beauty & lifestyle blog

środa, 16 kwietnia 2014

"Brudaski", czyli lakiery z domieszką szarości | Kiko, Essie, Rimmel


Ponieważ Essie Smokin' hot, który pokazywałam Wam w poprzednim poście ---> KLIK, przypadł Wam do gustu i ciekawe byłyście jego podobieństwa do głośnego w blogosferze Rimmel Punk rock, wychodzę dziś naprzeciw Waszym oczekiwaniom i zapraszam na porównawcze zestawienie, w którym oprócz wspomnianej już dwójki zamieściłam też inne "brudaski", jak czule nazywam lakiery z domieszką szarości. Lubię mieć wybór, więc mam ich kilka.

Bardzo podobają mi się takie przybrudzone odcienie i często po nie sięgam. Choć wiele je łączy, tak naprawdę każdy jest inny. Spójrzcie.






Cóż, wszystko widać jak na dłoni, choć chyba trafniej byłoby powiedzieć, że jak na wzorniku :D W każdym razie macie przegląd tzw. "greyish purples", czyli zgaszonych fioletów przybrudzonych szarością. W zasadzie z tego określenia wyłamuje się tylko Essie Bobbing for baubles, który mimo że szarawy, jest wyraźnie granatowy. 

Podobają mi się wszystkie, jednak moim faworytem szybko stał się Essie Smokin' hot. Zdeklasował nawet dotychczasowego ulubieńca, czyli Rimmel Punk rock, głównie dzięki chłodniejszemu, bardziej uniwersalnemu odcieniowi i wygodniejszemu pędzelkowi, komfort aplikacji też jest przecież ważny.

Wiem, że zaraz wiele z Was powie, że nie nosi takich kolorów wiosną, ale ja na pory roku nie zwracam w tym kontekście uwagi i sięgam po prostu po takie lakiery, na jakie mam ochotę. A na "brudaski" ochotę mam często, jak rok okrągły.


A Wy? Lubicie takie przybrudzone kolory? Który z moich "brudasków" spodobał Wam się najbardziej? A może macie innych faworytów w tej kategorii? Koniecznie napiszcie, może gdzieś tam na świecie jest jeszcze jakiś piękniś, o którym nie mam pojęcia :DDD


Buziaki,
Cammie.



76 komentarzy :

  1. Wszystkie Twoje 'brudaski' przypadły mi do gustu :)
    Na moich paznokciach ostatnio goszczą odcienie 'nude' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aparatka, nude lubię, ale pod warunkiem, że kryją. Nie podoba mi się, jak płytka prześwituje.

      Usuń
  2. Ślicznościs same z tych brudasków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatka, mogę się tylko zgodzić :D

      Usuń
  3. Trzy pierwsze piekne!! Musze sie w jakiegos zaopatrzyc:D

    OdpowiedzUsuń
  4. w jakim programie obrabiasz zdjęcia ;)?

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy inny, wszystkie fajne:)
    Tez lubię takie kolory, ale chyba tylko jesienią i zimą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M., dla mnie pora roku nie ma znaczenia.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Gosia, w sumie merino cool jest całkiem podobny, różnią się minimalnie.

      Usuń
  7. Wszystkie kolory bardzo mi się podobają. Uwielbiam takie przybrudzone. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, ja mam do nich ogromną słabość.

      Usuń
  8. Ależ tu paznokciowo ostatnio :D

    Ja nie przepadam za tego typu kolorami na swoich dłoniach, ale gdybym miała wybierać spośród Twoich "brudasków", to sięgnęłabym po Kiko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violl, najwięcej w nim różu :D

      Usuń
    2. To wiele tłumaczy :DDD

      Usuń
    3. Twój wybór w ogóle mnie nie zdziwił :D

      Usuń
  9. Uwielbiam takie kolory :) A w oko wpadł mi lakier Kiko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inga, jak widać po komentarzach, nie tylko tobie :) Wpadł wam w oko.

      Usuń
  10. Najbardziej podoba mi się Kiko:) Sama mam tylko jednego takiego brudaska: Max Factor mini w odcieniu Cappuccino:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, ale to chyba beż, prawda? Ja jednak wolę fiolety i granaty.

      Usuń
  11. Ja bardzo lubię takie "brudne" kolory. Z Twojej kolekcji najbardziej podoba mi się merino cool, ale wszystkie sa interesujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, fajnie, że ci się spodobały :)

      Usuń
  12. Absolutnie uwielbiam takie kolory, wszystkie bym wzięła :D Kiko i oba essie mi najbardziej pasują i któryś na pewno znajdzie się w mojej kolekcji, trudno tylko zdecydować który :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, pokazałam trzy essiaki, jednego przeoczyłaś :D

      Usuń
  13. Ja właśnie absolutnie nie lubię takich kolorów, są całkowicie nie w moim stylu, ale z tych które pokazałaś najładniejszy jest Essie Merino cool.

    http://probkigratisy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daria, wszystko jest kwestią gustu :)

      Usuń
  14. Kolory świetne - kiedyś w końcu będę musiała skusić się na jakiś lakier essie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robaczek, wybierz sobie jakiś przepiękny, oryginalny kolor i kup! Nie ma co się wahać :)))

      Usuń
  15. Ostatni Essiak jest bardzo ladny. Ja mam Chinchilly i jest ladny, ale musze malowac 3 warstwy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajka, chinchilly jest bardziej szary, prawda? Miałam go kiedyś na oku, pamiętam, że podobał mi się. Możliwe, że jeszcze kupię :D

      Usuń
  16. Wszystkie mi się podobają, ale najbardziej chyba smokin' hot :) A jeszcze bardziej czcionka, którą są podpisane! :D

    PS. Cieszę się, że nagroda dotarła. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. O rany, piękne te "brudaski" i zupełnie nimi trafiłaś w mój gust- absolutnie każdym kolorem. Powiesz mi jak z trwałością i kryciem tego kiko 320? - takiego koloru właśnie szukam... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regeneracja, na moich paznokciach wszystkie lakiery kiko trzymają się rewelacyjnie, jakieś cztery, pięć dni. Dobra jakość i fajne kolory, to jedne z niewielu lakierów, które zdarza mi się wymalować do zera.

      Usuń
  18. Każdy brudas jest przepiękny! Z Twojego zestawienia mam tylko Rimmel. Lubię też brudasy z domieszką brązu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, na mnie takie kolory wyglądają dziwnie, mało który mi pasuje, dużo lepiej czuję się w brudnych fioletach i granatach.

      Usuń
  19. Wszystkie brudasy piękne :) Ja uwielbiam lakiery z domieszką szarości i te jasne i ciemne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, to tak jak ja, no nie wiem, ciągnie mnie do nich po prostu :DDD

      Usuń
  20. Merino Cool i Smokin Hot są takie piękne a tak fatalnie wyglądają na moich dłoniach:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mania, niemożliwe! Jak dla mnie każdy lakier na twoich dłoniach wygląda pięknie. Zawsze podziwiam twój perfekcyjny manicure i po cichu zazdroszczę, twoje paznokcie to dla mnie ideał.

      Usuń
    2. Dziękuję, bardzo mi miło Cammie:) Chodzi mi raczej o kolor mojej skóry... z takimi brudaskami z nutami fioletu moje dłonie robią się zaczerwienione, szczególnie jest to widoczne w okolicach skórek:(

      Usuń
    3. Wiem, domyślałam się, o co ci chodzi, ale i tak trudno mi w to uwierzyć!

      Usuń
  21. To ja mam inny problem, bo wszystkie trzy Essie mi się podobają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Extension, no to rzeczywiście masz problem :D

      Usuń
  22. Merino Cool często chodzi za mną jesienią, ale ostatecznie nadal nie przygarnęłam go do swojej i tak już licznej kolekcji. Za to Bobbing For Baubles niespodziewanie wpadł mi w oko, choć obawiam się, że pewnie mam coś podobnego :)

    Smokin' Hot i Punk Rock oczywiście goszczą w moim składziku już jakiś czas. PR to było bardzo miłe zaskoczenie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karotka, bobbing for baubles to dość nietypowy granat, jak atrament z dawnych lat.

      Usuń
  23. kurcze, no... wszystkie są boskie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetasia, ja też nie umiałabym chyba wybrać jednego. Niby mam faworyta, ale to przecież nie oznacza, że mogłabym zrezygnować z pozostałych :D

      Usuń
  24. kiko i rimmel wpadły mi w oko :) pozostałe nie bardzo, zawsze mam wrażenie, że takie kolorki dziwnie wyglądają na paznokciach przy mojej karnacji ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szpinakożerco, to już musisz sama ocenić.

      Usuń
  25. Lubię od czasu do czasu takie brudaski :) Z kolrków, które pokazałaś najbardziej podoba mi się kiko i rimmel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosha, rimmel jest naprawdę udany jak na taki zwykły drogeryjny lakier, i kolorystycznie, i jakościowo.

      Usuń
  26. Rimmel punk rock już dawno skradł moje serce, nie wiem dlaczego jeszcze go sobie nie kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Guma, no ja też nie wiem :DDD Musisz naprawić to niedopatrzenie!

      Usuń
  27. Uwielbiam beże i brązy. Nie wiem który najbardziej mi się podoba, trudno sie zdecydować:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamyczek, oj trudno, bo wszystkie ładne :)

      Usuń
  28. Dwa pierwsze od góry są idealne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, w sumie są dość podobne, przynajmniej w tym świetle, ale tak naprawdę jeden jest cieplejszy, drugi chłodniejszy.

      Usuń
  29. Lubię takie kolorki!!!

    Pozdrawiam cieplutko ;)) pozwolę sobie zaobserwować
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. też lubię takie przykurzone odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maliniarka, nie każdemu takie leżą, ale dla mnie są piękne :)))

      Usuń
  31. Lubię "przybrudzone" kolory.
    Właśnie cieszę się ciekawym i nietypowym kolorem "Kamlot" z Colour Alike. Wcześniej unikałam beżów na paznokciach, a ten jest takim beżem-niebeżem. Dziwny kolor - dziwny w pozytywnym znaczeniu. Własnie przez to, ze jakby przykurzony i przydymiony.
    A jednak - na Twoim zestawieniu najbardziej podoba mi się najciemniejszy kolor. Jednak ciemne lakiery jakoś zawsze "wygrywają" u mnie. ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Una, piękny jest ten granat! Widziałam go gdzieś niedawno za 15 zł, tylko gdzie to było?

      Usuń
  32. Bardzo mnie kusi Essie Smokin' hot, ale szkoda mi trochę kasy na ten lakier.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, ja swój kupiłam za 15 zł, to nie jest jakiś szalony wydatek.

      Usuń
  33. Oszalałam! - dokładnie moje kolory! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam takie błotno-brudne odcienie. Jak długo trzymają się lakiery Essie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandra, zależy od odcienia i topu, na moich paznokciach spokojnie około 5 dni. Dzisiaj na przykład mam czterodniowy mani i praktycznie nic mu nie jest.

      Usuń