beauty & lifestyle blog

niedziela, 22 grudnia 2013

Złota kiecka, czyli Avon Little Gold Dress


Przeglądając katalogi Avonu, za każdym razem dziwię się, jak wiele różnych zapachów znajduje w ofercie tej marki. Oglądam, przeglądam, ale nigdy mnie nie kuszą, zraziłam się do nich wiele lat temu. Zapamiętałam je jako nietrwałe, wtórne, a co najgorsze, charakteryzujące się jakąś taką nieprzyjemną dla mnie kwaśną nutą. Nie mam pojęcia, na czym to polega, ale zwykle rozpoznam, że ktoś pachnie perfumami właśnie z Avonu, są po prostu charakterystyczne.

I naprawdę nie wiem, co się stało, że mimo tej wieloletniej niechęci niespodziewanie dla siebie samej jednak zdecydowałam się na zakup perfum z jednego z ostatnich katalogów. Duża zniżka, pachnąca strona z całkiem zachęcającym zapachem, spontaniczna decyzja i zamówiłam. Tak oto trafiła do mnie woda perfumowa Little Gold Dress.






Little Gold Dress to podobno jakaś wariacja klasycznej wersji tego zapachu, czyli Little Black Dress. Istnieje chyba jeszcze Little White Dress, o ile się nie mylę.

Główne nuty zapachowe tej "złotej kiecki" to mandarynka, jaśmin i złoty bursztyn. Oczywiście okazało się, że zapach całkowicie odbiega od tego, jaki prezentowany był na pachnącej stronie w katalogu. Tamten wydawał się słodszy i świeższy, w rzeczywistości jest ciepły i dość ciężko przywiera do skóry, trzymając się jej blisko. Jeśli miałabym wyobrazić go sobie jako złotą sukienkę, byłaby miniówka, krótka, ale wygodna, nie krępująca ruchów. Ten zapach też nie krępuje, trzyma się blisko skóry, nie męczy otoczenia. Niestety nie odznacza się trwałością, w ciągu dnia trzeba go odświeżyć. Ale o dziwo, mam wrażenie, że wcale nie kwaśnieje, co jest dla mnie chyba największą niespodzianką. W gruncie rzeczy to całkiem przyjemny, niezbyt mocny zapach na co dzień. Nieskomplikowany, ale mogący się podobać. Złota kiecka, która co prawda nie nadawałaby się na elegancki bal, ale świetnie wpisałaby się w atmosferę kameralnej imprezy w gronie bliskich.

Dużym plusem w moich oczach jest prosta, klasyczna w formie buteleczka, której w zasadzie jedyną ozdobą jest nawiązujący do nazwy perfum złoty korek.






Uroczy, prawda? Przemawia do mnie ta estetyka.






Little Gold Dress nie jest zapachem wyjątkowym, oryginalnym, niepowtarzalnym, ale niewątpliwie coś w sobie ma. Jeśli szukacie czegoś niemęczącego, nienachalnego i niskobudżetowego, to możecie się nim zainteresować (w promocji 50 ml można kupić już za 39 zł). Niewykluczone, że ja zainteresuję się jeszcze kiedyś innymi sukienkami, może małą czarną? W końcu kiecek nigdy za wiele :DDD


Co myślicie o perfumach z Avonu? Kupujecie, czy unikacie? Które zapachy są godne uwagi? Czekam na Wasze komentarze.


Póki co zostawiam Was z tą tanią złotą sukienką, ale obiecuję, że niebawem napiszę o zapachu luksusowym. Wróbelki ćwierkają, że moje święta pachnieć będą Si od Armaniego ;)))



Buziaki,
Cammie.




104 komentarze :

  1. dla mnie mala czarna rozpoczyna sie mydlem (konwaliowym?), przychodzi przez mydlo i konczy sie na banalnym cukierku, dobrze ze poprosilam o probke bo bylabym BARDZO niezadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, aż tak źle? :D

      Usuń
    2. dla mnie po prostu ten zapach jest nudny :D jak na zlosc rozlalam wieksza czesc probki na kosmetyczke... jakies... 1,5 tygodnia temu, do teraz pachnie bardzo intensywnie :D

      Usuń
    3. Najwyraźniej na tekstyliach trzyma się lepiej niż na skórze, bo mnie wydaje się wyjątkowo nietrwały :DDD

      Usuń
  2. ja kupowałam bardzo, bardzo..... dawno temu celebre różowe i męskie today dla męża, tych nie znam i raczej nie poznam, bo.... nie mam w pobliżu żadnej konsultantki avonu, no chyba, że pojadę do ich "budki z piwem" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agrest, celebre to był właśnie pierwszy zapach, jaki miałam, chyba ze 20 lat temu :D Wspominam go ... strasznie :DDD

      Usuń
    2. :) hehe, w 98 roku kupiłam celebre po raz pierwszy plus kulki w pudrze ( czy puder w kulkach), no i taką pomadkę w sztyfcie, która kosztowała majątek, ale trzymała się na ustach cały dzień (jedzenie, picie itp) to był wynalazek, już nigdy więcej na takiego cudaka nie trafiłam, a teraz ponoć avon tego nie produkuje:(

      ps: usunęłam, bo mi poprzedni komentarz, jakoś tak nie wyszedł z sensem, zresztą ja mam sto myśli na sekundę:) idę anioła szukać:)

      Usuń
    3. Jakiego znowu anioła? :DDD

      Usuń
    4. ja lubiłam celebre, ale ja z zapachami jestem dziwna:)

      Usuń
    5. na choinkę, mam takiego anioła, co to ma ze sto lat i co roku muszę mu skrzydełka lekko modernizować:)

      Usuń
    6. Też dziś ubierałam choinkę. Ale stuletniego anioła akurat nie mam :DDD

      Usuń
    7. :) nie martw się, potomnym zostawisz coś takiego w spadku, mój wisiał jeszcze na choince... mojej mamy w latach dosyć odległych, więc liczę, że ma około 60 lat, moja mama go pamięta z dzieciństwa, a nie wiadomo ile lat wcześniej już był u niej w domu:) antyk, normalny antyk:)

      Usuń
    8. Wspaniała pamiątka, poważnie. Pilnuj tego aniołka jak oka w głowie.

      Usuń
    9. nawet ma swoje pudełko, w którym mieszka przez większą cześć roku:)

      Usuń
    10. Dobra miejscówka :)))

      Usuń
  3. Jakiś czas temu mnie ta seria interesowała, little white dress nie zrobiła na mnie wrażenia, wersji czarnej i złotej w sumie nie poznałam, ale zawsze podobała mi się buteleczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rose Vanilla, mnie w sumie w jakimś tam stopniu buteleczka właśnie skusiła, wygląda obiecująco, tak klasycznie, sugerując, że kryje równie klasyczny, elegancki zapach. No niestety nie do końca tak jest :DDD

      Usuń
  4. Kiedyś bardzo lubiłam zapachy z Avonu, do dziś mam do kilku sentyment :) Teraz jednak ich unikam na rzecz perfum z nieco wyższej półki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla przykładu Black Dress uwielbiałam i do tej pory mi się podoba :)

      Usuń
    2. Justyna, ja też gustuję w dużo lepszych zapachach, tym razem jakoś mnie wzięło na zakupy. Ciekawość, babska ciekawość :DDD

      Usuń
  5. Wąchałam go u koleżanki ale nie przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taml, na pewno nie jest to zapach dla koneserów. Ot, taki zwyklak, Za to w bardzo ładnej butelce!

      Usuń
  6. Bardzo ladna buteleczka. Mnie jakos zapachy z Avonu nigdy szczegolnie nie pociagaly. Teraz to praktycznie juz nic nie zamawiam, bo nie mam skad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irena, ja od niedawna dostaję katalogi regularnie, bo niania mojej córeczki jest konsultantką. Także czasami na coś się skuszę.

      Usuń
  7. Jest jeszcze czerwona kiecka :D.
    Z zapachami Avonu jest tak, jak ich zdjęciami odcieni szminek i błyszczyków. Rzeczywisty produkt nijak się ma do rzeczywistości :). Ja ostatnio weszłam w posiadanie Pretty Glamorous - całkiem fajny zapach za 20 zł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, niestety nie kojarzę. Ale tak jak pisałam, nie zwracałam dotąd szczególnej uwagi na strony z zapachami.

      Usuń
  8. Kiedyś kupowałam, obecnie nie mam dostępu. Lubię je, bo są tanie, trwałe i ładne, więc na co dzień, gdy nie czuję potrzeby posiadania luksusowego zapachu sa jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Believe, trudno mi się odnieść do innych zapachów, ale ten konkretny trwały akurat nie jest.

      Usuń
  9. Ja zamawiam zapachy tej firmy. Są tanie i idealne na dzień. Prawdą jest, że nie każdy jest godny uwagi. Ja polecam Little WHITE Dres, Summer White Sunset, Perceive i City Rush :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Independent, rozważałam właśnie białą, ale ostatecznie złota zwyciężyła.

      Usuń
  10. Moja mam od lat używa Little Black Dress, ostatnio również polubiłam ten zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala, zdania są podzielone na temat tych perfum, ktoś wyżej pisał, że ocenia je jako bardzo słabe. Musiałabym sama sprawdzić.

      Usuń
  11. niektore ich zapachy sa bardzo trwale ale wiekszosc jednak kompletnie znika po godzinie. Ja ostatnio kupilam na promocji wode toaletowa Slip into - taka swiezsza wersja amor amor od cacharel. Specjalnie zadnego zapachu nie polecam- a kiedys lubilam Celebre, ale teraz zmienili formule chyba bo juz zupelnie inaczej pachna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, pojęcia nie mam, celebre nie miałam w rękach od 20 lat!

      Usuń
  12. aha-- cos co polecam i uwazam za gnielane z Avonu to jest zelowa kredka do oczu- mam czarna i taka perlowa rozowa- trwalosc jak woododpornego eyelinera- jedyna kredka ktora caly dizen mi sie trzyma na lini wodnej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, znam tę kredkę! Zgadzam się, jest genialna :))) Ta perłowa, to chyba flash? Coś kojarzę, kiedyś chciałam kupić, ale wyleciała z katalogu.

      Usuń
  13. ja nie uzywam perfum z nizszej polki i to nie dlatego ze jestem "snobem " hi hi .. ale kazdy zapach jaki mialam wietrzal na mnie z predkoscia swiatla i czasami zmienial nute po krotkim czasie ... brr...
    mam swoje ulubione marki (Marc Jacobs , Jimmy Choo , Dior , Tom Ford ) i tych sie trzymam ... mam je dlugo i swietnie trzymaja zapach na skorze ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ank, to jednak inna półka, dziś post po taniości ;)))

      Usuń
    2. zapomnialam dodac ze zbieram miniatury perfum (mam juz okolo 200 sztuk ) i tutaj zapach sie nie liczy bo nigdy ich nie uzywam (zbieram tylko pelne opakowania) wiec i z Avonu .......... w miniaturach wazny jest poprostu wyglad buteleczki i taka butalka jak ta z twojego postu tylko w miniaturze napewno zawitalaby w mojej kolekcji ...

      Usuń
    3. jak ja sie spiesze z tym pisaniem i "byki" robie .. "po prostu" i "na pewno" oddzielnie a nie razem ... sorry ...

      Usuń
    4. Wow, oryginalne hobby! Co cię zainspirowało do stworzenia akurat takiej kolekcji? Miłość do perfum?

      Usuń
    5. milosc do perfum tez .... ale zaczelo sie niewinnie .. pare razy w gratisach dostalam miniature i przepadlam - zakochalam sie w tych malych flakonikach ...sa przepiekne....

      Usuń
    6. To prawda, urocze są.

      Usuń
  14. Ja mam wersje biala-jest kwiatowo-babcina i boli mnie od niej glowa;((( Si jest boskie: D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię wersję Black Dress.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapachy avonu znam tylko z gazetek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dairine, ja do niedawna też tylko ze zdjęć :D

      Usuń
  17. nie wiedziałam, że jest też złota wersja :) mi bardzo się podoba czarna :)
    zapraszam też do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcepanka, i złota, i biała, i czerwona :)))

      Usuń
    2. o trzech wiedziałam, o złotej dowiedziałam się teraz ;)

      Usuń
  18. ja z Avon jakoś na bakier jestem, ale ostatnio pozytywnie zaskoczyła mnie sprezentowana mi paletka cieni. Miałam ją puścić w świat, nawet nie patrząc do środka, ale jednak babska ciekawość zwyciężyła i paletka jednak została ze mną ;)

    Co do zapachów z A, miałam kiedyś LBD ... ha ha ha !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, ale co, aż taka tragedia? :D

      Usuń

    2. Nie :) W sumie nie pamiętam już tego zapachu, ale skoro miałam, to musiał mi się spodobać ;)

      Usuń
  19. Nie przepadam za kosmetykami Avonu, wyjątek stanowią wody perfumowane. Regularnie zamawiam Absynth sygnowany przez Christiana Lacroixa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usta, no wiem właśnie, że mają jakąś linię zapachów, nazwijmy to, ambitniejszych. Ale nie miałam okazji powąchać, ani tym bardziej ponosić.

      Usuń
  20. Lata temu mama kupiła sobie Celebre bodajże. Miała jeszcze jakieś inne ichnie perfumy, ale od tamtej pory nie brała już niczego. Sama też nie sięgam po pachnidła marki Avon, bo jak dla mnie są zbyt nietrwałe. Trzeba jednak przyznać, że potrafią się ciekawie zareklamować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, potwierdzam, moje też okazały się nietrwałe.

      Usuń
  21. Z tej serii jest Black, White, Red i teraz Gold - tyle wiem:) Moja mama kiedyś używała Incandessence [jakoś tak] i to jeden z nie wielu zapachów Avon, które nie znudziły mi się zbyt szybko. Sama mam aż trzy ich wody. Jedna to Viva od Fergie, taka świeża, jakby męska co uwielbiam, świeży jest też Hawaiian Shores ale jakby bardziej odżwieżający i jeszcze Sensuelle od Sochy, taki słodki. I tak: Viva jest ok ale dwa pozostałe zapachy są jak piszesz - charakterystyczne dla Avonu:/ Zapach w katalogu był inny, niestety po otrzymaniu obu zapachów od razu poczułam ten specyficzny, lekko tandetny zapach. Najbardziej jestem rozczarowana Sensuelle bo naprawdę pachniał ładnie, wybrałam to dla siebie na prezent, była mini wersją z balsamem a jeszcze nawet mini wersji nie zużyłam od września. Głupie myślenie ale dla pewności użyłam pełnowymiarowej wody z nadzieją, że tylko wersja mini ma ten charakterystyczny zapach:) Zużyję to ale nie z jakimś entuzjazmem. Jednak to moje ostatnie przygody z ich zapachami. Wolę Yves Rocher pod tym względem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać... Dla mnie właśnie nigdy nie warto się u nich kierować tym, co jest na stronach zapachowych. Rozczarowałam się tak też tym wyższo-półkowym zapachem Herve Leger Femme. Pamiętam, że nawet wersja w katalogu strony zapachowej była inna - taka foliowa kieszonka odklejana z zapachem. Zapach mnie urzekł ale gdy kuzynka miała ten perfum i powąchałam rozpylony zapach, a potem na skórze to czar prysł. Nie wiem, może też po prostu nie potrafią mnie porwać te ich zapachy...

      Usuń
    2. Cóż, ja w sumie też dałam się nabrać, bo sugerując się pachnącą stroną, spodziewałam się zapachu nieco lżejszego, słodszego.

      Usuń
    3. A co do tej charakterystycznej nutki, to dla mnie jest ona po prostu nieświeża. Jakby zapach perfum wymieszał się z ostrym potem. Niestety tak to widzę.

      Usuń
    4. Wniosek taki, że lepiej prosić o próbki albo u kogoś sprawdzić, kto akurat ma ten zapach:) Dobrze wypróbować bo na każdej skórze każdy zapach będzie inaczej się zachowywał:) A co mnie zaskoczyło - u mnie akurat wody z Avon trzymają się dość długo, za to wody z półek pokroju Lancome czy podobne trzymają się ze 2-3h. U mnie próbki to wybawienie bo czasem wydałabym sporo na perfum, który byłby nietrwały u mnie.

      Usuń
    5. Wiadomo, zawsze lepiej potestować przed zakupem, ale niestety nie zawsze jest taka możliwość. Poza tym w tym przypadku, płacąc raptem cztery dychy, nie miałam aż takiego ciśnienia na testy.

      Usuń
    6. no dobra .. muszę się pośmiać :D

      Usuń
    7. Mami, ale że o co chodzi? :D

      Usuń
  22. Ja też wyczuwam jakąś wspólną nutę dla wszystkich zapachów Avonu... zawsze rozpoznam, że to właśnie Avon;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kleopatre, czyli nie jestem sama :DDD Naprawdę jest coś na rzeczy.

      Usuń
  23. jest jeszcze czerwona sukienka :) ja, mimo tego, że bardzo lubię kolor czarny to do tej wersji kiecki z Avonu nie mogę się przekonać ;) moja ulubiona to biała, potem czerwona i na końcu złota :) bałam się, że będzie bardziej "złota" w zapachu, ale na szczęście tak nie jest - zgadzam się z Twoją opinią "Złota kiecka, która co prawda nie nadawałaby się na elegancki bal, ale świetnie wpisałaby się w atmosferę kameralnej imprezy w gronie bliskich."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monique, kto wie, może kiedyś skuszę się na białą, ma całkiem dobre opinie, z tego co się zorientowałam.

      Usuń
  24. Dla mnie wszystkie ich perfumy pachną tak samo, może nie dosłownie ale tak jak mówisz- mają w sobie coś typowo avonowskiego. Na ulicy rozpoznam bez skuchy kto pachnie Avonem:) Osobiście polubiłam Summer White Sunset i Perceive Dew- ale nie na tyle żeby kupować regularnie, ot taki mały eksperyment.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Princess, ja w sumie też ten zakup potraktowałam jak eksperyment, miałam ochotę sprawdzić, jak te szokujące niskie ceny (no bo dajcie spokój, 40 zł za 50 ml???) mają się do jakości. No to już wiem :DDD

      Usuń
  25. a ja bardzo lubię Up To You. wody avonowskie nie powalają trwałością - to fakt, ale ceną również, a jako dzienniaki... czemu nie :)
    black dress to zapach mojego dzieciństwa, wąchało się próbki... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnik, to prawda, cena to ich spora zaleta.

      Usuń
  26. miałam białą kiecke i podobała mi się, zużyłam całą butelkę i może już nie wrócę..ale na prawdę było ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, ja pewnie też wypsikam swoją, ale drugi raz na pewno nie kupię.

      Usuń
  27. Ja z Avonu,jeżeli chodzi o zapachy,to jestem raczej pozytywnie zaskoczona.
    Mgiełki z tej owocowej serii,choć krótko,pachnę pięknie ! Granat i kwiat wiśni-mniam :)

    Mam jeszcze te kolorowe Scentini,ale to raczej pomyłka :P

    Jednak ta firma produkuje perfum,który po prostu kocham.Jest to edycja limitowana Tańca z gwiazdami,flakon nosi nazwę Latin sensation.Idealnie skomponowane nuty i niesamowita trwałość.I edycja limitowana...A ona pewnie niebawem zniknie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agusia, no to chyba musisz zapas zrobić!

      Usuń
  28. Ja lubie zapachy z avonu te niby luksusowe. Właśnie wykończyłam hevre leger, miałam w planach ballroom beauty ale wycofali. Lubie też christian lacrois niut. A z serii sukienek jest też czerwona swoją drogą mi się ona podoba najbardziej z całej czwórki zaraz potem biała. Czarną miałam ale jakoś nie przemawia do mnie i oddałam kiedyś mamie (dobrych pare lat temu i ona nadal ją ma prawie pełną). Mam jedną której już nie ma z tych najtańszych pur blanca blossom i miałam 2 buteleczki a teraz troche mi szkoda że już mam końcówkę bo to świetny zapach na po dzień jak dla mnie. Sorry że tak chaotycznie ale boli mnie ząb i się skupić nie mogę do końca :/ oby do wigilii przeszło troszkę bo moja dentystka przyjmie mnie po nowym roku a na nfz nie pójdę choćby mnie wszystkie bolały. Sorry za marudzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madlen, nic się nie stało, każdy ma czasem gorszy dzień. Trzymaj się i nie daj się tym zębom :*

      Usuń
  29. Nigdy nie mialam zapachu z Avonu, z Oriflame lubie jeden zapach ale teraz nie pamietam nazwy. Dzis wybralam sobie za to Honey by Marc Jacobs z okazji roznicy bycia razem... szkoda ze musze czekac do 6 stycznia zeby uzyc ehe

    OdpowiedzUsuń
  30. Tych akurat nie miałam, ale ogólnie bardzo lubię perfumy z Avonu, teraz moimi ulubionymi są Celebre. Najbardziej lubiłam Jet Femme jednak teraz nigdzie nie są dostępne;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, wycofali, że to jakaś limitka była?

      Usuń
  31. Złotej nie znam, ale kiedyś używałam czarnej, a moja siostra i mama lubią czerwoną – jest tak ładna, że chyba sama się kiedyś skuszę.

    Z Avonowych zapachów mam teraz spokojny i nie narzucający się City Rush, z którym się bardzo polubiłam (kończę już flakon), oraz Premiere Luxe, do którego dopiero podchodzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atqa, naprawdę taka ładna ta czerwona? Chyba skombinuję próbki wszystkich trzech i sama się przekonam :)

      Usuń
    2. Ładna! Oczywiście, jeśli nie masz nic przeciwko owocowym nutom, bo otwiera się mocno owocowo (malina, śliwka), później pojawiają się kwiatki, a na koniec ciepłe drzewo sandałowe i coś tam jeszcze ;)

      Usuń
    3. Pewnie, że nie mam! Ja lubię na słodko :)))

      Usuń
    4. Ja mam czerwoną i czarną - czerwona to cudo :) ale moim zdaniem nie jest słodka, tylko kusząca :) nawet nie widziałam tej złotej ... hyhy

      Usuń
    5. Anonimie, ona się chyba nie pojawia we wszystkich katalogach.

      Usuń
  32. miałam kilkukrotnie perfumy i bywało faktycznie różnie
    obecnie wykańczam Herve Leger Intrigue i jestem bardzo zadowolona
    ale mam też ultra sexy - strona pachnąca mnie zaintrygowała i ledwo mogę ścierpieć ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szpinakożerco, ktoś tu już właśnie chwalił te perfumy, ja niestety nie miałam okazji ich poznać.

      Usuń
    2. Ogólnie Herve Leger są piękne, delikatne i przujemne - mimo to seksowne i zmysłowe :)

      Usuń
    3. Anonimie, niestety nic w tej kwestii się nie zmieniło, nadal ich nie znam.

      Usuń
  33. A ja lubię ich perfumy bo są w przystępnych cenach i do tego u mnie wydają się być trwałe. Ulubonego jednak zapachu nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robaczek, przystępności nie można im odmówić :)))

      Usuń
  34. Złotą kieckę też mam, ale... coś mi w niej nie pasuje....
    Zdecydowanie, z propozycji Katalogowych, wolę Oriflame i Yves Rocher

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, yr też lubię, mam sentyment do ming shu. A z oriflame kompletnie zapachów nie znam.

      Usuń
  35. Dorabiam na wlasne potrzeby jako konsultantka AVON i czesto slysze od klientek opinie, ze niektore perfumy sa nietrwale, ale mimo wszystko, kupuja je ze wzgledu na niskie ceny i szeroki wybor.
    Ja sama z tej linii polecic moge Little White Dress, ktore uwielbiam oraz Sensuelle. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominika, witaj, rozgość się, zostań na dłużej :)

      Usuń
    2. Dziekuje za mile powitanie. Z cala pewnoscia zostane. :))

      Usuń