beauty & lifestyle blog

środa, 19 lutego 2014

Mieszane uczucia, czyli Catrice Purplelized


Catrice 430 Purplelized. Im bardziej chcę Wam ten lakier pokazać, tym bardziej drań nie daje się sfotografować. Żadne zdjęcie nie oddaje w pełni jego koloru. Wykończenie typu foil dodatkowo utrudnia sprawę, mocno odbijając światło i nieco zniekształcając efekt. Mam nadzieję, że coś tam jednak widać i pomożecie mi zdecydować, czy jest fajny, czy też nie? Wyciągnęłam go niedawno z pudełka, w którym gromadzę (nie wiem po co) kosmetyki, które z różnych powodów mi nie odpowiadają, trafił tam ze względu na drażniący mnie kiedyś ten swój metaliczny charakter. A teraz sama nie wiem, może by tak przywrócić go do łask?






Purplelized to przyjemny dla oka zgaszony, brudny fiolet, coś pomiędzy więdnącą lawendą a dojrzewającym bakłażanem ;))) W buteleczce te fioletowe nuty są skoncentrowane i nawet dobrze widoczne, na paznokciach jednak w pewnym stopniu giną, bo na pierwszy plan wysuwa się nie kolor, a rzucające się w oczy wykończenie.






Mam co do niego mieszane uczucia, niby ładny, ale jednak coś mnie w nim drażni. Niby mi się podoba, ale miewam chwile zwątpienia. I tak się waham, zostawić, czy znowu schować do pudełka? :DDD


Pojutrze zaproszę Was na obiecaną prezentację kolejnej pomadki MAC (szykujcie się na nudziaka wszech czasów, Creme d'Nude!), tymczasem całuję,
Cammie.




62 komentarze :

  1. Ładny, chłodny odcień. Pasuje do srebra na paluszkach i nadgarstkach .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, odcień sam w sobie bardzo mi się podoba, gorzej z tym metalicznym połyskiem, jakoś nie do końca mi pasuje.

      Usuń
  2. Nie przepadam za lakierami z Catrice. Strasznie krótko się u mnie utrzymują :( Zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Veroniszua, lakierów z catrice akurat nigdy dużo nie miałam, ten jest chyba ostatni, jaki mi został. Nie mogły zrobić na mnie jakiegoś oszałamiającego wrażenia, skoro nie kupiłam ich więcej.

      Usuń
  3. Kolor tak, wykończenie na nie ;) Piękny pierścionek <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, dziękuję, prezent od męża :)

      Usuń
  4. ładny, ja bym zostawiła, ale pierścionek jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, dzięki :) Jedyny, jaki noszę, poza zaręczynowym i obrączką.

      Usuń
  5. Jest,to mój kolor - bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkatułka, a ja ciągle nie mogę się zdecydować :D

      Usuń
  6. pierścionek mi się podoba bardzo :) lakier mniej - nie przepadam za takimi cudami
    czasem są takie kosmetyki, że ciężko uchwycić ich naturę - z cieniami mam czasem problem robiąc swatche - zrobię z 50 zdjęć, z czego dobrze jak chociaż jedno oddaje kolor ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szpinakożerco, nawet mi się nie chce pisać, ile zdjęć pstryknęłam, żeby wybrać to jedno :DDD W doświetlonym miejscu światło odbijało się od paznokci tak, że tylko te odbicia było widać, w niedoświetlonym kolor wyglądał jak szary.

      Usuń
  7. Powiedziałabym, że jest bardziej szary niż fioletowy :D Nawet niezły, na co dzień może być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, sporo w nim szarości, ale główna nuta jest jednak fioletowa.

      Usuń
  8. U mnie na odwrót, kolor zupełnie mi nie podchodzi za to wykończenie cudowne ;D na Twoich dłoniach prezentuje się nienagannie ;)
    Thalea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thalea, mnie to wykończenie trochę drażni, ale o dziwo nosiłam ten lakier na paznokciach jakieś trzy, cztery dni, gdyby zupełnie mi się nie podobał, na pewno tyle bym nie wytrzymała :D

      Usuń
  9. Według mnie skoro coś Cie w nim drażni to po co się męczyć, na jego miejsce pewnie znajdziesz coś co w 100% będzie Ci odpowiadać. Bynajmniej ja sobie takich lakierów nie zostawiam bo potem i tak wybieram te ulubione, a taki gagatek i tak stoi potem i się kurzy. A szkoda miejsca :) Ale pamiętaj to moje zdanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madlen, generalnie wychodzę z podobnego założenia, ale skoro już go po tak długim czasie odgrzebałam, to postanowiłam dać mu drugą szansę. Pamiętam, że po pierwszym malowaniu, zaraz po zakupie, od razu go zmyłam, tym razem nosiłam kilka dni, więc jednak coś musiało mi się w nim spodobać. Ale w pełni przekonana do niego nie jestem :D

      Usuń
    2. :DDD ja sobie po czystce w grudniu zostawiłam 3 a w ta niedziele dokupiłam 4 sztuke, choć chciałam kupić 3 lakiery ale po dłuższym namyśle odstawiłam je z powrotem. Teraz mam: rozbielony czerwony, beż, jasny transparentny róż i ciemny szary taki grafitowy, więc na wiosne trochę mało kolorów. Ale myślę że jak kupie te co bym chciała mieć to będzie 15 lakierów a to już zaczyna się robić sporo...

      Usuń
    3. Naprawdę chcesz się licytować, co to znaczy "sporo"? :DDD Ja się boję policzyć, ile mam lakierów :DDD

      Usuń
    4. :D Wiesz ja nie mam nic czego nie używam, a wszystko co dłużej leży idzie w świat. Może to zabrzmi głupio ale nie lubię mieć za dużo rzeczy czy to są ciuchy, czy kosmetyki czy cokolwiek co mam w domu i robie generalne porządki co 2/3 miesiące. Nie mam nic do ludzi którzy mają oczywiście ich więcej niż ja :) o ile dbają o to co mają to uważam że to ma sens. Moja mama ma ponad 30 lakierów i co z tego jak stoją a jej szkoda pozbyć się tych co zostały po mojej siostrze i tych co i tak nie używa, a wiadomo nic nie jest wieczne. Ja określam sobie pewne ilości po to by nie popaść w paranoje i nie kupować wszystkiego co mi marketingowcy podsuwają, a w domu sobie potem uświadamiać po co ja to w ogóle kupiłam. Ja nie maluje paznokci codziennie więc po prostu nie potrzebuje ich dużo :)

      Usuń
    5. Ja w sumie tylko lakierów i róży mam za dużo. Takie moje dwie słabostki ;)))

      Usuń
  10. Mi się jednak nie podoba.A na posta z pomadką czekam z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wczoraj próbowałam swoich sił z lakierem o identycznym wykończeniu ale w kolorze starego złota. Po pomalowaniu jednej ręki stwierdziłam, że to jednak nie to:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Princess, czyli się rozumiemy :DDD

      Usuń
  12. śliczne :} lubię takie kolory ciemne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amelia, ja też, ale wolałabym ten fiolet bez metalicznego połysku.

      Usuń
  13. Ja lubię lakiery Catrice, ale to, że sie krótko utrzymują to rzeczywiście prawda. Kolor taki ziomy jeszcze, a myślę, że każda z nas marzy już o wiośnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cysia, o wiośnie, owszem, marzę, ale u mnie pory roku nie mają przełożenia na kolory na paznokciach.

      Usuń
  14. mam ten lakier i mi przypadł do gustu choć wcześniej nie miałam takiego kolory u siebie i nie podobały mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandra, no właśnie generalnie mnie też się nie podobają. Skusił mnie w sklepie ten fiolet, nie spodziewałam się, że będzie aż tak metaliczny.

      Usuń
  15. Mam mieszane uczucia co do wykończenia. Metaliczne lakiery nie zawsze mi się podobają u innych, a co dopiero u mnie. Przekonałam się do błyskotek, ale jednak paski podobają mi się o wiele bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anne, witaj :)
      Mnie ostatnio przemknęła przez głowę niepokojąca myśl, że zaczynam mieć już piasków dosyć :DDD Chyba czuję przesyt.

      Usuń
  16. Kolor w sumie może być, ale to wykończenie mnie nie przekonuje. Kiedys lubiłam metaliczne wykończenie, a teraz w niektórych lakierach jest dla mnie takie... bazarowe... Ten lakier Catrice na pewno nie spowodowałby, że ciągle bym patrzyla na swoje paznokcie, nie przyciągałby mojego wzroku i nie wywoływał przyjemnego uczucia zadowolenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominika, dla mnie od zawsze metaliczne wykończenie było jakieś takie nieeleganckie ... Wiem, że to bezsensowne uprzedzenia, ale nie mogę wybić ich sobie z głowy.

      Usuń
  17. nie za bardzo podoba mi się ten odcień, poza tym mam wrażenie, że lakiery Catrice schodzą płatami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taml, aż tak złych doświadczeń na szczęście nie mam.

      Usuń
  18. Zostaaaaawić :) jest ładny

    OdpowiedzUsuń
  19. Schowałabym do pudełka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, cóż, skłaniam się ku tej opcji :DDD

      Usuń
  20. Fajny, ale nie na co dzień. Schowałabym do pudełka, ale pamiętała o nim w przypadku jakichś wyjść czy czegoś podobnego. Ewentualnie pokombinowałabym z jakimś połączeniem z innym kolorem, tak żeby ten był tylko na serdecznym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PaniLewczyk, wiesz co, on się chyba nie nadaje do zdobień. A na wyjścia to wolałabym sięgnąć po coś, co mi się podoba w 100%. Także jak już trafi z powrotem do pudełka, to pewnie zostanie w nim na wieki wieków :DDD

      Usuń
    2. Zrób wyprzedaż/rozdanie. Na pewno się ktoś skusi a się nie zmarnuje chłopak przynajmniej ;)

      Usuń
    3. Gdyby był nowszy, na pewno komuś z was bym go oddała, ale on ma już chyba ze dwa lata, także nie będę się wygłupiać.

      Usuń
    4. Phiii to schowaj w pudełku i niech czeka na lepsze czasy :)

      Usuń
    5. Istnieje ryzyko, że wyląduje raczej w koszu na śmieci ;)))

      Usuń
  21. hmmm nie jest zły, ale taki bardziej jesienny, odłożyłabym go "na później"
    eraz czekam z utęsknieniem na wiosnę i sięgam po odcienie nieco żywsze bądź pastelowe :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antiii, a ja mam dziś ochotę na czerń :DDD

      Usuń
  22. Ładny, jakoś przywodzi mi na myśl jesiennego essiaka "For the twill of it" :) ale jeśli coś Ci w nim nie pasuje, to radzę pozbywać się bez większych skrupułów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matylda, tak też chyba zrobię :)

      Usuń
  23. kolor swietny ale wykonczenie nie jest moje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajka, no to witaj w klubie, mam identyczne odczucia.

      Usuń
  24. Ja uwielbiam metaliczne wykończenie :P Właśnie teraz siedzę w rudym kolorze z takowym połyskiem. Mi osobiście niesamowicie się twój lakier podoba- nosiłabym :) Jednak jako grafik zawsze stosuję motto "Jeśli zastanawiasz sie czy tekst jest za mało czytelny- to znaczy, że jest". Co przekładając na tą sytuację oznacza "Jeżeli nie wiesz czy nosić lakier czy nie- lepiej nie" Nie ma co się do czegokolwiek zmuszać, a po co malować się lakierem w którym zamiast pewniej czujesz się nieswojo? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lore Art, święta racja :))) Mimo wszystko myślałam, że ze względu na śliczny kolor jakoś się przełamię. Cóż, nie zanosi się :D

      Usuń
  25. Podoba mi się, chyba przez to wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serduszko, no tak, ty lubisz metaliki :DDD

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Bogusia, no nie wiem, nie wiem :DDD

      Usuń
  27. Ja jakoś nie przepadam za takimi metalicznymi kolorami:) ale Tobie pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, do końca mimo wszystko nie jestem z tym lakierem oswojona.

      Usuń