beauty & lifestyle blog

wtorek, 18 marca 2014

Jak ułatwić sobie życie, czyli pompka do podkładu Revlon Colorstay


Podkład Revlon Colorstay cieszy się zasłużonym uznaniem i nikogo do jego zalet przekonywać szczególnie chyba nie muszę. Ma silne właściwości kryjące, jest trwały i dostępny w bardzo twarzowych odcieniach. Ale nic nie jest bez wad, Colorstay też ma swoją słabą stronę. Opakowanie! Szklane, z ogromnym, niczym niezabezpieczonym ujściem, które aż prosi się o dozownik. Producent o nim z niezrozumiałych dla mnie względów nie pomyślał, chcąc więc ułatwić sobie życie, pomyśleć musimy same. 






Poniżej propozycja rozwiązania problemu, praktyczna pompka. Jaka pompka, skąd pompka? Z Avonu! Wymontowana z którejś z buteleczek serum do włosów tej marki. Swoją wykręciłam z serum Daily Shine do suchych i zniszczonych końcówek, wypatrzywszy ten sprytny patent gdzieś w odmętach internetu. I rzeczywiście, pasuje idealnie! Nakrętka podkładu doskonale zabezpiecza natomiast opakowanie serum.






Oczywiście zakup serum specjalnie dla tej pompki oznacza dodatkowy wydatek, ale na szczęście nie są to duże koszty. Regularna cena Daily Shine to 23 zł, cena promocyjna natomiast często spada do zaledwie 10 zł. To chyba nie tak wiele za komfort aplikowania ulubionego podkładu? Bo pompka działa bez zarzutu.






Konsystencja Colorstay jest na tyle płynna, że z tym dosztukowanym dozownikiem świetnie współpracuje, bez problemu wydostając się z buteleczki w niewielkich porcjach. Koniec z mozolnym wylewaniem podkładu na dłoń, koniec z marnowaniem się wylanego nadmiaru, koniec z wiecznie upapranym opakowaniem. A przy okazji zadbać można o włosy ;))) Swoją drogą, serum Daily Shine jest całkiem dobre, za studenckich czasów używałam go regularnie, teraz też czasami do niego wracam. Może nie jest to pielęgnacyjny hit, ale fajnie wygładza końcówki i pięknie pachnie. 






Owszem, byłoby o wiele lepiej, gdyby to producent zapewnił nam wygodę aplikacji, wyposażając butelkę w oryginalną pompkę dostosowaną rozmiarowo, kolorystycznie i stylistycznie, no ale jeśli nie ma się tego, co się lubi, lubi się to, co się ma. Najważniejsze, że działa!


Tak na marginesie, nie wydaje się Wam dziwne, że Revlon uparcie ładuje Colorstay w tak niepraktyczne opakowanie? Jakie mogą być ku temu powody? Serio, ja ich nie pojmuję.


O samym podkładzie innym razem,
tymczasem całuję,
Cammie.




120 komentarzy :

  1. Też mnie denerwowała ta dziura, ale nauczyłam się z tym żyć i teraz już nie mam problemu z wylaniem na dłoń odpowiedniej ilości produktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M., wiadomo, ze wszystkim można sobie jakoś poradzić. Nie zmienia to jednak faktu, że to revlonowa buteleczka zupełnie bez sensu pomyślana jest.

      Usuń
    2. Tu się zgodzę :)

      Usuń
    3. a w dodatku ta dziura utrudnia późniejsze "wyskrobywanie" resztek.

      Usuń
    4. W ogóle to wolałabym ten podkład w tubce. Wszystkie moje BB kremy kupuje w tubkach, bo to wygodne i nic się nie marnuje (można na koniec rozciąć i wydłubać resztę).
      CS też mam bo kryje mocniej niż moje BB, a czasami potrzebuję takiego zakrycia mojej wielobarwnej skóry. Niestety ta butelka to tragedia.
      Pompka pomaga w aplikacji ale już nie pomoże w wykorzystaniu produktu do ostatniej kropli (oprzynajmniej tak mi się wydaje). Och, gdyby ta butelka była chociaż plastikowa, dałoby się ją obciąć, a nawet nie bałabym się zabrać w podróż.

      Usuń
    5. Magdalena, to już nawet nie kwestia tej dziury, tylko szkła. Ani taką butelkę ścisnąć, ani przeciąć ...

      Jeż, na tubkę jest chyba trochę za płynny, choć pewnie to wszystko kwestia odpowiedniego dozownika.

      Usuń
  2. A jak ładnie się Revlon prezentuje z taką zieloną czapeczką:D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja po prostu przelałam do innego szklanego opakowania z pompką po podkładzie z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skumulowana, przelanie na pewno jest też na pewno jakimś sposobem, ale ja obawiałam się, że dużo podkładu w ten sposób zmarnuję, nie sposób przelać wszystkiego do ostatniej kropli, nie przy tej konsystencji osadzającej się na ściankach butelki.

      Usuń
  4. Ja już namiętnie wysmarowuję kolejny olejek z Avonu tylko po to, żeby mieć kolejną pompkę:D bo muszę mieszać dwa odcienie z revlonu, bo jestem gdzieś pomiędzy 150 a 180. Swoją drogą przydałby się odcień pośredni między nimi, np. 165:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbawiłaś mnie tym 165, ale faktycznie masz rację, możemy przybić piątkę! :D

      Usuń
    2. Doma, to ja poproszę 140 :D 150 niby daje radę, ale nie obraziłabym się, gdyby był tak o pół tonu jaśniejszy bez utraty żółtego pigmentu. Bo 110, choć jaśniutki, jest przy okazji różowy ...

      Usuń
  5. Ja kiedyś o nim myślałam, że dla mnie chyba za ciężki...i mam koleżankę w pracy, u której podsłyszałam, że to najlepszy podkład ever, a sama chodzi w tapeci...więc trochę straszy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, rozumiem, skutecznie cię odstraszyła :DDD Cóż, najlżejszy podkład świata to nie jest ;) Ale ma swoje niezaprzeczalne zalety. Ja skusiłam się na niego już trzeci raz, po naprawdę długiej, kilkuletniej przerwie, tym razem trochę za waszą, moich czytelniczek namową. Zachwalałyście, że nakładany beautyblenderem nie obciąża tak skóry i pięknie się wtapia, rzeczywiście tak jest!

      Usuń
  6. Moj przelalam do opakowania z podkladu Calvin Klein i świetnie się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linka, ja rozważałam przelanie to butelki z pompką z biochemii urody, ale ostatecznie spękałam.

      Usuń
  7. Niestety, ja nie rozumiem tych narzekań na opakowanie CS, zawsze mnie dziwią, gdy natknę się na jego recenzję. Używam tego podkładu trzeci rok i otwór nigdy nie sprawiał mi problemu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alessa, to nie jest kwestia problemu, tylko kwestia wygody. Radzę sobie z tą dziurą, co nie oznacza, że jest ona dla mnie komfortowa.

      Usuń
    2. No widzisz, a mnie ona w ogóle nie przeszkadza, nie uważam, że jest niekomfortowa, dlatego zawsze się dziwię. :) A pomysł z kradzieżą pompki z serum świetny, dobrze dla Was, że się okazała akuratna. :)

      Usuń
    3. Jest tak dopasowana, że aż dziwne :D

      Usuń
    4. Hahaha przypadek? ;D
      Od razu mi się przypominają różne dziwne teorie spiskowe używane w moim domu na tłumaczenie "tajemniczego" zniknięcia np. ostatniego kawałka ciasta. ;)

      Usuń
    5. No tak, nigdy nie ma winnego :D

      Usuń
  8. Uwielbiam ten podklad. U mnie najlepsze wykonczenie daje pomieszany 2:1 z oriflame perfect fusion:) pompki nie mam nauczylam sie zyc bez niej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Far, patent z pompką to raczej propozycja dla poszukujących praktyczniejszego rozwiązania, ale owszem, da się bez tego żyć :)

      Usuń
  9. Wszystko pięknie, tylko ciekawe co by na to powiedzieli ludzie z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożena, nie rozumiem? Niby co mieliby powiedzieć? Co komu do tego, jak wykorzystuję rzeczy, za które płacę?

      Usuń
  10. Wyobraź sobie, że ja przez wiele lat unikałam tego podkładu właśnie z racji na brak aplikatora :D Dałam się jednak wreszcie przekonać i teraz mam już kolejne opakowanie :)
    Właśnie ostatnio gdy trochę użalałam się na temat aplikacji, jednak z czytelniczek napisała mi, że ta końcówka pasuje jak ulał. Mam to serum i muszę więc wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczmarta, koniecznie spróbuj! Zobaczysz, jaki to komfort :)))

      Usuń
  11. Dla mnie niestety ten podkład jest za ciężki, lubie czuć jakbym nie miała nic na twarzy :) Ale patent dobry, choć ja bym przelała do buteleczki typu airless z zrób sobie krem. Chyba wróce teraz na wiosne do maybellinowego bb bo ładnie mi się spisywał. Albo sobie zamówie jakiegoś ze skin food, mam dylemat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madlen, dałam się na niego znowu namówić pod kątem aplikacji beauty blenderem i rzeczywiście jest różnica. Nakładam dużo mniej niż palcami czy pędzlem, żadnych smug i piękne stapianie się z cerą.

      Usuń
    2. :) to super że jest jakaś róznica, ja nie potrzebuje większego krycia z tąd podkład u mnie tylko stoi, a raczej używam korektora po oczy i to też nie zawsze, zależy od stopnia wyspania :D

      Usuń
    3. No niestety, ja krycia akurat potrzebuję.

      Usuń
    4. Mam korektor z Bourjois co mi polecałaś ale jest odrobine za żółty, mam 52 bo nie ma u mnie jaśniejszego :/ Ale daje rade na razie jak go przypudruje :) to nawet się nie odcina

      Usuń
    5. Jak to nie ma jaśniejszego?

      Usuń
    6. U mnie nie ma... Są aż 2 kolory w szafie w moim mieście więc wyboru nie miałam :/

      Usuń
  12. Ja do Revlona używałam pompki od serum arganowego do włosów z Marion - też kosztuje ok. 10 złotych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gray, ooo, dobrze wiedzieć!

      Usuń
    2. Dziekuje, zakrece sie koło tego serum:):) z Marion

      Usuń
    3. Nef, ja akurat z marion miałam złe doświadczenia, także w tym przypadku stawiam na avon :)

      Usuń
  13. chyba theKretka pokazywała taki sposób na YT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parę słów, możliwe, niestety nie wiem, kto to.

      Usuń
  14. Też mnie to wkurzało. Ale po czasie Colorstay mnie zapchał, więc go odstawiłam i nie mam problemu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yzma, no to rzeczywiście masz problem z głowy :D

      Usuń
  15. Za to opakowanie to Revlona powinni wychłostać :P Ja się ratuję jak mogę, choć u mnie to raczej wydłubywanie podkładu z opakowania pędzelkiem do cieni. Szczęście, że podkładu używam rzadko (imprezy, zdjęcia) bo na co dzień to bym się pewnie denerwowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, o wydłubywaniu pędzelkiem jeszcze nie słyszałam. To jednak prawda, że potrzeba matką wynalazku :D

      Usuń
  16. W jaki sposób wyczyściłaś tą pompkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, w ruch poszła gorąca woda i płyn do naczyń, przepompowywałam do skutku.

      Usuń
  17. o Ty bestio sprytna :D
    Widziałam już patent z przelaniem do sterylnego pojemniczka z pompką ,ale ten patent jest jeszcze fajniejszy :D Zachowuje się wszak ten szklany słoik ;)
    Też nie pojmuję dlaczego, no dlaczego ten podkład nadal jest bez air lessa ? To samo jest z Nearly Naked O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, za to Photoready ma pompkę. I bądź tu mądry :DDD

      Usuń
    2. No właśnie :D

      Człowiek się doszukuje jakiejś logiki ,a tej kurde brak :P

      Usuń
    3. Ja już nawet nie próbuję :D

      Usuń
  18. ColorStay to również mój ulubiony podkład, ale już się przyzwyczaiłam do wielkiej dziury. Tym bardziej, że nakładam go jajkiem, w związku z czym aplikuję bezpośrednio na nie właśnie i daję radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, też nakładam jajem, ale wygodniej mi z dłoni. Pewnie bezpośrednio na gąbkę za dużo bym wylała.

      Usuń
  19. Miałam szczęście, bo natrafiłam na ten pomysł już po zużyciu pierwszego opakowania Revlonu CS, czyli jakieś 4,5 lat temu. Nie wiem kto pierwszy to wymyślił, ale tej osobie postawiłabym kufel piwa. Nieee, jednak całą beczkę :-DD
    To jest rozwiązanie na szóstkę z plusem!!
    Z Avonu, naprawdę godne polecenia jest także to serum z olejem arganowym, aczkolwiek w składzie jest najwięcej oleju abisyńskiego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, też jestem tego zdania, że pomysł wart jakiejś zacnej nagrody :D

      Usuń
  20. dobry patent, choć ja z tą wielką dziurą nauczyłam się "żyć" :) ale mam za to dziwne wrażenie, że poprzednia kupiona buteleczka miała inną konsystencję (o zawartość mi oczywiście chodzi hehe), ten nowy mam o wiele gęstszy
    hmmm chyba, że są różne wersje, wcześniej w pl kupowałam, a teraz ze stanów ściągany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szpinakożerco, mnie się natomiast wydaje, że poprzednia moja buteleczka była ciemniejsza? A kupiłam buff, jak zwykle. Myślałam, że mam jakieś zwidy, ale skoro ty też widzisz różnicę, to może rzeczywiście coś w tym jest. Dla mnie tym lepiej, wolę jaśniejszy :D Kupowałam na allegro, nie wiem, z jakiego źródła.

      Usuń
    2. też mam buff i choć wcześniej byłam zadowolona (i tak jeden z nielicznych pasujących mi na rynku odcieni), to teraz wydaje mi się za jasny, przydałoby się coś o pół tonu ciemniejszego - następny numerek też mi nie do końca pasuje ;p że tak sobie powybrzydzam
      a wtedy była i teraz jest zima (przynajmniej z założenia kalendarzowego) - więc blada jestem tak samo :))

      Usuń
    3. Czyli coś jest na rzeczy. Gdzieś wyżej w komentarzach dziewczyny postulowały wypuszczenie na rynek odcienia nr 165, może dopisz się do petycji :D

      Usuń
    4. wiecie, ja tez ostatnio macajac w drogerii takie wrazenie odnioslam.Tzn ze wydawalo mi sie, ze cos bardzo jasny ten buff .Mialam go i pasowal .Teraz bardziej sklanialabym sie chyba do180 , choc cos posredniego jak piszecie byloby perfect. Poki co poszlam i uleglam macowi ;)

      Usuń
    5. A ja się dziwię, co ten buff tak nagle zaczął mi pasować :D Wcześniej zwykle lekko się odznaczał, musiałam nakładać baaardzo oszczędnie albo mieszać z czymś jaśniejszym.

      Usuń
    6. mamibecia nie mów :) sama coraz bardziej tej firmie ulegam i patrząc na problemy z dobraniem idealnego koloru stwierdziłam, że jak wykończę obecne, to napadam na MAC :)

      Usuń
    7. no pomijając jeszcze ten cudny bebik Wrinkle Filler na letnią porę ;p

      Usuń
    8. Też mam ochotę na podkład z maca, ale boję się wybierać w ciemno. Najbliższy salon niestety daleko.

      Usuń
    9. Ja też ostatnio oddałam siostrze .. 3 podkłady O.o
      Wiem jak to "brzmi" ,ale każdy był nie taki :(
      I Bourjois 10 Hours i Revlon Nearly Naked i nowy CC od Bourjois . Oczywiście chodzi mi o kolory .
      Też zapałam nerwa i poszłam do MACa . Lubię babeczki .Zawsze są te same i bez problemu doradzą, drobiorą , próbki robią same , bez łachy . Tam nawet pomadki,cienia ,czy błyszczyka nie kupisz bez uwczesniejszej namowy na nałożenie na usta ;)
      Cammie , koniecznie musisz kiedyś zaplanować wizytkę w Krk i wtedy wiesz ... Mac i kawa !

      Usuń
    10. Trzymam za słowo! Choć jak znam życie, zahaczyłybyśmy jeszcze o parę innych sklepów. A kawa mogłaby przerodzić się w obiad :D

      Usuń
    11. jak się zbierzesz i wybierzesz :) to i ja bym się z chęcią na kawę pisała :)

      Usuń
    12. Szpinakożerco, zapraszam! Nawet ci tę kawę postawię :DDD

      Usuń
  21. Znam ten sposób, ale jeszcze nie próbowałam. Aczkolwiek jestem ciekawa jak to będzie teraz, gdy Colorstay ma nową formułę, bardzo gęstą, której nie da się wylać z opakowania, trzeba wydłubywać czymś bo zwyczajnie nie spływa :P. A niestety stara wersja już jest niedostępna raczej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, nie miałam pojęcia, że colorstay zmienił formułę (bo chyba nie masz na myśli softflex? ta już od dobrych kilku lat funkcjonuje), wróciłam do niego po latach, w międzyczasie nie interesowałam się, co się z nim dzieje. O ile mam tę nową wersję, to z pompka działa bez zarzutu.

      Usuń
  22. Właśnie z tego źródła am swoją pompkę :D kupiłam kilka lat temu serum z Avonu i teraz jadę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, dobrze wiedzieć, że jest tak wytrzymała :)

      Usuń
  23. Ja też nie rozumiem, zmienili formułę a opakowanie zostało to samo, jakby bolała ich nawet sama myśl o dodaniu tej nieszczęsnej pompki... Wszyscy o tym mówią, a tu jak grochem o ścianę. O dziwo jednak udało mi się wytargać z tej butelki maksymalnie dużo, na dnie zostało produktu może na jedno użycie - myślałam że będzie gorzej ;) wolałabym jednak do samego końca wydobywać podkład bez trudu niż bawić się w wytrząsanie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawie to wymyśliłaś, jednak ja polecam tez swój sposób o którym już kiedyś pisałam na blogu. Polecam pojemniki typu air-less.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stella, przełożenie pompki wydawało mi się łatwiejsze niż przelewanie.

      Usuń
  25. Szkoda, że nie masz google+ włączonego bo bym udostępniła, bo to świetny patent :)

    Całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liliennas, nie mam nerwów do google + :D

      Usuń
  26. Grunt to mieć pomysł na to, jak ułatwić sobie życie :) Świetna sprawa, genialny patent. Kiedyś bardzo chciałam mieć Colorstay, ale żaden kolor nie pasuje mi na tyle, by się na niego zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robaszek, ten pomysł nie jest mój, przewija się w internecie od dłuższego czasu.

      Usuń
  27. Ja do swojego nie mogę żadnej pompki dopasować. Pompki z Bourjois są za małe. Inne też. Zużyję tą buteleczkę do końca i chyba dam sobie spokój z Revlonem. Nie lubię go aż tak bardzo, żeby się męczyć z trzecią buteleczką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magrat, skoro tak, to chyba rzeczywiście nie ma sensu.

      Usuń
  28. Też mam CS i ubolewam nad brakiem pompki, ale jakoś z tym żyję. W sumie nie jest źle, tylko muszę się pilnować, żeby nie wylać za dużo na dłoń ;) Przymykam na to oczy, ponieważ sam produkt jest fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yuki, z pompką nie musiałabyś na nic oczu przymykać!

      Usuń
  29. Łudzę się, że kiedyś Revlon na to wpadnie :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam kilka razy podejście do revlona cs, ale jak to w życiu bywa to co jedni kochają, inni nienawidzą :) jakoś nie polubiliśmy się. Ale kurcze, masz rację, jak to jest że producenci do podkładów za 20zł mogą dodać pompkę, a za te 40 czy np estee lauder double wear też nie ma pompki a za takie pieniądze to już mogli by zainwestować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unusual, też nie wiem, o co chodzi, najwyraźniej to nie jest kwestia ceny.

      Usuń
  31. stary patent, tyle lat i dalej nie pomyśleli żeby dorobić pompkę ehhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sauria, musimy brać sprawy w swoje ręce ;)

      Usuń
  32. Ja moj RC dopiero kupilam i czeka w kolejce,bo mam kilka do wykonczenia.O tej pasujacej pompce juz slyszalam,nawet ostatnio chcialam kupoic to serum avon,ale ze musze wszystko online zamawiac to ta pompka wyszlaby bardzo drogo i odpuscilam. Przynajmniej na razie,dopoki nie bede sie denerwowac na brak pompki,ktora powinna byc juz od producenta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Neomedia, szukaj stacjonarnie arganowego serum marion, podobno też pompka pasuje.

      Usuń
    2. Wlasnie w komentarzach doczytalam...musze poszukac. Dzieki za info

      Usuń
  33. Pomysł faktycznie całkiem ciekawy i wiadomo że w utrudnionych sytuacjach najlepiej znaleźć jakieś wyjście - tak ogólnie to całość bardzo fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robaczek, to prawda, całkiem ładnie to wygląda. Całe szczęście, inaczej miałabym dodatkowy powód do narzekania :D

      Usuń
  34. Mają taką popularność a jednak na przekór klientowi utrudniają życie :/ Dla mnie to jest jednak spora wada i dlatego radzę sobie z innymi podkładami zamiast revlona, bo po prostu nie chce mi się babrać w tym. Mam nadzieję, że w końcu pomyślą nad wygodną pompką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, gdyby mieli pomyśleć, to już by chyba pomyśleli ... Podkład jest na rynku od tylu lat, tysiąc razy była okazja do zmian i nic.

      Usuń
  35. To teraz jeszcze poproszę o taki patent do EL Double Wear. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jane, no niestety, nie pomogę :D

      Usuń
  36. Znam ten podkład i uważam, że jako podkład świetnie się spisuje. Niestety bardzo szkodzi mojej skórze, po zmyciu go jest bardzo brzydka. Dlatego nie wracam do niego choć efekt ma świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturlandia, nie jest niestety najlżejszy, także na niektórych to się mści.

      Usuń
  37. Ja dopasowałam pompkę ze zużytego wcześniej olejku Alverde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, dobrze wiedzieć, mam akurat dwa olejki, jak zużyję, to sprawdzę.

      Usuń
  38. Musze w koncu go kupic, moze jak uzbieram kase na karcie boots hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajka, nie wiem, jak to działa, pewnie jakieś kupony zniżkowe?

      Usuń
  39. Kobiety zawsze sobie jakoś poradzą :D A tak w ogóle to znam to serum do włosów, moim zdaniem jest bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, tak jak pisałam, nawet je lubię, choć znam lepsze.

      Usuń
  40. Dobry pomysł ;) Ja póki co waham się nad kupnem tego fluidu - kusi mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lina, myślę, że warto spróbować, nie bez przyczyny zyskał taką popularność, tyle osób nie może się mylić :)

      Usuń
  41. Swietny pomysl :) ja generalnie zwykle przelewam szampony czy odzywki do pustych pojemnikach z dyspozytorami, np po mydle w plynie, wiem ze nie wyglada to zachwycajaco moze, ja pamietam co w czym jest, a i nie wylewam za duzo, tylko tyle ile trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MyLife Blossom, wygląd to nie wszystko, czasami liczy się po prostu funkcjonalność, także rozumiem cię, że przelewasz.

      Usuń
  42. Szkoda, że nie znałam tego patentu jak używałam jeszcze Revlonu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalinda, gdybyś kiedyś miała do niego wrócić, to już będziesz wiedzieć, co zrobić :)))

      Usuń
  43. Jak dobrze! Mam akurat to serum na wykończeniu a od dawna planuję zakup tego podkładu ale nie wyobrażam sobie dozować go bez pompki, więc jak tylko wykończę serum i wszystkie mazidła, które mam w użyciu to kupię właśnie ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misislipy, no to koniecznie zachowaj pompkę, będzie jak znalazł!

      Usuń
  44. Ja dzisiaj kupowałam ten podkład w drogerii Hebe i tam pani od makijażu powiedziała mi, iż Revlon tłumaczy brak pompki tym, że przez nią podkład gęstniałby i zasychał w buteleczce. Średnio w to uwierzyłam, bo moim zdaniem codzienne odkręcanie butelki i narażanie podkładu na to, aby miał kontakt z powietrzem nie sprzyja mu dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetne rozwiązanie! Ostatnio robiłam podejście nr 6387298 do zakupu tego podkładu jednak brak tej pompki mnie przerażał. Więc jak zawsze rezygnowałam. Pytałam Pani ekspedientki w drogerii czy orientuje się dlaczego producent nie umieszcza dozownika z pompką w tych podkładach, na co odpowiedziała mi, że to dlatego, że ten podkład jest zbyt gęsty i pompka by się zapychała. Ale z tego co widzę napisałaś, że konsystencja jest akurat dobra do pompki więc nie wiem skąd taka odpowiedź. Ale dzięki Twojej notce skuszę się i na podkład i na to serum! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Od dawna planuje zakup colorstay i tylko widok mojej uśmiechniętej twarzy gdy popatrzyłam żę w swojej kosmetyczce mam właśnie to serum czy tam olejek do włosów, no właśnie , olejek . Z tego co wiem to serum z avonu jest bardzo tłuste więc przed użyciem czeka mnie mozolne mycie całej pompki wraz z tą rurką :-), bo nie chce po użyciu podkładu cała się świecić

    OdpowiedzUsuń