beauty & lifestyle blog

sobota, 15 lutego 2014

Idealna szminka na co dzień, czyli MAC Creme Cup Lipstick


Dziś w roli głównej mój najnowszy "maczek", czyli Creme Cup, pomadka w formule cremesheen. Mam wrażenie, że to jeden z popularniejszych odcieni, co zapewne jest zasługą jego neutralności. Już nie nude, jeszcze nie róż, wygląda dobrze chyba na wszystkich ustach, idealnie sprawdzając się w lekkich, dziennych makijażach.






Już kiedyś Wam pisałam, że pomadki MAC to moje zdecydowane faworytki w swojej kategorii, szminki żadnej innej marki nie zdołały zrobić na mnie podobnego wrażenia. Uwielbiam je za ciekawe kolory, trwałość, pigmentację i komfort noszenia. Creme Cup oczywiście również mieści się w tej charakterystyce, ma ładny, nienachalny, ale wyraźny odcień, jest odporna na ścieranie, mocno nasycona i przyjemna w aplikacji. Jak już wspominałam, jest to szminka w formule cremesheen, co oznacza, że daje wykończenie kremowe, ale z lekka połyskujące.












Na Creme Cup zdecydowałam się trochę w ciemno (dzięki, mamo!), bo tylko na podstawie zdjęć, jakie znalazłam w sieci, ale dokonałam trafnego wyboru, bo dobrze mi się ten kolor nosi. Jest jasny, ale wystarczająco wyrazisty, żeby dopełnić makijaż. Idealna szminka na co dzień!



Dla ciekawskich:
na twarzy Skin79 Scandal Rose&Vanilla BB Cream, Alverde Camouflage 02, Everyday Minerals Fresh Hydrating Concealer, Everyday Minerals Luminizing Sunlight Powder, MAC Well Dressed Blush, na oku L'Oreal Super Liner Blackbuster, Wibo Curling Pump Up Mascara.



Creme Cup to moja trzecia pomadka z MACa, ale jestem przekonana, że ta niewielka póki co gromadka szybko się powiększy. Mam już kilka kolejnych odcieni na oku.



Do pomadek jakiej marki macie największą słabość? Co myślicie o pomadkach MAC? Jak Wam się podoba Creme Cup? Chciałybyście, żebym w podobny sposób zaprezentowała Creme d'Nude i Hue? Wiem, dużo pytań :D Czekam na Wasze odpowiedzi, piszcie!


Buziaki, 
Cammie.



131 komentarzy :

  1. Nie podoba mi się, barbiowaty ten kolor :D. Ale grunt, żebyś ty się w tym nim czuła :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, barbiowaty? W życiu! :D Musiałby być z kilka razy mocniej podbity różem. Ale możliwe, że na mojej czerwieni ust wychodzi z niego więcej różowych tonów. Ja w każdym razie nie czuję się w nim barbiowato :DDD

      Usuń
  2. Przepiękny kolor ;) oczywiście że chcę zobaczyć inne odcienie ;) może kiedyś w końcu sie zdecyduje na szminkę z firmy Mac
    Zapraszam do mnie na rozdanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, zachęcam, w moim odczuciu te pomadki to po prostu inna jakość.

      Usuń
  3. Pokaż więcej pomadek:) Ja się właśnie przymierzam do zakupu i nie wiem który kolor wybrać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vashti, nie masz pojęcia, ile zdjęć w sieci przejrzałam, zanim zdecydowałam się na te trzy konkretne, które w końcu kupiłam. Nie jest łatwo :DDD

      Usuń
  4. Jak na taki pastelowy kolor to dość intensywnie wygląda na ustach, chociaż pewnie ten efekt można budować. Mam nadzieję, że i ja nie długo zakupię swoją pierwszą sztukę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Believe, to prawda, tak jak pisałam, mimo jasnego koloru, szminka jest mocno napigmentowana. Do zdjęcia nałożyłam dwie warstwy, żeby dobrze ją było widać.

      Usuń
  5. Ładnie Ci w niej, choć nie sądzę, żebym ja się w niej dobrze czuła. Mam ciemne usta i takie kolory często wygdlądają u mnie kiczowato. Ciężko mi znaleźć dobrą, jasną szminkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balbina, ja mam blade usta, także z wyborem ci niestety nie pomogę, ale MAC ma taki wybór odcieni, że chyba każda kobieta jest w stanie dobrać coś dla siebie, niezależnie od karnacji i naturalnej barwy czerwieni ust.

      Usuń
  6. Miałam kilka pomadek Mac(Angel, Syrup, Ravishing i Hue), ale nie zapałałam do nich wielką miłością. Owszem kolory są cudne ale większość ich szminek bardzo wysuszała mi usta. Z tych kilku zostawiłam sobie Syrup, jedyny który tego nie robił. Może powinnam spróbować bardziej kremowych wykończeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Princess, coś w tym jest, że niektóre formuły MACa mają tendencję do przesuszania, ale zauważyłam, że dzieje się tak, kiedy usta generalnie są w gorszej kondycji. Jak jest dobrze, szminki wyglądają pięknie i krzywdy mi nie robią. Ale ja najlepiej czuję się właśnie w pomadkach, które dobrze "przywierają" do ust (nie wiem, jak to lepiej określić, niektóre pomadki rimmel też mają tę cechę).

      Usuń
    2. Coś w tym jest, niestety moje usta często są nie w formie;) Dlatego wolę pomadki o tłustej, masełkowatej formule.

      Usuń
    3. MAC na szczęście ma kilka formuł, także można wybierać.

      Usuń
  7. Mam Creme Cup i bardzo ją lubię, rzeczywiście nadaje się do każdego niemal makijażu. Z różem Well Dressed na Twojej twarzy współgra idealnie.
    Ja także mam ochotę na kilka innych MACowych pomadek, jednak takie zakupy wymagają ode mnie obadania kolorów na żywo, gdyż z tym rodzajem kosmetyku mam zwykle problem, a z racji niedostępności stacjonarnej, muszę poczekać na dogodny moment. O dziwo, błyszczyki mogłabym kupować w ciemno ;)

    Moimi ulubionymi szminkami, jak na razie, są te od Chanel, zwłaszcza seria Rouge Allure. Mają idealną konsystencję, pięknie wyglądają na ustach i w dodatku czuję, że je pielęgnują :)

    No i odpowiadając na ostatnie pytanie - ja chętnie przyjrzę się Twoim pozostałym dwóm pomadkom z MAC, wszak lista zakupowa to niekończąca się historia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megdil, ja do najbliższego salonu MACa mam ze 300 km, także siłą rzeczy muszę posiłkować się zdjęciami. Zakupy zwykle zlecam mamie :D

      Pomadek Chanel nigdy nie miałam, także trudno mi odnieść się do ich jakości.

      Usuń
  8. Pokaz reszte:) dla mnie kolor zbyt rozowy, taki cukierkowy? Zdecydowanie nie moj klimat;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, dla mnie jest nie tyle cukierkowy, co mocno kryjący, przez to prezentuje się wyraziście, mimo jasnego odcienia.

      Usuń
  9. Aż wstyd się przyznać ale nie posiadam jeszcze żadnej pomadki z MAC'a. Od dłuższego czasu "choruję na plumful, którą na pewni sobie zakupię ale Twoja również urzekła mnie kolorkiem - idealny do codziennego, naturalnego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iva, daj spokój, jaki to wstyd? Obowiązku posiadania nie ma! Na całe szczęście :)))

      Plumful? Czy to nie ta, którą nosi nissiax? Rzeczywiście ładna.

      Usuń
  10. Łoł naprawdę śliczny kolorek. Ja niestety nie ma jeszcze nic MACa .. ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest fenomenalna. Właśnie takiej szminki szukam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, no to chyba znalazłaś? :DDD

      Usuń
  12. Ze stajni Maca mam jedną szminkę Brave - która niestety okazała się być początkiem lawiny, ponieważ chcę, chcę więcej :) trwałość i jakość jest nieporównywalna. Jedną z moich ulubionych szminek jest Airy Fairy, takim codziennkiem.. :)
    Twój kolorek również bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Esy, nie obraź się, ale airy fairy to moim zdaniem jeden z najbardziej przereklamowanych kosmetyków blogosfery :DDD Nawet chodzi mi po głowie taki post, w którym wskazałabym kilka takich produktów, które zyskały niczym jak dla mnie nieuzasadnioną popularność ;)))

      Brave natomiast jest przepiękna!

      Usuń
    2. Ha :) Nie obrżam ja ją bardzo lubię i nic tego nie zmieni :) - u mnie liderem przereklamowanych kosmetyków jest The body shop a szczegolnie masła ;)
      Super pomysł na taki post :)

      Usuń
    3. No widzisz, a ja masła z TBS lubię :DDD Jak widać, wszystko jest kwestią subiektywną :)))

      Usuń
  13. Kolor ładny, ale dla mnie byłby zbyt jasny :) Z chęcią obejrzę posty o Twoich innych pomadkach. Co do szminek z MAC, nie mogę powiedzieć nic, bo nie mam:P być może w dalekiej lub niedalekiej przyszłości się na jakąś skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aparatka, nie lubisz tak jasnych szminek, czy masz po prostu za ciemną karnację?

      Usuń
    2. Mam jasną karnację i teoretycznie taki kolor mógłby do mnie pasować, ale w moim odczuciu wyglądam z takimi pomadkami na ustach jakbym była chora ;)

      Usuń
  14. piękny, pasujący do wszystkiego kolor! jeden z bardziej uniwersalnych w stajni MAC :)
    cudownie Wam razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, cóż, nie przeczę, udany związek :DDD

      Usuń
  15. Kolor bardzo neutralny, co oczywiście uważam za wieli plus.
    Bardzo Ci pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny kolor, ale obawiam się, że przy mojej bardzo jasnej karnacji wyglądałby trupio - niemniej jednak odcień przyciąga wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, lepiej czujesz się w ciemniejszych odcieniach? Ja dopiero uczę się je nosić, kiepsko mi idzie ;)))

      Usuń
    2. Dobrze się w nich czuję, gdy jestem w domu ;) W innym wypadku mam wrażenie, że zbyt mocno zwracam na siebie uwagę, dlatego bardziej preferuję sztyfty ochronne bądź pomadki typu Ultimate Lip Glow od Catrice :))))

      Usuń
    3. Wiem, co masz na myśli. O Bożenko, pamiętam, jak pierwszy raz wyszłam na ulicę z podkreślonymi brwiami, wydawało mi się, że wszyscy mi się przyglądają :DDD A dziś nie wyobrażam sobie brwi nie wypełnić.

      Usuń
  17. piękny kolor :] taki naturalny :] właśnie taki najbardziej lubię :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amelia, czyli trafiłam w twój gust, cieszę się :)))

      Usuń
  18. Pięknie Ci pasuje do odcienia skóry :)
    Ja używam na razie tylko Color Whisper 220 i 620 bo to moje ulubione kolorki. Często je mieszam i wychodzi jeszcze piękniejszy kolor niż obie z osobna :) Ja jestem raczej nie szminkowa ;) chyba że szminka jest bardzo delikatna np w formie masełkowej (ale błyszczyków też nie używam). W sumie przedwczoraj w naturze wypatrzyłam kredke "ala clinique" z essence love letters taką różową, była jeszcze brzoskwiniowa i chyba po nią wróce :) bo w sumie jeszcze kilka rzeczy z tej limitki bym przygarneła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madlen, w ostatnich dniach ciągle gdzieś natykam się na wzmianki o tej limitce, ale na żywo nie miałam okazji jej widzieć. Takie kredki, o których piszesz, mam akurat z bourjois, już dobrych parę miesięcy czekają na prezentację na blogu, aż wstyd, że tak długo, ale ciągle nie wiem, co o nich do końca myśleć. Chyba jednak nie moja bajka, wolę bardziej kremowe formuły. Color Whispers, choć też lekkie, mimo wszystko mają w sobie coś kremowego, chyba właśnie dlatego też je polubiłam. Aczkolwiek przyznaję, że ostatnio jakoś poszły w odstawkę.

      Usuń
    2. Ja zostawiłam sobie tylko te 2 szminki przy ostatnich porządkach. Ja czekam na limitke bloom me up! jak jej w polsce nie bedzie to ściągne sobie z niemiec bo jest mega :) Niestety poluje od miesiąca na puder catrice celtica i nawet na ebay nie było go :( Także musze dalej szukać czegoś w tym stylu (po moim ukochanym essence z limitki blossom etc którego 2 opakowania zużyłam, ostatnie skończyło mi się rok temu i nic nie moge znaleźć tego typu żeby było na tyle jasne oczywiście)

      Usuń
    3. Musiałam wyguglać, co to za pudry, bo nie pamiętałam, ale jak zobaczyłam na zdjęciach, to od razu miałam skojarzenie z physicians formula. Zobacz sobie tutaj, może coś wpadnie ci w oko:
      http://www.physiciansformula.com/en-us/product/face/pressed-powder.html

      Miałam kiedyś ten, bardzo fajny byl, jest gdzieś nawet recenzja na blogu:
      http://www.physiciansformula.com/en-us/productdetail/face/pressed-powder/07038.html

      Koleżanki miały z kolei ten serduszkowy i z tego, co kojarzę, też były zadowolone:
      http://www.physiciansformula.com/en-us/productdetail/face/bronzers/07318.html

      Jedyny problem, że nie jest to marka dostępna w Polsce, ale skoro nie są ci obce zagraniczne zakupy online, to na pewno gdzieś ustrzelisz w razie czego :)

      Usuń
    4. Znam te markę :) głównie polowałam na ich tusze ale pudry tez oglądałam tylko wypadły mi całkiem z głowy :) Dzięki wielkie :D

      Usuń
  19. Ciekawe ile Ci zajmie "ścięcie jej" na prosto, tak a'propos psychotestu ;))))

    Miło Cię widzieć ślicznotko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violl, jestem na dobrej drodze :DDD

      Oraz: dziękuję! :*

      Usuń
  20. Prześlicznie Ci w niej :) bardzo podoba mi się kolor :))) mi niestety wykończenie cremesheen wysusza usta, a szkoda...bo mam taką ładną szminkę z MACa o tym wykończeniu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasienka, a ja właśnie cremesheen lubię, Hue mam w formule glaze i ta wydaje mi się czasami za miękka.

      Usuń
    2. Pomyłka, nie glaze, tylko frost, zaćmiło mnie na chwilę :D

      Usuń
    3. Ja mam oprócz wykończenia cremesheen wykonczenie amplified. :) Vegas Volt jest naprawdę lepsza, jej formuła jest bardziej przyjazna dla moich ust. :)

      Usuń
    4. Ja jeszcze wszystkich formuł nie znam. Jaki z tego wniosek? Potrzebuję więcej szminek :D

      Usuń
  21. ja proszę o pokazanie reszty w ten sposób, bo szukam właśnie ładnego nudziaka na co dzień z MAC, ale w trochę cieplejszej odsłonie ;)... wyglądasz w niej cudnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka, dziękuję :)))

      Postaram się stopniowo przygotować te posty, myślę, że creme d'nude ci się spodoba, skoro szukasz nudziaka :)

      Usuń
  22. Rzeczywiście ładny delikatny kolor, bardzo Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. SUper pomysł z porównaniem trzech nudziaków. Ja muślę właśnie nad jedną z nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka, z tych zupełnie jasnych to jeszcze fleshspot chodzi po głowie. I myth :D

      Usuń
  24. Ja mam Fanfare i Plumful, ale szczerze mowiac troche zaluje wydania 86 zl na szminke, ktora znika najdalej po 1,5h... wole juz sobie inglota czy cos w tej polce nakupowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meg, nie wiem, jakie to są formuły, ale cremesheen na moich ustach trzyma się spokojnie przez kilka godzin.

      Usuń
  25. Fanfare to wlasnie creamsheen i u mnie niestety zarowno mac jak i inglot (122 cudny kolor) znikaja po godzinie mowienia i wypiciu herbaty, a roznica w cenie znaczna... to zazdroszcze ust, ze tak pieknie sie trzyma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie kwestia ust, może raczej sposobu malowania? Zawsze nakładam dwie warstwy, pierwszą odbijam na chusteczce, drugą już zostawiam, każda pomadka zyskuje tak u mnie na trwałości.

      Usuń
    2. Robie tak samo, nawet nakladam baze pod szminke a final jak wspomnialam.. niestety moj romans z firma Mac jest srednio udany, tak naprawde wszystko co mam od nich to kosmetyki bardzo przecietne, moja buzia chyba ich wyjatkowo nie lubi... za to polecam rzucic Ci okiem na Fanfare w necie, kolor piekny!:)

      Usuń
    3. Sama nie wiem, może rzeczywiście MAC nie dla ciebie ...

      Zaraz sobie zobaczę tę Fanfare.

      Usuń
  26. Śliczna i do tego pieknie się prezentuje na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. przepiękny kolor :) cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga! duzo w nimciekawych rzeczy:) szczegolnie ucieszylam sie z recenzji gabki inglota bo juz prawie ją kupilam! a tak dam sobie spokoj i zastanowie sie nad oryginalem :))) obserwuje i zapraszam do siebie, ja dopiero zaczynam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilianna, witaj, rozgość się i zostań na dłużej!

      Usuń
  28. Ładniutka! Kolor ma bardzo trafiony! Ładny, kobiecy, odpowiedni na każdą okazję :) Mam jedną szminkę MACa ale kolor ma kompletnie nie z mojej bajki, więc jej nie noszę, ale doceniam za formułę. Jakościowo są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, sama ten kolor wybierałaś? Chyba nie :DDD

      Usuń
  29. Śliczny, delikatny odcień, w dodatku bardzo Ci w nim do twarzy :)
    Zawsze mi się wydawało, że takie odcienie różu bardziej pasują blondynkom, okazuje się jednak, że niekoniecznie ;)
    Mnie strasznie podoba się z maczkowych pomadek odcień Plumful, ale mam pewne obawy przed kupowaniem w ciemno, wolałabym wcześniej obejrzeć na żywo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enka, dużo na pewno zależy od karnacji, ja w każdym razie dobrze się w takich odcieniach czuję, zupełnie natomiast nie umiem nosić ciemnych pomadek i tylko zazdroszczę odważniejszym dziewczynom.

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. Goskaaa, mogę się tylko zgodzić :)

      Usuń
  31. To wykończenie pomadek MAC podoba mi się najbardziej.
    Kolor nie do końca mnie przekonuje jednak. Jest ciut za jasny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, mam dwie pomadki w tej formule i obie dobrze mi się noszą, creme d'nude w zasadzie na wykończeniu.

      Usuń
  32. Jejku jak ona na Tobie pięknie wygląda!
    Chodzę kolo niej i chodzę już dobrych parę miesięcy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilovemakeup, pora się przełamać i w końcu kupić! :)))

      Usuń
  33. Najchętniej sięgam po pomadki włoskiej marki Collistar. Są świetnie napigmentowane, trwałe i nie wykazują tendencji do migracji:) Do twarzy Ci w jasnym różu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karminowa, dostępne są chyba w douglasie, prawda? Coś kojarzę.

      Usuń
  34. Wow, rzeczywiście wygląda rewelacyjnie. Ja jeszcze nie mam nic ze słynnego Mac'zka, ale tej wiosny to się na pewno zmieni. Ostrzę sobie ząbki na pomadkę A Girl About Town :) Chociaż w tych wykończeniach jestem kiepska, nie opanowałam jeszcze jakie są wszystkie typy - od Ciebie zapamiętuję creamesheen;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, poszukaj na blogach, nie raz widziałam pomocne rozpiski i charakterystyki wszystkich formuł.

      Usuń
  35. Przymierzałam się do niej w sklepie i wiem, że kiedyś będzie moja :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak na zdjęciach pomadki byłam zachwycona, tak na ustach wydaje się być zbyt różowy :(

    pomadki MACa bardzo lubię, mam narazie jedną, ale na pewno nie ostatnią. Czekam na kolejne posty o pozostałych pomadkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kara, myślę, że w pierwszej kolejności pokażę wam creme d'nude :)

      Usuń
  37. Ladny kolor chociaz nie dla mnie. Mam Impassioned, kolor super jakos beznadziejna, wysusza usta I w ogole kicha I Plumful fajna pomadka ale bez zachwytow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajka, mnie maczki wyjątkowo pasują :)

      Usuń
    2. Ja na pewno kupie jeszcze jakas pomadke, albo wezme za opakowania, moze bedzie lepsza.

      Usuń
    3. Też właśnie powoli zbieram się do wymiany opakowań, seseseses :)))

      Usuń
  38. Świetny kolor, podoba mi się :) I oczywiście chętnie zobaczyłabym w takich postach inne szminki z Twojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam tylko jedną pomadkę MAC, w odcieniu Pretty Please. Jest fenomenalna, naprawdę byłam zaskoczona jakością tego produktu. Creme Cup również szalenie mi się podoba, ponieważ bardzo lubię różowe szminki (szczególnie te jasne) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yuki, ja najbardziej lubię takie nieoczywiste kolory, nieco brudne.

      Usuń
  40. Kolorek bardzo ładny i cudowńie prezentuje sie na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, jak widać po komentarzach, zdania są podzielone, ale rzeczywiście większości z was się podoba :)

      Usuń
  41. Z MACa uwielbiam kolor costa chic. Natomiast takim dziennym kolorem w podobnych odcieniach do Twojego jest dla mnie Rimmel Airy Fairy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juicy, ja akurat airy fairy nie lubię. Nie podoba mi się głównie jej formuła, ale kolor też nie spełnia moich oczekiwań. Nawet już wyżej wspominałam, że wyląduje w planowanym poście o kosmetycznych rozczarowaniach.

      Usuń
  42. Odpowiedzi
    1. Jagoo, chyba naprawdę ci się podoba :DDD

      Usuń
  43. Odpowiedzi
    1. Szkatułka, cieszę się, że tak myślisz :)))

      Usuń
  44. Przepiękna, taka delikatna i wiosenna! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katsuumi, jesteś pierwszą osobą, której skojarzyła się z wiosną :D

      Usuń
  45. W sklepie w życiu bym takiego koloru nie wybrała, ale teraz patrzę, patrzę i zastanawiam się, jakbym w nim wyglądała. Niby nie noszę jasnych róży, ale w tym jest taka świeżość i delikatność, że mnie zainteresował. Na szczęście dla portfela, na Maca na razie mnie nie stać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cassidy, zawsze można poszukać zamiennika :))) Tu jest fajne zestawienie:
      http://glossytalk.wordpress.com/2012/12/03/mac-lipstick-dupe-list/

      Usuń
    2. No to teraz przepadłam ;) dzięki, stronę zapisuję, na pewno się przyda!

      Usuń
  46. No nie, przepadłam ten kolor jest idealny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewulette, czyli co, kupujesz? :DDD

      Usuń
  47. ten kawałek Twojej Twarzy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sauria, nie wiem, o czym mówisz :DDD

      Usuń
  48. Mam ochotę na tą pomadeczkę, już zbieram puste opakowania :) Ja mam kilkanaście pomadeczek które uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, domyślam się, że zawodowo masz okazję poznać wiele odcieni :)

      Usuń
  49. Odpowiedzi
    1. Kasia, fajnie, że ci się spodobał :)

      Usuń
  50. Pomadki MAC są genialne ! Także zakochałam się w ich kolorach, trwałość równie świetna, podoba mi się opakowanie - jestem na tak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, szkoda, że do najbliższego salonu mam tak daleko, jednak zakupy przez internet to nie to samo ...

      Usuń
  51. Rzeczywiście kolor idealny na co dzień, muszę go wypróbować podczas najbliższej wizyty w MAC'u. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysti, zwróć na niego uwagę, naprawdę jest fajny :)

      Usuń
  52. Śliczna, cóż więcej mogę napisać? ♥

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo ładny kolor:)Jakosc tych szminek jest fenomenalna , mam az jedną:) Poszłam po Plumful a wyszłam z Up The Amp:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nef, nie kojarzę niestety tego odcienia.

      Usuń
  54. Podzielam zdanie- pomadka jest świetna, kolor i trwałość są bajeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, mogę się tylko zgodzić :)

      Usuń