beauty & lifestyle blog

wtorek, 17 grudnia 2013

Kosmetyczny dopalacz, czyli serum rewitalizujące Bioliq


Miałam odezwać się do Was już wczoraj, ale cały dzień walczyłam ze złośliwym oprogramowaniem, które nieproszone wdarło się do mojego komputera. Bosssszzzz, ileż ja się namęczyłam, żeby to dziadostwo wywalić! Pożytek przynajmniej taki, że mój laptop chyba od nowości nie był w tak dobrej formie, uporządkowany i oczyszczony ze wszystkich zbędnych plików. Ale nie idźcie tą drogą :DDD I uważajcie na Aartemis, bo walka z tym wirusem niestety jest nierówna.

Dziś mój komputer nareszcie w formie, mogę więc Was zaprosić na wpis o kosmetycznym dopalaczu, czyli intensywnym serum rewitalizującym Bioliq. Ostatnio za sprawą szeroko zakrojonej kampanii promocyjnej w prasie i telewizji zrobiło się o nim głośno, ja zdecydowałam się na jego zakup nieco wcześniej, mniej więcej w połowie września, w sumie w ciemno, nic o tej marce nie wiedząc.






BIOLIQ Intensywne serum rewitalizujące to dermokosmetyk, którego substancje aktywne otrzymywane są w wyniku ekstrakcji, pozwalającej na skuteczne zachowanie ich unikalnych właściwości. Składnikiem przewodnim serum jest ekstrakt z kawioru (Acipenser spp.), który jest bogatym źródłem protein, lipidów, witamin i minerałów. Dzięki temu serum intensywnie stymuluje rewitalizację skóry: aktywnie regeneruje, nawilża i odżywia, co znacząco poprawia jej wygląd i kondycje.

Dzięki obecności składnika aktywnego, wyizolowanego z korzeni tarczycy bajkalskiej, BIOLIQ Intensywne serum rewitalizujące poprawia także jędrność i elastyczność skóry, jednocześnie hamując starzenie jej komórek na drodze enzymatycznej, poprzez zwiększenie liczby podziałów komórkowych. Ekstrakt z korzeni tarczycy bajkalskiej przedłuża aktywne życie fibroblastów o ok. 10% i opóźnia proces ich starzenia. Jego wpływ na skórę oznacza odmłodzenie populacji fibroblastów do kondycji porównywalnej ze skóra młodszą o dekadę. Co więcej, oddziałując na metabolizm preadipocytów i adipocytów, serum znacząco redukuje podwójny podbródek, co widocznie wpływa na kontur twarzy. Dodatkowo wyrównuje koloryt skóry, rozjaśniając przebarwienia i niewielkie plamki.

Natychmiastowy wzrost nawilżenia skóry aż o 37% już po pierwszej aplikacji.

Cena: około 25 zł / 30 ml



Bioliq kreuje się na markę apteczną oferującą dermokosmetyki w bardzo przyjaznych cenach i coś w tym jest, bo serum kosztuje raptem dwadzieścia kilka złotych. Taki wydatek rzeczywiście nie bije po kieszeni, a przynosi całkiem sporo pożytku, bo okazuje się, że serum jest naprawdę przyzwoite. Nie wybitne, ale w codziennej pielęgnacji sprawdza się bardzo dobrze.

Zdecydowałam się na zakup, bo poszukiwałam jakiegoś mocnego nawilżacza, który uratowałby moją przesuszoną Acne-Dermem cerę. Wyszłam z założenia, że serum będzie skoncentrowanym preparatem, który raz dwa zrobi z moją twarzą porządek. I faktycznie, ulga przyszła już po pierwszym zastosowaniu. Bioliq ma luźną, żelową konsystencję, która nie tylko nie obciąża skóry, ale też przyjemnie ją chłodzi, dając uczucie orzeźwienia. Wchłania się bez śladu, choć trzeba poczekać ze dwie, trzy minuty, aż wyschnie. Skóra po aplikacji wyraźnie się odpręża, znika wszelki dyskomfort na tle odwodnienia. Pod tym względem olbrzymi plus.

Producent obiecuje także silne właściwości regenerujące, ale szczerze mówiąc trudno mi się do nich odnieść. Poziom nawilżenia cery odczuwalnie dzięki temu serum wzrasta, jednak obiecywanej rewitalizacji gołym okiem nie widać. Pozostaje wierzyć na słowo, że składniki aktywne naprawdę działają, stopniowo poprawiając jej kondycję. A uwierzyć w zasadzie łatwo, bo skóra po tym serum bardzo dobrze się czuje. Jest praktycznie bezproblemowe, łatwo się aplikuje, nie oblepia tłustą warstwą, nie zapycha, a co najważniejsze przynosi natychmiastową ulgę. To jest chyba jego największa zaleta. Próżno oczekiwać po nim spektakularnych, diametralnie zmieniających stan cery efektów, ale jej komfort podnosi się natychmiast.

Serum Bioliq ma tylko jedną wadę, jest kompletnie niewydajne. Rzadka konsystencja sprawia, że znika z prędkością światła. Pipetka (swoją drogą bardzo wygodna), w którą wyposażone jest opakowanie, też ma w tym swój udział, bo jest po prostu ogromna i każdorazowo dozuje dużą ilość preparatu. Skóra na szczęście dobrze przyjmuje każdą jego ilość, także nic się nie marnuje. Oceniam, że 30 ml starcza na jakieś cztery tygodnie regularnego stosowania.

Bardzo się z tym serum polubiłam, choć tak jak wspominałam, to dla mnie raczej uzupełnienie codziennej pielęgnacji niż jakaś niezwykła kuracja. Jest solidne, ale nie rewolucyjne. Można mu jednak ufać, a to najważniejsze. W moim przypadku spełniło swoje zadanie, zadbało o nawilżenie mojej cery, kiedy tego naprawdę potrzebowała.


Miałyście do czynienia z tym serum albo innymi produktami tej marki? Ku mojemu zaskoczeniu, gama kosmetyków Bioliq jest całkiem bogata.


Jakie są Wasze ulubione kosmetyczne dopalacze? Na jakie serum stawiacie? Piszcie!


Buziaki,
Cammie.






67 komentarzy :

  1. Też się nad nim zastanawiam i chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, ja kupiłam w sumie pod wpływem impulsu, ale nie żałuję.

      Usuń
  2. Muszę sobie to serum sprawić, już któryś raz o nim czytam pozytywną opinię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosodrzewina, to bardzo fajne, lekkie, niekłopotliwe serum na co dzień, warto się skusić.

      Usuń
  3. Słyszałam ale raczej negatywne opinie, że skład do niczego, że dużo silikonów... W sumie skład nie taki jaki lubię ale silikonów też nie widzę. Firma mnie już ogólnie interesuje od jakiegoś czasu, głównie przez ich przyjazne ceny:) U mnie serum to nie konieczność ale jeśli już to antyoksydacyjne flavoC-15 z Biochemii Urody.
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, zajrzyj sobie na ich stronę, mają kilka gam kosmetyków, jest w czym wybierać.

      Usuń
  4. Mialam je i bardzo milo je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kupiłam przy okazji DDD, za 13 zł :D
    Próbuję go od tygodnia i bardzo mi się podoba, że szybko się wchłania i skóra po nim jest gładka. A i dodatkowo sprawdza się pod makijaż, ktory mam wrażenie dłużej się ''na nim'' trzyma :) Jestem póki co zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamyczek, 13 zł? Wow, rewelacyjna cena.
      Ja stosowałam to serum na noc, także nie wiem, jak spisuje się pod makijażem, ale myślę, że w razie potrzeby nie miałabym oporów przed zaaplikowaniem na dzień.

      Usuń
  6. Kuszą mnie ich produkty, ale najpierw muszę zużyć zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nena, ja staram się zapasów nie robić.

      Usuń
  7. Jak dla mnie to serum nic nie robi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kleopatre, cudów nie robi, to prawda, ale ja jednak czuję, że pod kątem nawilżenia pomaga.

      Usuń
  8. Hmmm, wydaje się całkiem niezły z opisu, ale chyba brakowałoby mi w nim tego 'czegoś', czegoś poza nawilżaniem:)
    Abstrahując - natchniona Twoim wstępem do notki muszę chyba zaktualizować antywirusa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina, tak jak pisałam, niby serum, ale jednak podstawowa pielęgnacja.

      A antywira koniecznie aktualizuj! Pojęcia nie masz, jak się namęczyłam.

      Usuń
  9. Obdarzyć kosmetyk zaufaniem to bodaj największy komplement dla producenta :) I dobrze wróży samemu kosmetykowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, zaufałam na tyle, że mam chęć spróbować innych kosmetyków tej marki.

      Usuń
  10. Ja kupiłam to serum za 12zł z groszami w grupowych, pracowych zakupach aptecznych;) także wyszła taniocha. Stosuje dwa razy dziennie, na noc i rano, pod makijaż. Z nawilżeniem radzi sobie dobrze, chociaż nie zauważyłam jakiejś spektakularnej poprawy skóry- może po prostu nie było tak źle ze mną? co do wydajności to racja- używam od 2 tyg i nie mam połowy opakowania, więc jeszcze 2 tyg i się pożegnamy. Czy kupię ponownie? nie wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doma, ze mną było źle, po kilku miesiącach z kwasem możesz sobie wyobrazić. Moja normalna pielęgnacja w pewnym momencie przestała wyrabiać.

      Usuń
  11. Aaa wiem co kupię w następnej kolejności:D słynne Flavo C!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam flavo c forte i nie polubiłam go. Zero efektów i jeszcze ta nieznośna oblepiająca warstewka ...

      Usuń
  12. jak dla mnie to serum było za słabe a używałam go w ciepłych miesiącach. Natomiast polecam dla faktycznie dobrego nawilżenia serum z Dermedic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wendys, nie kojarzę, tylko jedno mają?

      Usuń
  13. Biorę to :D widziałam to w jakiejś aptece internetowej kiedy szukałam wody termalnej uriage której nie ma w żadnej aptece w moim mieście... Przemilcze ten fakt. Myślę jeszcze nad flavo C ale zakup serów planuje na styczeń bo wykańczam kremy co mam i jeszcze teraz kupiłam cienie z loreal (4 tą czarną :), kolejny color tattoo (tak wiem zwariowałam, aha ma być pink gold w polsce od stycznia ponoć więc go zdobędziesz jeśli to prawda :)) i tusz z max factor 2000 calorii bo false lash wszystkie wymacane były, jeszcze chce ten podkręcający z tej serii, dla uzupełnienia efektu :) Bo jest spoko ten tusz, zobaczymy za jakiś czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na wirusy komputerowe polecam ComboFix, tylko trzeba antywirusa wyłączyć bo się będą gryzły

      Usuń
    2. Madlen, nie martw się, nie jesteś sama, u mnie też uriage jest nie do kupienia, mąż z Krakowa mi przywozi.

      Dzięki za radę z ComboFix, zapamiętam sobie. Choć mam nadzieję, że nie będę już miała takich kłopotów jak ostatnio.

      Usuń
  14. Myślę aktywnie nad nim od kilku tygodni. Ja ze swojej strony gorąco polecam serum pomarańczowe z wit c skin79.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie wypróbuję to serum. Obecnie używam ampułki anti-aging, która została wypuszczona na rynek przez Alverde. Świetnie nawilża i ujędrnia skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usta, szkoda tylko, że do alverde taki kiepski mamy dostęp, to mnie zniechęca.

      Usuń
  16. Obyś nie zarażała tym oprogramowaniem przez bloga ;P
    a tak serio, już miałam ochotę na to serum, ale słaba wydajność mnie zniechęciła :) dla mnie nawet produkty wydaje są mało wydajne, co dopiero mało wydajne ;P Serum trzeba jakieś w końcu znaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenti, powiem ci, że przy tej cenie kiepska wydajność nawet mi nie przeszkadza. Poza tym generalnie i tak chodzi przede wszystkim o działanie, prawda?

      Usuń
  17. ja teraz aplikuję Flavo-C 8%, ale na razie szału nie ma – wierzę, że pomoże na moje naczynkowo-porowo-przebarwieniowe problemy w dalszej przyszłości... Bioliq czeka na swą kolej, Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, nie chcę cię nastawiać negatywnie, ale flavo c to jedno z moich największych kosmetycznych rozczarowań. Drogie i w moim przypadku kompletnie nieskuteczne. Miałam forte.

      Usuń
  18. Nie wykluczam zapoznania się z ofertą Bioliq ;) Jednak na razie postawię raczej na Pat&Rub albo Phenome - półka cenowa wprawdzie zupełnie inna, ale moim zdaniem warto. Aktualnie kończę serum nawilżające Balea, bardzo przyjemne, pewnie przy okazji kupię ponownie.

    Wirusa współczuję, dobrze, że udało się go przepędzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, zainwestowałabym zwłaszcza w phenome. Trafia do mnie ta marka, żałuję, że jest tak droga.

      Usuń
    2. Mam takie samo zdanie.

      Usuń
  19. Jestem bardzo zainteresowana tym produktem i na pewno go spróbuję :) Szczególnie że cena jest bardzo przystępna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, dziewczyny mi tu piszą, że jest do ustrzelenia nawet za 12,13 zł!

      Usuń
  20. Używam od przeszło tygodnia, więc zbyt krótko, aby stworzyć recenzję. Podoba mi się czas wchłaniana - odpowiednio krótki. Opracowałam sobie technikę nakładania i mam nadzieję, że zadziała :) Serum stosuję codziennie rano na twarz, szyję i dekolt i patrząc na to, ile pozostało w buteleczce sądzę, że jest całkiem wydajne. Nie zauważyłam spektakularnych zmian, niemniej twarz sprawia wrażenie gładszej, milszej w dotyku, nieco bardziej sprężystej. Zobaczymy jak się sprawdzi po dłuższym czasie używania.
    Twoja recenzja jest pierwszą, którą przeczytałam. Serum kupiłam trochę pod wpływem nachalnej reklamy sączącej się z radia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, rzeczywiście, reklama ostatnio wyjątkowo nachalna. Ale telewizyjna akurat mi się podoba :)

      Usuń
  21. Posiadam (zanim rozpoczęto kampanię w tv ;]) i używam jako uzupełnienie pielęgnacji. Fakt, wydajność jest na minus. Co nie zmienia faktu, że polubiłam te serum. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tekashi, mnie też przypadło do gustu.

      Usuń
  22. Nie znam tej firmy, obecnie zaczynam stosowac serum z witamina e z the body shop

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajka, miałam kiedyś z witaminą c, fajne było.

      Usuń
  23. Jestem jak najbardziej na tak! Mam obecnie Hialuro z Dermedic, cena również korzystna, kupiłam w zestawie z kremem za 30 zł no i widzę poprawę kondycji skóry, zwłaszcza jeśli chodzi o nawilżenie. Chętnie spróbuję i Bioliq. Kupowałaś online czy w aptece?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty, dermedic ktoś mi już właśnie wyżej polecał.

      Bioliq kupiłam w aptece, chyba mediq.

      Usuń
  24. U mnie do tej pory żadne serum nie zdało rezultatu - choć to co opisujesz wydaje się być interesujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robaczek, może w końcu trafisz na coś skutecznego :)

      Usuń
  25. Bardzo lubię to serum, cena rewelacja, pipetka wygodna. Konsystencja mnie zaskoczyla, bo spodziewalam się tluściocha, a to takie wodne coś :) Starcza na miesiac, fakt ale pojemność też nie jest duża wiec dla mnie w sam raz:)
    pozdr:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, też mnie to wodna formuła zaskoczyła, bardzo przyjemna jest, lekka i orzeźwiająca.

      Usuń
  26. Jakoś przeoczyłam reklamę tej marki, ale przyznam, że bardzo mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i trafiłam do Ciebie ponownie, tym razem szukając opinii o serum przed zakupem :) 18-19 marca w Super-Pharm serum będzie w promocji za 13,99 zł (z kartą Lifestyle) - zamierzam skorzystać z oferty :)

      Usuń
    2. Seduszko, ja mam teraz fajne serum rosyjskie, za jakiś czas pewnie napiszę wam recenzję.

      Usuń
  27. Tego typu kosmetyki mają u mnie wzięcie zwłaszcza w okresie jesienno- zimowym. Moja skóra wtedy błaga o jak najlepsze nawilżenie. Nie miałam okazji wypróbować tego produktu jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, kiedyś sobie spróbuj, kosztuje grosze w stosunku do innych kosmetyków w tej kategorii.

      Usuń
  28. u mnie jest to nr 1 :) świetnie sie sprawdza troszke rozjasnil przebarwienia i super nawilza. Kupuje go w DOZ za nie duze pieniadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lineczka, dobrze to serum wspominam, choć teraz akurat stosuję coś mocniejszego :)

      Usuń
  29. Hej też bardzo lubię zwłaszcza za to, że wciągnął mi drugi podbródek, który miałam pomimo tego ze jestem szczupła. A i moja teściowa też go polubiła. Kontur twarzy modeluje swietnie, a i potwierdzam opinie powyżej - makijaż trzyma się na nim świetnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, na mnie tak silnego działania te serum nie miało, ale wspominam je bardzo dobrze :)))

      Usuń
  30. Wlasnie kupilam ten zel z ta gumowa nakladka i jest genialny! Moja skora jest gladka, oczyszczona, a jego aplikacja baddzo ulatwia zycie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bychciak, nie wiem, jaki żel masz na myśli, chyba w ofercie pojawiło się coś nowego, odkąd ostatni raz sprawdzałam.

      Usuń
  31. I ja się skusiłam na zakup bioliq. Mam nadzieję że i mojej suchej skórze na twarzy pomoże. A kosztował mnie 16.20zl. Wiec cena fajna oby i efekt byl zadawalający. P

    OdpowiedzUsuń