beauty & lifestyle blog

wtorek, 27 maja 2014

(Bardzo) tanie rozwiązanie, czyli Miss Sporty Turbo Dry Top Coat


Jeśli śledzicie No to pięknie! regularnie, na pewno wiecie, że jeśli chodzi o preparaty przyspieszające wysychanie lakieru, zasadniczo wierna jestem Seche Vite, od czasu do czasu tylko robiąc mniej lub bardziej udany skok w bok, zawsze jednak wracając do niego z podkulonym ogonem. Tymczasem wygląda na to, że przypadkowy romans z Miss Sporty Turbo Dry Top Coat ma szansę przeobrazić się w trwalszy związek!




Szafę Miss Sporty zwykle omijam szerokim łukiem, jakoś nie mam dobrych doświadczeń z produktami tej marki, ale gdzieś obiło mi się o uszy, że top Turbo Dry wart jest uwagi. Niepohamowana ciekawość oczywiście pchnęła mnie do zakupu, wiele jednak nie ryzykowałam, bo kosztował niespełna 8 zł.




Cóż, muszę uczciwie przyznać, że lepiej tych kilku złotych wydać nie mogłam! Top, nie wiedzieć czemu przez producenta nazwany odżywką, rzeczywiście jest bardzo, bardzo dobry. Jeśli chodzi o tempo, w jakim pozwala paznokciom wyschnąć, to nie odbiega od jakości Seche Vite. Owszem, nie daje takiego połysku i żelowego wykończenia, ale pokrywa paznokcie równą, szybko twardniejącą warstwą, nie obkurczając przy tym lakieru, co Seche Vite zdarza się przecież notorycznie. 




Gorąco polecam ten top Waszej uwadze, to najskuteczniejszy tani preparat tego typu, z jakim miałam do czynienia. I cena naprawdę nie jest w tym przypadku żadnym kompromisem, niczego bowiem temu topowi nie można zarzucić, nie pęka jak Golden Rose, nie bąbelkuje jak Eveline, nie odpryskuje jak Essence. Jest nie tylko skuteczną, ale też szeroko dostępną propozycją na każdą kieszeń. Pamiętajcie o nim, kiedy będziecie szukać czegoś wspomagającego wysychanie lakieru!

Miałyście z tym topem do czynienia? Też zrobił na Was tak dobre wrażenie? A może znacie inne tanie preparaty tego typu, które również są godne polecenia? Koniecznie napiszcie, czekam na Wasze komentarze!

Buziaki,
Cammie.



86 komentarzy :

  1. Nie spodziewałam się po tym, że to daje taki efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amanda, ja też jestem zaskoczona, nie sądziłam, że jest aż tak fajny.

      Usuń
  2. No proszę! Jestem wierna Insta Dri Sally Hansen, ale zerknę na Miss Sporty przy następnej wizycie w drogerii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, no widzisz, insta to chyba jedyny z tych popularniejszych topów, którego jeszcze nie spróbowałam.

      Usuń
    2. Ja tak samo jak Aneta, do tej pory najlepiej sprawdzał się u mnie Insta-Dri, ale spróbuję i tego z Miss Sporty :) A nuż, okaże się tak dobry jak ten z Sally Hansen i będę miała zastępstwo na kryzys ekonomiczny :D

      Usuń
    3. No tak, osiem złotych zawsze się znajdzie :)))

      Usuń
  3. Muszę go wypróbować, właśnie szukam jakiegoś topu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inga, myślę, że będziesz zadowolona. Zresztą, 8 zł nie majątek, możesz zaryzykować.

      Usuń
  4. Zaintrygowałaś mnie bo właśnie czekam aż wyschną mi paznokcie u stóp i doczekać się ie mogę ;)Powiedz mi tylko jak go używasz? od razu po pomalowaniu lakierem?

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo no proszę, nie wiedziałam, że taki dobry jest;) Trzeba kupić;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, jak używasz takich rzeczy, to koniecznie!

      Usuń
  6. Fajnie, że mimo pozorów dałaś szansę temu lakierowi :)
    Ja firmy nie znam ;c Używam róznych, ale nie tej ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, szafa w każdym rossmanie stoi :)

      Usuń
  7. jestem w szoku! :)))
    na pewno go kupię, przede wszystkim dlatego że mam łatwy dostęp i nie muszę zamawiać :)
    niska cena, a jak jeszcze będzie fajnie działał to będę oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monique, mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)))

      Usuń
  8. o.O no no no... chętnie wypróbuję, dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak będę w Rossmannie na pewno go kupię tym bardziej, że kończy się mój top:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myś, no to będziesz miała dobrą okazję, żeby go wypróbować :)

      Usuń
  10. Nie słyszałam o nim wcześniej, dobrze wiedzieć, że daje radę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yzma, ja też dowiedziałam się o nim niedawno. Tak jak wspominałam w poście, szafa miss sporty kompletnie mnie dotąd nie przyciągała.

      Usuń
  11. Jak skończą mi się tego typu produkty to zerknę na niego - swego czasu AVON miał w formie olejku przyspieszacz wysychania lakieru mam go parę lat i do tej pory mi służy bo wystarczy go odrobina a i nie za każdym razem go używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robaczek, olejków tego typu nigdy nie używałam (chyba że u kosmetyczki), ale miałam kropelki z inglota, lubiłam je.

      Usuń
  12. Mam Golden Rose, ale mikropęknięcia, które po nim powstają mnie dobijają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catalinka, mnie też pękał ... Lubiłam go, bo szybko wysychał, ale te pęknięcia były nie do przyjęcia.

      Usuń
  13. Z miss sporty miała tylko jeden lakier i jakoś mnie nie powalił na kolana dlatego nie kupuję nic z tej firmy. Ale ten top zapowiada się interesująco, za 8 zł chyba warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M., też właśnie miałam przeboje z lakierami tej marki i jakoś straciłam do niej serce. To ma szansę ją zrehabilitować.

      Usuń
  14. Ja uzywam ciagle insta dri, mialam seche ale dla mnie to klapa. teraz kupie ten z miss sporty z ciekawosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajka, a co ci w seche nie pasowało?

      Usuń
  15. Używam właśnie tego topu i jestem zachwycona. Powiem więcej: odstawiłam Essie Good To Go! Rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carolina, cieszę się, że podzielasz moje zdanie :D

      Usuń
  16. Też uważam że jest świetny ale niestety ma pewien minus a mianowicie zmienia kolor lakieru - jaśniejsze lakiery zabarwia po prostu lekko na niebiesko i dlatego używam go tylko do ciemnych lakierów. Polecam za to Poshe - jak na razie dla mnie nie do pobicia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, na mnie poshe nie zrobił wielkiego wrażenia. Owszem, był dobry, ale jakoś do niego nie wracam.

      Usuń
  17. O proszę! Po ostatniej odżywce miss sporty stwierdziłam, że nie ma co marnować kasy i czasu, a tu takie zaskoczenie. Teraz mam Golden Rose właśnie i żal używać po prostu, bo tylko się denerwuję :/ Następnym razem kupię powyższy, może okaże się udanym zakupem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, na pewno jest mniej kłopotliwy niż GR.

      Usuń
  18. kiedyś kupiłam jakiś top miss sporty i był totalną porażką, dlatego nigdy już potem nie zaglądałam do ich szafy. Mój top numer jeden to seche vite, jednak aktualnie nie mogę go używać, więc przerzuciłam się na również niezawodny insta dri - sally hansen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hispaniola, ja też zawiodłam się na lakierach tej marki, naprawdę nic specjalnego, nie rozumiem fenomenu ich popularności.

      Usuń
  19. Mam go. Użyłam chyba raz i wrzuciłam do koszyka z lakierami i przepadł. Co za zbieg okoliczności wczoraj go wyciągnęłam i stoi na biurku :D Czas mu dac drugą szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PaniLewczyk, koniecznie! I daj znać, co o nim myślisz.

      Usuń
  20. A ja mam wrażenie, że on ochładza kolor lakieru? Dwa razy testowałam na czerwonym i zawsze miałam to samo poczucie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Li, trudno mi powiedzieć, ostatnio użyłam go do intensywnej czerwieni i nie zauważyłam niczego niepokojącego. Ale zwrócę na to uwagę przy najbliższej okazji.

      Usuń
  21. O, kończy się właśnie mój Poshe i z chęcią wypróbuje ten top :) Nie, żebym nie była zadowolona z Poshe, ale czasami mam ochotę na coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, jak chyba każda z nas, ja tam cię rozumiem :DDD

      Usuń
  22. Mam swojego ulubieńca od Sally Hansen, ale nie zaszkodzi wypróbować też ten. Dzięki!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klamarta, na pewno nie zaszkodzi, warto mieć w zanadrzu taką niskobudżetową alternatywę.

      Usuń
  23. Widziałam jakiś czas temu filmik BigBeautifulLulu i ona także go bardzo chwaliła, dobrze wiedzieć, że i u Ciebie się sprawdza :-) wypróbuję go, tylko nie spieszy mi się na razie, bo mój SV nie ma końca, póki co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, być może nawet widziałam ten filmik, bo gdzieś właśnie przewinął mi się ostatnio na YT.

      Usuń
  24. Very interesting. :) Na razie męczę jeszcze top coat z Catrice, ale nie zadowala mnie on w pełni.
    Czy przedłuża trwałość lakieru podobnie jak SV?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jane, moim zdaniem tak, dziś noszę manicure, który robiłam w sobotę i nadal jest idealny.

      Usuń
  25. A czy przedłuża również trwałość lakieru?
    Seche Vite obkurcza lakier, ale tylko wtedy, kiedy zaczyna podsychać.
    Wystarczy dodać kilka kropel Restore i problem znika :)
    Mimo wszystko bardzo zainteresowałaś mnie odżywką Miss Sporty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, moje doświadczenie podpowiada co innego. Wydaje mi się, że wiele zależy od lakieru pod spodem, niezależnie od stanu Seche. Restore używam i nie widzę zależności.

      Usuń
  26. Nie spodziewałabym się, że tak tani produkt może tak świetnie działać! Jak wykończę mojego Seche Vita to na pewno go wypróbuje ;)
    A jak z trwałością lakieru? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasik, pisałam wyżej, bez zarzutu!

      Usuń
  27. Ooo, muszę się zainteresować! Tylko kto mi da pewność, że nie wpadną kolejne lakiery do koszyka przy okazji...;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kupuję ostatnio Kwik Kote w Hebe, ale jak mi się skończy, to na pewno wypróbuję ten, jest prawie połowę tańszy (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lala, i jak oceniasz ten top? Trochę już o nim słyszałam, ale u mnie nie ma hebe.

      Usuń
  29. Dzięki za cynk, kupię! :) Dotychczas żaden wysuszacz nie skradł mojego serca, na liście zakupowej są jeszcze dwa do wypróbowania (SH i Revlon), ale z przyjemnością skuszę się na tę tańszą alternatywę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, będziesz zadowolona :O)

      Usuń
    2. Kupiłam! I od razu ze sklepu przyszłam u Ciebie sprawdzić, czy aby na pewno wzięłam właściwą buteleczkę - a raczej dwie, bo mnie Rossmann promocją skusił :D Teraz nie będzie wymówki, trzeba malować paznokcie! :D

      Usuń
    3. No to masz konkretny zapas :DDD Maluj paznokcie, maluj, tylko uważaj z tym topem z bardzo jasnymi kolorami, dziewczyny jednak miały rację w komentarzach, że ten top, choć mega skuteczny, ma tę wadę, że potrafi nieznacznie zniekształcić jaśniejsze odcienie lakierów. Wszystko przez to niebieskie zabarwienie.

      Usuń
  30. Fajnie, że o nim wspominasz, bowłaśnie skończył mi się SV i szukam czegoś tańszego, co dostanę stacjonarnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skonfundowana, ten jest w każdym rossmannie, także dostępność na piątkę.

      Usuń
  31. ooo super, wyrzuciłam ostatnio kilka topów a ten jeszcze tani o dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sauria, no to akurat masz miejsce na nowy :DDD

      Usuń
  32. Mam top coat z Manhattan, też dość tani(szczególnie, że kupiony na -40% w rosku) i dobry. Tego nie znam, może następnym razem go sprawdzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalinda, pamiętaj o nim, bo warto.

      Usuń
  33. Dzięki - wpisuję na listę "do kupienia" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawaii, nie będziesz żałować :)

      Usuń
  34. Odpowiedzi
    1. Siouxie, gdybym wiedziała, że wywołam u ciebie takie przypływ uczuć, szybciej bym o nim napisała :DDD

      Usuń
  35. To mój pierwszy taki produkt i bardzo udany, jak za taką cenę polecam. Bardzo się lubimy ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kass, zapłaciłabym za niego nawet i więcej :)

      Usuń
  36. Mam go, używam już drugiej buteleczki. Kupiłam go ładnych parę miesięcy temu, kiedy mój Essie Good to Go! zaczął gęstnieć i ściągać mi lakier...uważam, że to świetny tani top coat. Robi co powinien, wygląda ładnie, nabłyszcza, schnie szybko. Z pewnością będę kupować kolejne opakowania!
    pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, zastanawiam się, dlaczego tak mało o nim słychać, zasługuje na większą popularność!

      Usuń
  37. Wow, ogromne zaskoczenie! Będę musiała koniecznie spróbować, bo choć kocham SV, to jednak cena zawsze jest ważnym kryterium.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ev, ten jest naprawdę tani, wydatku rzędu kilku złotych nawet pewnie nie poczujesz.

      Usuń
  38. Odpowiedzi
    1. Dbająca, skoro tak mówisz :)))

      Usuń
  39. Dzisiaj byłam w Rossmannie zakupić top coat i w pierwszym totalnie wymiecione, a w kolejnym dwie ostatnie sztuki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, czyli dobry! Ale to chyba nie w związku z oddziaływaniem mojego bloga? :DDD

      Usuń
  40. I znowu odkryłam coś świetnego dzieki czytaniu blogów! Super;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. pracowałam na praktykach kosmetycznych na Seche Vite i ten z Miss Sporty jest tak samo dobry jak SV :) jedyne co jest kłopotliwe to jego błękitny kolor, widoczny troszkę po pomalowaniu np. jasnoróżowych pastelowych paznokci.. a poza tym i cena i trwałość jak najbardziej na plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anjja, no właśnie to zauważyłam ostatnio .. Na ciemnych lakierach nie było problemu, ale jak pomalowałam paznockie takim jaśniutkim beżem z domieszką różu, to niestety top nieco zmienił jego kolor.

      Usuń