fejsie nie siedzę. Nawet troszkę mnie to przeraża, że wszystko coraz częściej opiera się na nim...
    Zawędrowałam chyba do trzech R i zawsze się na coś skusiła:) Złoty wibo strasznie mnie kusił. Zawsze miałam go w łapie po czym odkładałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M., i co, nie wzięłaś go w końcu? Nie żałujesz?

      Usuń
  49. Witaj Cammie:)
    Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję ale pewne wydarzenia w życiu realnym sprawiły, że nie miałam kiedy na spokojnie zająć się raczkującym blogiem (a chciałam wystartować tym razem w sposób systematyczny i pilnie notować to i owo;)) jak i odwiedzać blogi.
    Niestety, jednak go nie kupiłam:( Jednak nie ma wielkiej tragedii bo w łazience zalega chyba z 20 lakierów. Niektóre nawet nie miały okazji zawitać na pazurach:D
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M., mam nadzieję, że złapałaś już oddech i masz więcej czasu na przyjemności.

      Usuń