beauty & lifestyle blog

piątek, 23 stycznia 2015

Odkrycie stycznia, czyli dziesięć dni z Sally Hansen Miracle Gel


Wyjątkowo wcześnie zapraszam Was na post z serii Odkrycie miesiąca, do końca stycznia bowiem jeszcze ponad tydzień, nie wierzę jednak, że przez tych kilka dni cokolwiek byłoby w stanie zrobić na mnie większe wrażenie niż nowa hybrydowa linia lakierów Sally Hansen Miracle Gel, którą prezentowałam Wam w ostatnim poście ---> KLIK. I nie wiem nawet, czy jest sens, żebym się rozpisywała się na temat ich zalet, najlepiej będzie, jak po prostu pokażę Wam zdjęcie. Oto podsumowanie mojego eksperymentu, w którym badałam ich trwałość, moje paznokcie po dziesięciu dniach (!) z odcieniem 470 Red Eye!




Producent obiecuje co prawda trwałość 14-dniową, jednak zdecydowałam się przerwać test nieco wcześniej. Dziesięć dni to i tak niesamowity wynik! Jak widać, lakier nie stracił za bardzo na świeżości, nie ma odprysków czy pęknięć. Zaczyna przeszkadzać mi jednak odrost, a i kolor powoli mi się nudzi. Wybaczcie więc, że nie ciągnę tego dalej, ale w moich oczach seria Miracle Gel po prostu i tak zdobyła już mistrzostwo. Manicure, który widzicie na zdjęciach, wytrzymał stukanie w klawiaturę po osiem godzin dziennie w pracy i kilka kolejnych w domu dla przyjemności, codzienne mycie głowy, kąpiele i prysznice, rozmaite zabawy z dzieckiem, gotowanie, sprzątanie, dźwiganie zakupów i sama nie wiem, co jeszcze. Tylko raz w przeciągu tych dziesięciu dni pozwoliłam sobie na opiłowanie końcówek, które lekko się starły (tak, tak, liczcie się z tym, nie ma rzeczy niezniszczalnych). Żadnych innych ubytków nie zauważyłam. Lakier nie do zdarcia! Oczywiście po tak długim czasie nie wygląda tak idealnie, jak zaraz po aplikacji, jednak wynik eksperymentu całkowicie mnie satysfakcjonuje, dając mi pewność, że w razie potrzeby (chociażby w przypadku wyjazdu, czy zwykłego natłoku obowiązków) mogę pomalować paznokcie raz i nie przejmować się ich stanem przez wiele dni (ale chyba jednak nie przez czternaście ... uczciwie mówię, że wygląd paznokci już po dziesięciu godził w moje poczucie estetyki). Uprzedzając Wasze pytania, dodam, że zgodnie z zapewnieniami producenta zmywa się bardzo łatwo, najzwyklejszym zmywaczem (użyłam zielonej Isany, jak zawsze), nie zostawiając na paznokciach przebarwień czy innych oznak pogorszenia ich kondycji. 

Jestem zachwycona! I tak się właśnie zastanawiam, po który kolor dziś sięgnąć? Nie mogę się zdecydować, fiolet czy mięta? :)))




Byłam do tych lakierów nastawiona dość sceptycznie, nie do końca wierząc, że manicure wykonany w zwykłych domowych warunkach może przetrwać w naprawdę dobrym stanie przez tak wiele dni. Tymczasem okazuje się, że jest to możliwe. Polecam tę serię Waszej szczególnej uwadze, zwłaszcza jeśli z jakichś względów nie macie czasu na częste malowanie paznokci. Jeśli zdecydujecie się na zakup, pamiętajcie, że system Miracle Gel to lakier plus specjalny top coat, trzeba więc liczyć się na początek z podwójnym wydatkiem, rzędu około 34 zł za buteleczkę. 

Napiszcie mi koniecznie, co myślicie o efekcie mojego dziesięciodniowego eksperymentu. Ja tymczasem zbieram się do pierwszego w życiu farbowania włosów henną. Khadi, nadchodzę! Życzcie mi powodzenia, bo trochę się cykam :DDD

Buziaki,
Cammie.


80 komentarzy :

  1. Tani nie jest, ale jak taki z niego twardziel jak piszesz to ja go chcę mieć, bo już lata szukam czegoś, co przetrwa więcej niż kilka godzin moje szaleństwa w kuchni i z dzieckiem. Twoja mięta i czerwień są piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kate, gwarancji oczywiście nie ma, że na każdych paznokciach te lakiery będą zachowywać się tak samo, ale moim zdaniem warto spróbować. Moje koleżanki twierdzą co prawda, że na moich paznokciach wszystko trzyma się nieprzyzwoicie długo, ale prawda jest taka, że też mają swoje gorsze chwile, chociażby teraz, kiedy stały się bardzo podatne na rozdwajanie i naprawdę nie każdy lakier jest w stanie to przeżyć. Ten przeżył.

      Usuń
  2. SH to moja ulubiona marka, ciekawa jestem ile u mnie dadzą radę :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sauria, wynik na pewno będzie zacny :)))

      Usuń
  3. Eeee, niezły jest! Szukam czegoś ultra trwałego, Essie daje max radę do 5-6 dni, a moim marzeniem jest malować pazurki co niedziele;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, myślę, że z SH jest na to szansa :DDD Po tygodniu paznokcie naprawdę wyglądały dobrze, dopiero teraz, po 10 dniach, widzę, że to już nie to. Niby odprysków nie ma, ale cuda zaczynają się robić koło skórek, bo ja zawsze domalowuję do samego końca i jak paznokcie odrastają, to krawędzie są trochę poszarpane.

      Usuń
  4. ta łatwość zmywania mnie bardzo zachęciła, miałam już kilka lakierów hybrydowych i teoretycznie miały schodzić ale nie wiem czy to przez tą bazę z harmony ale zawsze był jakiś kłopot z resztkami lakieru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraina, schodzi normalnie, jak zwykły lakier :)

      Usuń
  5. Super wynik. Wciągam SH na listę. Ale kupię dopiero, jak zużyję 2 inne, bo pudełko lakierowe twierdzi, że jest komplet mieszkańców ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, postawiłabym na miętę, przywołuj wiosnę! :)

      Usuń
    2. Skłaniam się właśnie ku mięcie, ale w pracy lepiej by się fiolet sprawdził ... Ech, dylematy :DDD

      Usuń
  6. Świetny wynik. Wyglądana to, że trafią na wishlistę. :)
    Właśnie ten czerwony jest piekny. Taki kolor nigdy mi się nie znudzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jane, bardzo dobrze mi się ją nosiło, pasowała do wszystkiego. Teraz mam chęć na miętę, ale właśnie obawiam się, że nie będzie to uniwersalny odcień, pewnie zmyję dużo szybciej.

      Usuń
    2. Ale będzie Ci bardziej wiosennie. ;)
      Ten niepozorny beżyk pewnie też można by z powodzeniem nosić przed 10 dni.

      Usuń
    3. Z pewnością. Choć to chyba nie mój odcień, trochę za ciepły na pierwszy rzut oka. Niestety ta ciepła nuta zwykle powoduje, że moje dłonie wydają się zaczerwienione.

      Usuń
  7. Kupuję! Coś takiego bardzo mi się przyda, kiedy zacznę pracę na pełny etat i skończy się czas wolny na malowanie paznokci co parę dni ;) Biorąc pod uwagę trwałość lakierów, cena jest zdecydowanie adekwatna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, w moim odczuciu też cena jest jak najbardziej ok :)

      Usuń
  8. koniecznie daj znać, czy inne kolory też się tak rewelacyjnie trzymają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zmyłam po tygodniu bo odrost mnie denerwował. Lakier jest cudowny, 7 dni w idealnym stanie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tbof, ja aż takiego dużego odrostu nie miałam, bo zawsze domalowuję do samych skórek. Po tygodniu dało się więc jeszcze na to wszystko patrzeć. Ale dziś spasowałam.

      Usuń
  10. Super, super, choć najpierw chętnie bym potestowała, zanim kupię, bo z moimi paznokciami muszę do wszystkiego podchodzić sceptycznie. Ale jeśli by się sprawdziło, to na wakacje jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frenia, to wpadaj do mnie na malowanie paznokci :DDD

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. ChasingTheLife, myślę, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  12. Przez Ciebie zatrzymałam się przy nich ostatnio w drogerii i obejrzałam z każdej strony. Cena trochę nieprzyjemna, ale poszperam w Internecie w poszukiwaniu promocji. Używałaś go solo czy miałaś jakiś top coat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspi Year, miałam top coat z tej samej serii. Właśnie o niego w tym wszystkim chodzi, ma opatentowaną technologię, dzięki której fotoinicjuje (dziwne słowo :DDD) scalanie, utwardzanie i utrwalanie wszystkich warstw bez lampy.

      Usuń
  13. No, no. Jestem pod wrażeniem. ciekawe jak by sobie poradził ze sprzątaniem łazienki - oczywiście bez rękawiczek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eva, nie myślisz chyba, że w ciągu tych 10 dni nie sprzątałam łazienki ;))) Poradził sobie ze wszystkimi pracami domowymi. Nigdy nie używam rękawiczek.

      Usuń
  14. No jak dla mnie przełom. Jestem pod wrażeniem. W kwestii pierwszego farbowania Khadi pamiętam, że wzięłam za małą miseczkę. Człowiek się uczy na błędach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anita, już rozrobiłam, miska wydaje się ok. Ale postanowiłam poczekać z farbowaniem do jutra, chcę dać hennie czas na utlenienie się, no i jednak nie będę musiała siedzieć z tym kilka godzin na głowie po nocy.

      Usuń
  15. Kupiłam dziś, właśnie pomalowałam paznokcie i jestem rozczarowana... Po nałożeniu top coatu pojawiły się nieestetyczne smugi, lakier się nie błyszczy, a dodatkowo wysycha wieki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila, a odczekałaś z malowaniem kolejnych warstw, aż wcześniejsze porządnie wyschną? Taką dostałam instrukcję. No i mam nadzieję, że użyłaś topu Miracle Gel z tej serii, a nie jakiegoś innego, bo to właśnie on jest decydujący. No chyba że wszystko zrobiłaś jak należy. Może to wina odcienia. Jaki masz? Czerwień była absolutnie bez zarzutu.

      Usuń
  16. Po pomalowaniu wszystkich paznokci, nałożyłam drugą warstwę. Zawsze tak robię i nigdy nie mam problemów, może w przypadku tej serii faktycznie trzeba odczekać, aż dokładnie wyschnie. Nastepnym razem nałoże seche vite, bo nie zależy mi na 14 - sto dniowej trwałości, dziś pomalowałam oczywiście odpowiednim top coatem. Mam lakiery fioletowy i jasnoróżowy i są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadnij jeszcze i napisz, proszę, jak lakiery sprawują się z innym topem, sporo osób to interesuje, dostałam kilka pytań na ten temat na FB.

      Usuń
    2. Właśnie pomalowałam fioletem i pokryłam seche vite. Wygląda ładnie i ładnie też się błyszczy, ale to zasługa topu oczywiście. Podejrzewam, że nie ponosze go za długo, tym bardziej, że jutro planuję kupić bare dare z tej właśnie kolekcji, ale przy zmywaniu napisze ile wytrwałam i jak wygląda :)

      Usuń
    3. Dodam jeszcze, że wczoraj usiłując poprawić wygląd paznokci, nałożyłam seche na wyschnięte paznokcie pokryte lakierem i topem Miracle Gel, co się kompletnie nie sprawdziło, bo lakier sie bardzo brzydko pomarszczył i wyglądało to okropnie, więc tego sposobu zdecydowanie nie polecam.

      Usuń
    4. Ja z kolei pomalowałam wczoraj miętą. Od razu zauważyłam, że ma bardziej gęstą konsystencję niż czerwień, także nieco dłużej wszystko schło. Ale manicure generalnie bardzo ładny, żadnych smug.

      Usuń
    5. Zmyłam dzisiaj wrzosowy, po 4 dniach noszenia, ale tylko i wyłacznie z tego faktu, że mi się znudził. Wygladał cały czas bardzo dobrze, jedynie koncówki były leciutko przytarte, ale praktycznie niezauważalnie. Nałożyłam przed chwilą bare dare i myślę, że też będzie się super nosił.

      Usuń
    6. Kamila, mam to samo, wypróbowałam już też miętę i nude, noszę po pięć, sześć dni i zmywam, bo chce mi się czegoś innego. Dziś biorę się za lawendę chyba :)))

      Usuń
  17. Podoba mi się to. Muszę się wybrać do Hebe na zwiady :).
    Miętę na paznokcie, ale już! Weekend jest kobieto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozkaz! :DDD Bo siedzę ciągle z niepomalowanymi :DDD

      Usuń
  18. Wręcz rewelacja, myślę, że i 14 dni by wytrzymał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilia, na długości był bez zarzutu, ale przy skórkach nie wyglądał już niestety najlepiej. Gdybym nie miała czasu, ostatecznie jeszcze bym pewnie mogła go ponosić, ale że weekend, to zmyłam.

      Usuń
  19. chyba bym sie pochlastala majac 10 dni ten sam lakier na paznokciach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabbatha, mnie też nie było łatwo, ale zaparłam się, bo chciałam sprawdzić tę zachwalaną trwałość. Sama widzisz, że w końcu skapitulowałam :DDD Ale naprawdę dobrze wiedzieć, że w razie czego jest czemu zaufać.

      Usuń
  20. Wow! 10 dni, to naprawdę długo! U mnie fiolet wyglądał dobrze przez 8 dni, od 9 dnia za to zaczęły pojawiać się spore odpryski. Tak czy inaczej, to i tak rekordzista na moich paznokciach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karotka, tak jak myślałam, dużo będzie zależało od indywidualnych cech paznokci, ale generalnie i tak jest dobrze, 8 dni to też bardzo długo!

      Usuń
  21. Po 10 dniach...? ;o ja też chcę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, no to maluj, dziewczyno, maluj! :DDD

      Usuń
  22. Powodzenia z henną.
    Lakier, który działa 10 dni, a nie wymaga utwardzania UV jest wart swojej ceny. W końcu top kupuje się raz, a potem stosuje do różnych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tenebrity, masz rację, aczkolwiek nie obraziłabym się, gdyby tę podstawową gamę 12 odcieniu poszeszono, bo paru kolorów jednak mi brakuje. Chętnie kupiłabym czerń na przykład albo jakiś ładny szary, no ale nie ma.

      Usuń
  23. Mam i jeszcze się do nich nie zabrałam. Ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzą bo moje paznokcie są raczej z tych opornych nawet przy super-mega-trwałych lakierach. A tu zapowiada się imponujący czas świetnie wyglądających paznokci..

    Teraz kolej na miętę? Wiosennie?

    OdpowiedzUsuń
  24. No rezultat po 10 dniach swietny:) ja drug tydzien nosze swoje hybrydy od kosmetyczki, ale odrost juz jest zacny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, no to jest właśnie główny mankament takiego długotrwałego mani. Ale co zrobić, coś za coś :)

      Usuń
  25. Super! Nie znam tej serii ..... ale właśnie sprawiłaś, że muszę to zmienić :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Darin, bo to nowość, jeszcze nawet nie do wszystkich sklepów trafiła :)

      Usuń
  26. świetny wynik! na dziś proponuję fiolet :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super wynik ! Czekałam na niego, bo zastanawiam się nad zakupem chociaż jednego koloru z tej serii;) Tylko jak zwykle nie wiem który

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agula, zobaczysz na żywo i na pewno jakiś wpadnie ci w oko :)))

      Usuń
  28. Totalnie zazdroszczę Ci tego testu:). Kolory są cudne - a teraz, kiedy zaczyna pokazywać się słońce, wprost idealne do lżejszych, letnich stylizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, coś w tym jest, pomalowałam wczoraj tą miętą i od razu jakoś tak inaczej się czuję :)))

      Usuń
  29. Muszę się zastanowić nad zakupem szczególnie, że ostatnio czasu brak na malowanie paznokci;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M., w takim razie może to rzeczywiście coś dla ciebie?

      Usuń
  30. Przekonałaś mnie :D Daj znać, za jakiś czas, czy inne kolory są równie trwałe, mam ochotę na wrzosik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enka, co do trwałości pozostałych na razie nie mogę się wypowiadać (choć nie przypuszczam, żeby była gorsza), jednak konsystencja mięty, po którą sięgnęłam teraz, wydaje mi się bardziej gęsta niż czerwieni. Trochę trudniej się malowało, ale nadal bez zalewania skórek itp, jedynie dłużej paznokcie schły.

      Usuń
  31. Skuszę się na te lakiery jak tylko zużyte kilka

    OdpowiedzUsuń
  32. o tych lakierach Ci już pisałam :) więc powiedz mi lepiej jak henna się udała ? :)) kolor wyszedł dobrze ?

    OdpowiedzUsuń
  33. Kiedyś były to moje ulubione lakiery, jednak musiałam je zdradzić na rzecz Vinyluxa. Te lakiery są bezapelacyjnie najlepsze. Przede wszystkim mają piękny kolor, długo się utrzymują i łatwo się je nakłada. Nie ma ich w zwykłych drogeriach, dlatego zamawiam je na stronie internetowej. Kiedyś zamówiłam na allegro, ale padłam ofiarą oszustwa. Teraz zamawiam tylko ze sprawdzonych źródeł.
    http://okiemkosmetyczki.blogspot.com/2014/11/dlaczego-lakier-hybrydowy-odchodzi-od.html

    OdpowiedzUsuń
  34. obiecuję, obiecuję OBIECUJĘ, że w końcu się wezmę za skórki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maria, widzę silną motywację :DDD

      Usuń
  35. Odpowiedzi
    1. BeautyAdvisor, nawet dobrze mi się go nosiło :)))

      Usuń