beauty & lifestyle blog

środa, 11 czerwca 2014

Nadając z gruzowiska, czyli Hip hop od Rimmel


Witajcie! Musicie wybaczyć mi lakoniczność dzisiejszego posta, rodzi się w bólach, na gruzowisku, jakie uczynił z mojego mieszkania trwający od kilku dni gruntowny remont. Wyobrażacie sobie na pewno, w jakich warunkach przyszło mi funkcjonować. Ale internetu odciąć nie dałam :DDD Dzięki temu mimo niesprzyjających okoliczności mogę kilka słów napisać. A poświęcę je lakierowi Rimmel Salon Pro nr 317 Hip hop, pięknemu odcieniowi pomidorowej czerwieni, który wzbudził Wasze zainteresowanie, kiedy jakiś czas temu prezentowałam go TUTAJ.




Hip hop tak przypadł mi do gustu, że chwilowo zdeklasował wszystkie inne czerwienie. Uwielbiam go za nasycenie i za oryginalny, żywy kolor.




Pięknie prezentuje się zarówno na dłoniach, jak i na stopach, wyjątkowo wpisując się w aurę upalnych, słonecznych dni.




Do jakości serii Salon Pro na pewno nie muszę Was przekonywać, to bardzo udane lakiery, wygodne w aplikacji i trwałe. Hip hop, zabezpieczony Seche Vite, trzyma się na moich paznokciach nawet do sześciu dni.




Jeśli szukacie stosunkowo niedrogiego i uniwersalnego lakieru na lato, przyjrzyjcie się koniecznie tej czerwieni z bliska. Czerwień to czerwień, sprawdzi się w każdej sytuacji, nawet w tak mocnym, podszytym pomarańczem odcieniu. Owszem, jest jaskrawy, ale dla mnie to akurat atut.

Jak Wam się podoba ten lakier? Lubicie takie pulsujące, żywe kolory na paznokciach? Jeśli tak, rimmelowy Hip hop jest dla Was stworzony!


Trzymajcie się, ja spadam zjeść zimną pizzę i zrujnować przy remoncie swój czerwony manicure ;)))

Buziaki,
Cammie.


Nie przegapcie konkursu!
Do wygrania ekskluzywna
pianka samoopalająca Vita Liberata
oraz specjalna rękawica do jej aplikacji,



60 komentarzy :

  1. Nadal uważam, że piękny ten lakier, ale już Ci go nie zazdroszczę, bo do mojej skromnej kolekcji dołączyła taka właśnie żywa pomarańczowawa czerwień :) Zazdroszczę jedynie, że na Twoich paznokciach lakiery trzymają się jak przyspawane - sama się cieszę, jak mi 3 dni wytrzymują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, ej, a ja ci chciałam zrobić prezent! I nie zdążyłam. Pamiętałam, że ci się ta czerwień podobała :DDD

      Moje paznokcie dopiero od niedawna wróciły pod tym względem do normy, wyratowała mnie odżywka herome. Wcześniej miały bardzo słaby okres, rozdwajały się na potęgę, żadnemu lakierowi to nie służyło.

      Usuń
    2. Ktoś Cię ubiegł ;)

      Dobrze, że udało się odratować paznokcie :)

      Usuń
    3. Nie wiem kto, ale nie bawię się tak!

      Usuń
  2. Nie mam jeszcze żadnej czerwieni w swojej kolekcji i już sama nazwa jest bardzo zachęcająca z uwagi na mój ulubiony rodzaj muzyki, dlatego chyba poszukam tego lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marlena, najwyraźniej jest ci pisany :)))

      Usuń
  3. Miałam go ostatnio w rękach i głupia odłożyłam, myśląc "po co mi kolejna czerwień". Ano, potrzebna jak widać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, żałuj! Oczywiście, że jest ci bardzo potrzebna :DDD

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Angel, czerwień jednak czerwieni nierówna, każda inna, a tak wyjątkowo ładna :)

      Usuń
  5. śliczny kolor! ja uwielbiam wszelkiego rodzaju "pulsujące" kolory :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, w takim razie dobrze by ci się go nosiło :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Viola, cieszę się, że ci się spodobał :)

      Usuń
  7. Kolor podoba mi się bardzo. Choć ja już swoją idealną czerwień znalazłam :)
    Za tą serią lakierów Rimmel nie przepadam.
    Aplikacja szerokim pędzelkiem jest dla mnie problemowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, ja generalnie też wolę wąskie, ale ten rimmelowy jest zaskakująco wygodny.

      Usuń
  8. uwielbiam taką żywą czerwień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zofiana, ta jest naprawdę intensywna :)

      Usuń
  9. Ja za to jakoś nie umiem się przekonać do czerwieni na paznokciach moich, u kogoś mi się podoba ale sama źle się w niej czuje. Mam nawet jedną w swojej szufladzie, specjalnie sobie na święta kupiłam (Boże Narodzenie oczywiście), jak dotąd 3 razy jej użyłam i tak leży biedaczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madlen, ja czerwienie lubiłam od zawsze, kupowałam namiętnie nawet w czasach, w których preferowałam jasny, mleczny manicure.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Vea, kop energetyczny od samego patrzenia :D

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Basia, mogę się tylko zgodzić :)))

      Usuń
  12. Własnie moja ulubiona czerweń Essie ( której jeszcze nie zdążyłam rozchlapać po ścianach i parkiecie) jest bliźniaczo podobna. Z przyjemnością jej używam. Przez cały rok. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ewa, coś w tym jest, że w letnim słońcu prezentuje się najlepiej.

      Usuń
  14. Piękny pomidorek :*
    Ty masz tak piękne paznokcie , że w sumie każdy lakier na nich wzbudza mój zachwyt :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolorek śliczny, lakier też jest dobry.
    Może tak szybko Ci się nie zniszczy Twój manicure podczas tego remontu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilia, nie zniszczy się, nie zniszczy ;))) Mam ekipę, która wszystko robi, ja tylko nadzoruję, od tego paznokcie się nie niszczą :DDD Gorzej będzie za parę dni, jak trzeba będzie po tym wszystkim posprzątać.

      Usuń
  16. Bardzo mi się podoba :)
    A te piękne zdjęcia z kwiatkiem sprawiły, że mam ochotę biec po Hip hop do Rossmanna ;) Muszę się jednak opamiętać, bo czerwieni mam kilka w swojej szufladzie, ale bardzo rzadko używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serduszko, same paznokcie jakieś takie nudne wychodziły na zdjęciach, to sobie zerwałam kwiatka :DDD

      Usuń
  17. bardzo mi się podoba :) a tyle czerwieni leży i płacze żeby ich użyć :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Na zdjeciach to taka czerwień wpadająca w pomarańcz - ale śliczna jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robaczek, bo ona właśnie wpada w pomarańcz! Zdjęcia dość dobrze oddają ten kolor.

      Usuń
  19. Własnie takiej makowo-pomidorowej czerwieni poszukiwałam, wypatrzyłam ostatnio coś podobnego w GR, ale jeśli Rimmel też ma taki odcień, to chętnie wypróbuję, zwłaszcza, że jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z tą serią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enka, bierz, bierz, nie zawiedziesz się :)

      Usuń
  20. Boski kolor! czemu do pracy nie mogę sobie pozwolić na takie szaleństwo:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudny kolor, bardzo w moim guście!
    p.s. narobiłaś mi ochotę na pizzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalinda, ale zjedz ciepłą, zimna niedobra :DDD

      Usuń
  22. Kolor piekny i soczysty:) Tylko mnie się czerwień na paznokciach jakoś tak odświętnie kojarzy, muszę się nauczyć nosić ją na co dzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Princess, kwestia nastawienia, pomaluj raz, drugi, zobaczysz, że szybko się oswoisz :)

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Ewulette, jest śliczny, łatwo się w nim zakochać :)

      Usuń
  24. Uwielbiam takie kolory:) Hip Hop jest kolorystycznie wspaniały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mania, czego dowodem jest to, że sięgam po niego raz za razem, tak dobrze mi się go nosi. Z mało którym lakierem tak mam.

      Usuń
  25. We wtorek pomalowałam paznokcie odcieniem RockN'Roll. Pod spód poszła odżywka Eveline 8w1, jako top coat utwardzacz z Paese. W niedzielę miałam średni odprysk na jednym palcu, a na reszcie jakieś drobne starcia. Dodam, że w tym tygodniu dużo pracowałam rękoma, wymoczyłam się kilka razy nad jeziorem itd. Ten lakier jest nie do zdarcia! Szkoda, że jest tak mało kolorów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandra, pozostałe kolory, które mam, też są tak trwałe, uwielbiam je za to. A ja ci za mało odcieni, szukaj w necie, na allegro albo w drogeriach internetowych, na innych rynkach jest więcej kolorów, do nas trafiają właśnie w sieciowym obiegu.

      Usuń