beauty & lifestyle blog

niedziela, 21 czerwca 2015

Mój jedyny, czyli na niebiesko


O czym by napisać w takie piękne (bo wolne, pogoda niestety nie dopisuje) niedzielne popołudnie? W przyszłym tygodniu planuję kontynuować temat związany z pielęgnacją wymierzoną w przebarwienia, dziś w takim razie może coś lżejszego? Dawno na przykład nie pokazywałam żadnego lakieru do paznokci, a tak się składa, że akurat mam do zaprezentowania bardzo ciekawy kolor, Rimmel Salon Pro 411 Navy Seal. Na ten moment to mój jedyny niebieski lakier. Niebieskości szalenie podobają mi się u innych, jednak sama praktycznie na paznokciach ich nie noszę, w kontraście z moją jasną karnacją zwykle wyglądają po prostu sino. Tym razem jest inaczej, Navy Seal jest kolorem zgaszonym, dostrzec można w nim lekką domieszkę szarości, dzięki której bardzo dobrze komponuje się z moją skórą, nie podkreślając brzydko jej bladości. Choć sporo jaśniejszy, niezwykle przypomina mi 711 Punk Rock z tej samej kolekcji, jest równie przybrudzony i niejednoznaczny. Popatrzcie.




To ta sama rodzina kolorów, niebieski Navy Seal nie odbiega daleko od granatowego Punk Rock, oba odcienie straciły czystość na rzecz domieszki podobnej przykurzonej nuty.




Tak jak wspominałam, pomimo podziwiania takich kolorów u innych, ja sama rzadko czuję się dobrze z niebieskim lakierem na paznokciach, Navy Seal okazał się jednak wyjątkiem. Nie dość, że jestem zadowolona z efektu, jaki daje, to jeszcze zostałam parę razy skomplementowana :))) Gdyby był czystym, jaśniutkim błękitem, komplementu na pewno bym się nie doczekała, już prędzej porównania do topielicy ;))) A tymczasem "brudasek" robi robotę!




Do jakości Navy Seal nie mam żadnych zastrzeżeń, nadal podtrzymuję opinię, że Rimmel Salon Pro to jedne z najlepszych drogeryjnych lakierów (KLIK). 




Jeśli chodzi o Punk Rock, to wyrazem tego, jak bardzo go lubię, jest fakt, że mam już drugą jego buteleczkę. Nie wiem, czy w przypadku Navy Seal moja sympatia będzie równie mocna, ale wiele na to wskazuje :)




Jaki jest Wasz stosunek do niebieskości na paznokciach? Lubicie, nie lubicie? W jakie odcienie zwykle celujecie? Żywe błękity, nasycone kobalty, stonowane granaty? Dajcie znać, ciekawa jestem Waszych upodobań. Zdradźcie też, jak podoba Wam się Navy Seal. Wpisuje się w Wasz gust? No i co w ogóle myślicie o Rimmel Salon Pro, lubicie te lakiery tak samo jak ja? Piszcie, jak zwykle czekam na Wasze komentarze!


Buziaki,
Cammie.




66 komentarzy :

  1. ładny ten niebieski, nie mam go, ale punk rock mam i uwielbiam ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kropka, Punk Rock jest niepowtarzalny, też bardzo go lubię. Navy Seal ma w sobie coś takiego, co pomimo wyraźnie jaśniejszego odcienia bardzo mi go przypomina.

      Usuń
  2. Mam lakier granatowy, miałam go aż raz;) ogólnie nie czuję się w niebieskim, w ciuchach tylko granat, w innych się nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, jeśli chodzi o ciuchy, ja właśnie też najbardziej lubię granat, dobrze się w nim czuję, zwłaszcza w takim żywym, kobaltowym. Ma to wyraźne odzwierciedlenie w mojej garderobie.

      Usuń
  3. Średnio przepadam za niebieskim w ogóle ale tym kolorom ciężko odmówić uroku.
    Bardzo lubiłam lakiery z tej serii. Są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, ty i tak kojarzysz mi się głównie z lakierami Golden Rose :)))

      Usuń
    2. Hi hi hi :)
      Tak... to bardzo możliwe :) Miałam ich najwięcej, choć kolekcja AVON też jest dość spora ale jej jeszcze nigdy nie pokazywałam.
      Rimmel Salon Pro mam w swoim zbiorku chyba 4 kolorki :)

      Usuń
    3. Ja z avonu żadnego lakieru nie mam. Kuszą mnie, kiedy przeglądam katalogi, ale jakoś nigdy nie zdecydowałam się na zakup.

      Usuń
  4. Ja teraz zakochałam się w blueberry od BarryM - jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, z Barry M miałam tylko jeden lakier, sto lat temu. I właśnie niebieski był :DDD Kolorystycznie nie był dla mnie trafiony (prezent), ale pamiętam, że jakość miał świetną.

      Usuń
  5. Bardzo lubię zgaszone błękity na moich paznokciach, choć intensywny, czysty niebieski i kobalt też wyglądają na nich dobrze (: A na stopach jeszcze lepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lala, moje stopy są jeszcze bledsze niż dłonie, niebieski na stopach to nie jest w moim przypadku dobry pomysł :)))

      Usuń
  6. Bardzo lubię niebieskości na paznokciach, ale rzadko je noszę, bo nie znalazłam jeszcze trwałego i szybkoschnącego lakieru w tym kolorze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usta, temu nie mogę nic zarzucić :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Kejt, cieszę się, że ci się spodobał :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Maliniarka, tak, dla mnie to też jedna z jego głównych zalet :)

      Usuń
  9. Oba kolory są według mnie niesamowite! Napewno się w nie zaopatrzę, dawno nie widziałam tak ładnych niebieskości; typowe pastele nie bardzo mnie przekonują, zdecydowanie bardziej wolę kolory z nutami albo szarości, albo kobaltu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga, mamy podobny gust, dla mnie też właśnie takie są najpiękniejsze. Sporo mam takich brudasków, widziałaś tego posta? http://www.no-to-pieknie.pl/2014/04/brudaski-czyli-lakiery-z-domieszka.html

      Usuń
  10. Bardzo ładny, lubię u siebie granaty na paznokciach, podobają mi sie u kogoś niebieskie kolorki na paznokciach, ale sama na sobie średnio je widze, sama nie wiem czemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pirelka, grunt, to znaleźć "swój" odcień :)

      Usuń
  11. Niezbyt dobrze czuję się w niebieskościach, ale w zieleniach też. Nawet nie wiem jak to wyjaśnić, trochę jakbym miała wtedy dłonie, które nie należą do mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atqa, znam to uczucie. Z zieleniami też mam problem. I z żółciami. Zadziwia mnie popularność, jaką ostatnio zyskują te wszystkie wściekle żółte neonowe lakiery. Nie moja bajka.

      Usuń
    2. Jednak nie ma jak czerwień i róż :)

      Usuń
  12. Też mam tylko jeden niebieski lakier i to jeszcze "dostany", a nie kupiony :) Jakoś nie czuję się dobrze w tym kolorze. A Rimmel Salon Pro też bardzo lubię i Punk Rock mam w swoim zbiorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evelinn, na ten moment mam jeden, ale kiedyś miałam jeszcze jakiś błękit z vipery, taki smerfowy trochę. Na początku nawet mi się podobał, ale ostatecznie się nie przełamałam, uznając, że to chyba jednak nie dla mnie. Ale z uporem poszukuję odcienia niebieskiego, z którym poczuję się dobrze, czego najlepszym dowodem jest właśnie zakup Navy Seal :))) No bo te niebieskości u innych naprawdę mi się podobają, żałuję, że nie bardzo mi pasują.

      Usuń
  13. u mnie generalnie królują niebieskości - w każdym odcieniu :) a ten który pokazujesz bardzo oryginalny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Redhead, może właśnie dlatego dobrze mi się go nosi, czyste odcienie niebieskiego źle na moich paznokciach wyglądają.

      Usuń
  14. Bardzo lubię lakiery od Rimmel. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hair Casual, seria Salon Pro jest świetna, ciągle dokupuję nowe odcienie :)

      Usuń
  15. Fajne kolorki, ale jednak ten ciemniejszy bardziej do mnie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka, jest piękny, nie bez powodu zyskał taką popularność.

      Usuń
  16. Bardzo lubię tą serię lakierów, trzymają się lepiej niż Essie. Ja ostatnio jestem zakochana w pastelowych błękitach i mocnych różach:) Na jesień pewnie kupię Punk Rock.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vashti, mocne róże towarzyszą mi zawsze, to jedna z tych grup koloroów, które na paznokciach noszę najchętniej i najczęściej. Teraz moim faworytem jest buble gum od maybelline.

      Usuń
  17. lubię niebieskości, choć nie noszę ich zbyt często. t jest bardzo ładna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Simply, to może pora znaleźć sobie jakiegoś błękitka? Latem takie kolory wyjątkowo fajnie wyglądają.

      Usuń
  18. Na prawdę łądny, ale moja dłoń wyglądałaby na siną jakbym pomalowała tak paznokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usmiechnieteoczy, ten właśnie nie wygląda źle przy jasnej skórze, też się tego obawiałam.

      Usuń
  19. Przyznam szczerze, nie przepadam za niebieskościami. Jedynie ciemny granat bardzo lubię. Ale to u mnie.
    Na Twoich pazurkach ślicznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karti, dziękuję :) Ja też lubię granat :)

      Usuń
  20. oj nie, niebieski to zdecydowanie nie mój kolor ;) kiedyś nim był, dawno temu, jak byłam małą dziewczynką :D teraz nie pomalowałabym sobie paznokci na niebiesko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdowa, oj tam, oj tam, też tak kiedyś mówiłam, tylko krowa zdania nie zmienia :DDD

      Usuń
  21. Ostatnio nawet polubiła niebieskie lakier do paznokci a ten tutaj faktycznie prezentuje się niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robaczek, ja musiałam się długo do niebieskości przekonywać, ale na fali popularności takich odcieni i mnie w końcu wzięło :)))

      Usuń
  22. Woohoo, szałowy kolor! Nie znam tej serii, może sięgnę, skoro zachwalasz, choć takich nakrętek nie lubię, niewygodne... A z niebieskości mam matowy ciemny granat, miętkę, majtkowy błękit (wszystko GR, różne serie) i piaskowy OPI, który dość często gości na paznokciach u stóp (u rąk rzadziej, bo nie mam cierpliwości co chwilę zmywać).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FF, sporo tego :) Ale ty mi się właśnie kojarzysz z takimi marynarskimi, czerwono-niebieskimi kolorkami :)))

      Usuń
  23. A ja uwielbiam niebieskości na moich paznokciach i chętnie po nie sięgnę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiulcowa, w takim razie trafiłam w twój gust :)))

      Usuń
  24. Ja mam czerwień z serii Kate i uwielbiam je za krycie, trwałość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariola, ja mam nawet dwie czerwienie z tej serii, ciemną i jasną, hip hop po prostu uwielbiam, myślę, że będzie kolejna buteleczka :)))

      Usuń
  25. Odpowiedzi
    1. Marta, cieszę się, że wpadły ci w oko :)

      Usuń
  26. Lubię niebieskości na paznokciach ale rzadko po nie sięgam, niby dobrze się w nich czuję ale jak stoję przed wyborem to i tak wygrywa czerwień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mania, czerwień po prostu ma "to coś", co sprawia, że zawsze jest poza wszelką konkurencją.

      Usuń
  27. P.S. Navy Seal wyglada na Tobie bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeśli chodzi o niebieskości na moich paznokciach, to celuję w granat lub kobalt :) Próbuję od czasu do czasu czegoś jaśniejszego, ale to raczej nie moje klimaty. Twój kolorek bardzo mi się podoba, ale wiem, że skończyłoby się na jednym malowaniu i odłożeniu lakieru do pudełeczka.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie lubię niebieskiego na paznokciach... Róż rządzi ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violl, to prawda, nie ma jak róż (bądź czerwień), ale czasami lubię poeksperymentować :)))

      Usuń