beauty & lifestyle blog

środa, 4 marca 2015

Zaproś wiosnę do domu, czyli przegląd wiosennych inspiracji | Ładne rzeczy


Czujecie? To wiosna. Naprawdę ją czuć, nadchodzi. Pachnie wilgotnym powietrzem, rozpulchnioną ziemią i pączkującą roślinnością. Dni wyraźnie się wydłużają, przynosząc coraz więcej kolorów i słonecznego światła. Po długim zimowym letargu znowu chce się żyć! Budzi się ochota na wiosenne porządki i zmiany w otoczeniu, remontowanie, urządzanie, dekorowanie. Wychodząc wiośnie naprzeciw, w ramach serii Ładne rzeczy [KLIK] proponuję Wam dzisiaj przegląd wiosennych inspiracji. Zaprośmy wiosnę do naszych domów!


Wiosna w domu? Leniwy poranek w świeżej pościeli ...






... pyszne śniadanie zjedzone z kimś bliskim przy pięknie przygotowanym stole ...






... zdobiące dom kolorowe, świeżo cięte kwiaty ...






...  ulubione kąty przystrojone wiosennymi akcentami ...






... i mnóstwo wiosennych dekoracji!








To niesamowite, jak dodatki są w stanie odmienić wnętrze, prawda? Nadać mu nowy charakter, odświeżyć, zbudować nastrój. Patrzę na te zdjęcia i aż mi się chce udekorować dom, zaraz, natychmiast! Posprzątać, otworzyć okna, przynieść naręcza kwiatów, zadbać o kolorowe detale. Też tak macie? Jeśli tak, to dodam tylko, że dzisiejszy wpis powstał przy współpracy z serwisem Westwing, dzięki któremu mogłam pokazać Wam te piękne wiosenne aranżacje i to właśnie tam, do kopalni inspiracji, odsyłam wszystkich zainteresowanych wiosną w domu ---> KLIK

Jesteście gotowe na wiosnę? Zapraszacie ją w swoje progi? Jakie zmiany planujecie wprowadzić w swoich domach? Macie na oku jakieś ciekawe dekoracje, niebanalne dodatki, pomysły na wiosenny wystrój? Jakie wiosenne kwiaty kochacie najbardziej? Koniecznie dajcie znać, jak zwykle czekam na Wasze komentarze. Wiosna tuż tuż!

Buziaki,
Cammie.



39 komentarzy :

  1. piękne! szczególnie pierwsza sypialnia i talerzyk ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, mnie się szalenie podobają porcelanowe ptaki z ostatniego kolażu. W ogóle od dłuższego czasu mam słabość do takich ptaszków. Mam w domu kilka sztuk, różnych rozmiarów, i ciągle mi mało!

      Usuń
  2. Cammie nie chce nic mówić ale u mnie dziś padał śnieg (mieszkam nad morzem;)):D
    Muszę się wreszcie zabrać za mieszkanie. Ciągle się urządzamy (a już 2lata mieszkamy na stałe w naszym m;)) i coraz częściej brakuje mi właśnie dodatków, które dadzą ciepło i urok. Wcześniej gdy nie mieliśmy dziecka jakoś mi to nie przeszkadzało. Taki zabiegany panieńsko-kawalerski klimacik był do zniesienia. Nadal np. nie mamy stołu:P Jednak rodzina się powiększyła i czas chyba uporządkować parę domowych spraw związanych z wyglądem mieszkania.

    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M., do wszystkiego trzeba dojrzeć, do urządzania czterech ścian najwyraźniej też. Ja chyba właśnie dojrzałam do zagospodarowania sporej przestrzeni w przedpokoju, a cztery lata nie miałam na nią pomysłu :DDD

      Usuń
  3. Jedno słowo: TULIPANY... :D Kocham te kwiaty, szczególnie wzdycham do tych w oryginalnych odcieniach, typu burgund, zieleń, jakieś podwójne kolory...
    Ptaszki bardzo pofpodobne do ozdób z pokoju mojego i mojej mamy. :)
    Ja poczuję wiosnę chyba dopiero, gdy zasieję i wyrośnie mi rzeżucha. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alessa, a wiesz, że ja też pomyślałam dziś o tym, żeby wysiać rzeżuchę? Coś mnie w pracy naszło, w środku dnia :DDD

      Też bardzo lubię tulipany, najbardziej białe. Generalnie mam słabość do białych kwiatów i właśnie takie najczęściej kupuję, tulipany, goździki, róże, eustomy.

      Usuń
    2. No to musimy urzeczywistnić ten pomysł, bo też bym popatrzyła na kiełkującą rzeżuszkę.
      Białe kwiaty to dla mnie uosobienie stuprocentowej elegancji. I jejednocześnie miłe wspomnienie 18 białych róż na początek drogi w dorosłość. :D

      Usuń
    3. Piękne wspomnienie. A co do białych kwiatów, to opinie są różne, niektórym kojarzą się z pogrzebami :DDD Dla mnie to jednak najpiękniejsze kwiaty, szlachetne, i tak jak mówisz, eleganckie.

      Usuń
  4. Uroczy jest ten talerzyk w poziomki i świetne boho-siedziska! :-)

    Od pewnego czasu zaczynam dzień od gapienia się w materiały prasowe firm wnętrzarskich z wiosennymi kolekcjami. Tam jest tyle światła, zieleni, kwiatów... :-) (Robią te zdjęcia latem poprzedniego roku zwykle, cwaniaki, żeby tak działały na nas... ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Una, światło! To jest chyba słowo klucz. Kocham dobrze oświetlone naturalnym światłem pomieszczenia, tyle w nich życia, energii. Uśmiejesz się, ale to właśnie ilość światła w salonie sprawiła, że zdecydowałam się na zakup mieszkania. Weszłam na ten plac budowy, jakim wtedy był ten pokój, zobaczyłam to tańczące ostre światło i już wiedziałam, że to moje miejsce :)))

      Usuń
    2. Nie ma się co śmiać, ja ostatnie cztery lata mieszkałam praktycznie bez słońca w mieszkaniu, za to teraz od rana do popołudnia mam "lampę" - czuję się o niebo lepiej, nie mówiąc już o tak banalnej rzeczy jak robienie zdjęć na bloga ;)

      Usuń
    3. Mojito, rozumiem twój entuzjazm, przerabiałam brak słońca w jednym z wynajmowanych mieszkań, nazywałam je "dziuplą", to chyba mówi samo za siebie :DDD

      Usuń
  5. jezu, zakochałam się w tych talerzach z motylkami i... poziomkami? są genialne! kiedyś na pewno zadbam o to by doprowadzić mieszkanie do perfekcji takimi dodatkami... a póki co mieszkam z wynajmowanym, nie wiem jak długo tu pomieszkam, więc bez sensu. już nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiorra, doskonale rozumiem opory przed obrastaniem w rzeczy na wynajmowanym, ale kilka małych dodatków na pewno dodałoby twojemu miejscu charakteru, w jakiś sposób wyrażając przecież ciebie i twój styl. Czasem po prostu trzeba mieć coś swojego, dla zdrowia psychicznego. Parę lat mieszkania wynajmowałam, więc wiem, jak to jest. Albo kompletnie bez wyrazu, "uniwersalnie", albo jak śmietnik urządzony wszystkimi zbywającymi właścicielowi przedmiotami, najczęściej brzydkimi starociami. Cieszę się, że mam już ten etap za sobą.

      Usuń
  6. ale sie wiosennie zrobiło;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scarlet, prawda? Wiosno, przyjdź! :DDD

      Usuń
  7. Piękne. Wiosna to moja ulubiona pora roku. Przez ostatnie dni pogoda nas w Warszawie nie rozpieszczała więc chyba tym bardziej czas kupić kwiaty. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jane, ja przymierzam się do "odpalenia" balkonu, czas odmalować deski, skrzynki, pomyśleć, jakie kupić kwiaty ... Lubię to!

      Usuń
  8. Wiosna, wiosna ach to Ty! Piękności :)) Mnie od jakiegoś czasu nosi na zmiany. Ptaszki są urocze, sama bym je przygarnęła do swojego gniazdka :D

    Uwielbiam kwiaty! Wiosną prym wiodą tulipany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renia, ja dużych zmian nie planuję, remont miałam, jak pewnie pamiętasz, niespełna rok temu, ale na jakieś fajne dodatki mam ochotę się skusić :)))

      Usuń
  9. Takie niebieskie kwiatki miałam w ślubnym bukiecie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, mój był w odcieniach bieli i fioletu :)

      Usuń
  10. Pościel bardzo ładna, chociaż ja osobiście gustuję w bardziej zdecydowanych kolorach. Czarne krzesło na jednym ze zdjęć jest rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eva, też bardzo mi się spodobało!

      Usuń
  11. O widzę, że wróciłaś już do postowej normy w kwestii częstotliwości pisania. Gratuluję, że wszystko wreszcie udało się ogarnąć! Co do wystroju. Przekonałam się, że nic tak nie ożywia mieszkania jak świeże kwiaty. Od razu robi się tak ciepło, radośnie i elegancko jednocześnie. Jeśli więc nie mam pomysłu jak " zachęcić" męża do kupienia mi kwiatów w danym tygodniu to wtedy kupuję sama bukiet - wymiana raz w tygodniu przy odpowiedniej pielęgnacji wystarczy . Gdy zdarzy się dzień, że nie ma kwiatów, czuję jakby mi coś ukradziono w salonie, czegoś mi brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kate, to miłe, że zauważyłaś, faktycznie wracam do normy :)))

      Ja też zawsze staram się mieć w domu świeże kwiaty. W salonie obowiązkowo, często także w sypialni.

      Usuń
  12. Poczułam wiosnę. Dziękuję! :) Te zdjęcia są naładowane pozytywną energią. Aż mam ochotę kupić i urządzić mieszkanie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, do usług :))) Zima co prawda była łagodna (przynajmniej w moich stronach), ale i tak można mieć jej już dość.

      Usuń
  13. Wspaniałe inspirujące zdjęcia, koniecznie muszę sobie sprawić kilka nowych poszewek na poduszki z wiosennymi motywami :) Taki akcent od razu odmieni salon albo sypialnię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nika, jest tak, jak mówisz, w dodatku poduszki to ten element, który bardzo łatwo wymienić niewielkim kosztem, można więc co sezon pokusić się o coś nowego.

      Usuń
  14. na wiosnę chcemy ocieplić dom styropianem, teraz intensywnie myślimy nad kolorem elewacji, mamy szary dach i wstępnie myślałam o połączeniu z oliwkowym, co o tym myślicie? http://termoorganika.pl/wizualizer-kolorow#

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Emilia, cieszę się, że ci się spodobały!

      Usuń
  16. Ale mi świeżością zapachniało :) Uwielbiam te dekoracyjne klatki dla ptaków!

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Double-woman, coś szczególnie wpadło ci w oko? :)

      Usuń
  18. Skąd szklanki z kolorowym dnem? Śliczne są! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie pomogę, oferty na westwing są czasowe, nie mam pojęcia, co to była za marka.

      Usuń