beauty & lifestyle blog

wtorek, 8 kwietnia 2014

Rozbielona mięta z chłodnym złotem, czyli lakier China Glaze & topper Catrice


Po nerwowym poranku (nie ma to jak lekarz z samego rana ...) nadszedł w miarę spokojny wieczór, łapiąc więc oddech, zapraszam Was na zapowiadany jakiś czas temu post, w którym pokażę Wam bardzo udany według mnie miętowo - złoty duet China Glaze Re-fresh mint & Catrice Two million dollar baby.

Miętę China Glaze mam już chyba od roku, kiedyś Wam ją nawet pokazywałam ---> KLIK. To jedyny tego typu odcień w moich lakierowych zasobach, każdy inny przy mojej bladej skórze wydawał mi się za jaskrawy bądź za zielony. A Re-fresh mint to dla mnie mięta idealna, bardzo jasna, rozbielona, polubiłam ją od pierwszego użycia!

Topper Catrice to z kolei mój nowy nabytek. Skusiłam się na ten brokat, miks złotego pyłku i srebrnych drobin, bo szalenie spodobała mi się idea okraszenia złota srebrem. Ten prosty zabieg sprawił, że lakier ma odcień chłodnego, bladego złota, prezentując się nienachalnie i świetnie komponując się z pastelami w typie Re-fresh mint. 

Spójrzcie tylko, czy to nie jest trafione połączenie?





















Jak Wam się podoba to srebrno-złote zdobienie? Niby na bogato, a jednak jakoś tak skromnie. Mnie ten przygaszony efekt bardzo przypadł do gustu, a Catrice Two million dollar baby ma szansę stać się moim ulubionym topperem. Już sobie wyobrażam, jak pięknie będzie prezentował się w duecie z czernią. 


Dajcie znać, co myślicie o tym połączeniu i koniecznie zdradźcie, po jakie toppery same najchętniej sięgacie. Czekam na Wasze komentarze!


Buziaki,
Cammie.



78 komentarzy :

  1. pięknie! :) sama robię czasem takie zestawienie.
    ale z czernią też bym chętnie ten top zobaczyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mooonique, mogę kiedyś pokazać, aczkolwiek muszę sobie najpierw jakąś nową czerń sprawić, bo moja z max factor już dogorywa. To była malutka buteleczka, raptem 5 ml, także na długo nie starczyła.

      Usuń
  2. Co tam Cammie masz za ładną kurtke,ramoneske ? :) Cudowny topper,z czernią będzie fantastycznie ! :) Z każdym innym pastelowym kolorem też bardzo go widze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agusia, kurtka chyba sprzed trzech sezonów, także już chyba raczej nie do kupienia.

      Też mi się właśnie wydaje, że z innymi jasnymi kolorami będzie dobrze wyglądał, przez to, że nie jest taki żółty jak zwykle bywa złoto.

      Usuń
  3. właśnie maluje paznokcie miętowym lakierem włączę sobie ten kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna, obejrzyj go sobie dobrze, może go zapragniesz :D

      Usuń
  4. Ja mięty nie lubię na pazurkach, ale w herbacie kocham;) Muszę też zakupić taki topper, bo pożyczony od Sisi musiałam oddać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, a ja właśnie odwrotnie, w herbacie nie przepadam :D Na paznokciach zresztą też umiarkowanie, ta chinka jest wyjątkiem, pewnie dlatego, że tyle w niej bieli.

      Usuń
  5. Jeeej, pięknie to wygląda :) Muszę zdobyć taki top, bo połączenie jakiegokolwiek pastelowego lakieru ze srebrem po prostu jest dla mnie idealne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mentoska, ten top tak naprawdę jest złoty. Owszem, ma srebrne drobiny, ale to złoto wybija się na pierwszy plan. Tylko takie chłodne właśnie, jasne. Bardzo mi się ten efekt podoba.

      Usuń
  6. Piękne, zawsze robię takie połączenie z czernią, teraz muszę wypróbować z miętą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamiluśka, czerń to klasyka, mnie zachciało się akurat czegoś jaśniejszego i o, wyszło :)))

      Usuń
    2. Wyszło naprawdę świetnie, chyba muszę poeksperymentować z innymi kolorami :)

      Usuń
  7. Lekarz z rana? Mam nadzieję, że wszystko ok. :)
    Czekałam na miętę! Piękny manicure. Bardzo bardzo bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alessa, moja córeczka niespodziewanie się rozchorowała. Ale już wszystko pod kontrolą.

      Cieszę się, że manicure przypadł ci do gustu. Możesz zgapić ;)))

      Usuń
    2. Oj, to dobrze, że już sytuacja kryzysowa opanowana.
      Haha, dziękuję, o łaskawa Pani. Jak mi jeszcze oddasz lakiery to zgapię. ;)

      Usuń
    3. Aż tak łaskawa nie jestem :DDD

      Usuń
  8. Połączenie mi się podoba. Nie jestem fanką miętowych kolorów, ale ten ma to coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clicalice, ja mam tylko tę jedną miętę i w zupełności mi wystarcza. Długo szukałam odcienia, który by mi pasował.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Juicy, mogę się tylko zgodzić :)))

      Usuń
  10. Pięknie! Złoty topper to coś, czego brakuje w mojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serduszko, no to marsz do Natury i wyskakuj z dychy ;)))

      Usuń
    2. Daj znać, czy się zdecydowałaś :)

      Usuń
  11. Podoba mi się, że nie pojechałaś po całości z tym brokatem a postawiłaś na minimalną ilość. Dzieki temu wyszło bardzo elegancko i tak wiosennie, świeżo:)
    U mnie w lakierach mięta rządzi, to chyba mój ulubiony odcień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Princess, mniej znaczy więcej :)))

      Dla mnie osobiście mięta jest trudnym odcieniem, większość lakierów w tym kolorze mi nie pasuje, ale ten jest wyjątkiem.

      Usuń
  12. Super połączyłaś lakiery. Ja ostatnio kupiłam matowy top z Wibo nr 3, czyli złotko, ale nie jestem zadowolona.. Najbardziej lubię top coat GR Carnival, ale niestety szybko glucieją :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sietku, też mam ten top z wibo i też nie do końca jestem zadowolona. Jednak ten mat do mnie nie przemawia.

      Usuń
  13. Bardzo lubię ten brokat z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola, ładny jest, da się lubić :)))

      Usuń
  14. Bardzo ładnie wyszło.
    Właśnie sobie sprawiłam taki rozbielony kolor - bardziej niebieski niż zielony.
    Ciekawie wygląda u Ciebie z tą "złotą posypką". :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Una, "posypka", podoba mi się to określenie, trafne :)))

      Usuń
  15. Faktycznie to połączenie niezwykle świeżutko wygląda .
    Ten toperek z Catrice super ! też lubię takie mixowane ze srebrem złotko . Oczywiście byłam w teamie tych, które pędziły do Rossa po ten lakier z Lovely , który był z limitki zimowej hahahah.Rozbił mi się na Dominikanie O.o Na szczęście trafiłam na ostatnią sztukę w takim, jednym, krakowskim Rossie , który jest dla mnie zawsze ostatnią deską ratunku, jako że z powodu lokalizacji nie jest mega oblegany ;)

    P.S
    Chineczka też sweet ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, ta limitka lovely jakoś mi nie podeszła, także nie miałam ciśnienia, żeby znaleźć te lakiery. A Rossa, właśnie takiego na uboczu, do którego lubiłam jeździć, wzięli i mi zamknęli :(((

      Usuń
    2. Uuuu....:( jak ja kocham takie akcje :(

      Powiem Ci ,ze ja nawet nie pamiętam co było w tamtej limitowance, bo nigdy nic nie kupuje z Lovely ,ale ten konkretny lakier ,taki właśnie srebrno-złoty musiałam mieć i basta ;)

      Usuń
    3. Na chciejstwo nie ma rady :D Za mną chodzi ostatnio puder z clinique, oj, jak chodzi ...

      Usuń
    4. a za mna ten nowy filtr uv 45 hehe cos czuje, ze chodzi wychodzi , bo mi sms dziś z S przyszedl na 15% rabat ;)

      Usuń
    5. a puder chodzi za mną z MACa ;)

      Usuń
    6. Co za filtr? Nie wiem, o co cho :D

      Usuń
    7. filtr z Clinique .Ten nowy even better ;)
      Ale kupilam inny hehe
      tez z Clinique.Zrozum babe ;)

      Usuń
    8. Mami, a powiedz, miałaś kiedyś blended face powder? W necie pełno pozytywnych recenzji, ale jednak wolałabym opinię kogoś zaufanego.

      Usuń
    9. Nie miałam . Z Clinique miałam i mam Superbalanced . W sumie na tyle mi odpowiada ,ze mam kolejne pudełko . Co zabawniejsze ,używam go latem nakładając koliście kabuki , jak minerały . Na jakiś leciutki, tonujący krem , super.

      Usuń
    10. oj, nie
      clinique znam i mam tylko superbalanced .Ja go lubie latem bardzo .Mozna solo i na podklad czy krem tonujacy.Ma filtr bodaj 15

      Usuń
    11. Poszłam, pomacałam i ... kupię raczej Estee Lauder Lucidity :DDD Tylko muszę gdzieś upolować wersję transparentną, w Polsce niestety jest niedostępna. Obserwuję truskawkę, ale póki co nie ma.

      Usuń
    12. przepraszam za dubla, ale nie widzialam komentarza na komorce ;)
      a tego EL nie znam , fajny ?

      Usuń
    13. No niestety, wygląda na to, że bardzo fajny :D O ile lubisz rozświetlenie. Przypomina mi trochę meteoryty guerlain, ale jest bardziej miałki, jak mgiełka.

      Usuń
    14. ooooooo....musze zobaczyc! cena pewnie :/ ale i tak lepsza niz meteory ;) Za miesiac bede na wolnoclowej tunezyjskiej to moze tam by cwna byla lepsza niz w S

      Usuń
    15. Mami, w internecie można kupić już w granicach 140 zł. Problem tylko w tym, że w Europie nie jest dostępny odcień, który mnie interesuje.

      Usuń
  16. Zdecydowanie ślicznie :) Lekko i wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja z nim zaszalałam w lutym :)
    http://cassiapointofview.blogspot.com/2014/02/moje-imprezowe-pazurki.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cassia, też właśnie chcę spróbować z czernią :)

      Usuń
  18. I top i mięta bardzo mi się podobają, a razem wyglądają szczególnie interesująco. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idalia, zauważyłam właśnie, że masz ostatnio słabość do pasteli :))) Twój lilacism mi się spodobał :)

      Usuń
  19. Bardzo subtelne zdobienie:)
    Śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale ładnie! Podoba mi się zarówno każdy z tych lakierów osobno, jak i oba razem :)

    Topperów zwykle nie używam, chyba że wysuszacza ;) A jak mam ochotę na błyskotki, to jadę po całości brokatowym lakierem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, i tak głównie z czerwienią mi się kojarzysz :D

      Usuń
  21. Bardzo podoba mi się takie zdobienie :)
    Delikatne, ale przyciąga wzrok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, coś w sobie ma, mimo że nie jest bardzo widoczne.

      Usuń
  22. oryginalna ta miętka :) śliczne połączenie z tym złotem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Redhead, też tak myślę, naprawdę udane :)

      Usuń
  23. Bardzo fajny efekt. U mnie w tym temacie "nudno". Od dłuższego czasu kocham się w strażackiej czerwieni, jaskrawej jak neon, i po zmyciu nakładam ją znowu albo dla odmiany stosuję lakiery nude.
    Dodam jeszcze, że nie umiem tak łądnie odsunąć skórek patyczkiem, pomimo stosowania żelu zmiękczającego, ale może to kwestia braku wprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jane, zdradź, jaka jest twoja ulubiona czerwień. Wiem, że odcieni od groma, a jednak każda inna. ja wciąż szukam swojej idealnej.

      Usuń
    2. Najsumtniejsze, że nie wiem. Kupiłam ten lakier przez internet i dostałam bez naklejki z napisem odcienia. Numerka też nie znalazłam, ale typuję, że to Essie Fifth Avenue lub Too too hot. Taki wściekły. :)

      Usuń
  24. Kurcze, no jestem pod dużym wrażeniem! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Podoba i się takie zestawienie!

    OdpowiedzUsuń
  26. mięta przepiękna, nie pomyślałabym, żeby zestawić ją ze złotem, a jak widać to świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamircia, czasem takie niestandardowe połączenia są zaskakująco udane :)

      Usuń
  27. Mnie oba lakiery bardzo się podobają i osobno, i w komplecie – rzadko kiedy lubię złote czy srebrne toppery, ale w połączeniu z miętą wyglądają fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matylda, zaskakująco dobrze się to wszystko skomponowało :)

      Usuń