beauty & lifestyle blog

środa, 12 marca 2014

Piękny róż do jasnej karnacji, czyli MAC Azalea in the Afternoon


Już dawno na żadną kolekcję MAC nie czekałam z taką niecierpliwością jak na Fantasy of Flowers. Wszystko za sprawą różu Azalea in the Afternoon. Odkąd zobaczyłam go na pierwszych amerykańskich zdjęciach, myśl o nim po prostu mnie opętała. Wypatrywałam więc polskiej premiery i oto jest w moich rękach. Bladoróżowy i dość chłodny, bardzo mocno napigmentowany, o wyjątkowo miękkiej formule i rozświetlającym wykończeniu typu frost. Przepiękny! 





















Mam ten róż zaledwie od kilku dni, więc to jeszcze nie jest recenzja, po prostu bardzo chciałam Wam go pokazać. Jest naprawdę prześliczny. Nareszcie coś dla jasnej karnacji!


Jak Wam się podoba ta różowa azalia? A może w kwiatowej kolekcji MAC macie innego faworyta? Piszcie!


Buziaki,
Cammie.


Ciągle jeszcze macie szansę zagrać
o kurację kolagenową Gesha Beauty
o wartości 450 zł, nie przegapcie!




76 komentarzy :

  1. Boski! Dla mojej bladej twarzy na wiosnę jak znalazł :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yzma, pięknie wygląda na jasnej skórze, mówię ci :D

      Usuń
  2. Piękny jest. Chciałam go dokupić... ale już go nie było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, ja pilnowałam, kliknęłam, jak tylko się pojawił :)

      Usuń
  3. Nie powiem, ładniutki :) Chociaż rola różu ogranicza się u mnie jedynie do ozdabiania... kosmetyczki :P Mam 3 egzemplarze, które miałam może (w sumie) z 10 razy na poliku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aparatka, ja nie wyobrażam sobie makijażu bez różu. To chyba ta kategoria kosmetyków, do których mam największą słabość.

      Usuń
  4. Bardzo ładny, ja jestem bladziochem więc pewnie dobrze by się prezentował ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Agata, cieszę się, że ci się spodobał :)

      Usuń
  6. Śliczny, chociaż dla mnie pewnie zbyt jasny ;) Za to (bardzo nieładnie) pochwalę się, że wczoraj kupiłam swój pierwszy MACowy róż, w dodatku mój pierwszy w odcieniach brązu i jestem zakochana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linka, chwalenie się jest na No to pięknie! mile widziane, także w ogóle się nie krępuj :DDD

      Kupiłaś pierwszy róż ... Noooo, kochana, przepadłaś :DDD

      Usuń
  7. Zawsze mam problem z różami, a ten odcień prezentuje się pięknie. Jestem bardzo ciekawa jak wygląda na skórze, bo straszny ze mnie bladzioch :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, jest dość widoczny, bo ma dobrą pigmentację. Frostowe wykończenie też robi swoje. Ale na szczęście jest tak miękki, że świetnie poddaje się rozcieraniu, także intensywność można stopniować.

      Usuń
  8. Ale ślicznie wygląda... ślinię się do monitora...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogusia, ja też wcześniej śliniłam się do zdjęć, u Temptalii :DDD

      Usuń
  9. To jest ta wypiekana wersja macowych róży? Nigdy jeszcze nie miałam z nimi do czynienia. Bardzo lubię Well Dressed, mam chęć na Springsheen (a teraz także i na Azalea... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Princess, też lubię well dressed, ale azalea to zupełnie inny róż, o innym wykończeniu i innej formule. Well dressed jest subtelniejszy.

      Usuń
  10. Ooooo, przepiękny jest!
    Uwielbiam wypiekane formuły :)
    Tylko nimi nie robię sobie krzywdy na policzkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, z tym trzeba uważać, bo jest bardzo miękki, łatwo nałożyć za dużo. Na szczęście świetnie się rozciera. Najlepiej nakłada mi się go pędzlem typu duo fiber.

      Usuń
  11. Zakochałam się w tym różu jak tylko go zobaczyłam w sklepie. Niestety mam inne wydatki, a na dodatek bezsensowne byłoby kupowanie nastepnego różu... ahh, a chciałabym go bardzo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, ja jakoś zakup różu zawsze umiem usprawiedliwić :DDD Mam do nich ogromną słabość.

      Usuń
  12. Przepiękny! Uwielbiam róże z MACa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładny, ale u mnie na monitorze wygląda raczej ciepło, jakby koralowo... W każdym razie wydaje się przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, oj nie, koralowy to on na pewno nie jest. Ale fakt faktem, że frost wychodzi z niego dopiero po roztarciu, jak to w wypiekanych.

      Usuń
  14. Bardzo mi się podoba mimo, że nie używam róży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pirelka, dla mnie róż to element obowiązkowy każdego makijażu.

      Usuń
  15. Bardzo subtelny więc efekt musi być naturalny ;) Jestem blada i pewnie by mi pasował ale ja "niestety" mam skłonności do mocniejszych kolorów róży ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marianna, ten wygląda niepozornie, ale uwierz mi, ma moc. Owszem, jest jasny, ale napigmentowany, że hej!

      Usuń
  16. Prześliczny! *__* Od dawna się na taki czaję :D Szkoda, że to limitka, ja będę robiła zamówienie dopiero na koniec miesiąca ale może coś jeszcze zostanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Me Lady, co prawda dostępności już nie śledzę, ale myślę, że może być ciężko :/

      Usuń
  17. kolorek wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O jejku, ten róż wygląda niesamowicie! Jest to chyba najpiękniejszy kolor, jaki kiedykolwiek widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yuki, serio? Nie spodziewałam się :DDD

      Usuń
  19. W ogóle nie używam róży:P
    Aaale mam inne pytanie, co to za czcionka ta którą zrobiłaś napis na zdjęciach? (o! w logo jest ta sama) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PaniLewczyk, no nie wiem, czy mogę zdradzić, jak ostatnio napisałam, że używam sacramento, to nagle pół internetu zaczęło jej używać ;))) No ale dobra, niech stracę, to scriptina pro.

      Usuń
    2. To już przeczytałam, możesz skasowac komentarz, żeby pół internetu nie użyło a i ja nie będę używac go publicznie :D

      Usuń
    3. No co ty, nie będę się wygłupiać :D

      Usuń
    4. No wiesz nikt by nie chciał żeby pomysł został skopiowany, a że różne dziwne natręty się zdarzają... To bym się nie zdziwiła jakbyś to zrobiła.

      Usuń
  20. Piękny odcień! Jeszcze nie miałam okazji spróbować MACa, ponieważ czekam na otwarcie ich sklepu w Poznaniu, ale produkty z linii Mineralize są na mojej liście od dawna! :) Szkoda, że nie pokazałaś lica z tym cudem :( Buziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Believe, po pracy jestem już tak zmarnowana, że nie ma co pokazywać :P Na zrobienie takich zdjęć muszę czekać do weekendu.

      Usuń
  21. Ciekawie wygląda :)
    Wydaje się być bardzo jasny. Szkoda, że nie ma fotek z makijażem wykonanym tym kosmetykiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata, będzie recenzja, będą zdjęcia, dziś to tylko wstępna prezentacja. Poza tym tak jak pisałam wyżej, w środku tygodnia nie mam możliwości zrobienia takich zdjęć.

      Usuń
  22. Ale śliczny, dla mojej jasnej cery byłby idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanne, bardzo możliwe, zwłaszcza jeśli pasują ci chłodnawe odcienie :)

      Usuń
  23. Genialny! Na wiosnę pasuje jak ulał :) moje chciejstwo właśnie się obudziło i krzyczy: KUP GO! kup kup kup :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unusual, no i co, masz zamiar posłuchać? :DDD

      Usuń
  24. Cudny :) ale na razie jestem w trakcie przeprowadzki za granice i zakupy muszę wstrzymać bo może potem nie przeżyć... Ale potem chyba sobie kupie :D Bo mój Bourjois rose pompon jest troche oporny, i nie lubię jak pachnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madlen, tylko że to limitowanka, także pewnie szybko zniknie ze sprzedaży.

      Usuń
    2. Mam na oku jeszcze rosy outlook i stay pretty :)

      Usuń
    3. Ewentualnie stay by me :) z serii pro longwear jak reszta :)

      Usuń
    4. Coś na pewno wybierzesz :)))

      Usuń
  25. Kolor jest absolutnie piękny. Jednak ja mam naturalną tendencję do czerwienienia się policzków, więc obawiam się, że u mnie ten róż byłby po prostu niewidoczny. Poza tym cena pewnie nie jest zachęcająca. Ale sam róż wygląda pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, cóż, MAC generalnie nie jest tani.

      Usuń
  26. piękny jest! pasować powinien wielu osobom, bo wydaje się taki bezpieczny i uniwersalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, tak jak mówisz. Choć na ciemniejszych karnacjach to już nie będzie to samo :D

      Usuń
  27. Myślę że dla mnie byłby ciut za jasny ale kolorek faktycznie śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robaczek, musiałabyś obadać na żywo.

      Usuń
  28. Wow, niezły kolor! chyba sobie taki sprawie. Moj obecny ma taki jakiś zbyt chłodny odcien rozu jak dla mnie, a ten wydaje sie byc idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, tego nie wiem, musisz sobie sprawdzić :)

      Usuń
  29. Wydaje się piękny, musiałabym go zobaczyć na żywo, przy naczynkowej cerze ciężko dobrać mi ładny odcień różu do codziennego użytku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enka, nie mam problemu z naczynkami, także pod tym kątem tego różu nie umiem ocenić.

      Usuń
  30. Piękny :) Aż chciałoby się go mieć!

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląda ślicznie, koniecznie pokaż na buzi! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Odcień stworzony dla Ciebie :) Nowej kolekcji MAC się nie przyglądałam, bo lepiej będzie, jak mi się nic nie spodoba przez najbliższe pół roku. Wtedy może się uda skończyć choć jeden róż ze zbiorku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, ja nawet nie próbuję udawać, że nie mam róży za dużo :DDD Mam, ale dobrze mi z tym! Róże i lakiery do paznokci to moje dwie największe słabości.

      Usuń
    2. Każdy ma jakiegoś bzika :D

      Usuń
    3. A co, przyznajesz się do jakiegoś? :D

      Usuń
  33. Od jakiegoś czasu nie mogę się nacieszyć różem od The Balm - Down Boy. LINK: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52126 Wybitnie mi sie podoba na mojej cerze, świetnie się rozciera, jest matowy ( dla mnie to plus) i trzyma się przez cały dzień. Wcześniej myślałam, że nic nie dorówna różom z Mac'a. Ale muszę przyznac, że ten kolor jest napawdę cudny. Gdyby nie fakt, że róże to ten typ kosmetyku który zużywa się przez 2 lata, to byłby mój! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jane, ja jednak lubię odrobinę błysku, dlatego najbardziej podobają mi się róże o satynowym wykończeniu. Jeśli chodzi o the balm, to bardziej mnie palety cieni kuszą!

      Usuń
  34. Wygląda bardzo zachęcająco, odcień idealnie wyważony - ani za chłodny, ani za ciepły :D Jestem ciekawa, jak się prezentuje w użyciu, bo w opakowaniu jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria, kolor może i wyważony, ale wykończenie sprawia, że jest dość widoczny.

      Usuń